olga_w_ogrodzie
05.12.11, 19:08
może, gdyby do psychologa dziecięcego ktoś zaprowadził, gdy już te lęki wyhodowano z krwią zimną.
może, gdyby, kiedy się poszło samej do psychologa studenckiego, ten nie okazał się był zboczeńcem.
może, gdyby po wypadku mózg zbadali.
może, gdyby ta terapia grupowa sprzed 6. lat oraz obecna indywidualna były już w liceum, na studiach, albo choć po wypadku od razu.
może, gdyby dołączyli dawno temu kwetiapinę, a nie tylko zmieniali antydepresyjne.
gdyby to, co wyżej, to może by się teraz było tam, gdzie się zawsze chciało być.
a tak, to już chyba jednak za późno na cokolwiek.
tyle pracy, ale chyba na nic to.