136ty 02.05.18, 22:13 Podoba mi się ta wersja. Ann jest psychodeliczna. W klasycznym serialu była bardziej ułożona. Tu polecieli w cienkie granice umysłu Ann. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
136ty Re: Ann not Annie 02.05.18, 23:19 Serial bardziej niż wcześniejszy nastawiony na warstwę emocjonalną. Jak dla mnie z grubsza opisane jak się mają sytuacje z depresją. I jak radzi sobie z nią wyobraźnia. Z reguły mówi się o wypartych uczuciach. Ale o wypartej wyobraźni niemniej mówić trzeba. Odpowiedz Link
136ty Re: Ann not Annie 03.05.18, 10:13 Watek feministyczny ladnie pokazany. Z jednej strony urzedowe sufrazystki z glowami spranymi modnymi ksiazkami tworzace sekte. Z drugiej rzeczywisty feminizm Ann, ktory polega na odwadze jednostki do bycia soba. Ann nie jest narcystyczna. Wrecz przeciwnie. Dzis feminizm jak i wtedy jest narcyzmem. Odpowiedz Link
136ty Re: Ann not Annie 03.05.18, 10:29 To co jest dobre to to ze pokazano szeroki wachlarz zachowan Ann. Takze jako osoby egocentrycznej. Dzisiaj panie feministki uprawiaja pedagogike wstydu przedszkolanek. Dzieci maja byc grzeczne, nie bic sie. W bardziej postepowych krajach jest fetysz komunikacji. A tu dzieci po prostu ucza sie konstruktywnie radzic z przemoca. Przemocy nie da sie ograniczyć inaczej niz tak ze wszyscy beda odwazni i sklonni do agresji. Eksperymenty eliminowana powoduja ze ci ktorzy chca eliminowac wychowyja ofiary, dla tych ktorzy w zaden sposob nie zamierzaja . I pozniej jest ogolnoswiatowa ideologia ofiary sflaczalych zombi. Odpowiedz Link
136ty Re: Ann not Annie 03.05.18, 15:05 Pod koniec juz Ann wrocila do ducha sielanki. Nie zeby mi przeszkadzalo, lubilem droge do avonlea itd. Ale tu podobalo mi sie pokazanie Ann jako lekko zaburzonnej. Utozsamiam sie z jej odrealnieniem. A pozniej to wygladzono. Szkoda. Odpowiedz Link
136ty Re: Ann not Annie 08.05.18, 10:14 W filmie jest ładna scena gdy Ann dostaje pierwszej miesiączki. Rozmawia z koleżankami na temat trudów kobiecości i pyta czy chłopcy też mają coś takiego. Dziewczynki wyglądają za okno i widzą jak jeden chłopiec wali kijem w ławkę a drugi w młode drzewko. Z wyższością wskazują na niezrozumienie sprawek. To genialna w swej prostocie scena. Film jest bardzo dobrze rozpisany psychologicznie. Powiedziałbym Ann na turodoładowaniu prawdy psychologicznej. Feminizm mówi o dekonstrukcji męskości. Że trzeba zlikwidować ciemny model rzekomy męskości i zastąpić innym. Zastąpcie drogie feministki swoje ciała na niekrwawiące. Mężczyna pierwsze co ma zrobić dojechać do końca w swojej agresji. Nie musi być psychopatą. Może być wrażliwym kochankiem, mądrym ojcem . Ale pierwsze co musi zrobić to wygrać walkę. Natomiast feministki zaczęły postrzegać to jako patologię. W ramach kultu Cargoo. Częste zjawisko u inteligentów zaburzonych. Odpowiedz Link