Dodaj do ulubionych

Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta

31.01.08, 14:50
Witam, czy ktoś był u tego bioenergoterapeuty? Mam problem
zdrowotny, który został zdiagnozowany przez tego pana prawidłowo.Nie
wiem jednak czy wizyty u niego mi pomogą.
Obserwuj wątek
    • angelbell Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 31.01.08, 17:39
      Zostaje sprobowac w takim razie.Nie kazdy bioenergoterapeuta na
      kazdego pacjenta tak samo oddzialuje.Skoro dobrze zdiagnozowal to
      moze nie zaszkodzi sprobowac, najwyzej szybko sie spostrzezesz , ze
      nie ma takich rezultatow jak powinno byc i zmienisz go na kogos
      innego.Jego zaleta jest to, ze jednoczesnie jest lekarzem wyuczonym
      na akademii medycznej a nie samozwanczym cudotworca.
      • ciapek-1 Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 01.02.08, 10:25
        właśnie też to samo chciałam podpowiedzieć ,że jest nie tylko bioenergoterapeutą
        ale również lekarzem i to jest chyba atutem.
        • ewagorak Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 13.02.08, 11:01
          Ja tego człowieka nie polecam!
          • iwonka7775 Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 24.02.08, 05:43
            Tu jest przedruk z innego forum
            Dr Henryk Słodkowski - ODRADZAM - pic na wodę :(((
            sarulja 15.02.08, 00:29 Odpowiedz
            Jestem zniesmaczona po dwóch wizytach u dr Słodkowskiego - przyjmuje
            raz w
            miesiącu w Centrum Medycyny Naturalnej w Katowicach. Wybrałam się do
            niego,
            gdyż czytałam o nim pewien pochlebny artykuł w necie - niestety, nie
            zwróciłam
            uwagi, że opisywane są przypadki wyleczeń sprzed wielu lat :((( To
            co teraz
            uprawia Słodkowski to niesmaczna kpina! Koszt wizyty to 100zł i
            trzeba je
            zapłacić PRZED wejściem do "gabinetu". Słodkowski nie zadał mi nawet
            jednego
            pytania - z jakim problemem przyszłam. Kazał usiąść i zamknąć oczy.
            Po
            trzydziestu sekundach stwierdził "dziękuje Pani - to wszystko". Na
            moje
            pytanie o mój stan zdrowia i gdy powiedziałam mu, ze mam cystę na
            jajniku -
            stwierdził, ze jak dopłacę kolejne 100zł to jeszcze dwa razy mnie
            teraz do
            siebie zawoła i podziała na mnie swoją energią. Powiedziałam, że nie
            mam 100zł
            przy sobie. Dosłownie widziałam jak się wkurzył. Niby spokojnie, ale
            wycedził,
            że jak mogłam przyjść - cytuję:" - NIEPRZYGOTOWANA - " i
            zaproponował pójście
            do bankomatu. Pomyślałam, że jak już i tak wywaliłam stówę to może
            pomoże mi
            jak jeszcze za chwilę dwa razy mnie przyjmie. Wyszłam i poszłam po
            kasę... .
            Wróciłam, zapłaciłam miłym paniom w recepcji. Kolejne dwie wizyty
            trwały też
            nie dłużej niż po minucie. I Słodkowski stwierdził, ze muszę przyjść
            znowu.
            Jezu - wyszłam zniesmaczona, ale... kurczę... za miesiąc - 4 lutego -
            poszłam
            do niego raz jeszcze. I powtórzyło się identycznie. Coś mnie
            podkusiło i
            uchyliłam powieki, gdy niby działał na mnie swoją energią. Facet
            nawet na mnie
            nie patrzył. Siedział do mnie bokiem :( W sumie zarobił na mnie
            400zł. Może on
            i kiedyś miał jakąś moc uzdrawiającą, ale teraz liczy się dla niego
            tylko
            kasa. Na koniec jeszcze mnie zapytał... czy jestem przygotowana
            finansowo na
            zakup lekarstw. Jeśli nie - to nic mi nie przepisze. Naprawdę
            odradzam pójście
            do niego. Ja czułam się po prostu pozbyta i oszukana. Słodkowski
            pracuje bez
            kasy fiskalnej. Panie w recepcji wypisują niby rachunek, ale bez
            żadnej
            pieczątki czy numeru... . Byłam tam o dwa razy za dużo :(((((

            • romantyczna_rybka78 Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 04.03.08, 14:09
              Byłam u tego Pana dwa razy i już dziękuję za jego "uzdrawianie".
              Wizyta trwa góra 2-3 minuty, a "uzdrawianie" minutę. Na drugiej
              wizycie spytał mi sie ile jeszcze zostało ludzi w poczekalni. Jak
              powiedziałam, że dosyć dużo, zrobił niezadowoloną minę. Od razu
              straciłam do niego zaufanie, po takim traktowaniu klientów...chciał
              mi również przepisać lekarstwo za 150 zł, ale powiedzialam mu, że na
              moją dolegliwość nie pomoże, więc machnął ręką i dał spokój :)żarty
              i naciąganie ludzi
            • agga-net zwykły oszust!niech sie tymi pieniedzymi zrzyga! 14.04.08, 10:00
              Powiem tylko ze pan ten byl z wizytą 3 minutową (250 zł) u cięzko chorego
              pacjenta, juz na samym wstępie chcial sprzedac swoje leki (tylko 80zł), wszyscy
              domownicy odnieśli wrażenie ze to zwykły oszust i hochsztapler!pacjentowi nic
              nie pomógł,nadal jest jak jest!
              temu oszustowi życzę żeby sie kiedyś pieniedzymi udławił!
              Proszę uważajcie, nie warto wydawać jakkolwiek pieniędzy jakimś bezdusznym
              sukinsynom, bo to i tak na zdrowie nic nie pomoże,tylko człowiek lżejszy od
              pieniędzy sie robi.Ale nauka kosztuje :(((
    • zdiwonsaj Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 26.03.08, 15:03
      Ten pan dawniej nazywał się Zukermann i przechrzcił się na Słodkowski (osobiście
      nic nie mam przeciwko żydom), znam go osobiście od wielu lat, kiedy bylem już
      doświadczonym bioenergoterapeutą z 10 letnim stażem, ten pan jako początkujący
      podlizywał się ordynarnie, aby zdobyć sposoby uzdrawiania. Potem napisał książkę
      dzięki czemu zyskał rozgłos, energetycznie niczym sie nie różni od zwyklego
      faceta. Poprostu nie chciało mu sie być lekarzem, który tyra od świtu do nocy no
      to się przeklasyfikował na bioenergoterapeutę, kóry za machnięcie ręką bierze
      dużą kasę.
      Jest typowym przykładem fenomenu "medialnego uzdrawiacza" i tym sposobem
      wyzwalał na początku energię w swoich pacjentach, nic ponadto.
      O ile wiem Izba Lekarska zabrała mu prawo do wykonywania zawodu lekarza.
      Dlaczego będąc złym lekarzem, ma być dobrym uzdrawiaczem? Pod rozwagę!
      • iwonka7775 Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 13.04.08, 07:08
        "że jest nie tylko bioenergoterapeutą ale również lekarzem i to jest
        chyba atutem." Dokładnie, dzięki temu może więcej kasy wydżeć
        naiwnym. Co można zrobić w ciągu 2 minut ???

        • 2-ewelina Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 13.04.08, 14:32
          Wierzę w bioterapie,ale nie wierze w dwu minutowe seanse. Jeden z bardzo znanych
          bioterapeutów trzy lata temu brał po 100zł z "seans" trwajacy GÓRA 3 min!!!!
          Gdzie oni maja serce? A gdzie ludzie maja rozum!!!
          • iwonka7775 Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 13.04.08, 15:02
            Pan S. jest właścicielem sieci klinik Noy (Inowrocław, Łowicz,
            Kalisz, Kluczbork, Poznań). Informacja pochodzi z internetu. Zdążył
            już się nachapać.
            • angelbell Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 14.04.08, 15:18
              Ehh szkoda w takim razie, ze w te strone poszedl gdzie chyba nie
              powinien :(.Kilka lat temu ( jakies ze 3-4)wyleczył dziecko mojej
              znajomej choc medycyna oficjalna rozkladala rece nie mogac nawet
              dokladnie ustalic zrodla choroby. W 3-minutowe seanse nie wierze nic
              a nic (znaczy w ich skutecznosc). Jesli tak jest rzeczywiscie to ow
              pan w nieciekawe rejony podazyl :(.Rynkowe.
              • elianaa Nie polecam!!! 25.04.08, 02:10
                Nie polecam tego Pana jesli chodzi o choroby nowotworowe- u wielu osob w tym u
                mojej mamy po wizycie u niego nowotwor zaczal sie rozwijac znacznie szybciej-
                byc moze ow Pan nie do konca potrafi swoja energie uzywac. Natomiast znam
                osobiscie osoby ktorym pomogl. Ciotce pomogl przy chorobie stawow np. Ale jesli
                chodzi o nowotwor to radze trzymac sie od niego z daleka.
                • trigonela Polecam 13.05.08, 14:29
                  Bardzo dobry lekarz z wykształcenia medycyna konwencjonalna
                  +niekonwencjonalna..doświadczenie+wiedza wiedzy .Nie tylko jakiś tam doktorek.
                  "byc moze ow Pan nie do konca potrafi swoja energie uzywac."
                  Trzeba sie zawsze zastanowić co sie pisze i gdzie.
                  ...."po wizycie u niego nowotwor zaczal sie rozwijac znacznie szybciej-"
                  Ręce opadają.
                  Poczytaj na temat nowotworów,niektórzy pielęgnują go sobie sami,albo ich
                  najbliżsi.I nie szukaj winy u kogos kto chciał pomóc.Czytaj "Triumf
                  zycia"Dr.C.Simonton
                  Czytac i więcej wiedzieć i przepros za nie przemyslane słowa Dr.H.Słodkowskiego.
                  rzucone w eter...po przeczytaniu
          • at.ena Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 02.05.08, 23:52
            nie znam wspominanego doktora, chcę tylko zaznaczyć, że czas zabiegu w
            bioterapii nie ma żadnego znacznia. to może się wydawać dziwne ale tak właśnie
            jest...
            • s_h_a_m_a_n Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 11.05.08, 21:13
              Jeśli czas nie ma znaczenia, to po co wogóle chodzić do niego, wynika z tego, że
              jak boenergoterapeuta kiwnie palcem to już jesteśmy zdrowi?
              Dawno takiego bełkotu nie słyszałem!
              • ewajanson-on-line Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 14.05.08, 22:11
                he he he pewnie wystarczy wymówić jego imię już teraz.
      • ewajanson-on-line Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 14.05.08, 15:53
        Zdiwonsaj, jak to jest możliwe, że przez tyle lat ten człowiek utrzymał się w
        tej branży?
        • zdiwonsaj Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 14.05.08, 21:55
          Dlaczego sie tyle lat utrzymał, to proste wie gdzie i komu jak naciskać na jakie
          guziczki. Wyrazilem tylko opinię na temat tego pana, więcej nie chcę się
          wypowiadać, osobiście nic do niego nie mam. Mnie żadnej krzywdy nie zrobił. Są
          ludzie, którzy widocznie potrzebują właśnie takich Heniów.
          • ewajanson-on-line Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 14.05.08, 22:11
            Wiesz co, zdiwonsaj, jakbym ja miała chore dziecko i ktoś za 3 minuty by mi
            zaśpiewał 250 pln, wybierając się do drzwi zaraz, to nawet nie pytaj, co ja bym
            mu zrobiła.
            Toż to jawne kpiny ze wszystkiego są!!!!!!!!!
            • karocin Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 09.10.08, 11:09
              A to ciekawe, że za seans nad dzieckiem ktoś zapłacił 250zł?! Ktoś
              kto ma chore dziecko szuka wszędzie pomocy, gdzie to możliwe. Ja
              osobiście byłam u Pana Słodkowskiego. Zadałam pytanie czy jest w
              stanie pomóc mojemu dziecku, odpowiedział, że tak. Powiedział
              również, ze przy każdym jego przyjeździe mam z dzieckiem przyjść.
              Nie płaciłam przed wejściem,a po wyjściu powiedział, że za dziecko
              opłaty nie pobiera. Mojemu znajomemu nie był w stanie pomóc i
              pieniądze za wyzytę oddał. Tak więc jak zawsze zdania są podzielone!
              • krawczykasia Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 27.11.08, 12:57
                karocin - czy możesz napisać mi czy dziecku choć troszkę pomógł? jeśli nie chcesz pisac na forum, napisz na priv z jakim kłopotem, u niego byliście?
      • kryniab Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 05.12.08, 00:09
        mam chorego męża uzdrowiciel chce 500 zl.mąż czeka na przeszczep co mam robic i
        myślec
        • mag401 Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 05.12.08, 10:34
          Witam Cichocki!
          To jest duża kwota! Ten "uzdrowiciel? " powinien jasno powiedzieć
          co za te pieniądze chce wykonać! Przed przeszczepem podejrzewam, że
          nie jest w stanie zapobiec. Wzmocnienie organizmu przed przeszczepem
          / nieznany dawca / może spowodować jego odrzucenie - przy znanym
          dawcy można wyrównać poziomy energetyczne tkanek. Proszę się dobrze
          zastanowić, czy przeszczep jest potrzebny / każdy lekarz osobno może
          mieć inne zdanie/. Dobrą spokojną metodą przygotowania chorego do
          zabiegu jest picie DOBRANYCH ziół.
          Pozdrawiam
          Cichocki Warszawa.
          5.12.2008r.
        • marwa Re: Dr H. Słodkowski - bioenergoterapeuta 05.12.08, 14:18
          Za mało danych podałaś co do stanu męża, żeby wyrokować czy warto
          wydać te 500 zł. Ja Ci polecam odwiedzić stronę
          www.bioterapeuta.info, są tam adresy bioterapeutów którzy wykonują
          zabiegi za wolne datki Metodą Domancica. Zadzwoń, porozmawiaj i
          zdecyduj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka