Dodaj do ulubionych

Pozegnanie kochanek

03.01.17, 00:32
Codziennie podgladam pewne okno w miescie. Nigdy nie widze w nim ludzi ale mieszkanie jest piekne. Starodawne puste. Akuttrat wtedy stoje na przystanku. Czasem ktos mignie. Dzis bylo zasloniete. Ale pietro nizej pierwszy raz zapalilo sie swiatlo. Kobieta robila porzadek. Dlugo sie uwijala przy stole. Popijala herbate sprzatala. Widzialem tylko jej cien jak w teatrzyku cieni. Ubrala sie. A trwalo to lacznie z kwadrans. I na koniec pojawil sie inny cien kobiety i ja pocalowal, przytulil i wtedy odeszla. Cien drugiej kobiety dlugo stal nieruchomo.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka