Dodaj do ulubionych

thousands years a Slav

17.02.14, 00:59
Obejrzałem Majora. Widzę, że Rosjanie też mają swoją smarzowszyznę. W zasadzie to są filmy o tym samym co nominowany do oskara 12 years a slave. Zbieżność angielskiego słowa słowianin i niewolnik nie wydaje się przypadkowa.
Obserwuj wątek
    • sempena Re: thousands years a Slav 17.02.14, 01:10
      Wódka leczy słowiańską depresję jak blues leczył murzyńską. Ten świat ze swoim fatalizmem jest w depresji.


      Tarantino nakręcił dla czarnych Django, ale to droga donikąd, przydałby się ktoś w rodzaju Big Lebowskiego. W dramatycznych scenach słowiańskiego piekła wlazłby Lebowski i powiedział, że może dla odmiany zaczęlibyśmy się szanować? Przydałby się właśnie jakiś taki kontrapunkt dla podkreślenia absurdu sytuacji.
      • sempena Re: thousands years a Slav 17.02.14, 01:47
        W Big Lebowskim było kilko tekstów z Majora. Słowiańszczyznę wypowiadał nomen omen żyd, było polski katolik, weteran wojny w Wietnamie. I na skutek działań tego pana ginie jego kumpel jak giną ludzie w Majorze.
    • sempena Re: thousands years a Slav 17.02.14, 11:27
      W filmie Sierpień w hrabstwie Osage i 12 years a slave były dwie podobne postacie porządnego wierzącego człowieka wypowiadające podobne kwestie. Szlachetny protestant. W naszych słowiańskich filmach to rzecz nie do pomyślenia. Jakby ksiądz taki wyskoczył, albo wierzący to by ludzie pękli ze śmiechu. U nas religia służy do szerzenia nienawiści i trzymania władzy, a nie jest instytucją stojącą na straży godności człowieka. U nas lepiej jest zrozumiały język haka na człowieka za to, że się urodził, wyższość grupy nad jednostką do której się trzeba dostosować bo cię zniszczy, realizm radzenia sobie w świecie zamordystycznej władzy polegający na kombinowaniu. Ciężko zrozumiałe jest to, że społeczeństwo nie musi być "grą egoizmów" , a życie lamentem nad tym, że wydymali. Protestant się modli i dziękuje bogu za szczodre dary, choćby żył w nędzy i uważa, że powinien tworzyć społeczeństwo.
      • sempena Re: thousands years a Slav 17.02.14, 11:54
        Patos w słowiańskich filmach jest w zasadzie jak trzeba iść walczyć za Ojczyznę i ponieść ofiarę. Ten masochistyczny język przemawia do wyobraźni i porusza serca. Za abstrakcyjną Ojczyznę , nie że broni swojgo konkretnego życia i swojej społeczności, swojej ziemi, swoich zapasów na zimę, tylko umiera za nieokreśloną idee . Amerykanie mają do wzruszeń raczej sceny gdzie bohater ma kogoś uratować i zwyciężyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka