Dodaj do ulubionych

Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulmanow.

22.06.08, 17:48
Czyli dla wyznajacych wiarę monoteistyczną w jednego Boga.
Mam pytanko tylko z ciekawosci. Chciałabym poznac Wasze zdanie.
Jak łączycie wiare w Biblie, lub tylko Stary Testament ew. Koran z
wiarą we wszelkie masci wróżbiarstwo wiedząc , że przez w/w
wrózbiarstwo jest wyraznie i surowo zakazane?
Obserwuj wątek
    • elleshesie Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 22.06.08, 22:28
      kingusia1974 napisała:

      > Czyli dla wyznajacych wiarę monoteistyczną w jednego Boga.
      > Mam pytanko tylko z ciekawosci. Chciałabym poznac Wasze zdanie.
      > Jak łączycie wiare w Biblie, lub tylko Stary Testament ew. Koran z
      > wiarą we wszelkie masci wróżbiarstwo wiedząc , że przez w/w
      > wrózbiarstwo jest wyraznie i surowo zakazane?

      "Mój" Bóg nie jest chrześcijański, muzułmański, hinduski czy jeszcze jakiś inny.
      Jest ponadpodziałowy.:) Ja wierzę w Boga, wychowałam się w kulturze i rodzinie
      katolickiej, natomiast nie wierzę w Biblię (jak w ogóle można mówić o "wierze w
      Biblię", jak napisałaś?). Nie wierzę, że to księga natchniona. Moją "wadą";)
      jest to, że przeczytałam bardzo dużo rzeczy krytycznoliterackich i
      interpretujących Biblię, przez co już dawno przestałam traktować Biblię jako
      Pismo Św., według którego powinnam żyć. Owszem, to bardzo ciekawa książka,
      niektóre momenty ma lepsze niż powieści kryminalne;), ale to tyle - fajny
      książkowy przykład zmian kulturowych, obyczajowych i społecznych.
      Kingo, pamiętaj, że wiara w Boga, a wiara w to, co wmawiają nam księża, biskupi
      i inni na najwyższych stanowiskach kościelnych to NAPRAWDĘ dwie różne sprawy.:)
      Aha, a zakaz "wiary" we wróżby wprowadzili LUDZIE, nie Bóg. :) A ja tych ludzi,
      delikatnie mówiąc, ignoruję.:)
      • kingusia1974 Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 00:07
        "Kingo, pamiętaj, że wiara w Boga, a wiara w to, co wmawiają nam
        księża, biskupi
        i inni na najwyższych stanowiskach kościelnych to NAPRAWDĘ dwie
        różne sprawy.:)"

        Czy ja coś pisałam o ksieżach i biskupach oraz innych stanowiskach
        kościelnych? I co owi księża mają wspólnego z wyznawcami INNYCH
        religi chrześcijańskich, muzulmanskich czy zydowskich?
        Zbyt pochopnie wyciągnęłaś wnioski z mojego postu. Także
        niepotrzebnie mnie napominasz.
        Pytałam tylko z czystej ciekawości wyznawców w/w religi (i tylko w/w
        religi) bo akurat te religie surowo w swoich swietych ksiegach
        zabraniaja wrożbiarstwa.
        Jeszcze raz podkreśle co do innych wyznawców to ja nie mam pytań.
        Ludzie maja prawo wierzyc w co chcą i jak chcą (na szczęście). Nie
        ma sensu rozważac jaki Bóg jest i dla kogo i czy wogóle jest oraz
        jakie księgi i czy one prawde mówią.
        Sprawa indywidualna.

        Jeszcze raz powtórze chodzi mi tylko o zdeklarowanych wyznawców w/w,
        którzy jak widze po swoich znajomych (głównie katolikach) wcale się
        nie przejmują tym co mówią wyraźnie i mocno i dobitnie ich święte
        księgi.
        Zastanawiam się jak ludzie redukują ten dysonans poznawczy.

        • kingusia1974 Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 00:09
          A tak wogóle to dzięki za reakcje na mojego posta.
          • elleshesie Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 00:30
            kingusia1974 napisała:

            > A tak wogóle to dzięki za reakcje na mojego posta.

            Proszę bardzo.:)
        • elleshesie Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 00:29
          kingusia1974 napisała:

          >
          > Czy ja coś pisałam o ksieżach i biskupach oraz innych stanowiskach
          > kościelnych? I co owi księża mają wspólnego z wyznawcami INNYCH
          > religi chrześcijańskich, muzulmanskich czy zydowskich?
          > Zbyt pochopnie wyciągnęłaś wnioski z mojego postu. Także
          > niepotrzebnie mnie napominasz.
          > Pytałam tylko z czystej ciekawości wyznawców w/w religi (i tylko w/w
          > religi) bo akurat te religie surowo w swoich swietych ksiegach
          > zabraniaja wrożbiarstwa.
          > Jeszcze raz podkreśle co do innych wyznawców to ja nie mam pytań.
          > Ludzie maja prawo wierzyc w co chcą i jak chcą (na szczęście). Nie
          > ma sensu rozważac jaki Bóg jest i dla kogo i czy wogóle jest oraz
          > jakie księgi i czy one prawde mówią.
          > Sprawa indywidualna.
          >
          > Jeszcze raz powtórze chodzi mi tylko o zdeklarowanych wyznawców w/w,
          > którzy jak widze po swoich znajomych (głównie katolikach) wcale się
          > nie przejmują tym co mówią wyraźnie i mocno i dobitnie ich święte
          > księgi.
          > Zastanawiam się jak ludzie redukują ten dysonans poznawczy.
          >

          Uspokój się. Nikt Cię nie "napomina". To był przyjazny, żartobliwy chwilami
          post, a Ty odpowiadasz zbyt emocjonalnie. Wiesz, co oznacza ":)"? No właśnie.
          Wstawiłam tę emotikonkę na końcu cytowanego przez Ciebie zdania. To był uśmiech
          do Ciebie i jednocześnie żartobliwy ton zdania.

          Weź pod uwagę CAŁY kontekst wypowiedzi, a nie wyrwane z kontekstu zdanie. To co,
          że nie pisałaś o biskupach i księżach? To znaczy, że i ja mam o nich nie pisać?
          Litości... Napisałam o nich akurat, bo chrześcijaństwo jest mi religią
          najbliższą, w katolicyzmie się wychowałam, więc wiem o nim więcej, niż np. o
          islamie. Nie widzę tu powodów do zastanawiania się, czemu akurat wspomniałam o
          księżach i biskupach, skoro kontekst całej wypowiedzi, jak i sens owego zdania
          są logiczne i racjonalne. Przeczytaj je, proszę, jeszcze raz.

          Chcesz opinii "zdeklarowanych wyznawców". Ale przecież, zgodnie z doktryną
          katolicką, osoby takie we wróżby nie wierzą, więc teoretycznie nie powinno ich
          nawet na tym forum być. Post Twój i zapytanie tracą więc sens. Ja to
          przynajmniej tak odbieram - jako osoba, dla której obłudą jest potwierdzanie, że
          jest się np. katolikiem i równoczesne występowanie przeciwko katolickim nakazom
          i dogmatom (w tym właśnie wiara we wróżby). No ale różni ludzie są, dla mnie
          jest to zaprzeczanie samemu sobie, ale ktoś może mieć inny "poziom dozwolonych
          wierzeń":), w skład którego wejść może właśnie wiara we wróżby.
          • elleshesie Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 00:39
            elleshesie napisała:


            >
            > Chcesz opinii "zdeklarowanych wyznawców". Ale przecież, zgodnie z doktryną
            > katolicką, osoby takie we wróżby nie wierzą, więc teoretycznie nie powinno ich
            > nawet na tym forum być. Post Twój i zapytanie tracą więc sens. Ja to
            > przynajmniej tak odbieram - jako osoba, dla której obłudą jest potwierdzanie, ż
            > e
            > jest się np. katolikiem i równoczesne występowanie przeciwko katolickim nakazom
            > i dogmatom (w tym właśnie wiara we wróżby). No ale różni ludzie są, dla mnie
            > jest to zaprzeczanie samemu sobie, ale ktoś może mieć inny "poziom dozwolonych
            > wierzeń":), w skład którego wejść może właśnie wiara we wróżby.
            >

            Jeszcze raz przypominam - odwołuję się tu do katolicyzmu, jako religii mi
            najbliższej i na temat której mam najwięcej do powiedzenia.:)
            Niestety, o islamie czy innych religiach wiem tylko tyle, ile dane mi było
            gdzieś kiedyś hobbystycznie wyczytać.:)
            • kingusia1974 Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 07:59
              Czyli reasumując Twoje odp. nie ma na forum katolików (przynajmniej
              być nie powinno)... bo wiadomo, że katolik (lub inny zdeklarowany
              wyznawca jakiejś innej religii monoteistycznej) ma świadomość, że
              wróżbiarstwo jest zakazane i jest duzym złem z tychże religiach.
              • kingusia1974 Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 08:20
                Ps. wlasciwie ja podobnie jak Ty, też głównie miałam na myśli
                katolików, bo moi znajomi w większości to katolicy i jak wiadomo w
                naszej kulturze ta religia jest dominująca.
                Ale wiem również, że inne religie monoteistyczne, także ostro
                sprzeciwiają się wróżbiarstwu, więc moje pytanie dot. wszystkich
                wymienionych religi.
                Nie wymieniłam katolicyzmu z imienia i nazwiska, aby uniknąć sporów
                doktrynalnych, bo nie o takie mi chodziło. Nikt z obecnych na forum
                nie potrzebuje "nawrócenia" w żadnym kierunku. Każdy wie co robi i
                nie ma co się w to zagłębiać.

                Ja akurat jestem gorącą zwolenniczką totalnej wolności religijnej
                (aby tylko nie łamała prawa).

                Natomiast zastanawia mnie tylko stan swiadomosci polskich katolików
                (i nie tych którzy sie tylko katolikami z woli rodziców urodzili,
                ale tych , którzy świadomie kontynuują katolicyzm) a wlasciwie stan
                NIESWIADOMOSCI.
                Ile katoliczek (bo z moich obserwacji wynika, że głównie panie są
                takie rozemocjonowane w tym temacie) pomiedzy różańcem, niedzielną
                sumą i posłaniem swojego dziecka do I Komunii Świętej lata do
                wróżki?
                Zastanawiam się czy jest to totalna ignorancja w sprawach własnej
                religi czy zwykły cynizm. A może co innego? Nie wiem ...
                • pacha-mama Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 09:06
                  > Zastanawiam się czy jest to totalna ignorancja w sprawach własnej
                  > religi czy zwykły cynizm. A może co innego? Nie wiem ...

