Gość: DAD
IP: 62.233.173.*
09.01.04, 22:24
Opadły liście z drzew.
Pustka.
Czym ją wypełnić.
Popiełuszkę już załatwili koledzy, nisprawiedliwie osądzeni.
Stalin wykonał plan w 10000000%.
Ach gdyby tak można było zobaczyć Jurczyka na jakiejś gałęzi.
Ten Jurczy przecież nie da nam dojść do głosu.
On jest stary i chory. On nic nie weżmie.
On nie pozwoli dojść do głosu biznesmenom.
Prezydentem powinien być biznesmen. Człowiek, który wie czego mu brakuje.
A nie Jurczyk. On nie ma potrzeb. On nam nie jest potrzebny.
Potrzeba nam młodego wilka. Żadnego władzy i pieniędzy.
Wtedy Szczecin będzie wielki, będzie nasz.
Towarzysze! Gdzie jesteście.
Zmobilizujmy się.
Bój to będzie nasz ostatni.
Zwyciężymy.
Pokonamy tą chołotę, która nie chce na nas pracować.
Zewrzyjmy szeregi.
Im się nie podoba, że nie mają pracy.
Im się nawet nie podaba, ze musza stać w kolejce do naszego towarzysza
lekarza.
Im się nie podoba, że nam sie należy.
Oni są beznajdziejni, nawet nie chcą ruszyć dupy aby na nas zagłosować.
Zamknelismy dla nich prezesów stoczni. A oni czym nam się odwdzieczyli.
Nie zagłosowali na Mundiego.
Musimy coś z tym zrobić towarzysze.
Tyle pustych gałęzi się marniuje.
Możemy temu zaradzić.
Nasi wierni towarzysze redaktorzy chcieliby przeprowadzić demokratyczną
debatę z kandydatami.
Ale ten Jurczyk sie nas boi. Nie rozumiemy dlaczego.
W końcu zabiliśmy mu tylko syna i synową. To jest niezrozumiałe.
No gdybyśmny zabili mu żonę. Możnaby było go zrozumieć.
Ale nasi byli przewidujący zabijali z wyobraźnią.
Towarzysze.
Naszym zadaniem w tej historycznej chwili jest doprowadzić do debaty
Runowicz - Jurczyk.
Debata ta zapewni nam cztery kolejne lata szczęśliwej pomyślności
dla nas i dla naszych ukochanych rodzin.
Nasi redaktorzy mają już przygotowane pytania, które odsłonią jego
niekompetencje.
O co on walczy? Przecież nie ma już syna i synowej.
W Szczecinie mieszka jeszcze wieju ludzi mądrych, którzy nas potrafią
zrozumieć.
To dla nich budowaliśmy ośrodki wczasowe. Mogli co 4 lata pojechac na wakacje.
A co nie dawaliśmy kiełbasy???
No.
Oni pamietają, że z nami było im dobrze.
Nie bójcie się wygramy.
Naszych pięcu redaktorów kontroluje sytuację.
Mają oddanych nam wspaniałych dziennikarzy.
Oni nie pozwolą na to aby byle kto (on nawet nie ma paszportu) doszedł do
władzy w naszym ukochanym Szczecinie.
Towarzyszwe w Warszawy też czuwają.
Jeżeli ci niewdzięcznicy wybiorą go na prezydenta w Szczecine, to tow. Miller
(ach jak on cierpi) zadba o to aby tą chołotę odpowiednio ukarać.
Ach tyle gołych gałęzi w tej jesieni.
Dzisiaj jesteśmy słabi towarzysze.
Tow. Stalin niedopuściłby do tego.
Ale jutro to my zadbamy o szczeście mieszkańców Szczecina.
Każdy będzie miał prawo do godnej płacy, emerytury, renty, opieki zdrowotnej -
no może prawie każdy - na pewno każdy kto sobie
na to zasłuży.
Pamiętajcie towarzysze. Szczecin to trudny chleb.
Tu niema żartów.
Ludność w wiekszości napływowa.
Próbowaliśmy z Lubińską.
Podstawiliśmy ja do PIS do PO ale oni maja nie tak w głowie.
Musieliśmy ją wysunąć jako bezpartyjna.
Niewiele brakowało.
Ale to jest chołota.
Nie ulegną nawet szparce.
Tylko Mundi na szanse zabezpieczyć nasze oczekiwania.
Sami widzicie jaki jest uśmiechniety (dbaliśmy o niego).
Taki Jurczy nigdy sie nie uśmiechnie. Coś mu sie porobiło od czasu gdy
próbowalismy mu pomóc.
Ale chyba nie wystarczy wyrzucić przez okno syna z synową aby sie uśmiechał.
Operacyjni mówili, że ładnie lecieli - no to o co mu chodzi.
Wiecie z tym Stalinem to może my też trochę przesadzamy. Trochę nie rozumiał
zasad wolnego kapitalizmu - naszych zasad.
Nie potrafił przekonać do siebie tych 20 mln niewiernych. I rozstał sie z
nimi. Wiemy, że bardzo cierpiał z tego powodu.
Ale my myślimy bardziej nowocześnie.
Po co likwidować całe rodziny.
Oni sie kochają.
Wystarczy jednego - posłać pod drzewo.
I nie tam przez okno, jak z Jurczykiem. Wypadek drogowy to jest nasze motto i
jakie to nowoczesne.
POSZUKAJMY NOWEGO PREZYDENTA DLA WOLNEGO SZCZECINA.