Dodaj do ulubionych

Morderstwo....

10.03.06, 20:56
śniło mi się dzisiaj, ze zamordowałam kilkuletnią dziewczynkę i upozorowałam
jej wypadek. Cos okropnego...
Potem poszłam do lekarza,i opowiedziałam o swoim czynie, a ona powiedziała
mi, ze musze się przyznać co zrobiłam.
Ja się bałam przyznać, bo następnego dnia brałam ślub i nie chciałam stracić
tego mężczyzny. Lekarz mi powiedziała, że musze o tym powiedzieć, musze
wyjawić swój sekret.
Cały sen był w ciemnych barwach, bardzo ponury i przygnębiający...
Zaznaczam, ze nie mam narzeczonego..
co to może oznaczać?? strasznie przezyłam ten sen i nie wiem, co on mi chce
powiedzieć..
Obserwuj wątek
    • jeanne_ne Re: Morderstwo.... 12.03.06, 12:51
      Pani Marleno...co może oznaczać ten sen?
      Będę wdzieczna za odpowiedź.
      Dziękuję:))
      • anahella Re: Morderstwo.... 20.03.06, 05:50
        Nie jestem Marlena, ale mysle, ze wiem o co moze chodzic.

        Jest w Tobie strach. Strach, ze zrobisz cos glupiego (niedobrego) co moze
        zawazyc na dalszym zyciu.
        Slub nie musi oznaczac tu malzenstwa, raczej chodzi o nowy rodzial w zyciu.
        Pragniesz cos zmienic. Mezczyzna symbolizujacy narzeczonego moze byc nowym
        sposobem na zycie. Boisz sie jednak ze wykonasz falszywy ruch i zostaniesz
        osadzona.
        A moze zrobilas kiedys cos nieroztropnego i uwazasz ze to przekreslilo szanse na
        nowe zycie? Jesli tak, to niepotrzebnie. Kazdy ma prawo do kolejnej szansy.

        W sumie nie znam sie dobrze na snach, ale ten, o ktorym piszesz dla mnie byl
        naprawde bardzo wyrazisty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka