naina_91
15.08.09, 20:36
Witajcie.
Wiecie od kąd tylko pamiętam w dwóch miejscach w domu miałam i mam
nadal nieprzyjemne uczucie że ktoś jest w danym pomieszczeniu i
mnie obserwuje.Momentami boje się tam wejść bo czuje że tam grozi mi
niebezpieczeństwo,dosłownie wyczówam że tam jest coś złego i
najchętniej bym z tamtąd uciekła.
Jak miałam 10 lub 11 lat w jednym z tych pomieszczeń(konkretnie
kuchni) stało się coś bardzo dziwnego.
Miałam przygotować kolacje.Gdy zaczęłam kroić na krajalnicy chleb
usłyszałam jak ktoś cicho mnie woła.Myślałam że to moja siostra
znowu chce mi zrobić kawał więc zaczęłam się rozglądać, ale nikogo
nie było.Pomyślałam że zdawało mi się więc dalej kroiłam chleb.Wtedy
nagle poczułam na lewym ramieniu lodowtą dłoń,ale nie umiem opisać
tego co czułam-coś jakbym nie wiem skąd wiedziała że to ktoś obcy i
cała zesztywniałam z tego zimna.Po ok. minucie stana nieruchomo(cały
czas czułam tą dłoń i jak "porusza się "po moim ramieniu) obróciłam
się szybko ale nikogo tam nie było.Kątem oka dostrzegłam jakiś ruch
nad sufitem...spojrzałam tam i ku mojemu przerażeniu i zdziwieniu
ukazała się twarz młodego mężczyzny,ale wyglądała jakby była z
mgły/dymu...Była większa niz ludzka twarz a widać było zarysy(nie
widziałam np. teńczówek,źrenic, tylko zarys oczu.Wtedy uciekłam i
opowiedziałam rodzicom co widziałam.Nie wierzą mi.Pare lat później
byłam u brata mojego dziadka i podczas oglądania zdjęć zobaczyłam
zdjęcie mężczyzny.Od razu poznałam że to tą twarz widziałam w
kuchni.Wtedy wujek powiedział że to jego brat-Janek-który powiesił
się w moim domu na balkonie przez swoją matkę(a moją prababcię).
Zawsze czułam czyjąś obecność,potrafię np.wyczuć czy w danym
pomieszczeniu "duch,zjawa" mają dobre czy złe zamiary-zupełnie jakby
za pośrednictwem mojego ciała dawały do zrozumienia w jakim są/były
nastroju.
Czasami widziałam tez sylwetki ludzi ale na dosłownie ułamek sekundy.
Nie wiem czy to ma jakiś związek do wyżej opisanych rzeczy,ale
zauważyłam od 2006 roku że zaczełam jakby "przewidywać/przeczówać"
śmierć bliskich mi osób lub osób do których moi znajomi byli
przywiązani (np.tata koleżanki z klasy).Od 2006 roku przewidziałam
już śmierć 6 osób.Zawsze jest to albo dzień przed lub w momencie gdy
osoba umiera.Zawsze czuje specyficzny wewnętrzny niepokuj,jestem
nerwowa,nie mogę się skupić i mam wrażenie jakbym nie wiem skąd
wiedziała że zdarzy się coś złego.Czasami mówie nie dokońca wiem
czemu "Coś jest nie tak,zaraz zdarzy się coś złego".
Nie mam pojęcia co z tym zrobić.Czy jestem może czymś w rodzaju
medium,jasnowidza czy czymś innym? Czy moge nad tym zapanować...Mam
naprawdę straszne wyżuty sumienia ponieważ wiem że ktoś umiera i nie
mogę w żadnym razie mu pomóc ;(