bazoooka 15.02.10, 08:36 kawy. dużo kawy. no dobra, mogło być gorzej - mogłabym np. pracować na nocną zmianę ;) dzień dobry, dobranoc, co kto tam sobie... i do widzenia, spróbuję nie zasnąć na własnych zajęciach. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anatemka Re: ratunku 15.02.10, 08:51 własnie wróciłam z nocnej zmiany. Uwierz, wstawac rano jest gorzej niz sie wcale nie kłaść. Jestes w gorszej sytuacji ;) Odpowiedz Link
kefirka.de Re: ratunku 16.02.10, 00:38 Chciałam założyć nowy odzwierzęcy wątek w nawiązaniu do "ratunku" i "pomocy", bo coś ostatnio takie tytuły mają powodzenie. Po dłuższym zastanowieniu postanowiłam się jednak ulitować nad emocjonalnością Lucy. Pochwalę się więc tu dyskretnie,że matka kotka załatwiona. Kociaków więcej od tej kocicy nie będzie! Z przyzwoitości jeszcze tu nad błękitną Bezą się ulituję: musieć wstawać świtem bladym do pracy po zarwanej nocy to rzeczywiście niefart. Z drugiej strony należy się jednak cieszyć, że ma się możliwość zarywania nocy, czucia się sennym jak i konieczność zawlekania się do roboty. Odpowiedz Link