Kupiłam jakiś czas temu w Rossmannie moje ulubione Escape, otworzyłam kilka dni temu i zaliczyłam zdziwienie, bo o ile zapach jest ten sam, to trwałość zupełnie inna. Oryginał jest bardzo trwały, zostawia tzw. ogon. Po użyciu ubrania czy szal pachną jeszcze kilka dni.
A tego badziewia z Rossmanna w ogóle nie czuć

Wietrzeje w 5 minut.
Szkoda, ze nie sprawdziłam od razu, to bym reklamowała.
Kupowałyście perfumy w Rossmannie? Były ok?