dotera 21.01.24, 00:02 Leci teraz najlepsza scena gdy tłumaczy mysiowi pysiowi że to nie jej wina . Ten moment gdy mężczyzna zrozumie że musi być rycerzem do końca bo na do czynienia z wyjątkowo odporna materia. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dotera Re: Pulp fiction 21.01.24, 00:14 Poziom absurdu tego filmu jest zniewalający gdy walka z mafioza o dominację przenosi się do piwniczki sado maso. Terytoria władzy są rozliczne i nieprzeniknione. Odpowiedz Link
dotera Re: Pulp fiction 21.01.24, 00:19 Ta zmiana perspektywy to jest to co nazywam natura życia Odpowiedz Link