Dodaj do ulubionych

Zmiana flory bakteryjnej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 21:07
Witam, lecę do Marmaris, boję się, że i mnie dopadnie zmiana flory
bakteryjnej. Jakie leki pomagają?Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • isabeau Re: Zmiana flory bakteryjnej 21.07.08, 21:26
      Polecam naturalne metody, a zwłaszcza regularne picie ayranu. Warto też na
      początku pobytu unikać zbyt bogatych w oliwę dań i bakłażanów.
    • Gość: Thaurus Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 21:29
      Nie boj sie, pamietaj tylko zeby nie pic wody z kranu (rowniez pod
      postacia lodu w drinkach) i zadne leki nie beda Ci potrzebne :-))
    • Gość: amaga Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 21:40
      Kilka dni przed wyjazdem zacznij brac dicoflor lub trilac lub inny. w aptece
      doradzą, jest ich mnóstwo. No i w trakcie pobytu też. Ja tak zrobiłam w zeszłym
      roku i było ok. Oczywiście w żadnym wypadku niebutelkowana woda (uwaga na kostki
      lodu do drinków, upewnij się, ze sa z butelkowanej wody), niemyte owoce, albo
      myte w kranówie... . W innytm miejscu tego forum pisałam, też o warzywach
      pływających w zimnym oleju (bakłażany, papryka i in.), przeciwko którym nasz
      układ pokarmowy stanowczo protestuje niezależnie od innej flory bakteryjnej
      • Gość: kachna Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.08, 21:49
        "nifuroksazyd"...jeśli masz "all inclusive" to nie przejadaj się -
        jedz tylko tyle by zapokoić głód... Widziałam Polaków którzy jedli 3
        razy więcej niż w Polsce tylko dlatego, że za było "darmo"...
        • dorotawilk1 Re: Zmiana flory bakteryjnej 21.07.08, 22:00
          Gość portalu: kachna napisał(a):

          > "nifuroksazyd"...jeśli masz "all inclusive" to nie przejadaj się -
          > jedz tylko tyle by zapokoić głód... Widziałam Polaków którzy jedli 3
          > razy więcej niż w Polsce tylko dlatego, że za było "darmo"...

          Jedli wiecej,bo moze im poprostu smakowalo.Nad morzem je sie z reguly wiecej,bo
          plaza,woda wspomagaja glod.My bylismy 4 razy z kolei w Turcji i jedlismy
          naprawde wszystko i nic nam sie nie przydarzylo.
          Ale jesli ktos jest nadto wrazliwy to radze wziasc leki przed wyjazdem na flore
          bakteryjna i podczas pobytu.Kazdy reaguje naprawde inaczej.Sa osoby jak my
          mogace pic napoje z lodem robionym z "kranowki" i popijac owoce woda i nic sie
          nie dzieje,ale sa osoby bardzo wrazliwe i to w pelni rozumiem.
          • Gość: Asia13 Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 07:29
            Co do jedzenia Polaków to wprost przeciwnie, widziałam Niemców
            nakładających ogromne ilości na talerze (nigdy wszystkiego nie
            zjedli) i pełne talerze arbuza nieśli do pokoju (po drodze trochę
            stracili bo im spadło)
            • Gość: janka Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: 194.127.8.* 22.07.08, 09:36
              E tam nasi sasiedzi z Rosji to dopiero nakladaja na talerze po
              brzegi a po torty to biegna jeszcze przed rozpoczeciem kolacji.
              Wot i zachlannosc!
            • sandra00 Re: Zmiana flory bakteryjnej 22.07.08, 09:37
              Po pierwsze to Polacy jedzą na all a Niemcy poprostu żrą zasiadają
              do stolika o 19,00 jak pora kolacji a kończą o 21,00 jeszcze
              wynosząc do pokoju a jak jest zupa o 23,00 na którą chodzą tylko oni
              to są w komplecie już przed 23,00 . Co do flory nic się nie martw
              nawet kostami lodu - w dobrym hotelu nic Ci nie będzie - jeżeli
              chcesz mieć leki ze sobą to weż nifuroksazyt , coś na jelita w stylu
              dicloflor , polecam jeszcze smectę i są takie krople na wymioty
              Vomitusheel !!! Nikomu z nas przez dwa tygodnie nie było a byliśmu
              duzą grupą moje malutkie dziecko piło napoje z lodem , soki z
              automatu i było zdrowe ! jeżeli już coś się stanie w hotelu jest
              codziennie lekarz !!!
              • dorotawilk1 Re: Zmiana flory bakteryjnej 22.07.08, 09:45
                Widzialam niemcow kulturalnie jedzacych zato ruscy to zarli i
                zostawiali pelne talerze jak niemogli zjesc. arbuzy to wysypywaly
                sie z talerzy a torty to znikaly w ciagu kilkunastu minut
    • Gość: muchos Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 11:35
      Podtrzymuje wszystko co pisali poprzednicy..apropos tabletek na
      zmiane flory bakteryjnej..ja zaczalem brac 4 dni przed wylotem i
      bralme 6 dni na miejscu i ani mnie ani syna 6 lat nic nie dopadlo..
      Ale takze wazne jest by na poczatku nie uzywac lodu nawet do
      drinkow...bo robiony z wody kranowej oraz surowych warzyw czy
      salatek i surowek z nich...bo takze sa myte na 99,9% w kranowce..
      No i nadmierne obzarstwo..nawet w Polsce konczy sie tak samo...
      Widzialem ludzi nieostroznych ktorzy ladowali na 1 dzien w
      szpitalu...tuz przed zabraniem do niego na kroplowki wiec...lepiej
      byc ostroznym..
      Raki, wodka, cola mysle ze takze pomagaja organizmowi przetrwac
      probe obzarstwa i flory bakteryjnej..
      • Gość: xenia Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 17:57
        Dzięki Wam bardzo, niestety będę w 3* hotelu i dlatego troszkę sie
        obawiam..zastosuję się do Waszych porad :)
        • Gość: Aśka Do Xeni IP: *.chello.pl 22.07.08, 21:41
          Droga Xeniu :):) nie ,ma powodu obawiac sie ze hotel 3* moze posiadac.... albo
          takowe zepsute wyzywienie posiada :):) duzy czynnik ma wysoka temperatura do
          ktorej raczej nie jestesmy przyzwyczajeni (wysoka temperatura i jedzonko ktore
          naprawde rozni sie nawet w przyprawianiu od naszego moze spowodowac takie
          dolegliwosci :) ..ale ja mysle ze bedzie wszystko ok dla spokoju zaopatrz sie w
          lekarstwa i po sprawie ..a wracajac do tego hotelu to nie niestety :):) tylko AZ
          i nigdy nie daj sobie wmowic ze hotele mniejsze czyli przewaznie 3 gwiazdkowe sa
          gorsze bo to nie prawda jest wiele plusow za takimi hotelikami NAPRAWDE Miłego
          wypoczynku i zdrowego:) Zycze
      • Gość: makia Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: 78.186.116.* 22.07.08, 19:20
        Szkoda, że nie wziąłeś ze sobą kontenera z jedzeniem i piciem !
        Jesteś typowym hipochondrykiem. Od lat jeżdżę do Turcji - wystarczy
        przestrzegac elementarnych zasad higieny i nie obżerac się.
        • Gość: muchos Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.08, 20:38
          Skoro tak piszesz widocznie nie widziales dzieci ktore zabierali do
          szpitala na kroplowki po calonocnym chorowaniu...wymioty i biegunki..
          Czy ja mowie by z czegos rezygnowac?..Mowie by co najwyzej nie
          przesadzac i ograniczac a nie eliminowac to co moze nam zaszkodzic..
          Wszak wybor jest tak duzy jedznia (my taki mialismy) ze niczego nam
          nie brakowalo a wrzucanie lodu do lodowatej pepsi nie jest raczej
          konieczne wg mnie...owszem gin z tonikiem jesli oba sa nie z lodowki
          moze byc obrzydliwy...:)
        • Gość: beti Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 20:42
          Ja sie nie obzeralam, higieny przestrzegalam i na 2 tygodnie pobytu
          caly drugi tydzien mialam zatrucie. Moje jedzenie skladalo sie
          glownie z arbuza bo nie moglam nic innego przelknac. Po powrocie do
          domu mi sie poprawilo, ale na nastepny wyjazd bralam lakcid przez
          caly pobyt. I nic mi nie bylo. Za to z moim chlopakiem bylo
          odwrotnie za 1 razem nic mu nie bylo. Za drugim razem przez 2 dni
          źle sie czuł. Nie ma reguły. A smecte czy jakies inne tego typu leki
          zawsze warto brac na wyjazd.
          • dorotawilk1 Re: Zmiana flory bakteryjnej 22.07.08, 21:01
            Za duzo bylo jedzonego arbuza i stad te problemy zoladkowe sie wziely. Nie ma to
            nic wspolnego ze zmiana klimatu!
            • Gość: beti Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 22:18
              Od arbuza to nie bylo bo zaczelam go jesc gdy juz nic innego nie
              moglam...Pilam wode butelkowana wzieta jeszcze z Polski. W czasie
              drugiego pobytu arbuza jadlam i nic mi nie bylo. A wtedy smecta
              ktora mi zawsze pomagala zawiodla. Na pewno trzeba uwazac na to co
              sie je, ale warto probowac tureckiego jedzonka:)
              • Gość: ola Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.static.akk.net.pl 23.07.08, 23:54
                my bylismy od 3 lipca na 2 tyg z 2 dzieci i nic nam nie było , dzieciom
                podawałam lekarstwo na florę bakteryjną , my nic nie bralismy i nic się nie
                działo , nie jadłam tych sałatek z sosami i na pewno nikt z nas się nie objadał ....
    • Gość: Magnus Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: 89.174.178.* 24.07.08, 09:10
      Za każdym razem, kiedy czytam posty na temat "flory bakteryjnej"
      bierze mnie pusty śmiech. Ludzie podchwytują temat zmiany flory
      bakteryjnej, rzucony przez biura podróży dla uspokojenia turystów,
      zamiast powiedzieć prawdę.
      Jestem mikrobiologiem i zaręczam, że to co w Egipcie zwą "zemstą
      faraona", w Turcji "zemstą sułtana", w Tunezji "zemstą Hannibala", a
      w Meksyku "zemstą Montezumy" (kto im te nazwy wymyśla?), nie ma nic
      wspólnego z florą bakteryjną organizmu.
      Nie mówię tu o bakteriach i mikroorganizmach chorobotwórczych,
      groźnych dla organizmu jak np. pałeczki Shigella, grupa Salmonelli,
      czy ameby, te można złapać wszędzie i zależą w dużym stopniu od
      stany higieny, dlatego jej przestrzeganie jest takie ważne, chyba że
      to mają na myśli BP mówiąc "inna flora bakteryjna" (w organizmie
      ludzkim może egzystować nawet 1000 gatunków nieszkodliwych, czy
      wręcz niezbędnych mikroorganizmów, więc te kilka/naście innych, pod
      warunkiem, że nie są szkodliwe, nie robią organizmowi różnicy).
      Nie będę się również wypowiadał na temat obżarstwa.
      Ale czy kogoś dopadnie biegunka, czy nie zależy głównie na reakcji
      organizmu na zmianę klimatu, zwłaszcza na cieplejszy. Flora
      bakteryjna pozostaje dokładnie ta sama ale może zmienić się jej
      ilość, którą organizm musi wydalić (nawet do 70% masy kałowej mogą
      stanowić drobnoustroje żyjące w przewodzie pokarmowym człowieka).
      Drugą istotną sprawą jest podatność na emocje (niektórzy dostają
      biegunki na samą myśl o podróży na drugi koniec miasta).

      Konkluzja: nie piszcie o "wodzie kranówie", lodzie, myciu
      zębów/owoców w tym kontekście, bo to nie jest gwarancją
      uniknięcia "zemst" ale nie jest całkowicie bez sensu, bo w znacznym
      stopniu zapobiega poważniejszym chorobom (czerwonce, salmonellozie,
      tyfusowi, itp.).
      Jeśli jednak mimo przestrzegania higieny kogoś taka zemsta dopadnie,
      niech nie wini "flory bakteryjnej" tylko swój organizm.
      Na zakończenie jest metoda na zminimalizowanie prawdopodobieństwa
      biegunki (I NIE SĄ TO BOŻE BROŃ PROBIOTYKI !!!-one jeszcze
      zwiększają ilość drobnoustrojów w organizmie). Jest to tzw. "mądrość
      ludowa" - alkohol i dla niepijących i dzieci napoje z zawartością
      kwasu fosforowego (np. cola) które naturalnie (zależy jak patrząc)
      redukują ilość bakterii.
      • Gość: ted Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 09:21
        Brawo - nareszcie cos kompententego i zgodnego z moimi
        doświadczeniami
        • Gość: ello brawo, za... IP: *.chello.pl 24.07.08, 11:01
          ..to, że wypowiedź kompetentna, czy że zgodna z doświadczeniami?

          A na poważnie: z moich doświadczeń również wynika, że przed sensacjami
          żołądkowymi dobrze zabezpiecza regularne picie alkoholu przed lub po każdym
          posiłku, oczywiście w niewielkich ilościach (dobrze sprawdza się np. wódka z colą).
          • Gość: uzu Re: brawo, za... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 11:20
            Brawo i za kompenencję w wypowiedzi i za zgodność tej wypowiedzi z
            moimi wieloletnimi doświadczeniami. Co do leczenia alkoholem - to
            masz rację - jedno zatrucie zastępujesz drugim ;)
      • gbujak74 Re: do Magnusa 24.07.08, 12:29
        A co mówi "mądrość ludowa" na temat dwuletnich dzieci. Co mamy im
        podawać? Codziennie cole?
        • Gość: magbar14 Re: do Magnusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:09
          hejka ja bylam w turcji u swojego chlopaka pilam wode z kranu mylam
          owoce i nic mi nie bylo wiec cos mi sie wydaje ze z tymi kostkami
          losu z wody butelkowanej to lekka przesada moja rada to wszystko w
          umiarze i nic nikomu nie bedzie.a co do lekow to najlepiej nie
          pamietam jak sie nazywaja to w takim niebieskim pudelku ze swiatlami
          drogowymi
          • Gość: Magnus Re: do Magnusa IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.07.08, 15:50
            Z piciem wody z wodociągów gdziekolwiek, bez choćby przegotowania
            jest trochę lekkomyślne.
            Dzieci na ogół lepiej znoszą zmiany klimatu i jeśli nie ulegną
            zatruciu wszystko powinno być dobrze.
            Ta metoda z alkoholem i colą to raczej dla dorosłych i młodzieży,
            dla dzieci nie odważę się proponować takich metod, nie jestem
            lekarzem pediatrą, a do takiego należy się zwrócić. Nawet gdybym był
            pediatrą nie polecałbym leku czy profilaktyki przez forum
            internetowe, bez zbadania.
          • Gość: Monia Re: do Magnusa IP: *.as.kn.pl 24.07.08, 17:14
            te tabletki to Taninal - potwierdzam skuteczność :-)
    • Gość: Monika Re: Zmiana flory bakteryjnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.08, 10:19
      Byliśmy w tym roku w Riwierze Tureckiej i zarówno my, jak i osoby poznane w trakcie pobytu nie odnotowały żadnych dolegliwości ze strony układu pokarmowego. A jedliśmy więcej niż zwykle (nie dlatego, że all, tylko z łakomstwa, bo posiłki były bardzo smaczne i ładnie podane) i nie przesadzaliśmy z alkoholem, ale jeśli już piliśmy drinka to raczej z lodem, który być może był robiony z wody z kranu. Słyszałam, i skłaniam się ku tej opini, że Turcja jest pod tym względem bezpieczniejsza od np. Egiptu. Na poprzednim urlopie byliśmy w Tabie i tam dopadła nas "zemsta" - zarówno u mnie jak i u mojego chłopaka trwało to jedną dobę, a leczyliśmy się antinalem (do kupienia na miejscu), który podobno ma taki skład jak nifuroxazyd (nie jestem pewna czy to prawidłowa pisownia), tylko jest silniejszym lekiem. Z jednym i z drugim nie należy przedobrzyć, bo wyniszczają florę bakteryjną.
    • Gość: kafa na bigunke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.08, 14:12
      polecam zwykla herbate. recepcjonista w hotelu w alanyii radzi, by
      zjesc sucha herbate lisciasta, przezuc i polknac na noc. rano
      powtorzyc i do sniadania pis tylko esencje herbaty. pomaga, bylam w
      stanie pojechac na calodzienna wycieczke:-D no i duzo coli pic ;-)
      • iwwo2 jedzenie w hotelach 30.07.08, 15:26
        Mam wrażenie, że dolegliwości żołądkowe dotyczą głównie osób korzystających z
        wyżywienia w restauracjach w "hotelach wakacyjnych". Jadając w knajpkach poza
        hotelami mam większą pewność, że jedzenie jest świeżo przygotowane. Zawsze też
        staram się zaobserwować jaka knajpa cieszy się największą popularnością wśród
        miejscowych. Nie stronię też od jedzenia "straganowego" nie tylko w Turcji, ale
        też w innych bardziej egzotycznych rejonach. Tak się żywiąc, nigdy nie miałem
        kłopotów żołądkowych.
      • Gość: Ania Re: na bigunke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 20:24
        niffuroksazyd proponuje :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka