ellena_cyganka
07.08.09, 11:37
dziś uczucia niskie, na skutek pewnych dowodów zdobytych niezbyt
legalnie, a więc przyznac sie do wiedzy zdobytej nie można, a
przejśc obok i zapomniec też się nie da i co tu robić? Zapytać
wprost a tym samym przyznac się do własnej nieuczciwości, niezapytać
i trwać w wątpliwosciach i podejrzeniach? I tak nękac mnie będzie
nieznajomośc faktów pewnych, bo może to banał jakiś, a może
wierzchołek góry lodowej. I czemu tak jest, że jak zostaliśmy
sromotnie raz oszukani to nikomu wcale uwierzyc nie chcemy i tak
długo szukac bedziemy dowodów, że historia się jednak powtarza, aż
znajdziemy.