bbury
19.02.02, 14:40
Za głoszem Szcz:
Tragicznie dla samicy orła bielika skończył się lot godowy nad Mierzynem,
dzielnicą Szczecina. Orły odbywają gody się w locie. Na koniec aktu sczepione
pikują w dół. Pięćdziesiąt metrów od ziemi powinny się rozstać i odlecieć w
dwie różne strony. Tej parze sztuka się nie udała.
Prawdopodobnie samiec zranił partnerkę. Orlica z uszkodzonym skrzydłem nie była
w stanie zmienić kierunku lotu i uderzyła w ziemię.
Do wypadku doszło w sobotę. Dopiero wczoraj udało się znaleźć miejsce w
Szczecinie, gdzie orłowi można zrobić zdjęcie rentgenowskie. Po badaniu lekarze
podejmą decyzję o operacji.
Orzeł bielik o wadze 6 kg i rozpiętości skrzydeł 2,4 metra przebywa w azylu dla
dzikich ptaków.
- Orzeł wraca do zdrowia - mówi Zofia Brzozowska prowadząca azyl dla dzikich
ptaków i fundację Ratujmy ptaki. - Niedługo będzie już bardzo silny. Może dojść
do tragedii. Jeśli rzuci się na człowieka może mu wyrwać rękę i połamać żebra.
Od dziesięciu lat staram się o otwarcie dużego azylu. W takich sytuacjach
widać, jak bardzo jest potrzebny.
- Orła, gdy wyzdrowieje, będzie trzeba wywieźć do Warszawy. W Szczecinie nie ma
odpowiedniej woliery - mówi Zofia Brzozowska.