dotera
25.08.22, 07:12
Największą tragedią w nauce historii jest to że uczymy się cudzej a nie swojej. Np. nie swoich rodzin tylko ojców narodu chcących utrzymać władzę.
Ale nadal jest tragedia gdy cały czas żyjemy historiami które układamy sobie w głowie. Gdy w każdej czynności robimy coś więcej coś historycznego niż ta czynność sama w sobie. A to znaczy że robimy coś by podtrzymać swoje ego, a nie po prostu robimy. To odróżnia wielkie osoby od nieudaczników że one po prostu robią, coś i cała energia na to idzie, a ci drudzy mają gigantyczne straty energii na podtrzymanie swojej toksycznej tozsamosci