Dodaj do ulubionych

Akt oskarżenia Marka T.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 20:31
to, że poznańska prokuratura nie wie, kto w ostatnich latach najdłużej był
WOJEWODĄ szczecińskim to jeszcze byłbym w stanie zrozumieć, ale że to pisze
lokalny dziennikarz i to dwukrotnie w tekście to nie zwykła "literówka" brak
podstawowej wiedzy o regionie. Poza tym używanie inicjałów wobec osób
powszechnie znanych graniczy ze śmiesznością. Bo podane informacje nie mają
nic wspólnego z ochroną danych osobowych i przypuszczam, że oskarżeni nie
mielby nic przeciwko temu aby posługiwano się pełnym nazwiskiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zolza Re: Akt oskarżenia Marka T. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 22:32
      Depesze mozna bylo poprawic. No ale po wpadach z nazwami ulic, ta mnie nie
      dziwi
    • Gość: xxx Re: Akt oskarżenia Marka T. IP: 62.233.222.* 05.02.04, 23:03
      To jest depesza PAP-owska. Nie jest autorstwa dziennikarza "Gazety".
      • Gość: maksio Re: Akt oskarżenia Marka T. IP: *.gryfsat.pl / *.gryfsat.pl 06.02.04, 02:22
        Czy to znaczy, że każda głupota wypuszczona przez PAP będzie bezkrytycznie
        powtarzana przez "Gazetę"?!!!!!! Ludzie, opamiętajcie się!
        • Gość: Marek_T Re: Akt oskarżenia Marka T. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.04, 18:52
          W całej tej mojej sprawie prawdy jest tyle samo, ile w informacji prokuratury,
          że byłem wicewojewoda zachodniopomorskim i prezesem Porty Holding S.A.
          Liczę na uczciwy proces, skoro nie było uczciwego śledztwa.
          • vincent.gray Marku T. 06.02.04, 19:03
            Gość portalu: Marek_T napisał(a):

            > W całej tej mojej sprawie prawdy jest tyle samo, ile w informacji
            prokuratury,
            > że byłem wicewojewoda zachodniopomorskim i prezesem Porty Holding S.A.
            > Liczę na uczciwy proces, skoro nie było uczciwego śledztwa.

            Jak Pan tak może Panie Wojewodo wypowiadać się o P aństwie P rawa stworzonym
            przez OKP, NSZZ, AWS i UW z Mazowieckim na czele.
            • Gość: Marek_T. Re: Marku T. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.04, 19:40
              Akurat dziś mija rocznica rozpoczęcia obrad "okrągłego stołu". Z całym
              zaangażowaniem bardzo wielu ludzi starało się zbudować dobrze zarządzany kraj
              na podstawie dobrego prawa. Początkiem zła była arogancja związkowców-
              polityków, niestety głównie z "S". Może warto przypominać Alojzego Pietrzyka
              jako pierwszego z tych, co nie wiedzieli co czynią?
              Może jednak Polska choć trochę jest państwem prawa? Na pewno bardziej starają
              się o to sądy niż dyspozycyjni politycznie prokuratorzy.
              Jesli "sprawiedliwość" w polskim sądzie znaczy "bezstronność", to ze spokojem
              czekam na rozprawę.
              Pozdrawiam.
    • Gość: cxi Szanowny Panie Wojewodo IP: *.arian.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.04, 00:07
      Szanowny Panie Wojewodo,

      Proszę o nastawienie się na różne sytuacje w Pana sprawie.

      Znana mi jest osobiście sprawa, w której chronologia jest poniższa:

      w dniu 31 lipca 1997 r. skierowano do Prokuratury w ...... zawiadomienia o
      dokonaniu przestępstwa wyłudzenia na szkode spółki.

      Zawiadomienie to wpłynęło do Prokuratury w dniu 4 sierpnia 1997 r.

      W dniu 6 stycznia 1998 r., czyli po 5 miesiącach od daty otrzymania
      zawiadomienia o przestępstwie zostało wszczęte w tej sprawie dochodzenie.

      W dniu 12 maja 1998 r. przedstawiono sprawcy zarzut wyłudzenia, zaś w dniu 29
      maja 1998 r. sporządzono akt oskarżenia i skierowano sprawę do sądu.

      W dniu 7 grudnia 1998 r. Sąd Rejonowy w ...... na rozprawie wydał postanowienia
      o zwróceniu sprawy do Prokuratury celem uzupełnienia dochodzenia (zupelnie
      spartolonego przez Prokuraturę), czemu prokurator sprzeciwiał się, uznając, że
      zostało wszystko w dochodzeniu wyjaśnione i w dniu 11 grudnia 1998 r. zaskarżył
      to postanowienie do Sądu Okręgowego w .........., jednakże Sąd Okręgowy w dniu
      5 stycznia 1999 r. utrzymał w mocy postanowienie wydane przez Sąd Rejonowy,
      chociaż obecny na tym posiedzeniu prokurator także sprzeciwiał się zwrotowi
      sprawy do uzupełnienia dochodzenia, w związku z czym prokurator jednak zmuszony
      został do uzupełnienia dochodzenia.

      W dniu 15 marca 1999 r. prokurator wszczął w tej sprawie śledztwo, jednakże
      czynności procesowe w dalszym ciągu wykonywali policjanci.

      W dniu 19 kwietnia 1999 r. podejrzanego zaznajomiono z aktami śledztwa, zaś w
      dniu 30 kwietnia 1999 r. prokurator ponownie skierował akt oskarżenia do sądu
      i od tego czasu sprawa była w dyspozycji sądu.

      W sprawie tej odbyło się w sumie 44 rozpraw sądowych, w tym:
      - 9 rozpraw - w 2000 r. (od 25 lutego 2000 r. do dnia 12 grudnia 2000 r.),
      - 6 rozpraw - w 2001 r. (od 24 kwietnia 2001 r. do dnia 10 października 2001
      r.),
      - 14 rozpraw - w 2002 r. (od 8 kwietnia 2002 r. do dnia 16 grudnia 2002 r.),
      - 15 rozpraw - w 2003 r. (od dnia 16 stycznia 2003 r. do dnia 9 grudnia 2003 r.)

      W dniu 27 listopada 2001 r., po przeprowadzeniu 15 rozpraw sądowych kolejny
      sędzia w sprawie - na posiedzeniu niejawnym - wydał postanowienie o umorzeniu
      postępowania, uznając, że oskarżony nie popełnił żadnego przestępstwa.

      Postanowienie to zostało zaskarżone do Sądu Okręgowego tak przez
      pokrzywdzonego, jak też przez prokuratora.

      Sąd Okręgowy w dniu 14 lutego 2002 r. uznał te zażalenia za zasadne i polecił
      kontynuować postępowanie karne. Od tego więc czasu odbyło się jeszcze dalszych
      kolejnych 29 rozpraw sądowych.

      Wyrok skazujący został wydany w dniu 9 grudnia 2003 r., po 44-ej z kolei
      rozprawie sądowej.

      W sprawie oskarżonego pojawiło się na rozprawach sądowych w sumie 5 adwokatów.

      W sprawie tej ujawniła się "mizeria" i nieudolność Prokuratury, typowa także w
      innych znanych mi sprawach.

      Nie potrafiono od początku porządnie przeprowadzić dochodzenia, co wymusiło
      skierowanie sprawy z sądu do ponownego przeprowadzenia dochodzenia.

      Prokuratorzy na rozprawach zmieniali się jak "rękawiczki" i praktycznie
      statystowali na rozprawach.

      Zmieniali się także sędziowie.

      Wyrok skazujący na karę bezwzględną pozbawienia wolności za wyłudzenie z 1994
      r. był zaskakujący i może będzie zmieniony przez Sąd Okręgowy (przez warunkowe
      zawieszenie).

      Szef firmy, na szkodę której fokonano wyłudzenia (Niemiec) jest zdziwiony tego
      rodzaju sposobem prowadzenia spraw w Polsce.

      Z przykrością stwierdzam, że poziom pracy Prokuratury jest bardzo niski.

      Trudno też liczyć na sprawiedliwość w rozstrzyganiu spraw, ale walczyć o tę
      sprawiedliwość trzeba, czasem także z szacunku dla siebie.

      Życzę Panu wytrwałości i cierpliwości, niezależnie od tego, jak Pana sprawa
      zakończy się kiedyś.
      • Gość: marek_talasiewicz Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.04, 03:09
        Mój Boże, niezłe perspektywy!...
        Dziękuję za dobre słowo, którego dziś mi bardzo trzeba.
        Robiłem w latach 81-89 różne rzeczy, za które wówczas mógłbym nieźle oberwać od
        ówczesnej władzy ludowej, ale w najgorszych snach nie przypuszczałem, że w
        nowej Polsce zostaną mi przypisane intencje, których nie miałem, i czyny,
        których nie popełniłem.
        Liczę na sąd, który nie musi być politycznie dyspozycyjny, by awansować
        (przynajmniej tak myślę).
        • vincent.gray Szanowny Panie Wojewodo to polska rzeczywistość 07.02.04, 06:56
          No widzi Pan. Czegos Pan się dowie o tym kraju, chociaż szkoda, że w ten
          sposób.
          Kilka lat temu w procesie lustracyjnym Józef Oleksy napisał o uzasadnienie
          wyroku na pismie i czekał 1.5 roku. Był oburzony, że tyle sąd to pisał, gdyż
          odwołanie do wyższej instancji zależało właśnie od wydania tgeo uzasadnienia
          na piśmie. Jako były Premier nie wiedział nawet, że sąd nie ma na to
          (uzasadnienie) obligatoryjnego terminu np : 1 miesiąc. Zresztą w czym problem
          sporządzić uzasadnienie jeżeli wydało się wyrok.
          Niestety, panie Wojewodo, Politycy i Wysocy Urzędnicy mają mniejszą wiedzę o
          tym jak naprawdę wygląda Polska, polska demokracja (wyrok na polickiego
          dziennikarza), sądownictwo, gospodarka (kierowana przez pańskiego kolegę
          Piechotę) , fiskus (Kluska) itd, od ...... amerykanów :-)
          Poruszaliście się parę lat w środowisku Waszych potakiwaczy (yespeoples) itp
          karierowiczów, którzy prawie we wszystkim się z Wami zgadzali i tak
          utworzyliście wokół siebie świat wirtualny. Wasze decyzje oderwane były od
          rzeczywistości, a miejsca do Was bronili yespeoples. Szkoda tego czasu.
          Równiez życzę Panu powodzenia i oczyszczenia sie z nieprzyjemnych zarzutów.
          POnadto niech Pan pamięta , że nawet gdy śedziowie będą apolityczni to jeszcze
          mogą być niekompetentni. To bardzo często sie zdarza.

        • Gość: mirek Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 10:40
          na temat jakości pracy sądów może Pan sam sobie powiedzieć, bo pana
          współpracownicy sądzą obecnie w NSA. I niestety nie mam o nich jak najlepszego
          zdania.
        • Gość: Dolarek Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.kabaty.2a.pl 08.02.04, 22:38
          Panie Marku,
          Żal patrzeć w jakim kraju żyjemy - A to Polska właśnie.
          Mam świadomość, że czeka Pana długa droga do sprawiedliwości. Nie tylko
          dlatego, że sprawa stoczni wydaje sie na pierwszy rzut oka polityczna, "szyta
          na zamówienie", a potrzeby polityczne mogą "wygasnąć" i proces utknie w sądzie.
          Przede wszystkim dlatego, że zarzuty prokuratury wydają się kompletnie
          nieprofesjonalne - widać, że chłopcy nie bardzo znają sie na zarządzaniu
          współczesnymi dużymi przedsiębiorstwami i na współczesnym kapitaliźmie. Co
          więcej polska praktyka sądowa pokazuje, że wystarczy dać człowieka, a paragraf
          się na niego znajdzie. Case Kluski jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę
          (choć trzeba przyznać, że prócz dobrych prawników miał również dobre
          publicity).
          Trzymam za Pana kciuki, życzę wytrwałości. I Pana rodzinie również (nasze drogi
          kiedyś się skrzyżowały). Pozdrawiam serdecznie. Piotr
          • Gość: marek_talasiewicz Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.04, 15:11
            Panie Piotrze,
            Niestety, ma Pan rację. Z treści zarzutów i ich uzasadnienia wynika wynika nie
            tylko totalna niewiedza o prawie gospodarczym, np. prokurator twierdzi, ze
            można kupić udziały lub akcje spółki własnie bezposrednio od tej spółki, bo nie
            wie, że to nie spółka jest ich właścicielem, lecz wspólnicy, ale i brak
            podstrawowych zasad logicznego wnioskowania, np. z przesłanki, że jest się z
            kimś w tym samym organie kolegialnym, zdaniem prokuratora wynika "oczywisty"
            wniosek, że "musi się" wiedzieć, co ten ktoś czyni poza tym organem.
            "Rąki opadują", jak mówi mój znajomy, ale to przecież na takiej podstawie
            prokurator chce mnie wsadzić do kryminału! Horrendum!
            Pozdrowienia. Marek T.
            • absztyfikant Re: Szanowny Panie Wojewodo 09.02.04, 16:42
              Szanowny Panie Marku!

              Jestem z Panem.

              A.
            • Gość: Ciekawski Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.teleton.pl 09.02.04, 16:44
              Proszę mi powiedzieć jeżeli można prosić na czym polegała Pana praca w
              Stoczni? Będę wdzięczny i mam nadzieję że zrozumiem.
              • Gość: marek_talasiewicz Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.04, 09:10
                Moja odpowiedź nie będzie aż tak finezyjna jak pytanie, jednakże postaram się
                być zwięzły i konkretny. W Stoczni Szczecińskiej pracowałem do 1972 roku,
                natomiast pod koniec 1999 roku zostałem pracownikiem Stoczni Szczecińskiej
                Porta Holding S.A., liczebnie niedużej (zatrudnienie poniżej 100 osób) spółki
                zarządzającej interesami całej grupy kapitałowej, liczącej ponad 30 spółek.
                Jako członek zarządu nadzorowałem spółki inne niż okrętowe albo paliwowe (a
                więc, np. Porta Hotele, Porta Mare, Porta Service, Porta Medyk, Erison,później
                także Porta Info) oraz koordynowałem w skali holdingu ewolucję systemów
                informatycznych, politykę zarządzania przez jakość, działania w zakresie
                współnej polityki ekologicznej oraz utrzymywałem w imieniu firmy kontakty z
                instytucjami biznesowymi i społecznymi. Zajmowałem się uporządkowaniem spraw
                własności niematerialnych i prawnych, miałem także zajmować się polityką
                informacyjną i promocją w skali holdingu, ale tą sprawą - ostatecznie - zarząd
                nigdy się nie zajął.
                Inni członkowie zarządu mieli bardziej "ambitne" obowiązki, ale o nie Pan nie
                pyta, więc ich nie opisuję.
                • ergie Re: Szanowny Panie Wojewodo 10.02.04, 09:23
                  Gość portalu: marek_talasiewicz napisał(a):

                  > Jako członek zarządu nadzorowałem spółki inne niż okrętowe albo paliwowe (a
                  > więc, np. Porta Hotele, Porta Mare, Porta Service, Porta Medyk,
                  Erison,później
                  > także Porta Info)

                  podobno w tej ostatniej miał pan tylko posprzątać ?
                  • Gość: marek_talasiewicz Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.04, 19:11
                    Na początku 2002 roku opracowałem program restrukturyzacji spółki Porta Info i
                    sanacji jej finansów. Program, przewidujący dofinansowanie spółki i
                    renegocjacje umów o usługi informatyczne, został zaaprobowany przez
                    właściciela, czyli zarząd holdingu. Porta Info została gruntownie
                    zrestrukturyzowana, zostały uporządkowane systemy płacowe i liczenia kosztów,
                    ale nie zrealizowano decyzji o podniesieniu kapitału. Wtej sytuacji - nie chcąc
                    być sprzątającym - pożegnałem się ze spółką.
                    Nadal myślę, że Porta Info miałaby szanse trwać irozwijać się nawet po upadku
                    głównego klienta, czyli Stoczni Szczecińskiej, ale warunkiem koniecznym było
                    dofinansowanie i porozumienie się z głównymi wierzycielami.
                    niestety, nic z tego nie wyszło.
                • Gość: JanusZ31 Re: Szanowny Panie Wojewodo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 09:51
                  Taka jest niestety sytuacja, że musisz odpowiadać na setki bzdurnych zarzutów.
                  Ale miej świadomość, że na Politechnice zwawsze możesz liczyć na więcej niż
                  setek ludzi, którzy tak jak ja bronili, bronią i nadal będą bronili Twojego
                  dobrego Imienia.

                  Szanuj zdrowie, miej mądry wyrozumiały dystans do maluczkich, i w jeszcze
                  większym stopniu daj odczuć swojej rodzinie jak JĄ cały czas kochasz.
                  Pozdrawiam. Janusz D.
    • anaksymenes Panie Marku T. CO PAN POWIE JAK PANA SKARZĄ??? 10.02.04, 10:55
      W Pana przypadku mam lekki dysonans choć oczywiście Życzę jak najlepiej Pozdr. :-)))
      Ps. Fajnie że Pan nie gnuśnieje w chałupie tylko do ludzi wychodzi (choćby na internecie) za to wielki szacunek
      • Gość: :) Re: Panie Marku T. CO PAN POWIE JAK PANA SKARZĄ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 11:03
        A ja mam nadzieje ze Pan i inni z zarzadu okaza sie facatami z jajami i nie
        popuszcza tego co zrobiono ze stocznia (de facto prywatna wlasnoscia).

        Ostrogi przypiac do butow i dac kopa politykom co cudzymi rekoma probuja
        osiagnac wlasne partykularne interesy.
        • Gość: marek_talasiewicz Re: Panie Marku T. CO PAN POWIE JAK PANA SKARZĄ?? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.04, 19:19
          Nie popełniłem żadnego z zarzucanych mi przestępstw, więc w razie niepomyślnego
          (niesprawiedliwego!) wyroku będę się odwoływał - do skutku.
          Oddzielną, ale fundamentalną sprawą jest odpowiedź na pytanie, czy to, co nam
          się zarzuca w ogóle jest przestępstwem. Biegli prawdziwi, a nie zawezwany przez
          prokuratora pan Stefan K., twierdzą, że były to normalne działania biznesowe,
          pozbawione jakichkolwiek cech pzrestępstwa. Inni biegli, posiadający
          uprawnienia formalne, których pan Stefan K. nie ma, wykazują, że pan Stefan K.
          nawet nie umie prawidłowo kwalifikować kosztów i kredytów.
          • Gość: Ciekawski Re: Panie Marku T. CO PAN POWIE JAK PANA SKARZĄ?? IP: *.teleton.pl 13.02.04, 08:17
            Dziękuję za odpowiedż. Wiem , ale nie rozumiem dlaczego "dlaczego stało się
            żle jeżeli było tak dobrze". Pańska rola w tym całym delikatnie mówiąc
            bałaganie być może była niewielka, ale był Pan w Zarządzie stoczni i trudno mi
            uwierzyć nie widział Pan jaki styl władzy prezentują Pańscy koledzy. "Ojciec
            chrzestny" to przy panu Piotrowskim "mały pikuś" ,czy uczestniczył Pan w
            wyjazdowych posiedzeniach zarządu w "ciepłych krajach" w sytacji gdy
            stoczniowcy "ciepełko" czerpali od rozgrzanych blach? Czy podczas tych narad
            ktokolwiek z Zarządu choć przez chwilę pomyślał o tych ludziach? A może
            jedynym pomysłem było napisanie listu do żony stoczniowca aby pogoniła go do
            bardziej wydajnej pracy? Na Panu skupiła się złość stoczniowców ( oglądaliśmy
            to TV) być może niesłusznie , ale to może Pan gwarantował swoją osobą czystość
            intencji ówczesnego zarządu. Wyszło inaczej. "Kowal zawinił, Cygana
            powiesili". Na koniec mam pytanie , czy Pan również domaga sie wypłaty
            zaległej pensji w wielomilionowej wysokości?
            • Gość: marek_talasiewicz Re: Panie Marku T. CO PAN POWIE JAK PANA SKARZĄ?? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 15:20
              Na jedno z tych pytań odpowiadam w krótkim wywiadzie, który ma być w
              poniedziałkowym "Kurierze", na inne staram sie odpowiedzieć - na ponad stu
              stronach - w tekście, który powinien być ogólnie dostępny chyba już (raczej
              wreszcie) w pzryszłym tygodniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka