gryfita1
21.12.09, 13:44
""Megapropozycji, jak budowa hali widowiskowo-sportowej czy nowej
filharmonii, nie będziemy przygotowywać, bo takie inwestycje zgodnie
ze swoimi obietnicami rozpocznie chyba prezydent Piotr Krzystek -
zastrzega Kopeć. - Chcemy skupić się na rozwiązywaniu podstawowych
problemów mieszkańców miasta."" Oczywiście najlepiej utrącić te
inwestycje, prawda? Przypomnę tylko panom z PiS-u, że na halę
widowiskowo-sportową Szczecin czeka już od czasów zakończenia wojny.
Jedyny obiekt kulturalny jaki wybudowano w Szczecinie po wojnie, to
jest Pleciuga i aż wstyd, że musiała nam to wybudować niemiecka
firma ECE.
Z braku hali omijają nasze miasto ważne wydarzenia sportowe i
kulturalne. Nawet dużo mniejsze miasta takie hale już mają. Łódź w
której też zlikwidowano cały przemysł, teraz wybudowała największą
halę widowiskowo-sportową w Polsce, a Gdańsk mimo kosztów z
przygotowaniem do Euro 2012, buduje drugą halę widowiskowo-sportową
i te miasta też są zadłużone, nawet bardziej od Szczecina. Nie chcę
już dłużej czekać,podobnie jak wielu mieszkańców, a wy chcecie niby
rozruszać przemysł. Ciekaw jestem jak? Jeśli rząd nie skieruje tutaj
inwestorów jak to zrobił ze Śląskiem, Trójmiastem, Wrocławiem o
Warszawie nie mówiąc nikt tutaj sam nie zawita. Panowie z PiS,
zadajcie pytanie braciom Kaczyńskim, dlaczego do tej pory odmawiano
Szczecinowi powołanie wolnej strefy ekonomicznej? Centrala ma nas
gdzieś, a wy znów chcecie mydlić wyborcom oczy czczymi obietnicami.