figralczyk
10.02.16, 01:22
W filmie yuma jest taka scena. Nawet nie jest to jakiś romans rozbudowany pobudzający grzeszne pragnienia widza. Konwencja filmu komiksowa. ubrana figura przez kilka sekund siedzi na chopaku. Nic w tym filmie nie wskazuje na sens jakiś kazirodczy. Równie dobrze mogła być przedstawiona jako koleżanka mamy . Jednak w komentarzach widzowie kilka razy podkreślili ten fakt jako chcący prowokować widza . Odnoszę wrażenia ze kilkanaście lat temu dokładnie nikt tej sceny by nie zauważył.