absztyfikant
23.02.04, 16:03
Tekst bardzo odtworczy. Odnioslem wrazenie, ze dr Lizak odgrzewa wnioski
ktore juz wielokrotnie formulowal. Tym razem wyszedl taki manifest.
Zgadzam sie jednak z glowna teza. Szczecin stanal nad krawedzia czasu. Nie
jest juz na czele peletonu, ale z drugiej strony jeszcze nie tak bardzo z
tylu, by nadgonienie tego dystansu bylo niemozliwoscia.
A poza tym uwazam, ze uwagi Kisiela mimo uplywu tylu lat sa na wskros
aktualne. Ale to byl umysl nieprzecietny...