19.09.12, 00:23
Alcha Ośrodek Rozwoju Osobistego zapodaje :

"Niepokoisz się? Często myślisz o tym, co będzie, jeśli...?
Znaczy to, że utożsamiasz się z własnym umysłem, który wybiega ku urojonym przyszłym sytuacją, stąd zaś bierze się lęk. Przyszłej sytuacji nie sposób sprostać, bo ona najzwyczajniej w świecie nie istnieje. Jest tylko stworzonym przez umysł widmem. Możesz przerwać to szaleństwo, które niszczy ci zdrowie i pomału cię zabija. Zauważ tylko obecną chwilę. Uświadom sobie, że oddychasz. Poczuj przepływ powietrza przez ciało. Poczuj wewnętrzne pole energii. W prawdziwym życiu - rozumianym jako przeciwieństwo urojeń, umysłowych projekcji - nigdy z niczym oprócz tej chwili nie będziesz musiał się uporać ani sobie poradzić. Zastanów się, jaki "problem" masz właśnie teraz - nie za rok, nie jutro ani za pięć minut. Czego brakuje obecnej chwili ?Teraźniejszości zawsze sprostasz, ale nigdy nie zdołasz sprostać przyszłości - i zresztą wcale nie musisz. Odpowiedź, siła, właściwe posunięcie czy rozwiązanie pojawi się, kiedy zajdzie potrzeba - nie wcześniej i nie później".

Eckhart Tolle - Potęga teraźniejszości.
-----------------------------
no właśnie.
w zasadzie czemu martwić się czymś, co nie istnieje ?
a niebyt ?
niebyt to nic, a czy nic istnieje ?
bo, jeśli nie, no to nie powinno się martwić śmiercią, która jest niebytem.
/o ile się nie wierzy w istnienie Boga./
Obserwuj wątek
    • olga_w_ogrodzie Re: Teraz 18.10.12, 15:49
      teraz to się martwię pogłębiająco tym, co istnieje już i czego jeszcze nie ma, ale będzie.

      np. od paru dni koszmarne rzeczy się śnią.
      m.in. koty umierają - raz taki sam, jak moja - przygarnięty i ze śladami oparzeń na udach, koło pupy i odpadającym ogonem, bo ktoś bardzo mocno uwiązał mu puszkę do ogona tego.

      następnej nocy moja kotka we śnie zaczęła umierać się zmniejszając i zmniejszając.
      tfu, tfu, tfu.
      ale wiadomo, jak będzie kiedyś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka