dolor 16.07.09, 13:37 Zasłyszane w radiu: Rozmawiają dwaj łucznicy: - Jak Ty to robisz, że za każdym razem trafiasz dokładnie w sam środek tarczy? - To bardzo proste! Najpierw strzelam z łuku, a potem rysuję tarczę! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 13:45 wiec tylko dorobic ideologi ogolnej kondycji swiata nastrajajacej pesymistycznie, ubrac sie na czarno, niezdolnosc przystosowania nazwac niezrozumiana wybitnoscia i jest sie calkiem dobrze zintegrowanym. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 13:55 albo, zamiast negować własne nieprzystosowanie, zrobić z niego swoją silną stronę Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 14:10 yyyyy albo...a ja cos przeciwnego napisalem? Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 14:23 no jak dla mnie trochę coś innego. nie przeciwnego, ale trochę różnego. czym innym jest nieprzystosowanie emo: 'nikt mnie nie rozumie, wszyscy są taaacy płytcy i nudni' a czym innym nieprzystosowanie typu: 'no trudno, notorycznie mi się nie udaje dorównać tym przystosowanym, to będę robić po swojemu, może coś dobrego kiedyś z tego wyjdzie' ale kłócić się nie będę że to różne postawy, pewnie można by je sprowadzić do wspólnego mianownika. ale dziś patelnia taka naokoło że mózg mi się zmaży, tylko dodać do niego cebulki i miałabym danie na obiad. (o, upały to kolejny pretekst żeby nienawidzić świata :) Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 14:32 ok inaczej to zrozumialem. mianownik wspolny pewnie jest, tylko nie ma wyzszosciowego zadecia. aczkolwiek kryterium nieprzystosowania jest dla mnie maskianskie "dzialanie przeciwko sobie", choc moze inaczej rozumiane. problem nie w dorownywaniu ( a czasem z tego problem) tylko tym ze nie mozna byc soba. Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 14:37 na przyklad majkel jackson. odnalazl sie w swiecie dzieki duzej fortunie, dzieki ktorej mogl sie cofnac do tylu i byc chlopcem. dzieki czemu nie bylo drzazgi w jego zyciu, zadnego pekniecia. uznal ze patologia jest celem. s gdyby zycie nie pozwolioby mu uciec, bo nie mialby sie szansy zintegrowac patologicznie ze swiatem, to moze musialby nauczyc sie trafiac do celu. Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 14:41 ok, ty aurelka powiesz ze bedziemy robic po swojemu i moze cos bedzie. ale co mialobyc z tym panem. doprowadzilo go do okropnej narkomanii. ciala swojego nie oszukasz. jak sie jego potrzeby nie zintegruja wlasciwie ze swiatem, to bedzie cierpiec. cialo doroslego faceta bedzie cierpiec, jesli bedzie miec toszasmosc dziecka, nawet jesli tozsamosc ma na celu przyniesienie ulgi. Odpowiedz Link
dolor Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 14:55 nieme_kino napisał: > cialo doroslego faceta bedzie cierpiec, jesli bedzie miec toszasmosc > dziecka, nawet jesli tozsamosc ma na celu przyniesienie ulgi. Myślisz, że on bardzo cierpi: www.gracjanroztocki.pl/index.php?go=piosenki&st=teledyski&id=65??? Odpowiedz Link
u.nick Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 16:11 zawsze jak mi się Gracjan na oczy napatoczy to nie mogę oprzeć sie refleksji - czy to umysłowość dziecka tak trzyma w ryzach ciało? no , nie wiem , on już 40-tkę przekroczył dziwne, dziwne Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 16:19 albo sztuka wciagania przeslanek, z niesatysfakcjonujacych wnioskow Odpowiedz Link
u.nick Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 16:51 ke? a pan jak specjalista od włosów mógłby mnie uświadomić - czy dorosły (?) , czterdziestoletni mężczyźni często bywają tacy bezwłosi (pomijając tę blond czapkę)? Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:04 mezczyzni chyba sa w sferze pani zainteresowan bardziej. ale jesli chodzi o kwestie.pare dni temu jechalem metrem. i jakas kobieta patrzyla mi sie na dlonie caly czas. no i ja tak patrze i zaczelem porownywac z dloniami innych facetow w metrze. i zauwazylem ze tylko ja mam wlosy u gory dloni. ale ja ogolnie mam slaby zarost. wniosek jest tylko jeden. odbywa sie masowe golenie. Odpowiedz Link
dolor Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:08 Oj, to ja też nie jestem metroseksualny. Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:15 czyli ze nie lubi pan jezdzic metrem? Odpowiedz Link
dolor Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:19 Czyli że do dam z metra nie pasuję. Odpowiedz Link
ych Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:12 wniosek jest tylko jeden. jechałeś na gapę. Odpowiedz Link
u.nick Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:24 nosz kurna, to z irytacji taka sygnaturka o pomoc w wyciąganiu wniosków właśnie proszę bo widzieć to wielu widuję , ale takiego łysego 40-tka to nie widziałam jeszcze i nie to,żeby metroseksualnych nie widywać, bo się zdarza ale oni inaczej gładcy mi sie to jakoś mgliście z Dorianem Gray'em kojarzy a, widziałam takie ręce zarośnięte aż po drugie paliczki śmieszne tylko jak wystaja spod garniturowych mankietów poza tym spox Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:42 nie mam pojecia dlaczego ludzie sie gola, to chyba z kulturystyki przyszlo, a teraz modna jest kulturystyka. Odpowiedz Link
u.nick Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:52 ale właśnie o to chodzi,że Gracjan się nie goli jestem tego raczej pewna zawodowo sprzatam i sprzedaje bilety na basenie to się golasów naogladam codziennie i sie zastanawiam, czy to ciało wpływa na psychikę czy psychika na ciało które hamuje które? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:54 od kobiet zgapili faceci tę depilację chyba. bez sensu - taki facet z wydepilowaną klatą. z gogusiowatością się mi tacy kojarzą, a nie z kulturystami. Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:55 a kulturysci to nie gogusie? przeciez o wyglad chodzi Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:59 no nie, sa jeszcze tacy co chodzi im o ogolny wzrost masy ciala Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 18:03 nieme_kino napisał: > no nie, sa jeszcze tacy co chodzi im o ogolny wzrost masy ciala no właśnie ci nie są gogusiami. może to niedokładnie idzie, w tym wypadku, o kulturystów, ale, po prostu, o pakowaczy. jak M. - zwykły pakowacz, nie goguś, ale i nie kulturysta. Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 18:07 tez wersja gogusia. tez chodzi o wyglad, tylko zeby wyglad wzbudzal respekt, a nie podziw wizualny. pakowacze nie maja takich osiagow sportowych jak ciezarowcy, sa slabsi, wiec tak calkiem o sport nie chodzi. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 18:33 jeśli komuś chodzi nie tylko o kondycję, ale i wygląd, to on od razu jest goguś ? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:50 a ja tam widuję dwudziestoparolatków, którym już w głowie /na głowie/ łysienie. a na ręce bardzo szybko zwracam uwagę. chyba zaraz po lustracji natury ogólnej kogo tam nie bądź, prędko wrokiem - myk, myk pomykam na dłonie. kobiece też. Odpowiedz Link
u.nick Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 17:55 napisz cos więcej o tych rękach takie intuicyjne spostrzeganie? sprawdza się? nie bywasz potem zaskoczona? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie dłonie 16.07.09, 18:16 gdy o dlonie idzie - wszystko jest ważne - wielkość dłoni, długość palców, ich grubość, kształt paznokci i ich wygląd , czy czasem nie obgryzione do mięsa żywego, czy nie za długie - to u facetów ważne, czy zadbane, jaki odcień skóry ... czasem dłonie kompletnie, ale to kompletnie nie pasują do reszty człowieka - np. delikatnej budowy dziewczyna ma łapy niedźwiedzicy i się wtedy wycofuję z pierwszego wrażenia, że jak ona kruchej budowy ciała, to może w środku też krucha i wrażliwa. dłonie mi mówią, że ona silna i mocarna wewnętrznie - rzecz jasna, w miarę poznawiania właścicielki takich rąk, może się okazać, że mylne było i pierwsze wrażenie, i drugie - na podstawie wyglądu dłoni. ale na ogół, dłonie prawdę mówią. najciekawiej jest jednak, gdy się nieco poznaje najpierw osobowość człowieka i nie można od razu obejrzeć jego rąk /np. w zimie, gdy ma ręce w rękawiczkach, albo, gdy to znajomość internetowa/ , a potem konfrontuje ocenę z wyglądem dłoni - tu dopiero bywają zdziwka. się myśli o kimś, że to silny, mało wrażliwy brutal, a tu się okazuje, że ma ręce pianisty. no i już się wie - niewrażliwość była pozorowana... Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: dłonie 16.07.09, 18:18 oj to mnie byś nie polubiła. nie lubię jak ktoś przygląda się moim dłoniom a juz zwłaszcza jak według nich ocenia. mam brzydkie, powygryziane. a jak trenowałam karate do dodatkowo były poobcierane. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: dłonie 16.07.09, 18:28 rozmiłowani w ojoctwie. a może w ojcostwie. już się mi myli. Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: dłonie 16.07.09, 18:25 się byś nie skapnęła, iż się przyglądam. skrycie to czynię. i nie jest tak, że oceniam pozytywnie, bo dłonie piękne. np. widzę u faceta szerokie, mocne dłonie, które nadawałyby się do kopania rowów - tak wyglądają, ale czuję, że on MUSI mieć takie dlonie, bo cholernie męski jest i z długimi, szczupłymi, białymi palcami byłoby źle i wcale nie pasowało do charakteru. i wtedy mi się jego dłonie podobają, bo pasują do niego całego. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: dłonie 16.07.09, 18:27 > się byś nie skapnęła, iż się przyglądam. > skrycie to czynię. jak tak to ok :) ale i tak we wszelkie formy wróżenia z dłoni nie wierzę. ps. zamiast 'formy' w pierwszej chwili napisało mi się 'forumy'. niech ktoś już zgasi ten upał. Odpowiedz Link
u.nick Re: dłonie 16.07.09, 18:25 dla mnie też dłonie bywaja intrygujące nie znam się , nie oceniam tylko czasem patrzę i mnie intrygują moje własne bywaja dla mnie samej nieustannym zaskoczeniem :( Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: dłonie 16.07.09, 18:32 no. ja się na swoje ręce też gapię. porównuję z innymi czasem. i jeszcze na stopy zwracam uwagę, ale tu głównie na kobiece i o estetykę mi raczej idzie, a nie o próbę domyślania się charakteru. Odpowiedz Link
u.nick Re: dłonie 16.07.09, 18:42 ja to pewnie na fetyszystke wyjdę ale ładne męskie stopy (rzadkość) mogę kontemplować godzinami idę do googla, może ma :D Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: dłonie 16.07.09, 18:46 to ja na fetyszystkę i lesbę, bo na ładne, szczupłej budowy, kobiece z pomalowanymi paznokciami i w sandałkach na wysokim obcasie się lubię gapić. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: dłonie 16.07.09, 19:19 to ja mam tak nielubie stóp, ogólnei ta część ciała jest dla mnei jakaś obrzydliwa, nieważne męskie damskie, a jak do tego bardzo zaniedbane to już masakra ładne zadbane dłonie to w moich oczach bardzo duży atut, sama mam neistety naogół zrujnowane bardzo podobają mi się męskie torsy gładkie, wogóle nie za bardzo lubię włochatych mężczyzn. Odpowiedz Link
ych Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 16:26 > zawsze jak mi się Gracjan na oczy napatoczy > to nie mogę oprzeć sie refleksji - > czy to umysłowość dziecka tak trzyma w ryzach ciało? musi ci się aż Gracjan napatoczyć? wystarczy krótka przechadzka po forach. Odpowiedz Link
u.nick Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 16:54 :) a buk-broń po forach chodzić to nie na moje słabe zdrowie i tak coraz mniej z tego rozumiem Odpowiedz Link
ych Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 16:58 niech Cię buczyna za rozsądek i praktykowanie higieny psychicznej wynagrodzi. Odpowiedz Link
nienill Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 18:01 i kto teraz napisze, ze majkel byl aseksulany? Odpowiedz Link
nieme_kino Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 18:05 mysli pani ze zdziecinialy, lekoman anorektyk ma jeszcze jakas seksualnosc? Odpowiedz Link
olga_w_ogrodzie Re: Jak odnosić same sukcesy. 16.07.09, 18:19 on nie chudł z powodu anoreksji. ale się zgadza - seksualności nie posiadał był. się bał zresztą. Odpowiedz Link