Dodaj do ulubionych

brak dzieci---------------

30.06.10, 11:21
Nie mogę pogodzić się z tym, że nie będę miała dzieci.Przeraża mnie
myśl jak dalej będzie wyglądało moje życie. Czuję że przegrałam
swoje życie i to co tak bardzo pragnę jest w moim przypadku
nieosiągalne-macierzyństwo.Nie widzę sensu życia, starania
się.Rozpacz przemawia przeze mnie.
Obserwuj wątek
    • smialy_zenek Re: brak dzieci--------------- 30.06.10, 11:45
      "Dzieci są zakałą ludzkości"
    • dolor Re: brak dzieci--------------- 30.06.10, 12:29
      A mało tego naprodukowali? Tylko wybierać. Jeszcze zarobić można:
      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,8066551,Bezrobotni_rodzicami_zastepczymi__Dziecko_to_nie_etat.html
    • lucyna_n Re: brak dzieci--------------- 30.06.10, 16:52
      dlaczego nie adoptujesz?
      jakbym nie była chora psychicznie i miała lepszy status materialny tobym
      adoptowała ze troje. Urodzenie to koszmar i nie gwarantuje satysfakcji z daanego
      egzemplarza. Przejdź się do domu małego dziecka i popatrz z daleka na te dzieci,
      jak masz pragnienie macierzyństwa i kochasz dzieci to serce ci pęknie jak nie
      spróbujesz choć jednego wyrwać z tej gehenny. Ja na taki widok chciałam zabrać
      wszystkie.
    • albaga Re: brak dzieci--------------- 30.06.10, 17:42
      agnisaw napisała:

      > Nie mogę pogodzić się z tym, że nie będę miała dzieci.Przeraża mnie
      > myśl jak dalej będzie wyglądało moje życie. Czuję że przegrałam
      > swoje życie i to co tak bardzo pragnę jest w moim przypadku
      > nieosiągalne-macierzyństwo.Nie widzę sensu życia, starania
      > się.Rozpacz przemawia przeze mnie.

      Dlaczego właśnie dzieci miałyby byc sensem twojego życia?
      Dzieci sie rodzi nie dla siebie,żeby mieć sens życia.One szybko rosną i odchodzą w dorosłość.Dzieci sie nie MA.Dzieciom sie towarzyszy w dorastaniu,zapewnia to czego potrzebują w tym czasie kiedy sa małe a potem trzeba pozwolić im odejść.
      Większość czasu tego towarzyszenia dzieciom w dorastaniu to trud,codzienność,obowiązek,troska.
      Dzieci to nie słodkie maskotki do przytulania chociaz tego tez potrzebują przez pewien okres życia.
      Życie jest cenne samo w sobie,a jego sens i wartość nie mierzy się posiadaniem czy nie posiadaniem dzieci lecz tym jakim sie jest człowiekiem i co z siebie można dać innym,niekoniecznie muszą to być własne dzieci.
    • laurpi Re: brak dzieci--------------- 30.06.10, 18:37
      Niestety nie wiem, jak Ci pomóc. Ja mam odwrotną sytuację - nie chcę mieć dzieci
      i obawiam się, żeby mi się to nie zdarzyło nieplanowanie. Natomiast, to pewnie
      pikuś przy Twoim problemie, bardzo, bardzo chcę mieć psa, owczarka niemieckiego,
      a nie mogę. Dzisiaj była o to kłótnia z współdomownikiem i też potem ogarnęła
      mnie rozpacz, odechciało mi się wszystkiego i w ogóle.
      • agnisaw Re: brak dzieci--------------- 30.06.10, 20:01
        Dzięki za Wasze rady , ale tak naprawdę nie rozumiecie mnie.Nie
        możemy być rodzicami zastępczymi, adoptować dziecko, dyskwalifikuje
        nas wiek. Prawo polskie nie przewiduje i wyklucza sytuację w której
        można adoptować dzieci mając 50lat.Nasza walka o swoje była bardzo
        długa, opiewała w upokorzena, rozpacz, ale ciągle była
        nadzieja,która okazała się złudną.Mąż ma 50 lat, ja 41.Piszesz , że
        dzieci to ciągły trud, ja przez tyle lat ponoszę Wielki trud by
        doznać tego szczęścia, i nie robię tego z kaprysu ,"ani widzi mi
        śię" i pragnę poświęcić swoje życie im gdybym miała taką
        możlwość.Nie egoizm przemawia przezemnie, tylko przez tych co
        uważają że dzieci to zakała ludzkości.
        • ngrzeczna Re: brak dzieci--------------- 30.06.10, 21:30
          piszesz że nie masz sensu życia bo nie masz dzieci i nie możesz mieć
          na pewno to ogromny ból
          ale skupiając się na tym czego się nie ma nie będzie mniej boleć
          trzeba swoją uwagę przenieść,znaleźć coś innego co nada sens życiu

          to nie dzieci potrzebujesz tylko zmienić swoje wewnętrzne przekonanie że bez
          dzieci nie możesz być szczęśliwa
          możesz

          • lucyna_n Re: brak dzieci--------------- 01.07.10, 11:18
            Bo jak człowiek nei może mieć dzieci to mu się strasznie ten obraz rodziny z
            dzieckiem idealizuje, po tylu latach starań to już człowiek zafiksowany na tym
            na mur.
            Szkoda że autorka wątku nie umie we własnym życiu dostrzec sensu tylko
            upatrzyła go sobie akurat w tym czego mieć nei może, a nie np na poznawaniu
            świata, albo ciekawej pracy której może poswięcić się bez szarpania praca-dom
            dom-praca czy jakiejś pasji. Gdyby było dziecko to w tej chwili pewnei już by
            dorastało i więcej by go w domu nei bylo niż było, wyfruwałoby z gniazda i
            człowiek też musiałby sobei jakiś sens swojego dalszego życia znaleźć bo życie
            życiem dorosłego dziecka to błędny trop.
            • kara.mija Re: brak dzieci--------------- 01.07.10, 13:56
              Ja dzisiaj bym moje oddała za darmo tak dają czadu .....
              A na poważnie to nie znam się na prawie adopcyjnym ale 41 lat to nie
              jest starość więc czegoś tu nie rozumiem.
              Poza tym jeśli się kocha dzieci w ogóle to można pomagać innym
              dzieciom w domach dziecka, szpitalach w formie wolontariatu i w ten
              sposób zaspokoić w jakimś stopniu potrzebę obcowania z dziećmi. Nie
              wiem skąd jesteście i w jakiej jesteście sytuacji ale możecie się
              zaprzyjaźnić też z jakąś rodziną z dziećmi - pomagać im jako
              np. "przyszywani dziadkowie" - nawet kiedyś na jakimś Forum
              widziałam ogłoszenie, że ktoś szuka "przyszywanej babci". Naprawdę
              myślę, że sporo można zrobić jeśłi tylko się chce.
              Apetyt mam wielki - zjadam i przestawiam literki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka