dotera
12.04.20, 00:23
Drugi film pod rzad Polanskiego zdaje sie w swojej wlasnej sprawie. Ten czlowiek ma dobre samopoczucie.
Tyle ze Panie Polanski Dreyfus byl zolnierzem i czlowiekiem honoru a pan zbiegiem. I milosnikiem tradycji psychoanalitycznej obsesji seksualnej ze swoimi ofiarami.