Dodaj do ulubionych

w czasie mszy

25.12.09, 22:05
w kościele dwa momenty szczególnie mnie poruszają -
gdy się mówi: "Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale
powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja"
ja wiem, że, gdybym takie słowo usłyszała, to naprawdę by była dusza
uzdrowiona.

i jeszcze "Przekażcie sobie znak pokoju" mnie dreszczuje.

a w tej chwili zadowala mnie to, że sobie cichutko nucę "Jezus
malusieńki". wszystkich zwrotek nie znałam, to teraz się na pamięć
uczę.
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: w czasie mszy 25.12.09, 22:39
      ale najlepsze są puste kościoły bez mszy.
      się zauważyło, że wielu ludzi też tak uważa i przysiada skromnie na
      ławeczce, gdy mszy nie ma, się modląc po swojemu.

      za to łażenia po kolędzie nie lubię.
      jakoś tego nie odbieram jako chęć zbliżenia się księdza do parafian,
      ale głównie ściągnięcia kasy i ewentualnie podszpiegowania,
      powęszenia...
      choć pewno nie każdy ksiądz takie ma intencje.
      • olga_w_ogrodzie Re: w czasie mszy 25.12.09, 22:40
        powinno być "jako chęci zbliżenia się".
    • lucyna_n Re: w czasie mszy 25.12.09, 23:15
      a ja nie poszłam, przestałam chodzić, chyba nei wierzę, serio.
      nie wiem dlaczego, zawsze bylam wierząca, ale chyba już mam dosyć, za bardzo
      mnei religia nasza wpędza w poczucie winy i lęk przed karą za wszystko.
      Gdybym się jeszcze w tym kosciele dobrze czula ale ja zawsze walczę z chęcią
      wybiegnięcia i z potwornymi zawrotami glowy, duszeniem się i wogóle dziwne
      rzeczy mis ęi robią od takiego stania w bezruchu, a wcisnięta w ławkę między
      parafianami zaczęlabym chyba krzyczeć.
      • olga_w_ogrodzie Re: w czasie mszy 25.12.09, 23:33
        no ja po prostu nie wierzę we wszystko, zwłaszcza w to, co pochodzi,
        moim zdaniem, od KK i wcale nie jest tym, o czym mówił Chrystus.
        gdy byłam na pielgrzymce we Włoszech, oglądałam te bogate kościoły,
        to mówiłam księdzu i innym ludziom, że przypuszczam, iż, gdyby Jezus
        zszedł na ziemię i obejrzał kipiące od złota ołtarze, to by się
        zapłakał, że ludzie niczego nie pojęli - On, który w sandałach i
        ubogiej sukmanie pieszo, ewentualnie na osiołku.
        a ksiądz powiedział, że teraz, to może i Jezus też by przemieszczał
        się luksusowym samolotem czy autkiem.
        no to ja już gdzieś takiego księdza miałam, który sądził, że Jezus
        taki sam, jak chapiący kasę na najnowsze autka proboszczowie.

        w pełnym ludzi kościele też mi jest źle - czasem mdlałam, gdy tłok,
        to teraz myślę, że Bóg kimkolwiek On i czy w ogóle, mnie zrozumie
        jak sobie po swojemu z Nim rozmawiam w kościele pustym albo w domu.
        • lucyna_n Re: w czasie mszy 26.12.09, 01:09
          w pustym kościele więcej można znaleźć niż w pełnym, dużo więcej.
    • rushmoore Re: w czasie mszy 26.12.09, 14:52
      a ja nie chodze do kościoła choć może jakbym chodził to też bym coś
      tam polubił
      • zagubiony.monte Re: w czasie mszy 26.12.09, 17:28
        A ja jestem agnostyk i też nie chodzę w zasadzie, ale jak pojadę do
        mojego rodzinnego Przemyśla, to idę do takiego starego kościoła na
        mszę po łacinie. Mało ludzi jest i atmosfera taka jakaś świąteczna i
        podniosła. Dobrze się czuję na tych mszach.
    • mintaj3 Re: w czasie mszy 26.12.09, 20:53
      A ja tam kocham Kościół .
      Za to ,ze daje zycie , zmartwychwstanie duchowe , nowe narodzenie ,
      ze jest wspanialym narzedziem Boga milujacego nas do szalenstwa
      Krzyza.Za Chrystusa Eucharystie , serce i centrum Kosciola , za
      sakrament pokuty , ktorego jestem goracym oredownikiem od czasu
      mojego nawrocenia .Za wszystkie sakramenty .Za opoke Piotra i jego
      nastepcow .Za nauczanie rozjasniajace tak wiele mrokow wiary .
      Za to ,ze darmo udziela najwiekszych darow jakie Bog przygotowal dla
      czlowieka .Za swietych , tych fascynujacych bardziej i tych mniej ,a
      jednak swiadczacych swoim zyciem o prawdzie chrzescijanstwa .
      Za Biblie , Slowo Boze silniejsze niz jakiekolwiek slowo ludzkie
      i "przenikajace az do szpiku , kosci... ".
      • mintaj3 Re: w czasie mszy 26.12.09, 20:55
        az do szpiku , kosci... ".

        Z tym przecinkiem po szpiku lekko przesadzilem .
        • mintaj3 Re: w czasie mszy 27.12.09, 08:58
          mintaj3 napisał:

          > az do szpiku , kosci... ".
          >
          > Z tym przecinkiem po szpiku lekko przesadzilem .

          Nie tylko z przecinkiem przesadzilem , sam cytat tez inaczej
          wyglada :

          "Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki
          miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha,
          stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca*"
      • lucyna_n Re: w czasie mszy 26.12.09, 21:00
        sakramenty za darmo?
        czy Ty mówisz o kościele katolickim?
        • mintaj3 Re: w czasie mszy 26.12.09, 21:07
          Teoretycznie tak :)
          A powaznie mowiac , w konfesjonale ksiadz pobiera oplate ? Za
          Eucharystie trzeba placic ?
          Na tace trzeba wrzucac ?Jest koniecznosc ?
          • mintaj3 Re: w czasie mszy 26.12.09, 21:09
            Rozumiem ,ze zostaje chrzest i slub .
            Ale zdaje sie ,ze jest co laska .
            • ditta12 Re: w czasie mszy 26.12.09, 22:02
              Zdaje się,hi hi
            • lucyna_n Re: w czasie mszy 26.12.09, 22:42
              a w czasie mszy to na co zbierają? w zasadzie na możliwość udzielania
              sakramentow, bo u nas raczej w domu ksiądz ci ślubu nie udzieli, ani chrztu.
              a co łaska to wręcz obłudna kpina, już widzę minę księdza jakbym mu dała 10 zł
              za ślub, a przecież wiele osób zarabia taką stawkę na godzinę.
              • mintaj3 Re: w czasie mszy 26.12.09, 23:13
                lucyna_n napisała:

                > a w czasie mszy to na co zbierają?

                Na zycie chociazby .A czy masz przymus dawac na tace? Ja wiele razy
                nie wrzucilem na tace i jakos problem z tego nie wyniknal .

                > a co łaska to wręcz obłudna kpina, już widzę minę księdza jakbym
                mu dała 10 zł
                > za ślub, a przecież wiele osób zarabia taką stawkę na godzinę.

                A zadzwonic do biskupa i powiedziec ,ze ksiadz nie chce udzielic
                sakramentu , bo za malo chcesz dac kasiory.Zobaczymy co z tego
                wyniknie .
                • lucyna_n Re: w czasie mszy 26.12.09, 23:23
                  srutututu jak ktoś zgłosi molestownie dzieci to zamiotą pod dywan, już widzę
                  jaks ię przejmują tym że za zbyt małą co łaskę ksiundz nie chce ślubu udzielić
                  albo fochy stroi inne.
                  kościółek katolicki sam jest sobei winny że coraz więcej dawnych wierzących
                  traci wiarę, ciężko na to pracują. Win jego wyliczać nei zamierzam bo każdy je
                  widzi jak na dłoni. I nawet nei ma sensu im zaprzeczać.

                  Ludzie to każdą szlachetną ideę potrafią spieprzyć no i kościól spieprzył, od a
                  do zet zaprzecza wszystkiemu co Chrystus nauczał, od miłości bliźniego począwszy
                  a na neizbieraniu skarbów ziemskich skończywszy.

                  Jeżeli Tobei pobyt w kościele daje spokój, dobre samopoczucie, i wogóle czujesz
                  że Ci służy to bardzo dobrze. Ja Ciebie wcale od niczego odwodzić nei zamierzam,
                  ani do moich racji przekonywać, po prostu nei będę udawać że nie widzę w nim
                  obłudy i zła.
                  • mintaj3 Re: w czasie mszy 26.12.09, 23:34
                    Ja rowniez nie przymykam oczu na zlo w Kosciele ,to spolecznosc
                    grzesznikow nie aniolow, ale jezeli ktos obraza sie na Kosciol ze
                    wzgledu na niegodnych ksiezy , to moze warto siebie zapytac czy
                    uczeszcza ze wzgledu na ksiedza czy na Boga .
                    • lucyna_n Re: w czasie mszy 26.12.09, 23:50
                      księdzowie tak zaslonili Boga że nei idzie się go już dopatrzeć, dlatego tak jak
                      Olga wolę w pustym kościele, albo w domu, albo na polu, albo w lesie, albo
                      gdziekolwiek, byleby mi ksiądź żaden nie trzeszczał za uszami i makaronu nie
                      nawijał.
                      • mintaj3 Re: w czasie mszy 26.12.09, 23:52
                        Wolna wola .
                        • koalaa8 Re: w czasie mszy 27.12.09, 06:34
                          Ja zgodzę się z mintajem3, chodzę do kościoła na spotkanie z Bogiem, nie
                          darowałabym sobie opuszczenia Eucharystii jeśli mam taką możliwość.
                          Księża są różni, wiem że dzisiaj jest taki ksiądz jutro już inny, jeden woła
                          kasę, a drugi mówi wyłącznie o miłości Boga.
                          Ja biorę z kościoła wszystko co najpiękniejsze... miłość Boga.
                          pozdrawiam świątecznie
                        • lucyna_n Re: w czasie mszy 27.12.09, 17:34
                          kościól tak mówi że wolna ale jak nie postąpisz jak ksiundz w kościółku kazał to
                          jesteś potępiony na wieki i idziesz w otchłań gdzie będzie płacz i zgrzytanie
                          zębów, też mi wolna wola, raczej przypomina to szantaż emocjonalny, nie będziesz
                          ze mną to cię zniszczę.
                          Moim zdaniem tylko strach i poczucie winy sklania ludzi do nieodstępowania
                          masowo od kościoła katolickiego z jego biskupami i wyższymi dostojnkami
                          zwłaszcza, bo na dole trafi się czasami perła szlachetna i dobra, ale takiej to
                          sam kościół żyć nie daje.
                          • mintaj3 Re: w czasie mszy 27.12.09, 20:11
                            To juz pretensje do Boga nie do Kosciola , Kosciol sobie tego nie
                            wymyslil .
                            • olga_w_ogrodzie Re: w czasie mszy 27.12.09, 20:18
                              mintaj3 napisał:

                              > To juz pretensje do Boga nie do Kosciola , Kosciol sobie tego nie
                              > wymyslil .

                              wyraźnie w Boga nie wierzysz uważając, iż to On wymyślił sobie TAKI
                              kościół.
                              a może wierzymy w różnych Bogów po prostu.
                              mój jest dobry i mądry.
                              • mintaj3 Re: w czasie mszy 27.12.09, 20:33
                                Moj tez jest dobry i madry ,a Kosciol zalozyl .
                                Widzisz , jednak da sie :)
                                • olga_w_ogrodzie Re: w czasie mszy 27.12.09, 21:07
                                  takiego KK, jak jest obecnie, to Bóg nie zakładał.
                                  • mintaj3 Re: w czasie mszy 27.12.09, 21:21
                                    Skoro wiesz lepiej ...
                                    • olga_w_ogrodzie Re: w czasie mszy 27.12.09, 22:42
                                      mintaj3 napisał:

                                      > Skoro wiesz lepiej ...

                                      mówię o Bogu w którego ja staram się wierzyć.
                                      • mintaj3 Re: w czasie mszy 27.12.09, 23:24
                                        Rowniez mowie o swojej wierze .
                          • mintaj3 Re: w czasie mszy 27.12.09, 20:15
                            Poza tym Kosciol tak jak oglasza swietych i blogoslawionych , tak
                            nikogo nigdy nie oglosil potepionym .Takich sadow nie wydaje , nawet
                            w odniesieniu do Hitlera czy Stalina przykladowo .
                            • lucyna_n Re: w czasie mszy 28.12.09, 00:03
                              spoko, ja będę pierwsza.
                              • mintaj3 Re: w czasie mszy 28.12.09, 17:23
                                lucyna_n napisała:

                                > spoko, ja będę pierwsza.


                                Angielski humor ? :)
                                • lucyna_n Re: w czasie mszy 28.12.09, 18:37
                                  polski, rodzimy, depresyjny
                                  • mintaj3 Re: w czasie mszy 28.12.09, 20:10
                                    lucyna_n napisała:

                                    > polski, rodzimy, depresyjny

                                    I za to Cie lubie .

                                    Ps. Dobrze ,ze nie wisielczy :)
                            • eulogete Re: w czasie mszy 28.12.09, 19:48
                              niektórych tylko ekskomunikuje.
                              (exemplum: Bierut po uwięzieniu Wyszyńskiego)
                              • mintaj3 Re: w czasie mszy 28.12.09, 20:11
                                Lepiej dla nich , moze sie obudza .
                                • lucyna_n Re: w czasie mszy 29.12.09, 13:44
                                  na sąd ostateczny chyba:)
                                  ale ja tam w te bajdy nie wierzę.
              • awanturka Re: w czasie mszy 29.12.09, 02:01
                Utrzymanie kościoła kosztuje i to sporo - policz koszty oświetlenie i ogrzewania w zimie przeważnie dużego kościoła, oblicz kubaturę takiego kościoła - ile razy większa od twojego mieszkania, a ile Ty za ogrzewanie płacisz??

                Poza tym księża muszą coś jeść i coś na grzbiet włożyć, conajmniej jeden samochód w parafii utrzymać, od czasu do czasu parafię wyremontować, kwiaty do kościła kupić, organiście zapłacić, kościół wyremonować co kilkanaście lat, jak wokół kościoła jest jakieś obejście - to i ogrodnikowi zapłacić za utrzyamnie terenu w jakimś tam stanie, i podatek od nieruchomości (wcale nie mały od tak dużego obiektu) - policz sobie to wszystko !!! Zdarza się tez w parafii prowadzi się działalność charytatywną na którą też potrzebne są pieniądze - dokarmianie bezdomnych i ubogich, świetlica środowidowiskowa dla dzieci zaniedbanych wychowawczo.

                Widzi się te 2,5 10 złotych jakie ludzie dają na tacę raz w tygodniu na mszy niedzielnej a jakoś nie widzi się horrendalnych wydatków. A ja sobie to wszystko policzyłam (średnia kwota dawana przez ludzi na ofiarę, ilość niedzielnych mszy, ilość osób na mszy itd. i wyszło, że chyba musi następować "cudowne rozmnożenie pieniądza" - naprawdę nie wiem jak można za to kościół utrzymać!

                W mojej diecezji od lat rozporządzeniem biskupa księża nie przyjmują żadnej ofiary chodząc po kolendzie - natomiast w kościołach stoją puszki - ofiara kolendowa - kto chce to daje, anonimowo zupełnie.

                Na parafii moich rodziców dawno ze względu na oszczędności nie ma pani która sprząta i gotuje (kiedyś była). A nadzór budowlany nałozył karę za niewymienione sypiące się okna - jedno z nich wypadło poprostu na ulicę. Zapewniam Cię, że okna nie są niewymienione przez zwykłe niedbalstwo- przyczyny się domyśl.

                Nie wiem jak gdzie indziej, ale tutaj - mieszkam w 200 tys mieście nie ma ani jednej parafii w ktorej poziom zycia księży był wyższy niż przeciętny poziom życia wśród parafian - a są i takie gdzie jest wyraźnie niższy.

                Na podstawie tego co widzę na około (może gdzie indziej jest inaczej - tego nie wiem) mogę stwierdzić, że przekonanie o majątkach i poziomie zycia księży i ich pazerności to jeden z najgłębiej zakorzenionych przekonań mających się nijak do rzeczywistości. Coś mi się wydaje, że powtarzają je Ci, którzy nie wiele z zyciem kościoła i parafii mają wspólnego.
                • olga_w_ogrodzie Re: w czasie mszy 29.12.09, 02:14
                  kiedy spokojnie czyta się , co napisałaś, to, przynajmniej ja,
                  przyznaję, nigdy w ten sposób nie pomyślałam.
                  koszta utrzymania kościoła, terenu wokół, plebanii i jej mieszkańców,
                  faktycznie muszą być duże.

                  z drugiej strony - widywałam nie raz i pazerność, i pęd niektórych
                  księży, proboszczów do luksusu, jak na mój gust, zbędnego.

                  wypośrodkować zostaje - nie wszędzie i zawsze o kasę chodzi.
                  często i księzom może być trudno z bużetowymi dziurami.
                  • lucyna_n Re: w czasie mszy 29.12.09, 14:02
                    oczywiście że bywa różnie, ale nei czarujmy się , charytatywnie to mają pracować
                    parafianie i chyba siostry zakonne a nie księża.
                    Jak ktoś chyba trafnie jakiś czas temu zauważył kryzys musiałbyć wielki bo
                    widział księdza w autobusie.
                    Jak żyję nie widziałam, a to świadczy o tym że im dalej niż bliżej do ludu który
                    pasą. I to nawet nei o kasę chodzi ale to taki symbol jak oni wogóle są jakoś
                    tak ponad czy poza szarym tłumem owieczek do strzyży.
                    Jest takie powiedzonko kto ma księdza w rodzie temu bieda nie dobodzie, no i
                    faktycznie tak jest.
                    Tej bezdusznej instytucji mówię stanowcze nie, księdzom jako ludziom zależnie od
                    ich indywidualnego zachowania.
                    No i ta dyskryminacja kobiet, potworna wręcz dyskryminacja poparta jakimś
                    debilem tomaszem co to uznał że kobieta to niepełnowartościowy mężczyzna czy
                    inne podobne brednie. Jak to można tolerować???? Przecież to kompletny
                    średniowieczny odpał, co to wogóle ma być???
                • lucyna_n Re: w czasie mszy 29.12.09, 13:54
                  Przede wszystkim majątek księży to dla mnei sprawa marginalna w tej dyskusji,
                  choć nie robi dobrego wrażenia na mnie taki np ksiadz co jeździ majbachem,
                  jankowski chyba się nazywa (rozumiem że do chorych z posługą)ale przede
                  wszystkim ogólne podejście kościola do człowieka jako chyba dojnej krowy mającej
                  za zadanei utrzymać instytucję bo w przeciwnym wypadku w 99% procentach
                  przypadków kiedy udasz się do księdza poza godzinami otwarcia biura to jest się
                  dla księdza natrętem co mu zaburza rytm dobowy między posiłkami a mszami i da Ci
                  to odzczuć.

                  anonimowo ofiary, tia, a swoją fiszkę w kartotece kościelnej widzialaś?
                  normalnei niech się ubeckie archiwa szpiegowskie schowają, wszystko tam jest,
                  nawet to jak się zachowałaś na wizycie duszpasterskiej. Mi szczena opadła jak
                  swoją zobaczyłam. Inwigilacja totalna. Zapomnij o anonimowości, masz tam
                  odhaczone tak że już żadneggo sądu ostatecznego nie trzeba.
                  Jak księdzu kościół za drogo wypada to ja z pełnym zadowoleniem przejdę na
                  wariant mszy polowych bo i tak zawsze stoję na dworze w środku bowiem jest brr,
                  a msze polowe to jedyne jakie wspominam z sympatią, Odpada problem remontów,
                  ogrzewania i o zgrozo robotników od zieleni. Ty masz służbę ? ja nie mam.
                  nie wiem do czego samochód księdzu co ma parafię zajmującą teren jednego
                  osiedla, a tak w miastach najczęściej jest, chyba żeby po zakupy do supermarketu
                  jeździć. Może na wiochach gdzie teren rozleglejszy.

                  Znam kilku księdzów ktorych cenie i szanuję, ale to kropla w morzu obłudy i
                  obojętności.
                  • eulogete Re: w czasie mszy 29.12.09, 14:12
                    ano znani mi księża nie jeżdżą maybachami
                    a większość owieczek zdecydowanie woli mieć ciepło w kościele
                    (ha u teściów w parafii kościól na wskroś nowoczesny, ogrzewanie
                    podlogowe ma, krótko po wybudowaniu ludziska klękali na Podniesienie
                    i zaskoczeni macali po kilka razy podłogę , bo dobrze ciepla)
                    może w życiu mało mialam spraw do księdza - ale nigdy nie
                    potraktowano mnie źle. lokalny Caritas przy większości parafii
                    działa.
                    co do opłat za różne różności - ze strony księzy dotarło kiedyś do
                    mnie, że nie tyle za sakrament, co za oprawę: jak sie chce ślub w
                    pełnym blasku + wystroj +organista to wg mnie rozsadne jest
                    oczekiwanie, że sie płaci.
                    może chaotyczna troche jestem, ale :

                    większość znanych mi ksieży robi swoje

                    z Kościolem związanych jest mnóstwo organizacji charytatywnych
                    zajmujących sie pomocą i materialną i niematerialną ludziom, ktorzy
                    gdzie indziej na pomoc szans nie mają

                    cała fura zarzutów p-ko księżom powstaje w srodowiskach które nie
                    dają na tacę (więc czemu do cholery próbują rozliczać kościół z tego
                    czego nie dali) do kościoła nie chodzi , a wiedzę o kościele czerpie
                    z nagłówków gazet. Są dla mnie mało wiarygodne.
                    • awanturka Re: w czasie mszy 29.12.09, 19:34
                      Jak czytam takie wpisy jak lucyny to wydaje mi się, że żyjemy w zupełnie różnych światach - w moim już niemal 50 letnim zyciu spotkałam osobiście tylko dwóch księży, którzy jakos odpowiadali by jej opisowi.


                      Nie bronię "swoich" od lat nie jestem katoliczką a sprawy znam o tyle, że nią jakiś czs temu byłam (i to mocno zaangazowaną!) no i rodzina jest wierząc. Zdarzało mi się też od czsu do czsu zaangażować w jakąś działalność charytatywną pod szyldem koscioła - no i w kościele bywam od czasu do czasu (z senstymentu).


                      Piszę to nie dlatego, że bronienie czy chwalę "swoich" tylko dlatego, że myślę, że te oskarżenia są skrajnie niesprawiedliwe.

                      A tak przy okazji do lucyny - znasz księży co nie dojadają i nie mają butów na zimę - bo ja znam. Są tacy we wsiach popegeerowskich gdzie bieda z nędzą, na ofiarę nikt nie da bo nie ma z czego a jeszcze ludzie patrzą, żeby im pomóc bo klepią biedę.

                      Jak pracowałam w szkole to ktoś w pokoju nauczycielskim zagadał do katechety (wikarego), że pewnie zostanie proboszczem. A on na to, że kiedyś to każdy wikary tylko marzył o tym, żeby pójść "na swoje" a teraz jak się zbliża ten czas, że się proboszczem zostaje to każdy się boi - bo jak trafi do jakieś wsi popegeerowskiej to...zęby w scianę. To są też realia zycia księży katolickich.
                      • lucyna_n Re: w czasie mszy 29.12.09, 21:01
                        Do niedawna bylam praktykującą katoliczką, nie piszę o tym co przeczytalam w
                        gazecie i co ludzie gadają tylko co sama widzę i nie bylam uprzedzona, nawet na
                        piesze pielgrzymki chodzilam, ale księża sami się mocno o to postarali, i
                        ogólnie postawa kościoła żeby mnie wreszcie skutecznie zniechęcić.
                        Co do wsi pegeerowskich to urodzilam się i wychowałam na takiej więc mi tam nie
                        wciśniesz kitu o biednym księdzu na wsi, co więcej na takie wsie to zsyłają
                        zazwyczaj tych co nabruździli w innych parafiach np mając baby na boku
                        ewentualnie za karę tych niepokornych i ci faktycznie marnie przędą ale raczej
                        proboszczami nie zostają.
                        • lucyna_n proszę bardzo 30.12.09, 18:49
                          trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7407516,Ksiadz_odmowil_pochowku__bo_nie_chodzila_do_kosciola.html
                          zwłaszcza polecam fragment o "nie pozwolił innemu księdzu iść"
                          w sumie zmarlej krzywdy nie zrobił, ale rodzinie zwłaszcza że córka wierząca
                          zapewne fundnął niezłą traumę, teraz babcie będą tam gorliwie praktykować na
                          tacę żeby rodzina wstydu nie miała.
                          • awanturka Re: proszę bardzo 30.12.09, 19:23
                            Po pierwsze - z artykułow w gazetach nie mozna wyciągać żadnych ogólnych wniosków - gdyby tak robic to możnaby wnioskować, że całe społeczeństwo to pedofile, narkomani, prostytutki, nieczułe dzieci co zaniedbują starych rodziców, okrutni rodzice zaniedbujący i katujący swoje dzieci urzędnicy, skorumpowani urzędnicy i lekarze oraz policjanci i td - bo przeciez głównie o tym piszę gazety goniące za sensacją.

                            Po drugie - nie wiem jak moim zdaniem powinno to wygladać, ale jestem w stanie zrozumieć rozumowanie księdza - niepraktykuje - znaczy sama siebie wyklucza z koscioła - to czemu chce od kościoła katolickiego pogrzebu? To nie koniecznie jest "zemsta" to może być tylko poszanowanie wyboru zmarłej.
                            • lucyna_n Re: proszę bardzo 30.12.09, 23:15
                              gonią nie gonią, mój proboszcz z poprzedniej parafi wzywany do umierającej też
                              odmowił bo raz kolędy nie przyjęła i wikary w wielkiej tajemnicy przed nim biegl
                              do tej przerażonej kobiety.
                              Świnia nie proboszcz, a wielu takich jest.
                              • awanturka Re: proszę bardzo 31.12.09, 10:19
                                To jest akurat świństwo - bo przyjmowanie kolędy to nie to samo co uczesnictwo we mszy czy przyjmowanie sakramentów - ot, zwykła urześdniczo- duszpasterska wizytacja i nikt z racji tego, że jest katolikiem nie ma obowiązku kolędy przyjmować (uczesniczyc co w coniedzielnej mszy i przyjmowac conajmniej raz w roku sakrament pokuty i komunię świętą i owszem).
                            • awanturka Re: proszę bardzo 31.12.09, 10:31
                              Jeszcze trochę na ten temat. Trudno mi powiedziać jakie były rzeczywiste głębokie motywy postępowania księdza, ale jeżeli jest tak jak to przedstawia to można rozumieć sprawę następująco.


                              Ksiądz zachował sie w tej sprawie bardzo przyzwoicie - .


                              - potraktował zmarła poważnie - to miał byc jej pogrzeb a nie rodziny więc jej wolę a nie rodziny wziął pod uwagę -

                              - a ona najwyraźniej nie czuła się związana z kościołem więc pewnie nie chciala tez konsekwentnie katolickiego pogrzebu, który rodzina, pewnie ze względu na opinię otoczenia chciała z pogwałeceniem woli zmarłej zafundować.

                              • lucyna_n Re: proszę bardzo 31.12.09, 10:34
                                masz świetlany obraz świata i pobudek ludzkich. Może to i dobrze.
                                • awanturka Re: proszę bardzo 31.12.09, 11:03
                                  Ja nie twierdzę, że tak było (pewnien nie, niestety) ale chciałam napisać, że sprawa nie jest aż tak oczywista jakby się mogło wydawać.

                                  A tak przy okazji - ksiądz złamał prawo koscielne, które mówi, że katolikiem jest każdy ochrzczony o ile nie dokonał aktu wystąpienia z kościoła - apostazji (muszą byc dopelnione formalności które przewiduje kodeks prawa kanonicznego).

                                  Więc tej kobiecie niejako "należał się" w świetle prawa kościelnego pogrzeb katolicki (zakładam, ze aktu apostazji nie dokonała).

                                  Pytanie czy go chciała czy chciała go tylko rodzina pozostaje pytaniem otwartym.
                        • awanturka Re: w czasie mszy 30.12.09, 19:14
                          Jakbyśmy żyły w innych światach. Ja też nie jestem katoliczką (z kosciła odeszłam z innych niż Ty powodów) ale doświadczenia mam zupełnie różne. Nie pozostaje mi nic innego jak przyznać, że ja mam takie doświadczenia a Ty skrajnie odmienne - wniosek??? Bywa różnie (jak wszędzie)
    • sineite Re: w czasie mszy 28.12.09, 08:01
      w czasie memszy dzieci się nudzą

      jeśli by się dobrze zastanowić
      to dziecinny trening katolicki
      nauczył mnie skutecznego odpływania

      wiązanie sznurków kurtek, czapek
      rolowanie szalików, wrzucanie monet pod ławki
      przemycanie zabawek - ale to do czasu

      zwykle budziłam się na "ojcze nasz"
      zwiastujace koniec
      • mintaj3 Re: w czasie mszy 18.01.10, 08:33
        Dobre kazanie o Kosciele
        z 24 sierpnia 2008r.
        www.kazaniaksiedzapiotra.pl/page/3/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka