werrka
23.09.05, 18:23
Siedzę w jakiejś ruderze-namiocie przyklejonej do normalnej kamienicy. Nagle pojawiają się trzy koty w kolorach szaro-czarnych(taki melanż w stronę brudnej czerni), brzydkie, jakieś takie oślizgłe, wredne, wrogo do siebie nastawione.Nie atakują mnie ale sibie na wzajem, ja wpadam w panikę, boję się ich nieprzytomnie. Nie wiem dlaczego ale we śnie miałam głębokie przekonanie, że to samiczki. Ta rudera, w kórej jestem, przyklejona jest do ściany kamienicy tuż obok schodów. Na mój krzyk schodzi po schodach mężczyzna, we śnie głębokie przekonanie, że kochanek i odpędził bardzo szybko jednego kota, w tym momencie dwa pozostałe dostały amoku i zaczęły się atakować prawie ocierając się o mnie. Tu się obudziłam...