magma29 02.03.09, 09:01 Poszukuje osób , które leczyły się u tego Pana. Zastanawiam się czy zawieźć do niego mame chorą na raka. Proszę was o opinie. Pozdr. Magda Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ollaboga77 Re: Tenzin Jangchub 05.03.09, 15:18 zainteresuj się w dietą dr Budwig i poszukja ludzi ktorzy sa na tym zywieniu bo to wasnie czesto chorzy na nowotwory ! życze Was siły a mamie powrotu do zdrowia! DIETA DR BUDWIG W SKRÓCIE "Wybaczcie niegodziwcom, którzy przez tak długi czas uniemożliwiali Wam i Waszym najbliższym dostęp do tej prostej informacji. " Dr Dan C. Roehm Dr Budwig stwierdziła, że przyczyną większości przewlekłych chorób, w tym nowotworów, jest nadmierna produkcja oksydazy. Tymczasem nienasycone kwasy tłuszczowe wchodzą w skład produkowanych przez organizm enzymów, rozkładających oksydazę. Niestety, użyteczność nienasyconych kwasów tłuszczowych jest zniszczona, jeśli zostaną one ogrzane, gotowane, czy potraktowane azotanami (np. dodawanymi do mięsa w procesie konserwacji). U wszystkich poważnie chorych pacjentów zaobserwowała brak w ich krwi fosfatydów i lipoprotein w tym kwasów tłuszczowych omega-3. Jak zauważyła, w takiej sytuacji nowotwory rozwijają się bardzo gwałtownie. Ponadto analizując obraz krwi u pacjentów z nowotworami, dr Budwig zaobserwowała, że hemoglobina zamiast zdrowego czerwonego koloru ma żółto-zielonkawy odcień. To wstrząsające odkrycie zapoczątkowało prace badawcze nad sprawdzeniem teorii w praktyce. Chorych na nowotwory pacjentów poddano terapii. Po około 3- miesięcznym okresie uzupełniania brakujących substancji odżywczych, nowotwory zaczęły stopniowo cofać się. Fosfatydy i lipoproteiny ponownie pojawiły się w organizmie, a hemoglobina odzyskała prawidłową barwę. Dr Budwig rozpoczęła wtedy poszukiwania naturalnego sposobu uzupełnienia koniecznych dla zdrowia fosfatydów i lipoprotein. Wynikiem tych poszukiwań jest znana już na całym świecie PASTA, czyli mieszanina dwóch zupełnie naturalnych składników: oleju lnianego i chudego twarogu. Muszą one być spożywane razem, gdyż wzajemnie uzupełniając się, uruchamiają korzystne procesy biochemiczne Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 zastosowanie diety DR BUDWIG 05.03.09, 15:21 ZASTOSOWANIE DIETY DR BUDWIG: Przez wiele lat dr Budwig obserwowała efekty zdrowotne opracowanej przez siebie diety stosując ją w leczeniu pacjentów z chorobami przewlekłymi. Okazało się, że jej prosta i naturalna recepta na zdrowie przyniosła pożądany skutek nawet w przypadkach uznanych przez akademicką medycynę za nieuleczalne i śmiertelne. Na podstawie długoletniej praktyki klinicznej dieta dr Budwig znalazła zastosowanie w leczeniu następujących schorzeń: 1. nowotwory łagodne i złośliwe, 2. miażdżyca, 3. atak i zawał serca, 4. arytmia, 5. obtłuszczenie wątroby, 6. astma oskrzelowa, 7. problemy trawienne, 8. wrzody żołądka, 9. wady wzroku i słuchu, 10. choroba Alzheimera, 11. artretyzm, 12. problemy dermatologiczne, 13. schorzenia wieku starczego, 14. stwardnienie rozsiane, 15. reakcje autoimmunologiczne, 16. schorzenia woreczka żółciowego, 17. schorzenia prostaty, 18. cukrzyca, 19. depresja, 20. problemy z pamięcią. Odpowiedz Link Zgłoś
magma29 Re: Tenzin Jangchub 07.03.09, 20:30 Dzieki. Juz zamowilam sobie ten olej. Sobie bo mama nie wiem czy da rade. Przed wszystkim nie wskazany jest przy chemioterapii, po drugie trzeba sie zmusic zeby go spozywac. Ja sprobuje na sobie jaki to ma smak, tymbardziej ze mam problemy hormonalne i moze uda mi sie ja namowic. Pozdrawiam Cie serdecznie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
mirek-73 Re: Tenzin Jangchub 07.03.09, 22:35 Najlepszą metodą na raka jest modlitwa wg Huny lub Evelin Monaham.Poszukaj o tym w Internecie.Jest też dużo książek na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
merlinka99 Re: olej lniany 09.03.09, 16:42 Po co nastawiasz sie negatywnie do oleju lnianego i uważasz, że trzeba się zmusic do jego używania? Kiedys był on częstym składnikiem pozywienia, szczególnie na wsi. Omaszczano nim kaszę i ziemniaki. Jest zdrowszy niż oliwa, bo pochodzi z naszego terenu. Mnie on bardzo smakuje, i dodaję go niemal do wszystkiego, a z twarozkiem jest po prostu pyszny! Odpowiedz Link Zgłoś
ollaboga77 Re: Tenzin Jangchub 09.03.09, 18:08 nawiąż kontakt z ludzmi ktorzy się tak zycia a chorują na raka.. zapewne oni wiedzą sporo i o tym zycieniu i o leczeniu raka albo i wyleczeniach! Poza tym..polecam - jesli bedzie w Polsce Ks. John Boshobora- charyzmatyk ! i to nie byle jaki... byłam widziałam... Odpowiedz Link Zgłoś
magma29 Re: Tenzin Jangchub 10.03.09, 08:11 Hej, Olej juz przyszedł.kupiłam orginalny, zakupiłam tez blender. W smaku to całkiem ok, chociaz najgorsze to chyba to ze trzeba sie zastosować jednak do diety , zednych tłustych obiadków w pracy bo niestety wtedy mozna przytyć. Przesłałam juz mamie całą lekturę zeby przeczytała o oleju i oswoiła się z myślą ze będzie musiała go jeść, bo ja tak łatwo nie odpószcze. Zeby tylko zadziałał. A ty jak długo go stosowałaś. Wyleczył Cie z jakiejś choroby. Pozdrawiam serdecznie. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
pozytywnie_zaskoczona_77 Re: Tenzin Jangchub 07.08.14, 23:33 Krótko: byłam bardzo sceptyczna. Nie mam wprawdzie tak poważnych dolegliwości jak rak. Ale po pierwszej dawce (czyli miesięcznej) zauważyłam bardzo fajne efekty (skóra, włosy, energia, jakość snu). Po miesiącu uznałam jednak, że nie bardzo widzę konieczność kontynuacji, potem zaczęły się wakacje, wyjazdy, wiadomo-przygotowanie kuleczek jest dość wymagające, kiedy jest się na urlopie, więc postanowiłam zrobić przerwę. Przerwa trwała w sumie około 3,5 miesiąca (zasadniczo przez zwyczajne lenistwo). Nie będę wymieniać wszystkich swoich schorzeń, ale jednym z nich jest problem z hormonami i opcja braku okresu przez...nawet pół roku. Od lat leczyłam się lekami hormonalnymi. Były hormony-był okres, nie było hormonów-cisza. Przez czas, kiedy nie brałam kuleczek od Doktora (od początku leczenia postanowiłam nie brać hormonów) nie miałam okresu. Czyli 3 miesiące. Już miałam zacząć brać hormony. Ale postanowiłam najpierw wrócić do kuleczek. I (!!!) nie zaczęłam brać tych, które były stricte na dolegliwości okresowe. Po 3 dniach kuleczek pojawił się okres. Skóra, włosy, sen, energia, ogólne samopoczucie-widoczna poprawa! Jeśli te ziółka tak działają (bez żadnych efektów ubocznych) na moje schorzenia, czyli lepiej niż farmaceutyki, jestem skłonna wierzyć, że mogą zadziałać na poważniejsze choróbska. I całość (kto by uwierzył!) po kilkunastominutowym wywiadzie i badaniu nadgarstka. Kontynuuję kuleczki-ziółka, chę sprawdzić jak będzie po dłuższej kuracji. A tym, którzy szukają dodatkowych opcji leczenia, na podstawie swoich doświadczeń, polecam. Nie sądzę, żeby kuracja Doktora mogła zaszkodzić, a wierzę, że może być bardzo pomocna. Życzę zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
vanicja Re: Tenzin Jangchub 13.03.16, 18:22 Moje doświadczenia. Leczyłam się u doktora ponad 3 miesiące. Uważam, że 3 miesiące, to okres, po którym powinnam się poczuć choć odrobinę lepiej. Nic z tego. Czułam się coraz gorzej. Zgłosiłam się z atakami paniki i rozwolnieniem. Po 3 miesiącach ataki lęku trwały już wiele godzin dziennie, dzień w dzień, i cały czas połączone były z luźnymi stolcami. Wierzyłam święcie w zioła, ale moja cierpliwość wyczerpała się. Nie byłam w stanie pracować, mieszkać sama, ani w ogóle funkcjonować. Na ostatniej wizycie doktor zmienił zioła na inne. Po wzięciu jednych z tych nowych ziół momentalnie poczułam się jakbym była pijana, wszystko zdawało mi się odrealnione, jakby miała jakiś odlot. Strasznie się bałam co mi się stało, nie mogłam usnąć. To był lek nr 01 - "na nerki". Na szczęście rano minęło. Napisałam do doktora maila, w którym wszystko opisałam i spytałam czy mam nadal je brać. Do dzisiaj nie odpisał. Postanowiłam przerwać kurację. Doktor nie daje żadnych zaleceń odnośnie stylu życia i diety. Każdy dostaje taką samą malutką karteczkę 5x5 cm, z której dowiaduje się, że zalecana jest cielęcina, a odradzany kurczak, letnie soki tak, kawa nie, i tym podobne. Przez miesiąc wpychałam w siebie cielęcinę, po której przytyłam 5 kilo i nadal czułam się fatalnie. Na moje uwagi, że bardzo się źle czuję słyszałam filozoficzne teksty, że wszyscy cierpimy, lęki są dobre i jakieś opowieści o karmie. Doktor nie odpowiada wprost, nie wyjaśnia na czym polega problem, który narząd jest chory ani nie mówi jak go wyleczy. Bada puls, wysłuchuje, daje leki, bierze pieniądze i koniec wizyty. Nie spodziewajcie się jasnej, logicznej odpowiedzi na wasze pytania i wątpliwości. Doktor obróci je w żart, odpowie ciszą albo nie na temat. Wyjdziecie skołowani, ściskając w ręku kulki o nieznanym składzie i działaniu. Sekretarka przychodni to jakaś nastoletnia panienka, która w malutkiej poczekalni na cały głos gada przez telefon ze swoim chłopakiem, tak że wszyscy muszą tego słuchać. Schylając się zobaczycie jej pośladki, bo zjeżdżają jej spodnie z tyłka. Raz jak zadzwoniłam umówić się na wizytę, to usłyszałam "czy może pani zadzwonić za 10 minut?". Spytałam, czy mogę się tylko zapisać, nic więcej. Łaskawie zgodziła się i zapisała mnie. Jedyne co działało to szampon - faktycznie włosy po nim są lśniące. To tyle. Odpowiedz Link Zgłoś