Dodaj do ulubionych

A może by tak

08.09.12, 12:21
iść i przeczytać Księgę XII Pana Tadeusza ?

www.polskieradio.pl/134/2392/Artykul/680475,Czytanie-rozpoczete-Inwokacja-prezydenta
niech zabrzmi w Ogrodzie Saskim gromkie : Kochajmy się

a następnie tup, tup, tup do Pałacu Prezydenckiego na Ostatnią ucztę staropolską.

tyle, że początek czytania z prezydentem i prezydentową już przegapionym.
a teraz przegapiane jest czytanie przez Andrzeja Seweryna.
Obserwuj wątek
    • lozonia Re: A może by tak 08.09.12, 19:28
      Imprezka uszyta pod dykcję plebana. Czy są kotyliony? Czy szlachciurki z Pis i Po polecą w ślinkę na koniec? Dziadzio Bartoszewski strzeli jakąs dykteryjkę, a pleban kaczuszkę z pobliskiego stawu?
      • lozonia Re: A może by tak 08.09.12, 19:42
        Ciekawe jak będą takie imprezki wyglądać za kilkanaście lat gdy nadejdzie nowa fala autorytetów. Może super niania i perfekcyjna konserwatorka powierzchni płaskich oraz rozsądny kredytobiorca będą uroczyście odczytywać letni katalog dewocjonaliów.
      • olga_w_ogrodzie Re: A może by tak 08.09.12, 21:48
        skąd wiesz, jak imprezka uszyta ?
        byłeś ?
        ja tak.
        pani Celińska cudowna.
        a właściwie przecudowna.
        gdybym się za lekko nie ubrała, to zostałabym do północy - o tej porze ma ponownie A. Seweryn czytać - Księgę XXII.
        przedtem jeszcze K. Globisz i J. Trela - gdyby nie było mi tak zimno, to na nich bym poczekała.
        • olga_w_ogrodzie Re: A może by tak 08.09.12, 21:49
          oczywiście idzie o Księgę XII, a nie XXII.
        • olga_w_ogrodzie Re: A może by tak 08.09.12, 23:49
          wiem, że okropne, przeokropne te zdjęcia i nic prawie nie widać, bo telefonem marnym robione, ale co tam.
          skoro już są takie, to daję, jakie są.

          pani Sonia Bohosiewicz o tym, jak Tadeusz oficjalnie poznaje Zosię, dostrzega pomyłkę oraz róż i zmarszczki Telimeny, ratuje ją jednako w czasie zmasowanego napadu mrówek.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/QlQV2ceYbveUF2CcxX.jpg

          pani Stanisława Celińska czytała przepięknie.
          konie z głośników rżały, kiedy trzeba, ptaki ćwierkały, gdy trzeba, pianista grał też wtedy, gdy pasowało i pauzy były jak należy, i spowolnienie, i krwiste, gromkie zawołania przy Gerwazym i Protazym, że mniam, mniam.
          aktorka była przygotowana w każdym calu.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/b7Auy9ULPLRGxbaDoX.jpg

          do każdej księgi inny fotrepianista. ten towarzyszył pani Bohosiewicz.
          najbardziej podobał się mi Chopin grany przez pianistę występującego z panią Stanisławą.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/Eshe9SybQKPxdL0SuX.jpg

          pani Stanisława

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/yzkVaIuyozJCxRQqcX.jpg

          pani Stanisława i pan pianista autografują

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/hd/yc/ztxd/5NAZtUBbJYJIe7U1qX.jpg
          • forumowy.czytacz Pięknie to opisałaś 11.09.12, 22:52
            Tak jakbym tam był... :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka