02.03.18, 20:25
Poczytalem dzis troche w necie.

Mam duzo watpliwosci i pytan, nie chce mi sie zbytnio myslec, ale zauwazylem podstawowa sprawke.

Nigdy go nie czytalem, myslalem zawsze ze to czary mary.

Ale opowiada o rzeczach albo przynajmniej opracowania to podaja, ktore doswiadczylem wyraznie, niezaleznie od gadek tego pana. Np. Bowiem co do gadek frojda nie mam takiego poczucia mimo ze wydaja sie bardziej "naukowo zdroworozsadkowe".
Obserwuj wątek
    • 136ty Re: Jung 03.03.18, 09:02
      Freud i Reich ideolodzy rewolucji seksualnej byli Żydami. Ta obsesja seksulna to chyba coś z tej kultury sądząc po Wildsteinie i ilości Żydów biorących udział w aferze seksualnej.

      Kultury inne raczej tej obsesji nie podzielały.

      W seksie nie chodzi o seks nigdy. Jeśli są problemy seksualne chodzi o coś innego. Podczas gdy Zydzi przekonywali ze jeśli są inne problemy chodzi o seks.
    • 136ty Re: Jung 04.03.18, 20:10
      W necie jest pelno sprzecznych rzeczy na ten temat.

      Moje watpliwosci sa takie jak ogolnie do psychoanalizy. Czy to nie jest jakies bro science. Jak nazywaja Amerykanie naukowe impresje kulturystow dajacych info na temat dzialania suplementow treningiw. Tu niby inteligentniej ale nadal jakby to samo.
      • 136ty Re: Jung 05.03.18, 01:42
        Jung wydal grube tomy. Podobnie jak reszta psychoanalizy.

        Ale moim zdaniem to jest banka mydlana. Maja kilka mechanizmow obronnych na krzyz typu projekcja.....i to wszystko. Dziesiatki tysiecy stron o niczym zeby opowiedziec o jednym mechanizmie? Przeciez to zalosnene


        Psychoanaliza probuje zrobic nauke z tego co wschod dawno okreslil: ZAMKNIJ SIE I MEDYTUJ.
        • 136ty Re: Jung 05.03.18, 12:19
          Myślę, że zamiast robić naukę o potrzebie nie-nauki ( bo nauka jak sądzę związana jest z materialistyczną wizją świata, od której Jung ucieka jak i jednocześnie chce być porządnym mieszczaninem co pokazane jest w Ukrytej metodzie), uczciwiej nakręcić kino rozrywowe.

          Czy nie o tym samym kręcił filmy Polański?

          Archetyp Niewinności czyli Rosmary Baby. A także niewinnej kochanki i szlachetnego rycerza kochanka w Nieustraszonych pogromcach Wampirów, FRanticu

          Następnie męczennika . Lokator i męczennika kochanka w Wenus w futrze.

          Wędrowcy i Rycerza. Tu wprost odwołanie do średniowiecznej wyobraźni w Dziewiatych wrotach. Z ironiczną wstawką o poradniku psychologicznym. Czyz madrość psychoanalizy nie sprowadza się do prostych banałów psychologicznych przełożonych na mistyczno naukowy dyskurs rozdymany? W filmie mamy też cel jakim jest Matka Ziemia, czarodziejka.

          Mamy CIeń Króla w CHinatown, Mamy Cień Kochanka w GOrzkich godach.


          Nie mamy jednak Czarodzieja. Mysle ze dlatego bo Polanski raczej nie umie śmiać się z siebie i mimo władzy nigdy nie umiał być królem raczej był ciągle na wojnie o bycie królem.
          • 136ty Re: Jung 05.03.18, 12:34
            Tak więc tylko dwie rzeczy mnie zaciekawiły u Junga bo dokładnie tak samo odczuwałem nie czytając tego.

            Przejścia wewnetrznej integracji. Najpierw integracja cienia. Nie twierdze ze wszystko tu zdziałane, ale to jakby pierwsze w kolejności. Czyli kwestia mechanizmu projekcji. Później integracja animy i animusa, męskiego i żeńskiego pierwiastka. I trzecia kwestia Czarodziej. Figura indiańskiego Heyoki świętego klauna. I wtedy zaczęły się dziwny zalew synchroniczności. I miałem to co nazywał inflacją ego, no może nie do końca, gdyż raczej jestem racjonalistą, aczkolwiek magicznym.
            • 136ty Re: Jung 05.03.18, 12:46
              Nie twierdzę, że się uzdrowiłem. Raczej powiedziałbym że rozkleił się zlepiony balon i można zacząć go pompować bardziej świadomie znając drogę.

              CHoć idea pozostawienia po sobie atrakcyjnych zwłok w ładnym ubraniu nadal aktualna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka