mkm1984
22.01.09, 00:30
Od zawsze mnie ciagneło w strone zycia Ojca Pio, dzis tez czytałam,
jak to rozumiec??? Dlaczego?? o co chodzi?? Skopiowalam ponizszy
tekst, przeczytajcie proszę
"Pewnego dnia mężczyzna przyszedł do spowiedzi do Ojca Pio w St.
Giovanni Rotondo. Było to pomiędzy 1954 i 1955 rokiem. Kiedy
skończył wyznanie swoich grzechów Ojciec Pio powiedział: "Czy jest
coś jeszcze? "Mężczyzna odpowiedział, "Nie Ojcze". Ojciec Pio
powtórzył pytanie: "Czy jest coś jeszcze?" "Nie Ojcze". Po raz
trzeci Ojciec Pio spytał go: "Czy jest coś jeszcze? Przy trzeciej
negatywnej odpowiedzi eksplodował jak huragan. Z głosem Ducha
Świętego Ojciec Pio ryknął: "Odejdź! Odejdź! Jesteś niereformowalny
z powodu swoich grzechów!".
Mężczyzna wpadł w osłupienie również ze wstydu, ponieważ miał przed
sobą bardzo wielu ludzi. Próbował coś odpowiedzieć, lecz Ojciec Pio
odrzekł: "Bądź cicho, gawędziarzu, dosyć się nagadałeś, teraz ja
chcę mówić. Czy to prawda, że chodzisz na dyskoteki?" - "Tak Ojcze" -
"Czy wiesz, że taniec jest zaproszeniem do grzechu?"
Mężczyzna był zaskoczony, nie wiedział czy powiedzieć, że ma kartę
członkowską dyskoteki w swoim portfelu. Obiecał nie popełniać
grzechów i po tym dopiero otrzymał rozgrzeszenie."