Dodaj do ulubionych

Dziwna historia

05.02.06, 21:28
Muszę o tym napisać, bo aż mnie nosi. Tylko mnie przytrafiają się takie
historie jak z horrorów. Muszę zacząć od początku. Wszystko zaczęło się w
pięknym historycznym miejscu na imprezie artystycznej. Miałam tam nagrodę w
konkursie, ponieważ param się sztuką i mam już dość dużo osiągnięć. Impreza
trwała trzy dni. Muszę powiedzieć, że było fajnie i niesamowicie. Wielu
mężczyzn, wielu wielbicieli, co lubię. Podobal mi się taki jeden L – bardzo
przystojny mężczyzna. Spędzaliśmy milo czas. Zjawił się tam inny mężczyzna F.
Pamiętam, ze jak go zobaczyłam, poczułam się dziwnie. Nie był piękny. Potężny
facet z brodą w czarnym golfie. Od samego progu bardzo intensywnie zaczął
przyglądać mi się . Było w nim coś, czego nie umiałam do końca uchwycić.
Zastanawiałam się, kto to jest. Był to pewien znany twórca z dużym dorobkiem
artystycznym. To jego patrzenie się na mnie było żenujące, aż było mi
niedobrze. Jednak często faceci na mnie patrzą. Na drugi dzień przy śniadaniu
zaniepokoiłam się... doskonale wiedział kim jestem. Jego nazwisko też nie
było dla mnie obce – słyszałam o nim. Przed pójściem na dalszą imprezę znów
się na niego nadziałam... cały lęk ode mnie odpadł. Zagadywał mnie...
zaproponował, ze razem pójdziemy na tę imprezę. Był miły i sympatyczny.
Później wszyscy pojechaliśmy autokarem do pięknego palacu, związanego ze
znaną z historii rodziną. Mnie wciąż podobał się L., więc spędzałam czas z
nim. Jednak F. zapragnął się ze mną fotografować na tle dworu. Tam coś się
zaczęło dziać dziwnego, ze był L i szale wagi kołysały się przeciągając mnie
na F. Stawało się coś, że L. się ode mnie odsuwał, a zbliżał F.. Wieczorem na
kawę zabrał mnie już F., chociaż spotkałam się z L., ale ten szybko poszedł
spać. Wyszłam do recepcji i oczywiście nadziałam się na F. – tak jakby
wiedział, ze wyjdę z pokoju. Spotkaliśmy się, przyniósł dla mnie swoje
dzieła. Przy mnie pisał dedykacje. Pożegnał się ze mną, pocałował mnie w
policzki i mocno przycisnął do siebie – mówiąc, ze się odezwie. Jak poszedł i
otworzyłam książkę, znalazłam dedykację, której on nie pisał przy mnie:
składam hołd dla mojej urody i wdzięku. Cóż sobie mogłam pomyśleć, oto
spodobałam się facetowi.
Po wyjeździe urwał się mój kontakt z L. Przestał mnie kompletnie interesować,
zobojętniał mi totalnie. Natomiast zaczęła się korespondencja z F. Zaczął
podsuwać mi pomysły twórcze i możliwości, żeby przyspieszyć moją karierę.
Zaczęłam go wyczuwać telepatycznie. Silnie w postaci dziwnego gorąca, które
mnie owiewało. Strasznie mnie do niego ciągnie. Wgrywając zdjęcia z pałacu,
odkryłam że na pierwszym zdjęciu uchwyciłam coś. Jest pałac i z bok F. a nad
nim woal tajemniczej mgły. Uchwyciłam jakąś potężną silę. F zaczyna mną
manipulować – niby zainteresowany, a potem zimny i obojętny. Słyszę jego
myśli, aż wczoraj w nocy coś mnie wyrwało ze snu. Słyszałam swoje imię i
bardzo silne gorąco... aż wyskoczyłam z lóżka. Tak objawiają się jego myśli.
Zapewniam, że jestem normalna, nie mam omanów czy innych zaburzeń – jestem
bardzo wrażliwa, mam dużą intuicję, umiem stawiać karty. Dziwiło mnie zawsze,
czego taki wielki twórca chce ode mnie początkującej w sztuce. Narzuca mi
zadania do wykonania itp. Pilnuje mnie, sprawdza itp.
Dziś już nie wytrzymałam i zadzwoniłam do kolegi, który jest specem od
dziwnych zjawisk, sam praktykuje tajemne rzeczy, choć nie zajmuje się czarną
magią, ale zna różne rytuały. To co mi powiedział spowodowało, ze powietrza
nie mogłam złapać.
Dostałam ostrzeżenie, że F jest „czarnoksiężnikiem” i masonem, brzmi to
śmiesznie, ale do mnie takie osoby ciągną. Pochodzi z arystokratycznej
rodziny od pokoleń zajmującej się czarną magią, będącej w Loży Masońskiej.
Jest Czarnym Mistrzem. Podobno sobie mnie upatrzył, chce mnie przeciągnąć na
swoją ciemną stronę. Nie jest mną zainteresowany jako kobietą, bo według
mojego kolegi to homoseksualista, a w najlepszym przypadku biseksualista.
Udaje zainteresowanie mną, żeby mnie przeciągnąć. Mam być jego uczennicą.
Jestem przerażona... to nie są żarty. Było kilka rzeczy, które już mnie
zaniepokoiły. On już odsunął mnie od kilku osób. Nie dam mu się i nie
uzależni się od niego mojej kariery literackiej... Będę walczyć. Jednak wciąż
nie mogę uwierzyć, ze to może być prawdą. Może mój kolega się pomylił. Jak to
sprawdzić? W moich kartach nic nie ma... nic takiego nie pokazują. Jestem
skołowana. Bać się czy śmiać się z tego? POMOCY!!!!

Obserwuj wątek
    • marlena.skrabulska Re: Dziwna historia 05.02.06, 22:06
      Historia dziwna i obawiam się, że Pani kolega miał rację. Nie mam pewności co do Masonów, ale czarna magia i silne oddziaływanie na Panią ma miejsce na pewno.
      Dobrze by było, gdyby Pani zapatrzyła się w takie talizmany jak : magiczny krąg doktora Fausta, pieczęć doktora fausta lub piereścień doktora Fausta lub talizman Abraksasa. Mają bardzo silne działanie i wspomagałyby Panią w ochronie przed tym człowiekiem.
      Proszę też sprobować pomocy u Archanioła Michała i Gabriela, prosić ich o pomoc i zaraz dziękować za wsparcie. Zapalić codziennie białą i niebieską świecę w intencji tych próśb.
      jeśli Pani jeździ samochodem, proszę uważać za kierownicą i kupić sobie wizerunek lub talizman z św. Krzysztofem oraz pierścień Atlantów.
      I oczywiście odciąć się, wizualizować, że jest Pani w bezpiecznej kuli światła, kokonie, piramidzie, czymkolwiek co jest Pani sobie w stanie wyobrazić, a wokół Pani stoi cała gwardia potężnych aniołów, chroniących dostepu do Pani jako osoby i Pani podświadomości. Prosze poczuć się tam bezpiecznie i za każdym razem jak nastąpi jakis atak, natychmiast niech Pani "ucieka" w to miejsce.
      To chyba na tyle, może ktoś inny tez doradzi coś odpowiedniego.

      Pozdrawiam :)
      • sarna34 Re: Dziwna historia 05.02.06, 22:53
        Analizuję krok po kroku. Bardzo dziwnie się poczułam na widok tego mężczyzny.
        Nie jest piękny, a zawojował mnie. Coś silnie do niego mnie ciągnie. Nie chce
        mi się wierzyć, że on chce mi wyrządzić krzywdę w sensie np. wypadku, raczej
        zupełnie od siebie uzależnić. Pomaga mi w karierze, co prawda umiem o nią sama
        zadbać i mam pomysły, które nie zdradziłam mu. Nie jest to pierwszy człowiek o
        takich możliwościach, który ciągnie do mnie.
        • marlena.skrabulska Re: Dziwna historia 05.02.06, 23:10
          Tak, wiem, ze jest furtą do kariery i sukcesu, ale jakie będa tego koszty?
          Fatalne zauroczenie?
          Ta ostrożnośc za kierownicą nie jest z nim związana.
          Co do kariery, jeśli umie Pani zadbac o nią sama, to proszę to robić dalej :)
          • sarna34 Re: Dziwna historia 05.02.06, 23:18
            Dziękuję, ma Pani rację.
      • sarna34 Re: Dziwna historia 05.02.06, 22:55
        Mam pierścien Atlantów na palcu.
    • giovanna8 Re: Dziwna historia 05.02.06, 23:07
      Wydaje mi się, że przede wszystkim powinna Pani "pilnować" swojego EGO - ciemna
      strona przyciąga ludzi, których można skusić karierą, sławą, pieniędzmi, władzą.
      Niech się Pani przede wszystkim zastanowi, czego tak naprawdę Pani w życiu pragnie.


      • sarna34 Re: Dziwna historia 05.02.06, 23:17
        Dla mnie ważniejsza jest milość od kariery. Na szczęście on nie obiecuje mi
        milości.
    • sarna34 Re: Dziwna historia 05.02.06, 23:35
      Przypomnialo mi się, ze wpisując się do Księgi Gości podpisal się Belphegor -
      co oznacza diabla, demona albo upiora Luwru. Może to nie przypadek.
    • agentka_literacka Re: Dziwna historia 13.02.06, 15:39
      Jeśli mowa o talizmanach, ze swej strony proponuję jeszcze heksagram (pieczęć
      Salomona, jak zwą ten symbol w magii), który stanowi ochronę przeciwko złym mocom,
      jest też pomostem między naszą podświadomością a świadomym działaniem. Ja sama
      noszę go od jakiegoś czasu, i coraz rzadziej trafiam na "dziwnych" ludzi, co
      wcześniej spotykało mnie niemal na każdym kroku :).
      Życzę powodzenia i proszę się nie poddawać :)
    • michiko ja polecam medalik św. Benedykta- doskonale chroni 14.02.06, 13:52
      przed takimi osobami jak opisany facet i wszelką czarna magią.
      • sarna34 Re: ja polecam medalik św. Benedykta- doskonale c 14.02.06, 15:33
        Muszę powiedzieć, ze ten facet zerwal wszelkie kontakty ze mną. Cisza...
        możliwe, ze zawdzieczam to mojemu znajomemu, który odprawil jakieś
        oczyszczające rytulaly.
        Nie odczuwam, żadnych niezwyklych rzeczy. Na palcu mam pierścień Atlantów.
    • sarna34 Re: Dziwna historia 14.02.06, 15:42
      Mój znajomy mówi, ze ten groźny facet mógl się przyczaić, bo i on nie może go
      namierzyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka