136ty
26.11.16, 09:56
Byl nacjonalista z ktorego geopolityka zrobila komuniste.
Jego zycie bylo przykladem z ktorego amerykanie nie wyciagneli wnioskow. Byl nacjonalista. I podobnie jak Wietnam prowadzil walke przedewszystkim o niepodleglosc. Geopolityka zas usadowila go po rosyjskiej stronie.
Amerykanie juz w latach 50 wiedzieli ze komunizm nie jest dla nich zagrozeniem bobo jest niewydolny gospodarczo.
Gdyby odpuscili walke z nim w ameryce poludniowej i azji skonczylby sie szybko tak jak wietam po 10 latach przeszedl na gospodarke rynkowa. A tak byly absurdalne wojny jak to ze CIA wspieralo czerwonych khmerow i pol pota byle po drugiej stronie byl wietnamu.
Bez polityki usa nie byloby Pinocheta nie byloby syfu na bliskim wschodzie. Komunizm na Kubie dawno by sie skonczyl albo by go nie bylo.
Czy wyciagnieto wnioski?
W zadnym razie. Dzis znow Syria musi sie oprzec na Rosji zeby ratowac sie przed dzicza fundamentalna wspierana przez sojusznikow usa.