136ty
05.08.17, 15:37
Wczoraj siedzial przy mnie chrzasz niespodziewanie. Mniejszy taki na cztery piec centymetrow.
Myslalem troche o tym zeby go zabic.
Odwrocilem glowe w druga strone i zobaczylem siedzacego kota kilka metrow odemnie, ktory sie na mnie gapil.
Nie bardzo wiem jak odczytac te znaki.