Dodaj do ulubionych

zima przyszła

23.11.08, 11:56
wiecej ubran na czlowieku, latwiej sie ukryc, mniej lęku, ale za to
lodowate dlonie i chłód bijacy od srodka, ktorego nie mozna sie
pozbyc calymi godzinami

juz zapomnialam
jak ja nienawidze zimy
Obserwuj wątek
    • graffffi Re: zima przyszła 23.11.08, 12:54
      u mnie nie ma zimy. Czekam na nią
      • schi-zol Re: zima przyszła 20.12.08, 22:44
        :)
    • aidka Re: zima przyszła 23.11.08, 13:55
      nienill napisała:

      > wiecej ubran na czlowieku, latwiej sie ukryc, mniej lęku, ale za
      to
      > lodowate dlonie i chłód bijacy od srodka, ktorego nie mozna sie
      > pozbyc calymi godzinami
      >
      > juz zapomnialam
      > jak ja nienawidze zimy
      >

      chłód od środka, to wewnętrzny chłód człowieczy. nie co zwalać na
      zimę.
      • nienill Re: zima przyszła 23.11.08, 18:41

        > chłód od środka, to wewnętrzny chłód człowieczy. nie co zwalać na
        > zimę.
        ze niby mam slabe krazenie?
    • naqoyaqatsi Re: zima przyszła 19.12.08, 17:16
      zima mi pokzyrzowala plany
      nienawidze jej za to
      • lejdi111 Re: zima przyszła 19.12.08, 21:41
        a mnie olała :( A tak na nią czekałam
    • mskaiq Re: zima przyszła 20.12.08, 01:14
      Ten chlod bijacy od srodka rozpuszcza milosc. Kiedys ja wygrasz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • olga_w_ogrodzie Re: zima przyszła 20.12.08, 01:22
        mskaiq napisał:

        > Ten chlod bijacy od srodka rozpuszcza milosc. Kiedys ja wygrasz.
        > Serdeczne pozdrowienia.

        a ja uważam, iż, mimo słownych prób stawiania się,
        mam wszystko od zawsze rozpuszczone.
        jak uznał mój S.P. Brat Cioteczny, nim odkręcił gaz - ciepłe kluchy
        jestem...- tak mówił, a my go po ojcowsku ze śmiechem klepaliśmy po
        plecach...no to sobie umarł pospiesznie.

        to jest wielkie nieszczęście - nie mieć lodu, tylko wodę..ciepłą, a
        nawet gorącą.
        • roossaa Re: zima przyszła 20.12.08, 01:32
          pan lowen uwazal inaczej. jak chlod moze cos rozpuscic?
          • olga_w_ogrodzie Re: zima przyszła 20.12.08, 01:36
            jeśli już co rozpuszcza chłod, to gorączka z zewnątrz raczej.
            dość logiczne.
            • roossaa Re: zima przyszła 20.12.08, 01:38
              czy pan mask ma na mysli milosc twarda, ojcowska?
    • chiloe Re: zima przyszła 20.12.08, 21:13
      aa

      to to mokre
      to zima.
    • schi-zol Re: zima przyszła 20.12.08, 22:43
      :-):-*
      • schi-zol Re: zima przyszła 20.12.08, 22:43
        :):*
    • mskaiq Re: zima przyszła 21.12.08, 01:18
      Aidka napisala
      >a ja uważam, iż, mimo słownych prób stawiania się, mam wszystko od
      >zawsze rozpuszczone.
      Kiedy jestes ciepla, kiedy masz usmiech dobroci i zrozumienie wtedy
      jest Ci dobrze chociaz wokol snieg i mroz.
      Kiedy tracisz to ciepo, kiedy pojawia sie niepokoj, zal, zlosc wtedy
      to cieplo odchodzi i wtedy jest bardzo zle.
      Ja zatrzymalem u siebie to cieplo, nie pozwalam mu odejsc a kiedy
      pojawia sie strach to go nie slucham, kiedy pojawia sie zal to nie
      placze, a kiedy zlosc wtedy szukam zrozumienia.
      I tak pozbywam sie niechcianych emocji ktore psuja wszystko.
      Sedeczne pozdrowienia.
      • aidka Re: zima przyszła 21.12.08, 01:35
        ja z kolei, gdy pojawia się strach, to się boję.
        gdy żal, to jestem smutna, a nawet płaczę.
        gdy złość, to się złoszczę.
        gdy radość, to się raduję.
        gdy miłość, to kocham.
        etc., etc.

        czy w związku z powyższym, można uznać, iż jestem mocno zaburzona?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka