plazzek
27.01.10, 09:53
W kraju opanowanym przez osoby uważane za liberałów nie może nie
zwracać uwagi taka oto informacja.
Pewien dentysta z Ukrainy chce leczyć biednych ludzi w Polsce. Ale:
1. Na pracę potrzebuje zezwolenia. Jest usługodawca, są klienci...
wydawałoby się, że to starcza. A tu nie, jeszcze Pan Urzędnik musi
wtrącić swoje 3 grosze i dać pozwolenie - na wypiek chleba. Nb.
pozwolenia na pracę to chyba ostatni przejaw szowinizmu narodowego
akceptowany we współczesnym świecie.
2. Pacjentów sadza na fotelu samochodowym. Normalnie zbrodnia, że
nie kupuje unitu dentystycznego za 100 tysięcy.
3. Świeci pacjentom w gębę zwykłą lampką. A przecież powinien mieć
specjalną dentystyczną!
4. Używa medykamentów nie dopuszczonych w Polsce. No bo to, co
dopuszczą Ukraińcy, to na pewno jest szkodliwe.
5. Sprowadza zagrożenie zdrowia. No, taki zarzut można postawić
każdemu lekarzowi, szczególnie chirurgom.
Po co państwo w postaci policji wpycha swój nos w powyższe sprawy?