Dodaj do ulubionych

Zazdrość

14.06.23, 20:11
Zastanowiło mnie to uczucie u mnie. Nie jest mi obce, choc wybucha rzadko i niezrozumiale. Albowiem nigdy nie wiem co jest obiektem. Rzeczy materialne nigdy mnie nie interesowaly. Nigdy nie ciekawily mnie samochody jako chlopca, technika. Wiecej sie bawilem ludzikami lalkami. Gadzety itd to jest mi totalnie obojetne. Nie zazdroscilem tez pozycji zyciowej. Albo ze ktos ma udany zwiazek a ja nie. Choc jak ktos mnie chcial upokorzyc ze czegos nie mam a on tak to bylo mi przykro.

Pamietam dawno temu ze bylem na festiwalu rockowym. Powiedzialem wtedy osobie z ktora sie spotkalem ze ostatnio zazdroszcze wszystkiego wszystkim. I to bylo chyba z tym festiwalem zwiazane. Festiwale zawsze byly symbolem mojej samotnosci w tlumie, niezaakceptowania przez grupe rowiesnicza.

Mialem traumatyczny okres niemowlectwa..jestem tez klasycznym przykladem tych rozbeczanych pierworodnych przy mlodszym rodzenstwie. Tym zawsze najstarszym najbardziej zaburzonym w rodzinach.

To czego zazdroszczecto brak uwagi. I to czego nie znosze to uwaga. Mam ambiwalentny do tego stosunek mocno. Bowiem ludzi tez zawsze widzialem jako zniewolenie.
Obserwuj wątek
    • dotera Re: Zazdrość 14.06.23, 20:22
      Paradoksalnie mimo odrzucen mialem tez krotkie okresy w zyciu gdy robilem za rodzaj gwiazdy grupy. One moze rozwodnily moja zazdrosc o to i dlatego tak czesto zazdrosci nie czulem. Dostalem iluzje jedynie, nie to co potrzebowalem ale iluzje jakos tam pomocna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka