Dodaj do ulubionych

Ojciec Pio

22.01.09, 00:30
Od zawsze mnie ciagneło w strone zycia Ojca Pio, dzis tez czytałam,
jak to rozumiec??? Dlaczego?? o co chodzi?? Skopiowalam ponizszy
tekst, przeczytajcie proszę

"Pewnego dnia mężczyzna przyszedł do spowiedzi do Ojca Pio w St.
Giovanni Rotondo. Było to pomiędzy 1954 i 1955 rokiem. Kiedy
skończył wyznanie swoich grzechów Ojciec Pio powiedział: "Czy jest
coś jeszcze? "Mężczyzna odpowiedział, "Nie Ojcze". Ojciec Pio
powtórzył pytanie: "Czy jest coś jeszcze?" "Nie Ojcze". Po raz
trzeci Ojciec Pio spytał go: "Czy jest coś jeszcze? Przy trzeciej
negatywnej odpowiedzi eksplodował jak huragan. Z głosem Ducha
Świętego Ojciec Pio ryknął: "Odejdź! Odejdź! Jesteś niereformowalny
z powodu swoich grzechów!".

Mężczyzna wpadł w osłupienie również ze wstydu, ponieważ miał przed
sobą bardzo wielu ludzi. Próbował coś odpowiedzieć, lecz Ojciec Pio
odrzekł: "Bądź cicho, gawędziarzu, dosyć się nagadałeś, teraz ja
chcę mówić. Czy to prawda, że chodzisz na dyskoteki?" - "Tak Ojcze" -
"Czy wiesz, że taniec jest zaproszeniem do grzechu?"

Mężczyzna był zaskoczony, nie wiedział czy powiedzieć, że ma kartę
członkowską dyskoteki w swoim portfelu. Obiecał nie popełniać
grzechów i po tym dopiero otrzymał rozgrzeszenie."
Obserwuj wątek
    • bozenka12 Re: Ojciec Pio 22.01.09, 19:01
      no to faktycznie czytasz duzo o ojcu Pio:)
      Czemu tak nauczal? Bo widocznie takie bylo jego zrozumienie praw
      Boga, religii. Jego prawo tak rozumowac. Jesli chcesz podazac jego
      naukami, tez masz do tego prawo.
      Ja osobiscie kieruje si w zyciu bardziej....zdrowym rozsadkiem,
      swoim wlasnym odczuciem co jest dobre co zle.
      Rozwod o ktorym cytowalas w innym watku moze byc czyms zlym, ale
      moze tez byc aktem uwolnienia sie od zla.
      Taniec...zaproszenie do grzchu? Zalezy chyba jaki taniec, w jakich
      okolicznosciach. Fakt mozna starac sie kogos przyciagnac seksualnie,
      poprzez taniec, ale i nawet to nie jest samo w sobie grzechem. Seks
      moze byc nieczysty, fakt, ale tez moze byc czyms wspanialym,
      laczacym dwoje dojrzalych ludzi.
      Sa nawet religi, ktore oddaja czsc Bogu poprzez taniec.
      Generalnie to ja nie daje sie wpedzac w paranoje grzchu:)
      • nielaik Re: Ojciec Pio 22.01.09, 19:48
        A w jakiej książce to było? Nie sądziłam, że był aż tak konserwatywny.
        Nie pochwalał związków pozamałżeńskich, literatury ezoterycznej.
        • mkm1984 Re: Ojciec Pio 22.01.09, 21:18
          Wydaje mi się że chodzi o afiszowanie się z seksualnoscią, taniec
          jako taki taniec godowy :p zeczywiscie est zaproszeniem do grzechu,
          w tuym sensie ze np. jestem sobie facetem, idę na dicho by poderwać
          jakąs niunie i się z nią ...ten tego, bo zanim nastapi połączenie
          ciał powinno nastapic wpierw połączenie duchowe, sakrament slubu, a
          dlatego ze trudno jest odróznic miłosc od miłostki, jest sobie np
          para która niby sie kocha i jak sobie wpadną to nagle facet
          stwierdza ze przeszła mu ta miłosc, łatwo , prosto i przyjemnie
          sprowadzic człowieka do roli tylko przedmiotu seksualnego i
          zaspokojeniu własnych potrzeb.
    • vickydt czy nie sądzisz 22.01.09, 22:23
      ze fora nie powstaly tylko po to by robic copy-paste?

      ogolnyc forow dosc juz na necie, moze jednak warto pisac zgodnie z tematyka?
      • mkm1984 Re: czy nie sądzisz 22.01.09, 22:43
        Jeden temat zahacza o drugii i się łączą, ojca Pio wstawiłam tutaj
        bo mial bliski kontakt z Aniołami, rozmawiał z Aniołami Strózami
        innych ludzi, ludzie przysyłali ze swoimi prośbami swoich Aniołów do
        ojca, jednoczesnie przedstwaial mu się Jezus, i święci jak niestety
        tez diabeł ...ale za zgodą Jezusa , to tak jak w tym filmie na
        faktach autentycznych o egzorcyzmach Emili Rose, gdzie Matka Boska
        ją pytzała czy jeszcze wytrzyma te nawiedzenia szatana, dla dobra
        innych ludzi. Anioły to posłannicy Boga, promyki Boskiej miłosci a
        ojciec Pio skąds miał zaczerpiniete te informacje o tym o czym
        mówił. To jak system nauczania, mozna sie uczyc biologii i chemii,
        matematyki i polskiego osobno i tego nie łaczyc ale jedno jest
        powiazane z drugim.
        • mkm1984 Re: czy nie sądzisz 23.01.09, 00:55
          To nie jest kult ojca Pio, bo mam wrazenie ze to tak odbierasz ale
          to nie tak, moze mnie nie rozumiesz do konca. Pozdrawiam :)
          • bozenka12 Re: czy nie sądzisz 23.01.09, 03:27
            wiesz ojciec Pio moze i mial wizje, moze i mial nadludzkie
            moce....ale czy to oznacza , ze wiedza, ktora posiadal byla w 100%
            doskonala? Znam ludzi obecnie zyjacyh, ktorzy tez widuja Anioly,
            moze az takich odjazdow jak ojciec Pio nie przezywaja, ale to czego
            nauczylam sie od nich jest piekne. Pamietasz jak cytowalas Doreen
            Virtue? Przekazy od Aniolow sa pozytywne, budujace, ogolnie po ich
            przekazach czujemy sie bezpieczni, czujmy sie dobrze.
            W naukach ojca Pio bylo duzo ngatywow. Straszenie pieklem,
            praktycznie wyzywani ludzi. Czy faktycznie byly to przekazy od
            Aniolow, czy wrecz Boga? Ojciec Pio wzbudzal w ludziach czesto
            strach.
            Mi sie jego nauki nie podobaja.
            Zeby byc mistykiem wcale nie trzeba byc dobrym czlowiekiem.
            Mistycyzm jest niezalezny od czystosci naszego serca. sa to pewne
            sily, moce, ktore nawet zle osoby moga posiasc.
            Nie chce tu pisac, ze ojciec Pio byl zlym czlowiekiem, tylko tak
            generalnie, nie jestem za podazaniem za kims, bo ten ktos cos tam
            widzial, cos tam mogl zdzialac.
            • vickydt Re: czy nie sądzisz 23.01.09, 08:54
              Przekazy od Aniolow sa pozytywne, budujace, ogolnie po ich
              > przekazach czujemy sie bezpieczni, czujmy sie dobrze.
              > W naukach ojca Pio bylo duzo ngatywow. Straszenie pieklem,
              > praktycznie wyzywani ludzi.

              Własnie o to mi chodzi. O myslenie samodzielne, a nie "wiszenie" na tym, co kto
              powiedział li tylko dlatego, ze widzial anioly. A kto go wie, co on widzial?
              Niezler pokrecony byl koles i tyle. A nienawisci w nim, ze moglby obdarowac całą
              wioskę. Sorki, ale wycierac gębę aniolami mogl kazdy, jak ewidac, panu pio sie
              udalo. To, ze niejedna zbrodnia powstawla z piesnia "w imie Boga" na ustach nie
              znaczy, ze Bog maczal w tym palce.
              • pele999 Re: czy nie sądzisz 23.01.09, 10:07
                > Własnie o to mi chodzi. O myslenie samodzielne, a nie "wiszenie"
                na tym, co kto
                > powiedział li tylko dlatego, ze widzial anioly.

                No i zgoda .


                > Niezler pokrecony byl koles i tyle. A nienawisci w nim, ze moglby
                obdarowac cał
                > ą
                > wioskę. Sorki, ale wycierac gębę aniolami mogl kazdy, jak ewidac,
                panu pio sie
                > udalo.

                Tu juz niezgoda .Jak na razie to Ty wycierasz sobie buzie o.Pio .
                Co Cie uprawnia do tego typu oszczerczych stwierdzen o rzekomej
                nienawisci,jakies konkrety ?Owszem, jesli tak mozna sie wyrazic byl
                pelen nienawisci ,ale do samego grzechu , nie do ludzi .To
                diametralna roznica .
            • pele999 Re: czy nie sądzisz 23.01.09, 10:01
              Przekazy od Aniolow sa pozytywne, budujace, ogolnie po ich
              > przekazach czujemy sie bezpieczni, czujmy sie dobrze.
              > W naukach ojca Pio bylo duzo ngatywow. Straszenie pieklem,
              > praktycznie wyzywani ludzi. Czy faktycznie byly to przekazy od
              > Aniolow, czy wrecz Boga? Ojciec Pio wzbudzal w ludziach czesto
              > strach.
              > Mi sie jego nauki nie podobaja.


              Aniol ciemnosci prawie zawsze przybiera postac aniola swiatlosci ,
              gdyby bylo inaczej nikt by za nim poszedl.Dla mnie wyrazem milosci
              bylo wlasnie straszenie pieklem w niektorych przypadkach , bo widac
              tu troske o drugiego czlowieka w przeciwienstwie do poblazania i
              rozplywania sie nad czyjas doskonaloscia pomijajac ten wazny
              aspekt.Podobnie surowosc niekiedy byla potrzebna aby porzadnie
              wstrzasnac delikwentem, li tylko dla jego dobra.Jakos to do Niego
              przez tyle lat ciagnely tabuny do spowiedzi , jak sadze z wlasnej
              woli ...
              Chodzilo mu o staniecie w prawdzie , a nie w klamstwie chocby
              najpiekniej opakowanym i polanym lukierem.To ,ze czyjs przekaz to
              sama slodycz i kwiatuszki , nie czyni go w najmniejszym stopniu
              wiarygodniejszym .

              > Zeby byc mistykiem wcale nie trzeba byc dobrym czlowiekiem.
              > Mistycyzm jest niezalezny od czystosci naszego serca. sa to pewne
              > sily, moce, ktore nawet zle osoby moga posiasc.

              Nie zgodze sie , podalas dobra definicje pseuo mistycyzmu .
              Prawdziwy nie musi miec nic wspolnego z zadnymi nadnaturalnymi
              mocami , bo nie to jest jego wyznacznikiem i centrum ,ale po prostu
              sam Bog i glebia relacji i zjednoczenia z Nim poprzez wiare w
              milosci .

              > Nie chce tu pisac, ze ojciec Pio byl zlym czlowiekiem, tylko tak
              > generalnie, nie jestem za podazaniem za kims, bo ten ktos cos tam
              > widzial, cos tam mogl zdzialac.

              Z tym sie jak najbardziej zgadzam , te wszystkie nadzwyczajnosci w
              Jego zyciu nie powinny odwracac uwagi od Tego na ktorego zawsze
              o.Pio wskazywal .
              Koncentrowanie i zatrzymwanie sie tylko na cuownych wydarzeniach z
              Jego zycia przypomina tania pogon za sensacja ,a przeciez wystarczy
              poczytac Jego "Listy" aby zobaczyc ,ze on sam nacisk kladl przede
              wszystkim na sama relacje z Bogiem .
            • nielaik Re: czy nie sądzisz 23.01.09, 11:22
              Także zauważyłam te negatywy, po prostu był mistykiem katolickim ze wszystkimi
              wadami i zaletami.
              • pele999 Re: czy nie sądzisz 23.01.09, 11:55
                Oczywiscie , przeciez byl czlowiekiem nie aniolem .Swieci z reguly
                mieli wielkie przeswiadczenie o swej grzesznosci z racji swej
                glebokiej relacji z Bogiem .
    • kadrel Re: Ojciec Pio 01.02.09, 20:16
      W latach 50-tych nie było dyskotek tylko kluby taneczne. Dyskoteka z
      Frankiem Sinatrą???

      W 60-tych też nie.

      To wynalazek początku lat 70-tych i to w naprawdę dużych miastach.
      • vickydt Re: Ojciec Pio 03.02.09, 17:54
        tlumacz do kitu. A i wspolczuje tlumaczowi dennego materialu ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka