jack_sparrow_pl
01.10.09, 08:32
"2009-09-30 20:51:21
Śmierć młodego człowieka
36-letni pensjonariusz Domu Pomocy Społecznej przy ul. Romera w
Szczecinie wypadł z okna swojego pokoju na drugim piętrze.
Prawdopodobnie chciał popełnić samobójstwo. Zmarł w szpitalu.
Prokuratura Szczecin-Zachód prowadzi postępowanie w kierunku
narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia. Sprawdza, czy placówka
sprawowała nad mężczyzną należytą opiekę.
Do tragedii doszło 9 września br. Mężczyzna, który przebywał w DPS-
ie od trzech miesięcy, uczestniczył tego dnia w terapii zajęciowej
poza placówką, potem wrócił do swojego jednoosobowego pokoju i
czekał na obiad. W pewnej chwili otworzył okno i wyskoczył. Upadł na
daszek, doznając obrażeń kręgosłupa i głowy. Trafił do szpitala,
gdzie przeszedł operację. Nie przeżył.
Jak twierdzi dyrektor placówki Ryszard Budzisz, mężczyzna leczył się
psychiatrycznie, niedawno był na konsultacji u specjalisty, który
nie widział konieczności hospitalizacji. Podobno nic nie wskazywało,
że pensjonariusz może targnąć się na swoje życie, choć miał poważne
problemy zdrowotne i osobiste.
- Prowadzimy postępowanie z artykułu 160§1, który dotyczy narażenia
człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo
ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - mówi Bogumiła Matecka, prokurator
rejonowy Prokuratury Szczecin-Zachód. - To jest kwalifikacja, którą
przyjęliśmy, ale nie wykluczamy jej zmiany. Zarządzona została
sekcja zwłok.
Mimo tak dramatycznego zdarzenia, do 238 mieszkańców Domu Pomocy
Społecznej po tragedii nie skierowano psychologa. Dyrektor twierdzi,
że spotkał się z radą mieszkańców, która nie widziała takiej
potrzeby."
co na to nowy wiceprezydent ds. społecznych ?