Dodaj do ulubionych

Szukam pomocy

13.01.08, 17:16
Witam!!

Nie będę się rozpisywać bo było by tego zbyt wiele.

Napiszę tylko że od wielu lat cierpię bardzo z powodu zaburzeń
lękowo-depresyjnych.Długoletnia psychoterapia niewiele pomogła.Po lekach czuję
się jeszcze gorzej.Teraz jest mi bardzo ciężko, niemalże przez cały czas się
boję i mam ataki paniki.Nie żyję tylko wegetuję.Pragnę spokoju.
Czy znacie kogoś kto mógłby mi pomóc?Co jeszcze mogę zrobić by sobie pomóc.
Bardzo dziękuję za radę.
Obserwuj wątek
    • urmila Re: Szukam pomocy 13.01.08, 18:57
      Myślę, że powinnaś udać się do bioterapeuty... Nie wiem w jakim mieście mieszkasz...
      • karmen1979 Re: Szukam pomocy 13.01.08, 23:16
        Mieszkam w lubelskim
        • ag_at5 karmen 14.01.08, 20:19
          odbierz poczte.

          Pozdrawiam:)
          • ag_at5 Urmila 15.01.08, 13:24
            Przepraszam Urmilo, tak malo eleganckie wydalo mi sie
            to 'wychodzenie na strone'...
            Zapytalam Karmen, czy byla przebadana w kierunku:
            www.candida.info.pl/
            Moze komus sie przyda ten link.

            Pozdrawiam bardzo serdecznie:)
    • jarty Re: Szukam pomocy 14.01.08, 10:18
      kiedy wchodzi się na górę, tuż przed zdobyciem szczytu, tuż przed
      osiągnięciem celu, przychodzą najgorsze chwile, zwątpienie,
      zniechęcenie, poczucie nieskuteczności...

      na tym polega dążenie do celów i osiąganie ich, na pokonaniu
      ostatniego etapu

      z tego co piszesz, korzystasz z porad psychologa i farmakologii od
      psychiatry, porozmawiaj o tym z tym psychologiem, bo te dwie sprawy
      się wykluczają, a przynajmniej, farmakologia ma wpływ na wydłużenie
      wszystkiego

      żadne leki nie służą wyleczeniu, a jedynie pomagają przetrwać w
      stanie choroby, znieczulają nas na jej objawy, a nie pozbywają
      • azza4 Re: Szukam pomocy 14.01.08, 11:37
        Tak sie zamslilam nad tzm co napisales i...dodaly mi otuchy te
        slowa.Watpie coraz bardziej w to,ze lekarze pomoga mojemu dziecku.Po
        poprawie wszystko wrocilo do punktu wyjscia a nawet jest gorzej.Moze
        to wlasnie poczatek konca problemow??!
        • ag_at5 azza4 14.01.08, 12:31
          Probowalas zmienic lekarza?

          • azza4 Re: azza4 14.01.08, 13:21
            Tutaj gdzie mieszkam,w Holandii jestesmy pod opieka podobno
            najlepszego specjalisty.Jestem troche ograniczona przez meza.On jest
            Holendrem i ciagle walcze jak nastepuje kryzys,wybucham,ze jade z
            mala do Polski a tutaj to barbarzyncy a nie lekarze.On mowi,ze
            jestesmy w najlepszych rekach.Potem sie uspokaja i mysle,ze przeciez
            nie ma gwarancji,ze w Polsce jej pomoga.Nie mamy pieniedzy,a w
            Polsce wiadomo,trzeba bedzie placic za wszystko.Tutaj wszystko
            pokrywa ubezpieczenie,a sama masc,ktora mamy na dwa dni kosztuje
            12euro.Jedno jest pewne...medycyna polska a tutejsza to dwa rozne
            swiaty,na korzysc polskiej oczywiscie.
            • ag_at5 Re: azza4 14.01.08, 13:44
              Sa fora medyczne, na ktorych mozesz podac historie choroby, sposoby
              dotychczasowego leczenia, wyniki badan i poprosic o wskazowki.
              Chocby to: www.informed.com.pl/ - jesli nie wejdziesz od
              razu na forum - to nacisnij tekst na pierwszej stronie "masz
              problem, pytaj lekarza" - po prawej stronie na gorze.

              A potem porozmawiajcie z holenderskim lekarzem prowadzacym o
              sugestiach polskich lekarzy.

              Pozdrawiam:)
              • azza4 Re: azza4 14.01.08, 14:10
                Dziekuje.Wyslalam Ci wiadomosc na priva.
            • flowerbomb5 Re: azza4 15.01.08, 07:41
              Mieszkalam 9 lat w Holandii i wiem jak jest z tamtejsza sluzba
              zdrowia. Nie do konca zle, ale dobrze byloby zasiegnac drugiej
              opinii u lekarza w Polsce, moze przy okazji wizyty u rodziny, czy na
              swieta.
              Wrocilam z emigracji do Polski i musze stwierdzic ze w Polsce zmiany
              poszly na gorsze, tzn sluzba zdrowia rowna do zachodu, niestety nie
              jezeli chodzi o wyposazenie szpitali i fachowosc. Duzo mlodych
              zdolnych lekarzy wyemigrowalo na zachod. Z trudem bo z trudem ale
              ciagle mozna znalezc specjaliste z prawdzwego zdarzenia, ale sie
              trzeba troche natrudzic. Czasem warto.
              • azza4 Re: azza4 15.01.08, 09:00
                Zasiegalam opini lekarza.Wprawdzie przez internet ale zawsze to
                cos.W zasadzie podobnie leczenie by moglo wygladac z jedna
                zasadnicza roznica.Wedlug polskiego lakarza przypadek wymaga
                natychmiastowego dzialania poniewaz nastapil krwotok wymagajacy
                transfuzji i istnialo ryzyko powtorki.A Holendrzy jak wiesz maja
                czas na wszystko i chodzilismy z takim ryzykiem 2 miesiace.A ryzyko
                bylo bo nauczyli nas krew tamowac (zamiast dzialac!!!)i
                powiedzieli,ze krew idzie spontanicznie.Takze jak rano znajdziesz
                dziecko w kaluzy krwi niezywe to prawdopodobnie tez powiedza ,ze
                alles goed,tyle tylko na innym swiecie sie znalazla.Na szczescie ten
                koszmarny etap juz minal.A obecnie leczymy sie podobno u glownego
                specjalisty od naczyniakow w Holandii,w amsterdamskiej AMC.
                Najciezsze przypadki laduja u niej.Dalej to juz zagranica.Teraz juz
                nie popuszcze na wizycie.Na kazde pytanie co dalej jest wzruszenie
                ramion i ,ze zobaczymy.Zreszta tu taka moda,ze lekarze nie informuja
                o wynikach tylko mowia,ze albo jest dobrze albo zle i statystycznemu
                Holendrowi to wystarcza.Nigdy wiecej lasera,nie zgodze sie i chce
                znac mozliwe dalsze opcje leczenia.
                Szpitale sa faktycznie piekne,sprzet najwyzszej klasy,ale
                kompetencje lekarzy w porownaniu do lekarzy ze wschodu sa marne.Ale
                co sie dziwic jak w holenderskiej edukacji wiecej zabawy i
                przyjemnosci niz nauki.Wszystko ma byc tu latwe,lekkie i przyjemne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka