28.07.10, 11:40
idę od piątku i spadam ze stolicy na dwa długie tygodnie. Obrzydła
mi robota i jeszcze wszystkich dziś wywiało na jakieś zebranie na
temat "Kto bardziej ponarzeka na nowy program komputerowy", ja nie
poszłam, bo juz i tak uchodzę za dziwaczkę i wariatkę odkąd
publicznie wyznałam, że ten nowy progam super jest i mi się podoba.
Obserwuj wątek
    • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 11:44
      I teraz nie wiem, to niemożliwe, żeby wszyscy nie mieli racji, a ja
      jedna żebym miała. Czyli jednak dziwaczka urzędnicza ze mnie.
      • lucyna_n Re: na urlop 28.07.10, 11:47
        jesteś urzedniczką?
        fajnie masz
    • lucyna_n Re: na urlop 28.07.10, 11:46
      na dziwaczkę to wyszłaś że wszyscy poszli a ty nie.
      • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:06
        Generalnie jestem jakimś wynaturzeniem urzędniczym, gdyż co do
        zasady nie narzekam na pracę, nie biegam po korytarzach (bieganie-
        widomy znak "taka jestem zarobiona") nie rozmawiam ze wszystkimi o
        sprawach słuzbowych, właściwie z nikim o tym nie rozmawiam, chyba,
        że muszę. Całym swoim jestestwem bezczelnie zaprzeczam filozofii i
        fizjonomii typowego urzędnika. Albo mnie wyrzucą albo zabiją, bo nie
        wiem jak długo jeszcze będą w stanie na mnie patrzeć.
        • lucyna_n Re: na urlop 28.07.10, 14:50
          będą musieli, w urzędach prawo pracy to nie tylko science fiction.
    • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:14
      I nawet jak mam nerwa strasznego, jak dzisiaj na przykład aż mnie
      telepie (co wynika z nawarstwienia życiowego), to żeby nie epatować
      wyglądem cokolwiek nieswieżym nie wychodze z pokoju i nie wystawiam
      sie na widok publiczny. Odwrotnie jak reszta
    • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:17
      a zebranie trwa i nic w tym czasie nie załatwię, bo wszyscy
      niezbędni obradują. Mówsisz Lucy że mam fajnie bom urzędnik? Pewnie
      tak, jak wszystko w życiu to tez ma swoje plusy i minusy
      • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:24
        Wczoraj przerejestrowywałam mojego czerwonego szerszenia, tez w
        urzędzie i prosiłam, żeby było szybko bo do roboty jeszcze muszę. I
        jeden Pan taki piękny olał mnie zupełnie bo kolejka obowiązuje a
        drugi troche mniej piękny, jak go poprosiłam zadzwonił i troszkę
        było szybciej. Morał: lepsze wrogiem gorszego, ładniejsze wrogiem
        moim
        • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:31
          Ale ja głupoty wypisuję, o matko i córko!
          • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:34
            To pewnie przez remont u sąsiadów, wiertarka rules!
            • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:42
              Rety, siedzę dziś kompletnie sama w tej robocie, ani żywego ducha,
              może dziś sobota?
              • ellena_cyganka Re: na urlop 28.07.10, 12:44
                Idę zapalić, może kogos spotkam to zapytam, czy aby nie sobota. I
                jeszcze się dziwię, że mają mnie za wariatkę.
                • bazoooka o boże 28.07.10, 12:46
                  elleno, masz manię? ;)
                  • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 12:50
                    To nie mania, tyłka nie moge podnieść, żeby zawlec nedzne ciało do
                    palarnii, to chyba niestety pospolita nuda
                    • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 13:30
                      słowotok ci się uruchomił
                      • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 13:56
                        Raczej mętnotok, ględoła pracowa. Pensję zapłacili dzisiaj. To tyle
                        z nowin i zebranie się skończyło. A na korytarzu jedna pani
                        nieśmiało przyznała, że chyba zaczyna dostrzegać jakies pozywywne
                        aspekty nowego programu, bo w zasadzie to prawie już nauczyła sie
                        najprostrzych czynności na nim wykonywać. Po miesiącu.
                        • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 14:34
                          ja to już się do niczego nie nadaję, czemuż mi kiedyś się nie trafiła taka praca
                          w ktorej można iść na chorobowe i płacą? zawsze się czlowiek uszarpać musiał czy
                          zdrowy czy chory bo nie miałby co jeść. Zawsze trochę zazdroszczę ludziom tzw
                          ciepłych posadek ze względu na poczuceie stabilności którego mi cale życie
                          brakuje, ale wiem że wszystko ma swoje dobre i zle strony, pomarudzić sobei
                          muszę trochę dziś.
                          • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 14:53
                            Pozornie stabine to są posadki, wylecieć można zawsze i w dodatku za
                            nic, ot po prostu nowa wizja nowej dyrekcji. Zdarza sie to co jakiś
                            czas i teraz też taki czas zbliża sie nieubłaganie. Zapewniam emocje
                            sa wtedy ekstremalne.
                            • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 15:02
                              Ale i tak wszędzie da się rabotać o ile sie pracuje z przyzwoitymi
                              ludźmi. Ja mam to szczęście, że moi najbliżsi współpracownicy to
                              super ludzie.
                          • dolor Re: o boże 28.07.10, 16:04
                            Jakbym miał robotę, przy której płacą za chorowanie, albo taką, do której nie
                            trzeba biegać, to bym pewnie nigdy i nigdzie tyłka nie ruszył.
                            • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 18:35
                              Co Wy z tym chorobowym, nawet jak płacą za chorowanie to w tym
                              czasie ktoś musi zapieprzać za chorego, zwykle osoba z którą
                              siedzisz oko w oko. I to nie jest miłe wiedzieć, że ktoś klnie i
                              ryra za Ciebie. No chyba, że zlew na wszystko, ale w życiu trzeba
                              doceniać to co dobre i nienadużywać, bo zawsze może się skończyć
                              boleśnie.
                              • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 18:58
                                jakbyś nie mogła pracować i zostalabyś w tym momencie bez środkow do życia i na
                                łasce rodziny to też by ci się chorobowe wydało cudne. Mnie się to kilka razy w
                                życiu zdarzyło i było dość przerażające zwłaszcza że nie wiesz jak długo depa
                                będzie trwała. Wtedy to już człowiek tylko jedno wyjście przed sobą widzi.
                                • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 19:12
                                  Wiem, że jest cudne i dlatego napisałam, że trzeba to szanować i nie
                                  nadużywać tylko tyle.
                                  • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 19:14
                                    I wiem, że trudno być na swoim własnym rozrachunku, bo ryzyko
                                    niemania forsy jest duże, ale Lucy czy mogłabyś pracować na etacie i
                                    codziennie na 8 chodzić do roboty na osiem godzin?
                                    • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 20:16
                                      ellena_cyganka napisała:

                                      > I wiem, że trudno być na swoim własnym rozrachunku, bo ryzyko
                                      > niemania forsy jest duże, ale Lucy czy mogłabyś pracować na etacie i
                                      > codziennie na 8 chodzić do roboty na osiem godzin?

                                      pierdolona męczennica.
                                      • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 20:29
                                        Posłuchaj matołku napisałam o tych ośmiu godzinach na ósmą nie
                                        dlatego, że mi ciężko tylko specjalnie dla Lucy, bo wiem, że ona by
                                        nie mogła z różnych względów i nie sztuka się zaryrać jak Wincenty
                                        Pstrowski, wszystkim kurwa tak ciężko a większość z tego co widzę
                                        jak się rozejrzę po Polsce opierdala się jawnie i nie ma z tego
                                        powodu najmniejszych wyrzutów, przeciwnie przekonana jest o swoim
                                        okopnym skrzywdzeniu. Każda sprzedawczyni jest przekonana, że to
                                        zupełna pomyłka, bo ona to powinna być modelką w Mediolanie a
                                        dyrektor wielkiej firmy sfrustrowany, gdyż marzeniem jego jest
                                        fotografować zwierzątka i tak to się wszystkim popieprzyło w głowach
                                        a jak mówię, że mam dobrą pracę to takich jak Ty szlag trafia, bo
                                        przecież mus narzekać, że hujowo jest
                                        • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 20:50
                                          nie sądzę, teraz już raczej nie
                                          ani dojechać, ani przebywać 8 godzin za biurkiem, przyznaję że tylko gdybym nie
                                          miała co jeść albo dla dziecka, na zasadzie poświęcenia się i jechania non stop
                                          na benzo.
                                        • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 20:50
                                          ellena_cyganka napisała:

                                          > a jak mówię, że mam dobrą pracę to takich jak Ty szlag trafia, bo
                                          > przecież mus narzekać, że hujowo jest

                                          kotek. mnie szlag trafia, bo mam podobną pracę
                                          i nawet jeśli wychodzenie do niej i przewalanie ton papieru
                                          odbieranie dziesiątek telefonów i udawanie, że nic mnie tam nie denerwuje
                                          jest wszystkim do czego się potrafię zmusić w ciągu długich tygodni
                                          to zawsze znajdzie się jakiś depresyjny przedsiębiorca
                                          który rzuci ci tą niesatysfakcjonującą robotą w twarz
                                          i przypomni, że jesteś pasożytem, którego istnienie pozbawione jest
                                          nie tylko sensu, ale i moralnego kręgosłupa
                                          • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 20:59
                                            nic takiego nie napisałam i proszę mi nie wciskać w brzuch tekstow o pasożytach,
                                            tylko że fajnie by bylo mieć komfort psychiczny polegający na zabezpieczeniu
                                            finansowym w razie jakby co.
                                            dodałam też że wiem że wszystko ma swoje plusy i minusy i że chwilowo chciałam
                                            sobie tylko ponarzekać "na swój zły los", ale widzę że moje narzekanie to pikuś
                                            wobec twojej frustracji, czym zresztą potwierdzasz typową marudność pracownikow
                                            biurowych o jakiej pisała Ellena:)
                                            • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 21:02
                                              hi hi innymi słowami ale to samo napisałam w ostatnim poście
                                            • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 21:13
                                              lucyna_n napisała:

                                              > nic takiego nie napisałam i proszę mi nie wciskać w brzuch tekstow o pasożytach

                                              ciepła posadka

                                              > tylko że fajnie by bylo mieć komfort psychiczny polegający na zabezpieczeniu
                                              > finansowym w razie jakby co.

                                              tak. jest fajnie.

                                              > dodałam też że wiem że wszystko ma swoje plusy i minusy i że chwilowo chciałam
                                              > sobie tylko ponarzekać "na swój zły los", ale widzę że moje narzekanie to pikuś
                                              > wobec twojej frustracji, czym zresztą potwierdzasz typową marudność pracownikow
                                              > biurowych o jakiej pisała Ellena:)

                                              potwierdzam marudność typową dla mnie
                                              i w przeciwieństwie do Ciebie na los nie narzekam
                                              tylko doceniam, że wo ogóle coś zechciał mi przynieść

                                              chcesz się bawić stereotypami
                                              Twoja rzecz.

                                              wkurz mi przeszedł.
                                              w końcu to Twoje forum - na którym Ty masz prawo narzekać

                                              dopada błogosławiona indyferencja
                                              co pozwoli znowu na kilka dni stąd odjechać
                                              • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 21:58
                                                to NIE jest MOJE forum, chyba ty powinnaś to rozumieć bardzo dobrze, i chyba
                                                nigdy się nie zachowywalam jak udzielny władca żeby mi tak w twarz rzucać

                                                "ciepłaposadka" nie miała być obraźliwa tylko określeiniem czegoś co mi się jawi
                                                jako bardzo przyjemny fuks w życiu, jak ktoś od małego nei ma poczucia
                                                bezpieczeństwa to mu sie marzy taka mała stabilizacja, nudna nawet. No i ja też
                                                mam taki charakter że lubię nudną robotę, zawsze miałam cierpliwość do żmudnej
                                                dłubaniny,Przez półtora roku byłam biurwą i muszę przyznać miło wspominam,
                                                najgorzej mi było jak nei było co robić kiedy interes się zwijał do warszawki,
                                                nuda straszna i ocipieć można było od tego siedzenia w ciszy. (net był nowością)
                                                Ja też doceniam co los mi przynosi , ale jakoś tak człowiek o złym pisze
                                                chętniej niż o dobrym, może na zasadzie żeby nie zapeszyć? Bo jak się co
                                                pochwali to się zaraz usra.
                                        • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 20:54
                                          żeby nei było ja Ci nei życzę żebyś miala zlą pracę i żebyś musiala tyrać jak
                                          niewolnik i narzekać, tylko mi szkoda że jakoś ja nie umiałam nigdy z tą pracą
                                          sensownie wybrnąć, zawsze się w jakąś harówę wdawałam, pewnie winna moja wysoka
                                          samoocena, ale zawsze miło sobie pomyśleć że to nie ja tylko zły los:)
                                          I tak sukces że żyję i nie mieszkam kątem przy rodzinie.
                                • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 20:10
                                  lucyna_n napisała:

                                  > jakbyś nie mogła pracować i zostalabyś w tym momencie bez środkow do życia i na
                                  > łasce rodziny to też by ci się chorobowe wydało cudne. Mnie się to kilka razy w
                                  > życiu zdarzyło i było dość przerażające zwłaszcza że nie wiesz jak długo depa
                                  > będzie trwała. Wtedy to już człowiek tylko jedno wyjście przed sobą widzi.

                                  wchodzę sobie na forum
                                  żeby wydyszeć mocno podkurwiającą wizytę w markecie
                                  a tu wymiana poglądów napalonej urzędniczki
                                  i klasy uczciwie pracującej

                                  Ty mnie Lucy nie wpindalaj -
                                  jak Ci się on your on nie podoba
                                  to znajdź sobie ciepłą posadkę w urzędzie
                                  i choruj do usrania.
                                  w końcu - po Ellenie i mnie sądząc - byle małpa radę da

                                  i, KURWA, zupełnie nie rozumiem
                                  dlaczego skoro to WY macie DEPRESJĘ
                                  to MNIE się dostają objawy
                                  • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 20:20
                                    chciałam sprostowac: ja nie mam depresji. a poza tym po co te nerwy,
                                    my się z Lucy wcale nie kłócimy, a ja pracuję intelektualnie bardzo
                                    odpowiedzialnie, nie pierdzę w stołek, ale to o napalonej
                                    urzędniczce to niezłe, owszem palę
                                    • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 20:26
                                      pierdzenie w stołek dodałoby Ci uroku.
                                      i odrobinę powściągliwości w tworzeniu wątków - jasna rzecz

                                      pisałaś gdzieś wcześniej,że nie jesteś typowym urzędnikiem.
                                      faktycznie. urzędnik, który ma się za nietypowego
                                      to rzeczywiście prawdziwa rzadkość.
                                      • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 20:32
                                        Nie ma tego złego... Dzięki Tobie podniosło mi się ciśnienie. Idę
                                        więc prasować.
                                  • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 20:47
                                    hmm jakby ci tu oględnie powiedzieć
                                    nie daję rady, teraz już nawet ciepłaposadka ponad moje siły, kiedyś by mnie to
                                    może uratowało i nie bylabym harowała ponad siły, a teraz to już i tak wszystko
                                    po ptokach
                                    a jak cię denerwuję to nie czytaj, ja się nie pogniewam.
                                    • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 20:56
                                      Ależ wcale mnie nie denerwujesz Lucy, tylko ten Wkurz czy Wpieprz,
                                      nie pamiętam. I Kochany (to do niego) bądź dumny z siebie oto
                                      reprezentujesz godnie swój społeczny stan
                                      • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 21:03
                                        no bo to do Wkurza było, ja się nie denerwuję
                                        poniekąd jestem dumna z mojej martyrologii pracowniczej, mam zamiar się tym
                                        napawać do wypęku skoro już nie mam tego chorobowego to niech mam chociaż
                                        satysfakcję:)
                                        aa i macierzyńskiwgo też nie miałam,ani porodowego zasilku, ani w ciąży nie
                                        mogłam niepracować, i jeszcze ubezpieczenie grupowe w pzu mnie nie obejmuje i
                                        jeszcze emerytury nei dostanę:)
                                        co tam jeszcze, aaa podstawa nie mam prawa do renty, bo z pewnością już bym na
                                        niej była i nic nie robiła:))
                                        Już nie mówiąc o becikowym!!!
                                        • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 21:08
                                          ale za to Caritas i opieka społeczna równo każdemu
                                          • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 21:13
                                            nie chodzę do kościoła, to chyba by mi nic nie dali, bo to przecież zgroza.
                                            • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 21:22
                                              To bez znaczenia, połowa klienteli szukając Caritasu odkryła kościół
                                              na swoim osiedlu
                                    • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 21:02
                                      nie wiem, która z Was mnie bardziej wkurza -
                                      ja pracuję w urzędzie, bo nauczyłam się wyłączać
                                      i cykać jak automat. nie potrafię niczego innego
                                      nie mam siły ani pomysłu na inne zajęcie

                                      urząd to miejsce pełne freaków
                                      zaburzenia osobowości, depresje
                                      oderwanie od rzeczywistości i manie wielkościowe
                                      spora tam też banda frustratów, co się nie załapała na pasję
                                      albo chociaż większe jaja.

                                      i zapieprzają jak wariaci
                                      bo doskonale wiedzą, że mają stabilną i w miarę bezpieczną robotę

                                      robisz to na co Cię stać -
                                      nie podoba się i masz na to siłę - zmień. znajdź lepsze
                                      nie - to nie. ale w imię poprawiania sobie nastroju nie przeginaj.
                                      zachowaj szacunek dla innych, co też robią dokładnie tyle
                                      na ile starcza im ambicji, inteligencji i życiowej mocy
                                      • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 21:05
                                        a gdzie mam sobie smecić, przecież chłopu nie będę takimi duperelami głowy
                                        zawrać bo mnie zostawi i w razie czego nikt mi nie da papu, bo ja sobie przecież
                                        sama nie uszykuję, wiadomo, za leniwa jestem!
                                      • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 21:06
                                        He he i kto tu o szacunku, zwyzywałas mnie już od pierwszego postu w
                                        tym wątku od pierdolonych itp. Domagać się szacunku w tej sytuacji
                                        ho ho.
                                        • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 21:15
                                          jeśli chodzi o szacunek to dodam dilbetowskie szanuj szefa swego możesz mieć
                                          gorszego i to chyba wszystko w tym temacie:)
                                        • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 21:19
                                          potrafię w sobie wykrzesać szacunek dla ludzkich starań
                                          ale już dla ludzi - niezbyt. zawsze dają dupy.

                                          a może zezłościło mnie oglądanie pretensjonalnych wypocin
                                          pracownika administracji publicznej.
                                          takiego samego jak ja - z poczuciem wyższości wobec współpracowników
                                          (innowacyjny, nieplotkujący, nietypowy)
                                          i całkiem sensownej lojalności wobec grupy zawodowej
                                          tyle, że ja nie jestem ładna - tu mnie masz.

                                          i gdyby nie te chichoty dramatyczne
                                          to prawie udałoby mi się uwierzyć, że masz mózg.

                                          piąteczka?
                                          • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 21:26
                                            Mam mózg i jego zawartość jest doceniana dlatego nie muszę się
                                            dowatościowywać nienawiścią do otoczenia. Harmonia ciała i duszy i
                                            teraz mnie zjedz.
                                            • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 21:31
                                              I nie podciągaj mnie pod siebie, moja praca jest ciekawa i dlatego
                                              ją lubię, nie dlatego, że mam płatne chorobowe. I nie jestem jakimś
                                              młodym gniewnym wilkiem a tylko po prostu staram się lubić świat
                                              który mnie otacza, bo inaczej to chyba jest strasznie ciężko w życiu
                                              • solidny_wkurz Re: o boże 28.07.10, 21:38
                                                to ciekawe, że tak wielu chętnych
                                                do zachwalania swojego życia
                                                na depresyjnym forum.

                                                uznajmy, że mam nawrót czegoś
                                                co depresją nie jest
                                                i objawia się wzmożoną chęcią wyrywania przełyków

                                                może to spodziewana rodzinna sielanka?

                                                --

                                                fajnie, że masz ciekawą pracę.
                                                pokój.
                                                • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 21:56
                                                  Moje życie jest pokręcone i popieprzone, nie jestem dzieckiem
                                                  szczęścia, a z tym zachwalaniem... Dlatego rzadko tu bywam, bo mi
                                                  niezręcznie właśnie dlatego, że to forum depresyjnych
                                                  • lucyna_n Re: o boże 28.07.10, 22:00
                                                    ale jakie żywe emocje, normalnie jakby jesień byla!
                                                  • ellena_cyganka Re: o boże 28.07.10, 22:09
                                                    Jutro jadę na pogrzeb, zmarł ojciec jednej bardzo bliskiej mi osoby,
                                                    może dlatego dałam się dziś sprowokować, bardzo mi dziś smutno
    • bazoooka tutaj ludzie mają dobrze: 28.07.10, 23:30
      dach nad głową, bezpieczeństwo. pewność, że niespodziewanie nie wylecą. i nie
      muszą pracować.
      www.joemonster.org/art/14687/Najbardziej_luksusowe_wiezienia_swiata
      • u.nick Re: tutaj ludzie mają dobrze: 29.07.10, 15:21
        uwięzić się w depie
        to jest To

        ale przecież niczego nie zapewnia
        sama już nie wiem
        gupia głowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka