Dodaj do ulubionych

kawał, ktory rozbawil Was do łez...

    • rozpuszczalnik Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 22.01.06, 21:27
      Wraca mąż po nocce zje..y do domu i widzi jak żona zjeżdza nago po poręczy
      M:Co robisz kochanie?
      Ż:Grzeje Ci pieroga !
      -----------
      Jedzie sobie dwóch znajomych pociągiem. Jeden Buła drugi Fifko. Jadą i jadą...
      czas im się trochę dłuży. Po sześciu godzinach podróży nagle Buła do Fifki:
      -Fifko, Fifko skocz po piwko! Ha ha ha...
      Fifko czerwony ze wstydu próbuje wymyślić jakąś ripostę. Głowi się, myśli,
      ale "Buła" mu się z niczym nie rymuje. Dojeżdżają do stacji, na której Buła ma
      wysiadać...(Fifko myśli intensywnie)...Buła ubiera płaszcz...(Fifko czerwony od
      wysiłku umysłowego)...Buła wychodzi na peron. Pociąg zaczyna jechać. Fifko
      zdesperowany otwiera okno i krzyczy:
      -Buła...Buła, ty ch..ju!
    • mamaiii Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 25.01.06, 11:46
      pośmiałam się i też coś dołożę

      Jedzie blondynka na motorze w czapce na głowie. Zatrzymuję ją policjant i pyta
      - pani nie wie, że na motorze to się powinno w kasku jeździć ? Mandacik będzie..
      a blondynka na to :
      - panie władzo, ja wiem ale zrobiłam ostatni taki test na bezpieczeństwo : z 12
      piętra wyrzuciłam kask i rozbił się w drobny mak a jak wyrzuciłam czapkę to nic
      jej sie nie stało...
      • photoart Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 29.01.06, 17:37
        Małżeństwo wybrało się na wczasy. Po drodze zatrzymali się na noc w hotelu.
        Rano poprosili o rachunek za dobę hotelową. Ku ich zdziwieniu zobaczyli, że
        rachunek opiewa na zawrotną sumę 3000 zł.
        - Dlaczego tak dużo? Przecież spędziliśmy tu tylko kilka godzin! - pyta mąż.
        - To jest standardowa stawka za nocleg - odpowiada recepcjonista.
        Małżeństwo zażądało spotkania z dyrektorem, który spokojnie wysłuchał zażaleń i
        stwierdził:
        - Proszę państwa, prowadzimy luksusowy hotel, jest on wyposażony w kilka
        basenów, wielką salę konferencyjną, saunę i solarium. Wszystko to było do
        państwa dyspozycji.
        - Ale my z tego nie skorzystaliśmy!
        - Ale mogli państwo! I za to trzeba zapłacić.
        Mężczyzna wyciąga wreszcie z portfela 300 złotych i wręcza dyrektorowi.
        - Przepraszam, ale tu jest tylko 300 zł.
        - Zgadza się.
        - Obciążyłem państwa rachunkiem opiewającym na 3000 zł.
        - Pozostałe 2700 zł to rachunek dla pana za przespanie się z moją żoną - mówi
        mężczyzna.
        - Ale ja nie spałem z pana żoną! - krzyczy dyrektor.
        - Cóż, była do pana dyspozycji
        ;)
    • pcat Jakie trzy rzeczy musi zrobić w życiu Chińczyk? 29.01.06, 22:58
      Buty, dzinsy i magnetofon.
    • ryfka84 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 30.01.06, 12:44
      Babka mówi do dziadka:
      - Hej, dziadek. Dziś jest nasza 50 rocznica ślubu, może byśmy się trochę
      zabawili w łóżku?
      - dobra babka! Idź do łazienki się przyszykuj, a ja pościelę łóżko.
      Babka poszła do łazienki, podmyła się trochę i tak patrzy na swoją osiwiałą
      cip.. myśli:
      - moja cip..uż nie jest taka jak kiedyś. Podmaluję ją na czarno, to będzie
      ładniejsza!
      Babka poszła do łóżka, a do łazienki przychodzi dziadek. Podmył się trochę i
      patrzy na swoję swlaczałą fujarę i myśli:
      - moja fujara już nie jest taka jak kiedyś. Wezmę 2 kredki i nitkę, i zwiążę to
      będzie sztywniejsza. Babka jest ślepa, nie zauważy!
      Dziadek poszedł do łóżka rozbiera babkę i mówi:
      - Babka, za kogo ta żałoba na twojej cipce?
      - Za tego fiu.. co żeś go na noszach wniósł!
      • naomi_15 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 31.01.06, 09:57

        Przychodzi facet do domu po pracy i chce coś zjeść. Żona się pyta:
        - Otworzyć ci puszkę?
        - Cipuszkę później, najpierw daj coś jeść.

        *****************************
        Idzie zakonnica ulicą i w pewnej chwili zachciało jej się siku. Po drodze
        zauważyła pub. Postanowiła wejść i skorzystać z ubikacji. Wchodzi tłum ludzi.
        Podchodzi do barmana i się pyta czy może skożystać z ubikacji. Barman się
        zgodził, ale ostrzegł ją że stoi tam posąg nagiego mężczyzny, który ma tylko
        listkiem zakryte przyrodzenie. Zakonnica powiedziała, że nie będzie się na
        niego patrzeć i poszła. Załatwiła się i wychodzi. W tym momeńcie wszyscy obecni
        zaczeli klaskać. Zdezoriętowana pyta się barmana o co chodzi. Barman wyjaśnia:
        - Widzi Siostra, zawsze kiedy się podnosi listek gaśnie światło...
        **************************
        rzychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
        - Byłem u dziewczyny...
        - I co, i co?
        - Waliłem caaaaaałą noc!
        - Łooo!
        - ...i nikt nie otworzył...
        ***************************
        Co robią jeże w fabryce prezerwatyw?
        - Kinder niespodzianki!
        *************************
        Młody plemnik pyta się starszego o to jak dochodzi do zapłodnienia. Starszy
        wyjaśnia mu, że najpierw musi przepłynąć kawał drogi, a jak dopłynie do drzwi
        musi zapukać i ładnie się
        przedstawić: "Dzień dobry jestem plemnik". Z za drzwi usłyszy " Dzień dobry
        jestem jajeczko", drzwi się otworzą, on wpłynie do środka i dojdzie do
        zapłodnienia. Po jakimś czasie doszło do wytrysku i młody plemnik płynie, tak
        jak mu starszy kolega kazał. Gdy dopłynął do drzwi zapukał i ładnie się
        przedstawił: "Dzień dobry jestem plemnik!"
        Ale w odpowiedzi usłyszał: "Dzień dobry jestem migdałek".
        ************************
        ;))) hihihi
    • megawacik bajka 02.02.06, 16:00
      Za górami, za lasami żyła sobie piękna, niezależna, pewna siebie księżniczka.
      Pewnego razu natrafiła na żabę siedzącą na kamieniu i przyglądającą się
      brzegom nieskazitelnie czystego stawu w pobliżu jej zamku.Żaba wskoczyła
      księżniczce na kolana i powiedziała:
      - Piękna Pani, byłem przystojnym księciem, aż pewnego razu zła wiedźma
      rzuciła na mnie urok. Jednakże jeden Twój pocałunek wystarczy
      abym znów stał się młodym, żwawym księciem, jakim byłem przedtem. Wtedy,moja
      słodka, weźmiemy ślub i będziemy razem z moją matką
      gospodarować w tym zamku. Tam będziesz przygotowywać mi posiłki, prać moje
      ubranie,rodzić mi dzieci, i będziemy żyli długo i szczęśliwie...
      Tego wieczoru, przygotowując kolację, przyprawiając ją białym winem i sosem
      śmietanowo-cebulowym, księżniczka chichocząc cichutko
      pomyślała: - No Qrwa, nie sądzę... I dalej przewracała skwierczące na patelni
      żabie udka w panierce...
    • kika_78 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 10:05
      O rany, nie mogę !!!

      Dorzucę coś:

      - Kochanie, wyrzuć śmieci !
      - Kurna, dopiero usiadłem !
      - A co do tej pory robiłeś ?
      - Leżałem ...

      Karolina


    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 11:53

      W czasie wizyty u dentysty dzwoni komórka pacjentki, która nie może rozmawiać.
      Kobitka bezradna. Dentysta w końcu się zlitował. Bierze komórkę:
      - Halo... Kto mówi?
      - Jak kto, kto mówi?! Mąż!
      - Aaaa... Mąż... OK., zaraz kończymy.... Żona tylko wypluje i natychmiast
      oddzwoni.
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 11:54
      Idzie Ahmed a przed nim jego żona.
      > - Ej, Ahmed, Allah nie tak uczył! W Koranie napisano, że żona musi
      chodzić
      > z
      > tyłu za mężem!
      > - Kiedy pisali Koran, nie było przeciwpiechotnych min. Naprzód Fatima,
      > naprzód...
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 11:54
      Żona pyta męża:
      > - Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł?
      > Mąż na to znudzonym głosem:
      > - Nie.
      > - To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł. Po chwili
      > znowu pyta męża:
      > - Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł?
      > - Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż.
      > - To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł. Następnie
      > pyta:
      > - A widziałeś pogięte 100 tys. zł?
      > Mąż na to zaciekwionym głosem odpowiada:
      > - Nie.
      > - To sobie zobacz, stoi w garażu...
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 11:55
      Małżenstwo z dwudziestoletnim stażem: żona krzata się w kuchni, mąż
      > cos naprawia. W pewnej chwili maż woła:
      > - Stara! Chodz na chwile!
      > - Co?
      > - Potrzymaj ten drucik.
      > Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
      > - I co?
      > - Nic, widocznie faza jest w tym drugim...
      >
    • aganiok32 i dla zakochanych :-) 03.02.06, 12:08
      Para zakochanych spaceruje po parku:
      - Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię..
      - A jak to się robi?
      - Hmm... a może przytul jak Abelard swą Heloizę..
      - A to jak?
      - Jak?! Srak! Czytałeś ty coś w ogóle?
      - Tak! Naszą szkapę?. Ugryźć cię może w dupę?
      • beataru Re: i dla zakochanych :-) 24.02.06, 23:52
        uhaha super!!!!
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 12:41
      Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie. Nagle wchodzi
      >> pacjent, w doskonałym nastroju, i pyta:
      >> - Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
      >> Na to opryskliwie lekarz:
      >> - Ma pan raka!
      >> - Jak to raka? A przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie!
      >> - Kamienie... A pod każdym kamieniem rak!
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 12:41
      Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie. Nagle wchodzi
      >> pacjent, w doskonałym nastroju, i pyta:
      >> - Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
      >> Na to opryskliwie lekarz:
      >> - Ma pan raka!
      >> - Jak to raka? A przecież wcześniej mówił pan, że to tylko kamienie!
      >> - Kamienie... A pod każdym kamieniem rak!
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 12:42
      Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie,
      >> gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie:
      >> - Czy mi się tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach?
      >> Pacjent spokojnym głosem:
      >> - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy
      >> sobie ból zadawali... Prawda, panie doktorze?
      >>
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 12:42
      W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół
      >> główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty
      >> i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać
      >kierownika.
      >> Przychodzi i mówi:
      >> - Panie kierowniku jakiś palant chce kupić pół główki sałaty. W tym
      >> momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc
      >> szybko dodaje:
      >> - A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
      >> Kierownik się zgodził, ale potem poszedł do sprzedawcy i mówi:
      >> - Chłopcze mogłeś mieć niezłe kłopoty dzisiaj, ale wykazałeś się
      >> opanowaniem i refleksem, potrzebujemy takich ludzi w naszej firmie.
      >> Skąd pochodzisz chłopcze?
      >> - Z Nowego Targu proszę pana
      >> - A dlaczego stamąd wyjechałełś?
      >> - Wie pan, to miasto bez przyszłości, same dziwki i hokeiści.
      >> - Hmmmm, moja żona pochodzi z Nowego Targu!
      >> - Taaaak? A na jakiej gra pozycji?
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 12:42
      Młody pirat pyta starego pirata:
      >> - Czemu masz drewnianą nogę?
      >> - Kiedyś płynęliśmy i nagle podpłynął rekin i odgryzł mi nogę.
      >> - A czemu zamiast prawej ręki masz hak?
      >> - Zdobywaliśmy kiedyś inny statek i marynarz, z którym walczyłem,
      >> chlasnął mi dłoń szablą.
      >> - A czemu nie masz jednego oka?
      >> - A bo spojrzałem w górę i akurat mewa mi narobiła prosto w oko.
      >> - Przecież od tego oka się nie traci.
      >> - No tak... ale to był mój pierwszy dzień z hakiem zamiast ręki.
    • aganiok32 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 12:43
      Do spowiedzi przyszedl facet i mówi:
      - Wybacz mi Ojcze, bo zgrzeszylem... strasznie przeklinalem i to w
      niedziele
      - No cóz... odmów 3 razy "Zdrowas Mario" i staraj sie uwazac na swój
      jezyk..
      - Ale ojcze chcialbym wytlumaczyc okolicznosci - otóz w niedziele
      zamiast do Kosciola wybralem sie z przyjaciólmi na partyjke golfa.
      Juz na pierwszym dolku nie wyszlo mi uderzenie i poslalem pileczke
      miedzy drzewa...
      - I to Cie tak zdenerwowalo, ze zaklales
      - Nie, poniewaz okazalo sie, ze pileczka szczesliwie upadla w
      miejsce, z którego mozna bylo oddac czysty strzal w kierunku dolka,
      ale jak podchodzilem do miejsca, w którym lezala pileczka nagle
      przybiegla wiewiórka, porwala mi ja i uciekla na drzewo...
      - I wtedy wlasnie zaklales
      - Nie, poniewaz zaraz potem wiewiórke chwycil orzel i odlecial...
      - I to Cie tak zdenerwowalo, ze zaczales klac?
      - Otóz nie, bo wiewiórka wypuscila pileczke, a ta spadla jakies 10 cm
      od dolka...
      - No i nie mów, ze ku.. spie..les to uderzenie?!
      • kika_78 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 03.02.06, 14:26
        Na rozprawie rozwodowej:
        - A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
        - Panie sędzio, ta cholerna baba życ mi nie daje, ciagle czegoś potrzebuje!
        - Prosimy o jakieś przykłady...
        - Proszę bardzo - w sobote wpadli koledzy na piwko. Siedzimy, gadamy, pijemy,
        słoneczko świeci, bo lipiec gorący, jak nie wiem, a ta jak nie zacznie znowu:
        wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę!

    • aganiok32 lekarz 03.02.06, 16:02
      W poczekalni siedziala kobieta z dzieckiem na reku i czekala na doktora.
      Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadal dziecko, zwazyl je i
      stwierdzil, ze bobas wazy znacznie ponizej normy.
      - Czy dziecko jest karmione piersia czy z butelki? - spytal lekarz.
      ..... Piersią - odpowiedziala kobieta.
      - W takim razie prosze sie rozebrac od pasa w góre. Kobieta
      rozebrala sie i doktor zaczal uciskac jej piersi.
      Przez chwile je ugniatal, masowal kolistymi ruchami dloni,
      kilka razy uszczypnal sutki.
      Gdy skonczyl szczególowe badanie, kazal kobiecie się ubrac i powiedzial:
      - Nic dziwnego, ze dziecko ma niedowage. Pani nie ma mleka!
      ... Wiem, - odpowiedziala - jestem jego babcia, ale ciesze sie, ze przyszlam.
      • disno król 03.02.06, 18:40
        skarzy się kolega koledz: - ja to nie mam życia jek tylko wyjdę na piwo z
        kolegami, wracam na paluszkach po cichutku a stara i zawsze usłayszy, czeka z
        wałkiem i przechlapane, bicie , wrzaski. Drugi na to - ja mam na to sposób.
        Wracam, drę się , drzwi z buta, i od progu się drę: gdzie jesteś mała, twój
        król seksu wrócił i ma ochotę na małe bara bara...śpi jak zabita.
    • bachaja Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 14.02.06, 22:12
      1. -Dobry rybaku, wypuść mnie- prosi złota rybka, a spełnię jedno Twoje
      życzenie.
      -Chcę miec interes do samej ziemi.
      Łup! Rybak nagle pada na ziemię.Obcięło mu nogi.
      2. Jak brzmi zdrobnienie od słowa "szczęśliwy"?
      - siusiam w śliweczki.
      3.Dlaczego na świecie jest wiecej ludzi niz małp?
      No łatwiej jest wleźć na d,,ę niz na drzewo.
    • moniazy Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 24.02.06, 17:08
      Buldog szczeka na jamniczkę siedzącą na parapecie okna:
      - No, zeskocz tu do mnie mała...
      - O, nie - odszczekuje jamniczka - potem będę miała taka mordę jak ty...
      • k-a-s-i-e-k Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 25.02.06, 00:37
        Rozmawiają dwaj kumple:
        -Wiesz...żonę trzeba w domu krótko trzymać.
        -Święta racja,góra 2-3 lata.

        no ubaw po pachy ;)
    • cala_w_kwiatkach Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 25.02.06, 23:48
      Trzech kolesi zastanawia sie jak rozdzielic miedzy soba skrzynke jabłek. Jeden
      rzucił pomysł, ze beda wymyslac wierszyki, kto wymysli ten bierze 1 jabłko.
      zaczyna pierwszy:
      - " Mickiewicz pisał wiersze, ja biore jabłko pierwsze"
      drugi mowi:
      - "Mickiewicz pisał wiersze długie, ja biore jabłko drugie"
      trzebi mysli, mysli i mowi:
      - "A ch...j wam wszystkim w d...e , ja biore jabłek cała kupe"
      • nightmare84 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 06.03.06, 21:50
        Widze ze nikt juz dawno tu nie pisal, wiec moze ja cos wrzuce po raz pierwszy :)
        Nie jestem pewna czy tego na 100% nie bylo, ale ryzyk-fizyk :) Z gory sorki za
        niecenzuralne slowa :P

        Pewnemu rolnikowi z dnia na dzień przestał stawać. Chłopina z rozpaczyzaczal
        pic, bic babe,generalnie popadł w stan depresji. Nic nie pomagalo.Jak mu wisial
        tak wisial. Jednak szczescie mu dopisalo i któregos dnia gdywracał od lekarza, w
        autobusie PKS-u podsluchal rozmowe o pewnym znachorze,który czynil wrecz cuda, a
        mieszkal niedaleko. Na drugi dzien byl juz poddrzwiami cudotwórcy. Ten wysluchal
        z uwaga opowiesci o problemach naszegobohatera i powiedzial:- Mam na to sposób.
        Dam ci malego trolla, którego zlapalem kiedys wNorwegii. Zabierz go do domu i
        daj mu jakas ciezka prace, Jak troll bedziezajety, to tobie bedzie Ci stal jak
        maczuga. Ale gdy tylko uwinie sie zrobota to znowu ci zmieknie i bedzie
        wisial.Chlopina troche niezadowolony wracal do domu, bo tak szczerze mówiac nie
        zabardzo wierzyl w zapewnienia znachora. Ale gdy wrócil postanowil
        spróbowac.Kazal trolowi skopac ogródek. O dziwo gdy ten wbil w ziemie pierwsza
        lopatestanął mu jak maczuga. Radosny chlop rzucil babe na lózko zaczal zdzierac
        zniej ubranie i...nagle wchodzi troll i mówi:- Skonczylem.Fiut wrócił do stanu
        pierwotnego.-Ku.. - wrzasnal chlopina - To teraz buduj garaz... Fiut znowu
        zaczal siepodnosic. Juz sie zabierał za babe.... a tu wchodzi troll.- Skonczylem
        - mówi z usmiechem patrzac na resztki erekcji swojegowlasciciela.Wtedy wstala
        baba i powiedziala cos na ucho trollowi, ten pokiwal glowa iwyszedl. Erekcja
        wrócila, rzucili sie na lózko i tak baraszkowali bezjedzenia i bez spania cale
        trzy dni. W koncu chlop zapytal z ciekawosci:- Jaką ty zes dala temu stworzeniu
        robote, ze juz trzy dni nie wraca?Kobieta pociagnela go za reke nad pobliskie
        jezioro.Podchodzą... patrzą ....a tam troll siedzi nad brzegiem jeziora caly
        wmydlinach wyciąga z wody chłopa kalesony, ogląda pod słońce i ze złościamruczy
        do siebie:- Ku.., caly czas żolte na dupie!!!!!!!!

        • magdaksp Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 16.03.06, 00:20
          krótki:

          -co to jest blondynka zakopana do połowy w ziemi?
          -automat do lodów.
          ...................................................
          i długi:

          dzwoni irlandczyk paddy do saddama husajna i mowi:-saddam tu mówi paddy
          strasznie mnie wkurzasz wiec wymyśłiłem ze szwagrem ze chcemy ci wypowiedziec
          wojne.
          -saddam na to:-no dobra paddy ale ilu masz żołnierzy?
          paddy :-no jestem ja moj szwagier i kilku kolegów z pubu.
          saddam:-ale ja mam armie liczącą 400tyś żołnierzy i milion sześćset ludzi moge
          powołac do wojska wrazie wojny.
          paddy odrobine strapiony:-wiesz co saddam to ja porozumiem sie ze znajomymi i
          zadzwonie.
          za kilka dni znowu telefon:-saddam,tu paddy z irlandii ja jednak chce ci
          wypowiedziec ta wojne.
          saddam:-ok ale jaki macie sprzęt?-
          paddy:-no jest pare kijów do golfa,kosiarka i traktor.-
          saddam:-ale ja mam 10tys transporterów opancerzonych i tyle samo czołgów.-
          paddy:-hmmm...wiesz co saddam to ja pogadam ze szwagrem i odezwe sie.-
          za kilka dni znowu dzwoni telefon :paddy:-saddam,tu paddy ja wsprawie tej
          wojny,wiesz rozmyslilem sie.-
          saddam zdziwiony pyta:-a zjakiego powodu?-
          paddy:-wiesz ,przeczytalismy ze szwagrem konwencje genewską i stwierdzilismy
          ze nie damy rady wyzywić dwóch milionów jeńców.-
    • poiuya Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 21.03.06, 23:09
      dlaczego zespol napiecia przedmiesiaczkowego nazywa sie PMS?
      Bo choroba wscieklych krow jest juz zarezerwowana.
    • clair_ap Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 13.04.06, 12:34
      Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie podczas długiego
      lotu z Nowego Jorku do Londynu.
      Prawnik bardzo znudzony, odwraca się w stronę blondynki i pyta
      > > >>> > "Czy chciałabyś zagrać ze mną w bardzo fajna grę?"
      > > >>> > Blondynka odmawia i odwraca się w stronę okna.
      > > >>> > Prawnik ponawia pytanie i dodaje " Za każdym razem jak nie
      będziesz znała odpowiedzi musisz mi dać 5$, jeśli ja nie będę znal
      odpowiedzi na Twoje pytanie tez zapłacę ci 5$."
      Blondynka odmawia grzecznie i znów wpatruje się w krajobraz za oknem.
      "No dobrze"- mówi prawnik - "Za każdym razem jak ty nie znasz
      odpowiedzi płacisz mi 5$, a jeśli ja nie znam odpowiedzi place ci 500$"
      Blondynka wciąż nie ma ochoty na grę, ale widzi że prawnik nie
      ustąpi, więc zgadza się mimo wszystko.
      Prawnik zaczyna "Jaka jest odległość miedzy ziemia a księżycem?".
      Blondynka bez słowa sięga do torebki i podaje mu 5$.
      Teraz jej kolej na pytanie.
      "Co wchodzi pod górkę na trzech nogach a schodzi z góry na
      czterech?" - pyta blondynka.
      Prawnik wyciąga swój laptop, szuka na różnych stronach
      internetowych, poci się, szuka dalej, wysyła maila z tym pytaniem do
      wszystkich znajomych prawników, w końcu zrezygnowany daje blondynce
      500 $.
      Blondynka bierze banknot, chowa do torebki i odwraca się w stronę okna.
      Prawnik pyta "JAKA JEST ODPOWIEDZ NA TO PYTANIE????????"
      Blondynka bez słowa schyla się po torebkę, wyciąga 5$, podaje
      prawnikowi i odwraca się o okna.
      • jadowitajola kawał obrazoburczy 23.04.06, 15:22
        Oświęcim.
        Do baraku wchodzi esesman i widzi, że jeden więxień się pakuje.
        -Co ty robisz?!-pyta zbulwersowany.
        Na to więzień:
        -Pie.. takie wczasy.
    • elunia66 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 25.04.06, 22:16
      Rozmawiają dwie przyjaciółki szatynka mówi do blondynki - Wiesz a Ala mówiła że
      jesteś głupia! Blondynka na to - to wiesz co powiedz tej Oli że jest głupia i
      wice wersa!!!
      ________________________________________________________________________________

      Balbina dostała nie wiedziała że dostała okres, wylazła na drabinę i rwie
      jabłka a Jaś trzyma drabinę i zagląda jej pod spódnicę. Wiesz - Balbina - ja
      medykiem nie jestem ale myślę że ci jaja urwało !
      • elunia66 Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 25.04.06, 22:17
        elunia66 napisała:

        > Rozmawiają dwie przyjaciółki szatynka mówi do blondynki - Wiesz a Ala mówiła
        że
        >
        > jesteś głupia i używasz słów których znaczenia nie rozumiesz !Blondynka na
        to - to wiesz co powiedz tej Oli że jest głupia i
        > wice wersa!!!
        >
        _______________________________________________________________________________
        > _
        >
        > Balbina dostała nie wiedziała że dostała okres, wylazła na drabinę i rwie
        > jabłka a Jaś trzyma drabinę i zagląda jej pod spódnicę. Wiesz - Balbina - ja
        > medykiem nie jestem ale myślę że ci jaja urwało !
    • la.mujer.loca Re: kawał, ktory rozbawil Was do łez... 26.04.06, 22:43
      Leży hipopotam w błocie i tapla się z przyjemnością. Podchodzi synek i prosi:
      -Tatusiu napraw mi rowerek.
      Hipopotam:
      - W tej chwili nie mogę syneczku
      Mały hipopotamek biegnie z płaczem do mamy. Hipopotamica idzie do męża i mówi:
      - Mógłbyś w końcu naprawić dziecku ten rowerek.
      Na to wkurzony hipopotam:
      - No jasne! Pier...lnę wszystko i pójdę naprawiać rowerek!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka