15.02.10, 08:36
kawy. dużo kawy.
no dobra, mogło być gorzej - mogłabym np. pracować na nocną zmianę ;)
dzień dobry, dobranoc, co kto tam sobie... i do widzenia, spróbuję nie zasnąć
na własnych zajęciach.
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: ratunku 15.02.10, 08:51
      własnie wróciłam z nocnej zmiany. Uwierz, wstawac rano jest gorzej
      niz sie wcale nie kłaść. Jestes w gorszej sytuacji ;)
    • lucyna_n Re: ratunku 15.02.10, 12:41
      już się wystraszylam że znowu jakieś zwierzątko
      • zagubiony.monte Re: ratunku 15.02.10, 17:55
        No bo zwierzątko. Sowa ;-)
        • lucyna_n Re: ratunku 15.02.10, 18:14
          sowy to są biedne w tej dyktaturze skowronków.
    • kefirka.de Re: ratunku 16.02.10, 00:38
      Chciałam założyć nowy odzwierzęcy wątek w nawiązaniu do "ratunku" i "pomocy", bo
      coś ostatnio takie tytuły mają powodzenie. Po dłuższym zastanowieniu
      postanowiłam się jednak ulitować nad emocjonalnością Lucy.
      Pochwalę się więc tu dyskretnie,że matka kotka załatwiona. Kociaków więcej od
      tej kocicy nie będzie!
      Z przyzwoitości jeszcze tu nad błękitną Bezą się ulituję: musieć wstawać świtem
      bladym do pracy po zarwanej nocy to rzeczywiście niefart. Z drugiej strony
      należy się jednak cieszyć, że ma się możliwość zarywania nocy, czucia się sennym
      jak i konieczność zawlekania się do roboty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka