Dodaj do ulubionych

czy od kaszlu..

30.09.10, 20:39
czy od kaszlu to można przepukliny się nabawić?
Nie dość, że depresja czy tam dystymia, to jeszcze zapalone oskrzela. Suchego kaszlu mi nie zwilżają żadne środki, nawet te na receptę. Po 4 dniach szczekania i wycia brzuch i jajniki mi z bólu się skręcają.
Obserwuj wątek
    • damakier1 Re: czy od kaszlu.. 01.10.10, 01:02
      Poproś lekarza o difergan. I uważaj, bo takie przewlekłe zapalenie oskrzeli to prosta droga do zapalenia płuc. Wiem, bo przerabiałam. Trzymaj sie ciepło!
      • kefirka.de Re: czy od kaszlu.. 01.10.10, 09:45
        Senkju. Wiem, że można i płuca od oskrzeli podpalić. Kiedyś w ferworze uzależnienia od pracy wylądowałam u lekarza z przechodzonymi oskrzelami co się na płuca przerzuciły w pakiecie z dodatkiem grypy. Powiedziałam, że muszę chodzić do pracy. Zastanawiam się dziś dlaczego mi uległ. Dostałam antybiotyki i antybiotyki od antybiotyków , wróciłam ochoczo do roboty i szybko wyzdrowiałam.
        Dziś chucham i dmucham, biorę leki, siedzę w cieple a cholera nie chce przejść. Jak dożyję to w poniedziałek idę do lekarza na kontrolę efektów zdrowienia, wtedy spytam o ten difergan. Jednak nadziei nie mam, bo biorę już drugie mocne lekarstwo tego typu i nie działa wcale. Twoje koty mają pozdrowienia od moich dwóch monstrualnych kluch. Wyrosły mi bardzo, na biednych myszkach się upasły. Poza tym całe lato po drzewach i łąkach latały to i masę mięśniową niezłą mają.
        • mskaiq Re: czy od kaszlu.. 01.10.10, 14:21
          A dlaczego kaszlesz ?
          Jeszcze nie tak dawno kaslalem prawie przy kazdym oddechu, kiedy wdychalem
          powietrze ustami.
          Ten kaszel potrafil w ciagu godziny podniesc mi wysoko temperature, pomimo
          antybiotyku. Wtedy nauczylem sie oddychac tylko nosem i bardzo plytko a takze
          nie kaslac choc bardzo sie chcialo. Zamyklalem usta, tlumilem kaszel ile sie dalo
          tak aby nie kaleczyc pluc bo wtedy pojawiala sie krew.
          W koncu doczekalem lepszych czasow, zniknely indekcje.
          Serdeczne pozdrowienia.


          • kefirka.de Re: czy od kaszlu.. 01.10.10, 22:32
            Kasłać trzeba jak się chce, bo się można utopić. No chyba, że w teatrze to się na wstrzymanie czasowe bierze.
            Poszłam jednak dziś do medyka. I dobrze zrobiłam, antybiotyki zmienione, skierowanie do szpitala w kieszeni. Gdybym zaczęła schodzić, mam biec natychmiast do kliniki. Ale się nie wybieram, musi się polepszyć, no nie można aż tak w 4D chorować.
            A Ty Masku jak ze zdrowiem? Jak się czujesz, jakie wyniki? Nieustająco kciuki trzymam za Ciebie.
            • olga_w_ogrodzie Re: czy od kaszlu.. 01.10.10, 23:05
              o Matko, Kefi.

              dbaj o siebie, Dziewczynko.
              kaszleć trzeba, by odkrztuszać.
              tylko trudno, gdy kaszel suchy.
              pakuj się do łóżka, opatul ciepło,
              Twoje kluseczki dwie niech Cię grzeją
              i mruczą kojąco.
              jeśli trzeba będzie, to idź do tego szpitala.

              Mskaiq, sądzę, że tajemnicy nie zdradzę,
              czeka na najnowsze wyniki badań,
              a czuje się dobrze - wrócił do poziomu ćwiczeń
              i biegania, który był przed chorobą.
            • mskaiq Re: czy od kaszlu.. 02.10.10, 02:04
              Czuje sie doskonale, ale lekarze nie sa jeszcze pewni czy to oznacza ze nie mam
              juz raka czy tez ze rak zmiejszyl sie na tyle ze pozwala mi swobodnie oddychac
              i nie wywoluje juz infekcji.
              Po ostatniej wizycie zrozumialem ze medycyna nie potrafi odpowiedziec na te
              pytania i ze nawet dodatkowe badania nie roztrzygna definitywnie tych
              watpliwosci. Co najwyzej moga stwierdzic ze w danym momencie nie ma
              aktywnosci nowotworowej, a wlasciwie to aktywnosci w moich plucach bo
              badania nie sa w stanie rozroznic pomiedzy aktywnoscia nowotworowa a
              nienowotworowa.
              Dla mnie wazne jest ze moge oddychac, ze moge normalnie zyc. Nie mysle
              o przyszlosci, czy ja mam czy tez jej nie mam. Zyje terazniejszoscia ktora
              pozwala mi oddychac i normalnie zyc.
              Jesli chodzi o bieganie i cwiczenia fizyczne to wrocilem do nich jeszcze w
              czasie terapii, kiedy moglem oddychac bez kaszlu i kiedy zniknely infekcje.

              W czasie leczenia spotkalem sie z dwoma zupelnie roznymi podejsciami
              medycyny. Z jednej strony specjalisci z tyltualmi profesorow popychali mnie
              do terapii za wszelka cene, wbrew przepisom ze terapia musi byc zatrzymana
              kiedy temperatura przekracza 38 stopni.
              A przekraczala czesto. Jedyna obrona byly leki na temperature i antybiotyki a
              najwiekszym problemem byl wlasnie kaszel.
              Jak sobie z nim radzic, w ataku kaszlu temperatura potrafila sie podniesc sie o
              dwa stopnie, kaszel nie pozwalal spac i budzil.
              Pytalem svecjalistow czy jest cos na ten kaszel. Wedlug nich nie ma, chociaz
              apteki sa pelne rozmaitych specyfikow na kaszel.
              Nauczylem sie radzic sobie z kaszlem, daje sie kontrolowac, organizm odksztusi
              to co ma wydalic, bez kaslania albo z ograniczonym i bez szkod jakie potrafi
              przyniesc nieustannykaszel.
              Tak jak napisalas, jesli mozesz slumic kaszel w teatrze to mozesz zrobic to i w
              domu a przynajmniej ograniczyc kaslanie do minimum.
              Serdeczne pozdrowienia.




            • lucyna_n Re: czy od kaszlu.. 02.10.10, 13:07
              ło rety, Kefi aleś sie zaprawiła!
              może jakiś czosnek wcinaj, czy syrop z cebuli
              ja też jakiegoś wirusa złapałam kaszlącego, chlam herbatę z lipy z miodem na hektolitry.
              mam nadzieję że antybiotyk numer dwa zadziała i Ci się polepszy, jakby co to napisz chociaż ebłebebłe to poprosimy bercię żeby Ci pogotowie wysłała.
              • mskaiq Re: czy od kaszlu.. 02.10.10, 16:02
                Czosnek albo cebula pomagaja na gardlo, niszcza bakterie. Drapanie w gardle czesto
                konczy sie wlasnie kaszlem.
                Jesli chodzi o to jak dlugo moge byc bez oddechu to nigdy nie mierzylem tego
                Lucynko.
                Serdeczne pozdrowienia.
              • kefirka.de Re: czy od kaszlu.. 02.10.10, 19:45
                Dzięki za troskę. W moim środowisku gram odważną i samowystarczalną. Ale tak na prawdę to uwielbiam się użalać nad sobą i jak inni troszkę się przejmą. Od takich zachowań zdrowieję. Serio. Troszkę mi więc lepiej. Może jednak przeżyję?
                No i cieszę się, że zdrowiejesz Masku.
              • dolor Re: czy od kaszlu.. 02.10.10, 23:16
                Nawet mnie, złego złego, nielicho dopadło, i o ile kaszlę tylko trochę, to gastrycznie mnie rozwaliło, no i trochę się pozataczałem, ale teraz udaję, że potrafię dożyć końca dyżuru.
          • lucyna_n Re: czy od kaszlu.. 02.10.10, 13:02
            Masku, z ciekawości zapytam, na jak długo potrafisz wstrzymać oddech?
            • dolor Re: czy od kaszlu.. 02.10.10, 23:12
              Chyba jeszcze pisze na wstrzymanym.
        • dolor Re: czy od kaszlu.. 03.10.10, 11:20
          Coś w tym jednak jest, wygląda, że dyżur 24-godzinny świetnie leczy, po powrocie mogłem zjeść normalne (o ile wegańskie jest normalnym) śniadanie bez konieczności biegu do toalety, przestałem się zataczać i osuwać, a pokasłuję sobie tylko z rzadka. Łyknąłem tylko aspirynę, miętę i jakieś witaminy czyli pure placebo. Wieczorem 13 godzin końcowej rekonwalescencji czeka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka