vicino7
19.02.14, 16:03
Witajcie,
Na wstępie napiszę, że nieco interesuję się ezoteryką i parapsychologią, niewielkie w tym doświadczenie mam - dlatego pisze, bo pewna sprawa mnie niepokoi.
Mam wrażenie, że los mojej matki jest odwróceniem mojego - jesteśmy na totalnie odległych biegunach jeśli chodzi o podejście do życia, doświadczenie itd. To akurat nic nadzwyczajnego, ale chodzi mi o to, że te właśnie przeciwne bieguny aż biją po oczach w sytuacji urodzenia dziecka. Zupełnie jakby istniała jakaś "przepowiednia", według której podąża przeznaczenie - i pisze to bez śmiechu, z sercem w gardle.
Objawy (ciężko je zwalić na przypadek - przeanalizowałam to).
- ja mam syna, ona córkę (jestem jedynaczką)
- mnie ojciec dziecka olał w ciąży, ona urodziła w małżeństwie otoczona bliskimi
- ja rodziłam dziecko w maju (cc) ona w listopadzie (naturalnie) - miesiącu na drugim końcu skali
- druga babcia mojego syna nie wiedziała o jego istnieniu, natomiast moja druga babcia (matka ojca) odchowała mnie od noworodka, bo moja matka nic nie umiała i się bała
- w ciąży moja matka miała męża i mieszkała w domu teściowej, po urodzeniu dziecka też
- ja w ciąży mieszkałam u mojej matki, mieszkam tam do tej pory
i było jeszcze kilka takich aspektów, niby mniejszego znaczenia
skąd mój strach?
otóż, gdy miałam 10 miesięcy zmarł ukochany ojciec mojej matki i ona przeniosła się z dzieckiem do domu swoich rodziców
i teraz mam schizę, że gdy mój syn skończy 10 miesięcy stanie się coś, co zmieni moje życie i będę zmuszona przenieść się z domu matki do miasta, w którym mieszka ojciec mojego syna, żeby los się dopełnił
Nie jestem trollem, przepraszam za "bełkot", ale wyjaśniłam najlepiej, jak umiałam.
wiem, że czasem zaglądają na forum osoby doświadczone w parapsychologii, napisałam właśnie po to, żebyście w miarę chęci i możliwości wybili mi z głowy te durne myśli
w skrócie- mam potężnego stracha, że mojej matce coś się stanie
nie mam żadnej rodziny poza nią, więc nie ma na to mojej zgody absolutnie
a może jest coś co mogę zrobić na odwrócenie czy przebłaganie losu?