                  A może ani jedno ani drugie. Zauważ,że katoliczki wieszają czerwone
                  wstążki u nowonarodzonych dzieci i zdejmują je po uroczystości
                  pierwszego chrztu. Zwróć uwagę jak wiele zabobonów istnieje na
                  polskich wsiach, gdzie religia katlicka ma tylu wyznawców. W czasach
                  przeszłych XVIII, XIX wiek wieś polska żyła w zgodzie nie tylko z
                  religią i coniedzielnymi kazaniami ale również w rytmie natury i
                  specyficznym jej cyklu. Wiara w Boga nie przeszkadzała jedocznesnym
                  obrządkom "na lepsze plony", chodzeniu do miejscowych "znachorek",
                  odprawianiu tak naprawdę wcale nie katolickich rytuałów po śmierci
                  człowieka (wynoszenie ciała z domu w odpowiedniej pozycji, katafalk,
                  świecie itp).Po prostu zabobony są głęboko zakorzenione w naszej
                  mentalności i religijności, ludzie nie mają świadomości,że
                  popełniają w ten sposób "grzech"
                  • kingusia1974 Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 14:01
                    To prawda wszelkie tego typu hokus pokus tkwi w naszej kulturze
                    głęboko. Wiele z tego jest zresztą częścią naszej historii i powodem
                    do dumy z tejże historii. To jest nasza kultura, nasza przeszłość i
                    wiele rzeczy warto przypominać.
                    Mimo to, to, że kiedys przez setki lat ludzie żyli zgodnie z
                    dowolnie interpretowanymi przez miejscowego plebana zasadami wiary
                    połączonymi z tradycją pogańską to jest nie tylko na owe czasy
                    usprawiedliwione, piękne, naturalne, ale i w wielu przypadkach
                    bardzo mądre
                    ... tylko dziś ludzie potrafią czytać, czego kiedys nie potrafili.

                    I jeśli dziś samodzielnie i dobrowolnie zdeklarowany katolik, który
                    posiadł kiedyś sztuke czytania ... i nie korzysta z niej do
                    zapoznania się z własnymi Świętymi Księgami, to ja nie bardzo wiem
                    jak mogę to nazwać.

                    W najlepszym przypadku mogę mniemać, że takie osoby wybitnie nie
                    mają szacunku do siebie, własnego intelektualizmu ... i do tego
                    Boga , którego sami w dobrowolnie wybranym kontekście wyznają.

                    Bo albo przymuje jakąś wiare, religie, czy jej brak z wszelkimi
                    konsekwencjami tego wyboru ... albo łapie "4 sroki za ogon" i latam
                    od wróżki do wróżki, kłade taroty, wywołuje duchy, a po drodze
                    chrzcze dziecko, posyłam je do Komunii ... w kościele , który takim
                    praktykom się wyraznie sprzeciwia.
                    Albo wóz albo przewóz.
                    Jeśli wróże bo lubie i mam do tego święte i niezbywalne prawo, ale
                    wtedy rezygnuje z religii , która mi surowo tego zabrania, i
                    wybieram taki sposób wiary, który to popiera. I wtedy wszystko jest
                    OK.
                    No chyba, że moja wiara jest watpliwie urokliwym przedstawieniem dla
                    sąsiadki ... trudno wtedy o szacunek dla takiego pożal
                    się "katolika".
                    • pacha-mama Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 14:51
                      Kingusiu-teoretycznie nie sposób się z tobą nie zgodzić. Zwłaszcza
                      ze zdaniem :

                      Bo albo przymuje jakąś wiare, religie, czy jej brak z wszelkimi
                      > konsekwencjami tego wyboru ... albo łapie "4 sroki za ogon" i
                      latam
                      > od wróżki do wróżki, kłade taroty, wywołuje duchy, a po drodze
                      > chrzcze dziecko, posyłam je do Komunii ... w kościele , który
                      takim
                      > praktykom się wyraznie sprzeciwia.


                      Jednak powiedz tak szczerze- ilu znaszych takich co łapią "4
                      sroki"za ogon? Bo ja żadnego-a grono znajomych mam dość spore bo
                      towarzyska ze mnie bestia
                      Poza tym-gdy czlowiek łapie te przysłowiowe sroki to znaczy to,że
                      coś w jego życiu zaczęło się dziać, coś w czym religia nie potrafi
                      mu pomóc. Skoro zawodzi kapłan, skoro Święte Księgo nie dają
                      odpowiedzi-to nie oznacza to,że człowiek jest zbyt głupi by je
                      zrozumieć. ALe oznacza to,że religia przestała wystarczać w takiej
                      formie w jakiej ją poznał. Człowiek ma prawo do poszukiwań, ma prawo
                      poznawania czegoś nowego, do błądzenie i powrotów. Nie wiadomo co go
                      spotka u kresu życia.
                      Dziś ty mozesz negatywnie oceniać hipokryzję, wiarę w gusła
                      połączoną z tarotem i chrztem w kościele ale nie znasz przyszłości
                      tego człowieka, nie wiesz dokąd zaprowadzi go jego Droga. BYć moze
                      dla jego rozwoju, dla jego duszy , takie postępowanie jest
                      najbardziej potrzebne i właściwe
                      • kingusia1974 Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 15:10
                        To ważne co powiedziałaś, muszę to przemyśleć ... bo też nie sposób
                        się z tym nie zgodzić.
                        Jak pomyśle to napisze, co też wymyśliłam.
                        • pacha-mama Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.06.08, 15:14
                          Spokojnie..

                          Dziś wyjeżdzam i będę odcięta od netu, zatem nie irytuj się na brak
                          odpowiedzi. Wrócę za kilka dni

                          Pozdrawiam
                          • pacha-mama kingusia-jestem już 29.06.08, 13:31
                            Jeśli chciałabym nadal kontynuować dyskusję-jestem do dyspozycji
                            • kingusia1974 Re: kingusia-jestem już 11.07.08, 18:48
                              No wlasnie a ja sobie calkiem o forum zapomnialam i dzis mnie
                              coś "tknelo" zeby wpaść na forum, to teraz musze pomyśleć jak
                              już "wpadlam"
                              • kingusia1974 Re: kingusia-jestem już 11.07.08, 19:10
                                Ja znam niestety dosyć sporo takich osób, które nie omijają wróżek i
                                kart a mienią się katolikami. O zakazie wiedzą, ale nie pojmują,
                                albo nie chcą pojmować.
                                W sumie jednak nie ma to znaczenia.
                                Ważne jest co innego, masz racje, mówiąc że rzeczywiście konkretne
                                okoliczności jakiegoś konkretnego kościoła mogą być
                                niewystarczającego dla czyjeś duchowości (np. mojej). Zdarza się
                                niestety to dość często-za często.
                                Mam zatem wiele szacunku dla ludzi, którzy szukają swojego miejsca,
                                swojej wiary, swojej duchowości, wtedy człowiek włazi w różne drogi
                                i różnie się to kończy, ale próbuje i to jest ważne.
                                I moim osobistym zdaniem to Bóg widzi i patrzy na to wyrozumiale,
                                zwlaszcza, że nikt jeszcze nie posiadł monopolu na pełnie prawdy.

                                Każdy z nas tutaj myśle, że ma w jakiś sposób pogłębioną duchowość ,
                                skoro trafił na to forum.

                                Myśle raczej o tych tzw. „letnich” wyznawcach swoich religi, którzy
                                nie trudzą się z poszukiwaniu własnej drogi, Święte Księgi nie dają
                                im odpowiedzi na ich pytania ... bo ich po prostu nie czytają.
                                Idą na łatwizne, są hipokrytami i biegną przez życie wybierając to
                                co najłatwiej wybrać np. odwiedzać magików ale i posłać dziecko do
                                Komunii żeby sąsiadka nie obgadała a nie dlatego, że wierzy się w
                                tego Boga.

                                Odnośnie wróżbiarstwa i tego typu Księgi Święte wyjątkowo wyrażnie i
                                zadziwiająco zgodnie ze sobą (jak prawie w niczym innym ... poza
                                wiarą w jednego Boga) potępiają wróżbiarstwo.

                                Zawsze mnie fascynowała ta bezpardonowa zgodność w tym jednym
                                konkretnym zakresie. Nie mogło zatem chodzić tylko o to żeby
                                maluczkim zabronić posiadania wiedzy większej i tajemnej. Musiało
                                chodzić o coś więcej w tak jasno sformułowanym zakazie.

                                Świat jest dobry i zły tak pewnie jest i z tym światem duchowym .
                                Tylko i wyłącznie dla własnego dobra warto jest unikać złych ludzi
                                i ... złych duchów. A jak trudno jest nam rozpoznać złych ludzi,
                                których widzimy a co dopiero złe duchy, których nie widzimy a co
                                najwyżej czasem niewyraźnie czujemy. Sami nie umiemy się zmierzyć ze
                                światem duchowym, i jedyne co możemy zrobić to ograniczyć nasze
                                znajomości do dobrych, pomocnych duchów i Aniołów, a korzystanie z
                                szemranych wróżek czy o litości kart nam tego nie ułatwia.

                                Zresztą ja osobiście sprzeciwiam się wróżbiarstwu z bardzo
                                konkretnego zupełnie intelektualnego powodu, mianowicie chodzi mi o
                                problem samospełniającego się proroctwa.

                                Ktoś nam opowie jakąś głupotę , bo rzekomo wyczyta z ręki a my pod
                                wpływem tej „tajemnej” sugestii sami nieświadomie spełniamy
                                owo „proroctwo”. Dobrze jak chodzi o rzeczy mało znaczące, ale
                                przecież nie łazimy po wróżkach z mało znaczącymi sprawami tylko
                                takimi , które są nie raz na wagę życia. Nie wiem jak to opisać,
                                powiedzmy młoda dziewczyna sie zastanawia po skończeniu szkoły co
                                dalej, idzie do wróżki i ta jej mówi, że „widzi” że ta na studia nie
                                pójdzie tylko za mąż wyjdzie. Ta dziewczyna oczywiście na studia się
                                nie decyduje, decyduje się natomiast na powiedzmy przedwczesne
                                małżenstwo. A potem zachwycona, że wróżka jej „prawde” wywróżyła
                                poleca ją równie „mądrej” psiapsiółce.
                                Wróżka opowie co jej ślina na język przyniesie, a taka niezbyt
                                bystra osoba podejmie dokładnie taką decyzje życiową o której mówiła
                                wróżka ... zamiast użyć rozumu do przemyślenia za i przeciw i
                                pomodlić się ... np. do swojego Anioła Stróża o prowadzenie.

                                Po prostu jest to szkodliwe dla nas, od tego duchowego po
                                najzwyklejszy zdrowy rozsądek. Ktoś mniej lub bardziej zręcznie
                                nami manipuluje korzystając z naszej wiary we wróżki, karty, fusy i
                                taroty... tylko , że to my potem za to płacimy, czasem bardzo srogo,
                                często zresztą dramatycznie wołając do Boga „czemuś Panie do tego
                                dopuścił?”.

                                Mam koleżankę, która po wpływem owianej aurą boskosci i
                                tajemniczości tureckiej wróżki rozbiła swoje małżeństwo i zmieniła
                                kraj zamieszkania, bo tam w tym innym kraju „czekała” ponoć na nią
                                miłość. Dodam , że owa „miłość” obdarzona jest żoną i trójką małych
                                dzieci i owa „miłość” nic o wróżce na szczęście nie wiedziała. Jak
                                ona mi wtedy opowiadała o tej wróżce to brzmiało to tak głęboko
                                jakby tak wróżka spijała mądrość z samego centrum matki ziemi. Pare
                                lat od tego czasu minęło, „miłość” ma się świetnie – u boku swojej
                                żony, żona miłości również kwitnie u boku swego męża, dzieci rosną
                                zdrowo ... tylko moja koleżanka się zastanawia co jest grane.
                                Pewnie pójdzie do wróżki zapytać co dalej.

                                Jeśli własny zdrowy rozsądek zastępujemy wróżkami i kartami ... to
                                tylko nam (ewentualnie naszym rodzinom, małżonkom, dzieciom czyli
                                tym dla których najbardziej chcemy dobra) szkodzi.

                                I to jest wg mnie powód zakazu wróżbiarstwa religi monoteistycznych.
                                Warto się modlić, prosić Boga (tak jak go widzimy i kochamy albo i
                                nie), wolać do własnego Anioła Stróża o prowadzenie, mieć z nim
                                głębokie i fajne realcje ... a fusy zostawić miłośnikom herbaty!
                                • pacha-mama Re: kingusia-jestem już 12.07.08, 09:28
                                  > Myśle raczej o tych tzw. „letnich” wyznawcach swoich religi, którzy
                                  >
                                  > nie trudzą się z poszukiwaniu własnej drogi, Święte Księgi nie
                                  dają
                                  > im odpowiedzi na ich pytania ... bo ich po prostu nie czytają.
                                  > Idą na łatwizne, są hipokrytami i biegną przez życie wybierając to
                                  > co najłatwiej wybrać np. odwiedzać magików ale i posłać dziecko do
                                  > Komunii żeby sąsiadka nie obgadała a nie dlatego, że wierzy się w
                                  > tego Boga.


                                  Ależ właśnie TO jest ich droga. Bycie "letnim" nie oznacza wszak
                                  bycia złym..

                                  > Zresztą ja osobiście sprzeciwiam się wróżbiarstwu z bardzo
                                  > konkretnego zupełnie intelektualnego powodu, mianowicie chodzi mi
                                  o
                                  > problem samospełniającego się proroctwa.

                                  Tylko dlatego się sprzeciwiasz "wróżbiarstwu"?


                                  > Ktoś nam opowie jakąś głupotę , bo rzekomo wyczyta z ręki a my pod
                                  > wpływem tej „tajemnej” sugestii sami nieświadomie spełniamy
                                  > owo „proroctwo”. Dobrze jak chodzi o rzeczy mało znaczące, ale
                                  > przecież nie łazimy po wróżkach z mało znaczącymi sprawami tylko
                                  > takimi , które są nie raz na wagę życia.

                                  Wiesz, działa tutaj prawo ekonomii :popyt i podaż. To podobna
                                  sytuacja jak w przypadku prostytutek i ich klientów. Nie można
                                  powiedzieć, która ze stron popełnia "zło". Obie są po równo "winne".
                                  Panowie szukają łatwego sexu a prostytutki im to ułatwiają.
                                  Prostytutki istnieją ponieważ istnieje na nie zapotrzebowanie. Tak
                                  samo jest z wróżbiarstwem.Towarzyszy człowiekowi OD ZAWSZE ,
                                  towarzyszy ponieważ jest zapotrzebowanie na tego typu praktyki
                                  Kwestią osobną jest podatność ludzi na sugestie "wróżbitów" , etyka
                                  i moralność tychże. "Wróżbiarstwo" w szerokim kontekście a więc
                                  kontakt z wyższą energią, tarot, karty itp nie służą temu by mówić
                                  komuś jak ma żyć. Są one głosem doradczym, sugerującym, wskazującym
                                  a nie rozkazującym. Wszak każdy ma wolną wolę i nią się powinien
                                  kierować i nie można go krytykować za to że szuka podpowiedzi (czy
                                  to u kapłana, czy wróżki czy psychologa)

                                  Ktoś mniej lub bardziej zręcznie
                                  > nami manipuluje korzystając z naszej wiary we wróżki, karty, fusy
                                  i
                                  > taroty.
                                  Manipulatorzy są wszędzie:wśród tarocistów, wśród lekarzy, wśród
                                  księży, w rodzinie, w szkole, w pracy...

                                  > Warto się modlić, prosić Boga (tak jak go widzimy i kochamy albo i
                                  > nie), wolać do własnego Anioła Stróża o prowadzenie, mieć z nim
                                  > głębokie i fajne realcje ... a fusy zostawić miłośnikom herbaty!

                                  Wiara w Boga i Anioły nie musi wykluczać "fusów"( nie mówię o
                                  wyznawaniu konkretnej religii o jasno sprecyzowanych zasadach )
                                  Nie wiem czy wiesz, ale np. karta tarota -koło fortuny-ma w swych
                                  czterech rogach pewne symbole. Są nimi orzeł, lew, anioł i byk.
                                  Wydawałoby się,że to nic takiego. A jednak symbole te są również
                                  symbolami czterech ewangelistów...










                                  • kingusia1974 Re: kingusia-jestem już 12.07.08, 16:58
                                    "Ależ właśnie TO jest ich droga. Bycie "letnim" nie oznacza wszak
                                    bycia złym"

                                    Zgadza się. Ale ja NIE powiedziałam broń Boże, że osoby letnie to
                                    złe osoby. Sugerowałam tylko , że moim zdaniem takie osoby nie
                                    bardzo mają moralne prawo mówić , że "nie znaleźlismy tego czy
                                    tamtego w tej czy tamtej religi" ... skoro ZBYTNIO SIĘ NIE
                                    PRZYKŁADALI DO POSZUKIWAŃ.

                                    "Tylko dlatego się sprzeciwiasz "wróżbiarstwu""
                                    No oczywiście nie tylko z powodu samospełniającego się proroctwa,
                                    ale o tym szeroko się rozpisałam, mysle tutaj o tym zaplątywaniu się
                                    w historie ze złymi duchami.
                                    Zresztą nawet gdyby był tylko jeden argument w postaci tej
                                    manipulacji no to chyba nie jest to najgroszy argument.

                                    "Wiesz, działa tutaj prawo ekonomii :popyt i podaż. To podobna
                                    sytuacja jak w przypadku prostytutek i ich klientów. Nie można
                                    powiedzieć, która ze stron popełnia "zło". Obie są po równo "winne".

                                    Ja nie twierdziłam nigdy, że jedna strona jest winna a druga nie.
                                    Przeciwnie, obie strony ponoszą taką samą odpowiedzialność.

                                    "Towarzyszy człowiekowi OD ZAWSZE , towarzyszy ponieważ jest
                                    zapotrzebowanie na tego typu praktyki"

                                    To prawda, ale to , ze od wieków towarzyszy to nie znaczy, ze to
                                    jest automatycznie dobre. Świat się zmienia, jesli dziś mamy dostęp
                                    do nauki, medycyny, komputerów to oznacza , ze wspólczesny człowiek
                                    w podejmowaniu zyciowych decyzji może zacząć uzywać ROZUMU, już nie
                                    musi korzystać z wyroczni. Bo kiedyś był to jedyny sposób.
                                    Reasumując to , że nasi praprapra przodkowie szczerze wierzyli, że
                                    powiedzmy ziemia jest płaska to nie oznacza, że będzie to dobre i
                                    dla nas jeśli i my będziemy w to wierzyć. Bo rozwój nauki przyszedł
                                    nam z pomocą, taką , że dziś pewne wierzenia naszych przodków możemy
                                    odrzucić.


                                    "Wróżbiarstwo" w szerokim kontekście a więc
                                    kontakt z wyższą energią, tarot, karty itp nie służą temu by mówić
                                    komuś jak ma żyć. Są one głosem doradczym, sugerującym, wskazującym
                                    a nie rozkazującym."

                                    Nigdy nie twierdziłam, że karty komuś rozkazują, problem tkwi w
                                    tych , którzy chcą bo lubią się poddawać magi zamiast uzywać
                                    zdrowego rozsądku.

                                    "Wszak każdy ma wolną wolę i nią się powinien
                                    kierować i nie można go krytykować za to że szuka podpowiedzi (czy
                                    to u kapłana, czy wróżki czy psychologa"

                                    100% racji. Kazdy ma prawo robić to na co ma ochotę. O tym też
                                    wyrażnie pisałam. Chwała Bogu, że możemy wierzyć w co chcemy i robić
                                    co chcemy.
                                    Tyle, że nie można podpinać pod to w co DOWOLNIE MAMY SWIETE PRAWO
                                    WIERZYC takiej czy innej wiary KTORA WYRAżNIE SIE TEMU SPRZECIWIA.
                                    Po prostu uczciwiej jest konkretną wiarę zmienić lub z niej
                                    zrezygnować.

                                    "Manipulatorzy są wszędzie:wśród tarocistów, wśród lekarzy, wśród
                                    księży, w rodzinie, w szkole, w pracy..."
                                    Też racja, ale to nie znaczy, że mozna manipulacje akceptować tylko
                                    dlatego, że jest wszędzie. Manipulacji nalezy się sprzeciwiac
                                    wszędzie gdzie jest.


                                    "Wiara w Boga i Anioły nie musi wykluczać "fusów"( nie mówię o
                                    wyznawaniu konkretnej religii o jasno sprecyzowanych zasadach)"

                                    Zgadza się ... jesli ktoś sobie stworzył własny obraz Boga, do czego
                                    ma prawo bez konkretnej religi to jeszcze raz powiem - NIE MA
                                    PROBLEMU, MAMY PRAWO WIERZYĆ W CO CHCEMY. Tylko bez podpinania się
                                    pod konkretną religie , które wyrażnie wróżbiarstwa zabrania a
                                    takimi religiami są wszystkie największe religie monoteistyczne.

                                    " karta tarota -koło fortuny-ma w swych
                                    czterech rogach pewne symbole. Są nimi orzeł, lew, anioł i byk.
                                    Wydawałoby się,że to nic takiego. A jednak symbole te są również
                                    symbolami czterech ewangelistów"

                                    Wlaśnie w tym tkwi problem, szukania na siłę zgody na tego rodzaju
                                    praktyki, np. w Bibli w której są one bardzo wyraźnie zakazane.
                                    Wyciągania na siłe jakiś symboli i dorabiania sobie do nich wlasnych
                                    teorii podczas gdy w Bibli jest bardzo jasny przekaz odnosnie
                                    wróżbiarstwa. Dorabianie fajnych teorii a nie czytanie konkretnych i
                                    jasnych przekazów to jest problem.

                                    Chodzi mi NIE o te osoby, które mówią "wierze sobie w to co chce i
                                    już"
                                    chodzi o osoby, które trzymAją w ręku powiedzmy Biblie i szukają na
                                    siłe tajnych symboli , które rzekomo mają potwierdzić to czemu ta
                                    Biblia jasno i prosto bez tajemnych symboli a prostych i wyraźnych
                                    słowach SIE SPRZECIWIA.
                                    • pacha-mama Re: kingusia-jestem już 12.07.08, 18:16
                                      Widzę zatem,że ogólnie sie zgadzamy

                                      Jeszcze tylko odnośnie :


                                      > Wlaśnie w tym tkwi problem, szukania na siłę zgody na tego rodzaju
                                      > praktyki, np. w Bibli w której są one bardzo wyraźnie zakazane.
                                      > Wyciągania na siłe jakiś symboli i dorabiania sobie do nich
                                      wlasnych
                                      > teorii podczas gdy w Bibli jest bardzo jasny przekaz odnosnie
                                      > wróżbiarstwa. Dorabianie fajnych teorii a nie czytanie konkretnych
                                      i
                                      > jasnych przekazów to jest problem.
                                      NIkt na siłę niczego nie szuka. Sama swego czasu na to wpadłam
                                      studiując Biblię ;)

                                      • kingusia1974 Re: kingusia-jestem już 12.07.08, 23:53
                                        No właśnie ludzie na przestrzeni dziejów wpadali na różne pomysły
                                        czytając rzeczoną Biblię, które często były bardzo dalekie od tego o
                                        czym rzeczywiście Biblia mówiła.

                                        Nie można własnych indywidualnych, subiektywnych interpetacji
                                        podawać jako prawdę w Bibli objawioną.
                                        Mam prawo mówić różne rzeczy ale nie mam prawa twierdzić, że to
                                        Biblia tak mówi ... skoro Biblia mówi właśnie zupełnie coś
                                        odwrotnego, i to tak wyraźnie , że bardziej się już nie da.

                                        Mam zatem pytanie.
                                        W którym konkretnie miejscu Biblia popiera wróżbiarstwo?

                                        Bo oczywiście wierze, że wszyscy tu obecni poszukując swojej drogi
                                        również w Bibli dotarli do bardzo konkretnych słów potepiających
                                        wróżbiarstwo.
                                        Jesli nie to służe pomocą i przytaczam pierwszy z brzegu (a
                                        oczywiscie nie jedyny) cytat
                                        "Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo
                                        wróżyć, będą ukarani śmiercią"
                                        Kpł 20, 27a

                                        I jeszcze raz powtórze, kazdy ma absolutne prawo sobie wróżyć i
                                        robić inne rzeczy które lubi, ale nie ma prawa włączać w to Biblii.

                                        • pacha-mama Re: kingusia-jestem już 13.07.08, 07:38
                                          > No właśnie ludzie na przestrzeni dziejów wpadali na różne pomysły
                                          > czytając rzeczoną Biblię, które często były bardzo dalekie od tego
                                          o
                                          > czym rzeczywiście Biblia mówiła.

                                          przykład proszę

                                          > Nie można własnych indywidualnych, subiektywnych interpetacji
                                          > podawać jako prawdę w Bibli objawioną.

                                          Dlaczego ? Luter tak zrobił i na dobre wielu to wyszło...


                                          > Mam zatem pytanie.
                                          > W którym konkretnie miejscu Biblia popiera wróżbiarstwo?

                                          A kto postawił tezę, że popiera ?

                                          > Jesli nie to służe pomocą i przytaczam pierwszy z brzegu (a
                                          > oczywiscie nie jedyny) cytat
                                          > "Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo
                                          > wróżyć, będą ukarani śmiercią"
                                          > Kpł 20, 27a

                                          Kochana, żyję i mam się dobrze ;) Więc....

                                          > I jeszcze raz powtórze, kazdy ma absolutne prawo sobie wróżyć i
                                          > robić inne rzeczy które lubi, ale nie ma prawa włączać w to
                                          Biblii.

                                          Dlaczego ?
                                          Jeśli dla kogoś Biblia jest tylko książką, dobrze napisaną i ciekawą
                                          to może zrobić z niej jakikolwiek użytek, czyż nie ?




                                          • kingusia1974 Re: kingusia-jestem już 13.07.08, 12:54
                                            "przykład proszę"
                                            W dziejach historii dobrze znane sa przyklady po ktorych do dzis np.
                                            kosciol katolicki przeprasza ... nawracania w imie Boga mordujac,
                                            gwalcac i ponizajac. Pewnie kiedys jakis "madry" Biblie poczytal i
                                            doczytal sie ze tak mozna, choc Biblia slowem nie wspomina o
                                            nawracaniu droga agresji.

                                            "Dlaczego ? Luter tak zrobił i na dobre wielu to wyszło..."
                                            Luter akurat w tym kontekscie jest marnym przykladem choc ZNAKOMITYM
                                            CHRZESCIJANINEM, a marnym przykladem bo akurat LUTER JEST OSTATNIA
                                            OSOBA KTORA STWERDZILABY ZE WROZBY SA DOBRE ALBO PRZYNAJMNIEJ
                                            OBOJETNE. Jak nie wierzysz to prywatnie sluze namiarami na pastora
                                            kosciola ewangelickiego , ktorego tworca byl Luter i ktory zapewni
                                            Cie, ze dla chrzescijanskiego kosciola ewngeliskiego wrozby TEZ SA
                                            ZAKAZANE.


                                            "A kto postawił tezę, że popiera ?
                                            Jesli na poparcie swoich tez przytoczylas jakies symbole
                                            ewangelistow to chyba wmieszalas w to Biblie. Wiec moje pytanie o
                                            tezy jest wysoce usprawiedliwione.

                                            "Kochana, żyję i mam się dobrze"
                                            Wiesz ten tekst ludzie odczytuja w kategoriach jasnego i dobitnego
                                            stwierdzenia, ze Biblia wrozb zabrania. Jak ktos poczyta dobrze
                                            Biblie to widzi, ze Bog jest bardziej sklonny do milosci a nie
                                            morderstwa.

                                            Jesli przeczytalas to w kategoriach "zabicia Cie na miejscu przez
                                            Boga" no to chyba nie ma co ciagnac tego tematu.

                                            "Jeśli dla kogoś Biblia jest tylko książką, dobrze napisaną i
                                            ciekawą , to może zrobić z niej jakikolwiek użytek, czyż nie"

                                            Naturalnie , ze tak. Tylko jeszcze raz po raz setny mowie, w swoje
                                            interpretacje i symbole nie wolno mieszac konkretnych religi
                                            monoteistycznych i autorytetu Bibli, skoro w rzeczywistosci jest to
                                            tylko twor Twojej wyobraxni, do czego zreszta masz swiete prawo.

                                            Mozesz sobie opowiadac , ze cos jest czegos symbolem itp. Twoje
                                            swiete prawo do Twojego zdania.
                                            Ale NIE MASZ MORALNEGO PRAWA powolywac sie na autorytet Bibli, ktora
                                            mowi co innego, bo to jest po prostu zwykla nieprawda i oszustwo.
                                            A sadze, ze skoro jestes na tym forum to jestes ostatnia osoba ,
                                            ktora chciala by klamac i oszukiwac.

                                            Nie wiem jak inaczej i jasniej wytlumaczyc. Moge opisywac jakas
                                            ksiazke i moje wlasne odczucia ale zaznaczam , ze to jest moje
                                            zdanie. Ale tego mojego subiektywnego zdania nie moge uzywac jako
                                            argument, ktory jest napisany w tej ksiazce SKORO NIE JEST NAPISANY.
                                            Po prostu jesli to robie jestem klamczucha (choc oczywscie klamac mi
                                            nikt tez nie zabrania, ale jest to juz kwestia mojego wlasnego
                                            poczucia moralnosci).

                                            Moze lepiej pogadaj z przedstawiecielami koscila Luteranskiego (bo
                                            widze, ze w jakims sensie moga byc dla Ciebie autorytetem). Moze oni
                                            to Ci lepiej wytlumacza.
                                            Ja chyba juz jasniej nie potrafie.

                                            • kingusia1974 Re: kingusia-jestem już 13.07.08, 12:59
                                              Pacha Mama!
                                              wiesz ja juz nie bede tu zagladac, bo jak sie zorientowalas to nie
                                              forum dla mnie, takze jakbys chciala pogadac to pisz na gazetowego,
                                              tam zagladam i odpowiem.
                                              Pozdrawiam
                                              • kingusia1974 Re: kingusia-jestem już 13.07.08, 13:14
                                                Na ostatek moze jeszcze inne cytaty JASNEJ biblijnej deklaracji,
                                                ktore mam nadzieje, ze juz nie da sie przeczytac inaczej niz jest to
                                                napisane:

                                                "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez
                                                ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i
                                                czary;
                                                PWt 18, 10

                                                lub

                                                "Bo opór jest jak grzech wróżbiarstwa,
                                                a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa.
                                                Ponieważ wzgardziłeś nakazem Pana,
                                                odrzucił cię On jako króla
                                                1 Sm 15, 23


                                                Pozdrawiam


                                                • pacha-mama Re: kingusia-jestem już 13.07.08, 20:29
                                                  Wszystko to , co zacytowałaś to dla mnie SŁOWA. I tylko słowa. Ja
                                                  nie szukam prawdy objawionej ani autorytetów, nie szukam
                                                  również "słuchaczy", którym mogłabym obwieszczać swoje zdanie.
                                                  Wyrażam tylko swoje opinie i swoje przemyślenia oczekując jednego-
                                                  nie namawiania mnie do zmiany mej "drogi"i narzucania poglądów
                                                  Dziękuję za konwersację ;)
                                                  • ben_hur36 Re: kingusia-jestem już 09.10.08, 14:47
                                                    Witam, Szkoda, że wątek nie jest prowadzony nadal. Muszę tu dodać
                                                    coć od siebie (choć nie wiem czy ktoś to preczyta). Smutne jest to,
                                                    że wielu katolików ( tez wyrosłem w tej wierze i na czyjeś pytanie
                                                    czy nadal nim jestem maiałbym problemy, ale nie osobisty) stara się
                                                    na siłę bronić zapisów w Bibli lub innch książkach i bronić kościoła
                                                    rozumianej jako instytucji. Przecież nie jesteśmy religią jesteśmy
                                                    tymi którzy doświadczają, przypominaja sobie drogędo domu ( nieba,
                                                    jak kto woli). Będąc tolerancyjnymi dla innych a zwłaszcza dla
                                                    siebie samego, pozwalajmy życiu płynąć i nie oceniać co dobre a co
                                                    złe. Czas pokaże do dla nas było "dobre" a co "złe".....Pozdrowienia
    • beata.celina Re: Do wszystkich chrzescijan, żydów ew. muzulman 23.04.23, 19:11
      Głupi apel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka