Dodaj do ulubionych

Oddział pediatryczny w Zdrojach- masakra!

07.03.10, 12:23
Niestet tak sie złożyło, że miałam tą wątpliwą przyjemność odwiedzić
ten oddział. Córka miała zapalenie płuc (nie dokońca wyleczone przez
pediatrę), całe szczęście, że spędziłyśmy tam tylko dobę.
Na salach cholernie ciepło. Choć są puste sale, wciskają wszystkich
do tych, w których już dzieci są. Minimum 3 dzieciaki na jednej
sali. Nie pozwalają zostawać z dziećmi na noc (z maluszkami nawet
nie ma mowy, moja córka ma 1,5 roku i po kłótni w końcu pozwolili mi
zostać), choć pielęgniarki nie chcą się nimi opiekować. Dzieci
płaczą, a one nawet nie pofatygują się, żeby dziećmi się zająć!
Siedzą w swoim pokoju, przed tv i piją kawę.
Nawet jak zwróci się im uwagę, że dziecko jest głodne, że mocno
płacze to przychodzi, wciska smoczka i mówi że nic więcej zrobić nie
może, bo zaraz przjdzie mama dziecka (chociaż wyżywienie dzieciom
zapewniają).

Ogólnie bardzo nie sympatyczny personel! Kobiety potrafią nakrzyczeć
na jakąś matkę, za to że dziecko o 7 rano już nie śpi, za to, że
dziecko nie chce siedzieć w pokoju tylko chce chodzić po korytarzu.
Mi osobiście oderwało się za to, że dziecku 2 miesięcznemu podałam
smoczka i głaskałam je po plecach, żeby w końcu przestało płakać!
Z wielką łaską pokazują jak robić dziecku inhalację (no przepraszam,
skąd mam wiedzieć jak to się robi, skoro nigdy wcześniej tego nie
robiłam?). Pielęgniarki tak samo jak lekarze (oprócz jednej,
starszej miłej lekarki) patrzą na ciebie jak na zło konieczne. Jakby
były złe, że muszą tam przebywać z ttymi dziećmi.
Jakiś koszmar poprostu...
Są pokoje hotelowe, ale ciągle zajęte (nie ma co się dziwić w
sumie), lekarki po nocy tłuką się po salach, nie zważając na to, że
inne dzieci obok śpią. Trzaskają drzwiami od sal, krzyczą do siebie
z jednej sali do drugiej (w środku nocy), a jak jakieś dziecko się
obudzi, to krzyczą na nie, że ma spać a nie hałasować!

Boże, obym nigdy więcej tam nie trafiła! I pomyśleć, że każdy płaci
składki, na to, żeby móc leczyć dziecko (i siebie), a później tafia
do takiego szpitala, w którym jest traktowany razem ze swoim
dzieckiem jak śmieć...
A co najśmieszniejsze, to fakt, że jak po oddziale zaczyna kręcić
się lekarka, to nagle są tak miłe, uśmiechnięte, kochające dzieci...
Ja noc spędziłam na krześle i spędziłabym tam cały tydzień, żeby
tylko nie zostawić dziecka samego z nimi.
Nie wiem co im przeszkadzają matki na krzesełkach, przecież to
dzięki nim mają mniej pracy i więcej czasu na kawę!!

Wiem, że mają ciężką pracę, ale chyba ich nikt nie zmuszał do tej
pracy prawda? Bedąc na tym oddziale, utwierdziłam się tylko w
przekonaniu, na jak miłe i sympatyczne pielęgniarki trafiłam na
położnictwie (byłam tam tydzień).

Życzę wam i waszym dzieciom dużo zdrowia, abyście nie musiały
odwiedzać tego odziału i mieć doczynienia z tymi babsztylami!
Obserwuj wątek
    • natkakoperku Re: Oddział pediatryczny w Zdrojach- masakra! 07.03.10, 16:01
      Widzę że nadal nic się nie zmieniło.Byłam też tylko dobę z młodym ze 3 lata
      temu.Masakra.
      • bea41 Re: Oddział pediatryczny w Zdrojach- masakra! 08.03.10, 12:02
        To straszne, że na tych oddziałach, gdzie są najmniejsi pacjenci,
        jest najgorzej!:/ Jestem ciekawa dlaczego tak jest, bo oni nie
        poskarżą się? Przecież na tych oddziałch powinni pracować ludzie,
        dla kórych dobro dzieci jest najważniejsze!! Tragedia!
        • arabela27 Re: Oddział pediatryczny w Zdrojach- masakra! 08.03.10, 15:06
          ja byłam z małym jesienią 2 doby i nic takiego nie miało miejsca -
          po diagnozie poinformowano mnie o miejscach hotelowych nie było
          żadnych krzyków itp. PAni doktor miła i pogodna. Jedynie mam
          zastrzeżenia , że poza podaniem leków nikt sie nie interesuje
          dzieckiem i nie zagląda na salę więc trzeba samemu monitorować
          dziecko i ewentualnie lecieć po pielęgniarkę.
          • iskierka40 Re: Oddział pediatryczny w Zdrojach- masakra! 08.03.10, 22:56

            czyli nic od 2007 roku sie nie zmieniło?
            hehe przesada!
            • reggaemama Re: Oddział pediatryczny w Zdrojach- masakra! 10.03.10, 12:03
              o matko! my leżałyśmy w 2002 r. i mogłabym napisać to samo ,niestety :( pobyt na pediatrycznym okupiłam krwotokiem i wylądowałam na ginekologii.Mam nadzieję nie trafić tam nigdy więcej.
          • patysia00 arabela27 10.03.10, 21:18
            Widzisz, teraz jak ja tam byłam, było tyle dzieci, że o pokoju
            hotelowym można było tylko pomarzyć! Jak było wiadomo że coś się
            zwolni za kilka godzin, to wprost ustawiała się kolejka po ten
            pokój. Owszem, nie wszystkie kobiety które tam pracują są
            niesympatyczne, ale jest ich naprawdę niewiele. Przez 3 zmiany,
            które tam byliśmy były 2 pielęgniarki i jedna lekarka, które byłe
            miłe.
            Przecież nikt nie oczekuje od nich, że będą niewiadomo jak traktować
            dzieci i rodziców. Ale powinny być milsze, ani dzieci ani rodzice
            nie są tam dla przyjemności. Dzieci się stresują, rodzice też, a one
            jeszcze pogarszają sytuacje.
            Traktują pacjentów i rodziców jak zło konieczne, przez które mają
            tylko robotę i nie mogą w spokoju zająć się piciem kawy...
            • mloda0242 Re: pielęgniarki i lekarze 18.03.10, 12:32
              nie popuściłabym, z imienia i nazwiska, z datami i gdzinami opisałabym
              zachowanie personelu w oficjalnej skardze do dyrektora szpitala, z żądaniem
              zajęcia stanowiska w tej sprawie;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka