chlepo
15.10.12, 20:52
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12673356,Specjalisci_o_sponsorowaniu_skoku_Felixa_przez_Red.html
szczęście w tym przypadku nie wierzy Siwińska. - Nikt mnie nie przekona, że to nie tak miało być. Akcja z "nieudanym" startem we wtorek została perfekcyjnie rozegrana. Podgrzanie emocji, płacząca matka głównego bohatera. Przyznam, że brakowało mi tylko ulubionego kota Baumgartnerów albo psa, z którym Felix się wychowywał. Poza tym wszystkie elementy układanki były świetnie dopasowane - ironizuje.
jak sie wszystko swietnie dopasowuje i wlasna specjalnosc jest centrum wszechswiata, to to jest paranoja skrzywionego zawodowo