Dodaj do ulubionych

Byłem pod Grunwaldem

18.07.10, 20:21
Właśnie przyjechaliśmy spod Grunwaldu.Impreza pod względem logistycznym
totalnie nieprzygotowana.Brak policjantów,którzy kierowaliby ruchem.Morze
samochodów.Na polu bitwy tysiące ludzi.Z dalszych miejsc nic nie było
widać.Dlaczego nie było telebimów?Impreza przerosła organizatorów.Tyskie było
wszędzie.Głos spikera zagłuszany był ciągle przez karetki.Na kiermaszu
zdzierstwo kolosalne.Pięknie reprezentowali się tylko rycerze.Przeszkadzał mi
tylko totalny komercjalizm.Jeśli Grunwald ma być stolicą europejskiego
współczesnego rycerstwa to muszą organizatorzy przemyśleć dosłownie
wszystko.Na razie wielu ludzi, z którymi rozmawiałem twierdziło,że więcej nie
dadzą się nabić w butelkę.Pozdrawiam wszystkich mieszkańców Szczecina,
Stargardu,Gryfina,którzy pojechali na Grunwald.
Obserwuj wątek
    • swarozyc Re: Byłem pod Grunwaldem 18.07.10, 20:32
      Czyli dzisiejsze katolaki som gupsze od Jagielly...
      Podobno pod wzgledem logistycznym wyprawa na Zakon pod Grunwald byla dobrze
      przygotowana...
      • Gość: rycerz policja chroniła paradę gejów IP: *.chello.pl 18.07.10, 20:44
        słusznie organizatorzy założyli że rycerze mają swój honor i kodeks i nie
        potrzeba im jakiś policjantów.
        Giermkowie i gawiedź powinni też się stosować do zasad Jaśnie Panów.
        A policja miała co robić na europaradzie gejów w Warszawie
      • krzysztofsf Re: Byłem pod Grunwaldem 18.07.10, 20:45
        swarozyc napisał:

        > Czyli dzisiejsze katolaki som gupsze od Jagielly...
        > Podobno pod wzgledem logistycznym wyprawa na Zakon pod Grunwald byla dobrze
        > przygotowana...

        Bylo Litwinom logistyke zlecic...
    • krzysztofsf Re: Byłem pod Grunwaldem 18.07.10, 20:49
      Takie imprezy sa nastawione glownie na UCZESTNIKOW.
      Porownuja stroje, wyglad, zgodnosc z epoka i inne detale.

      Sadze, ze czas WIDZOW jeszcze nadejdzie - ale kto pokryje koszty?
      I czym bedzie sie to roznilo od obejrzenia w telewizorni w domu przy piwku i grillu?

      Dla widzow sa mniejsze turnieje , gdzie jest ukierunkowanie na ogladajacego.
    • zed.1 Re: Byłem pod Grunwaldem 18.07.10, 20:49
      to nie jest coroczna impreza wiec pewnie trudno zdobyc doswiadczenie w
      jej organizacji.

      najwazniejsze, ze pokonaliscie krzyzakow. :)
      • krzysztofsf Re: Byłem pod Grunwaldem 18.07.10, 20:58
        zed.1 napisał:

        > to nie jest coroczna impreza wiec pewnie trudno zdobyc doswiadczenie w
        > jej organizacji.
        >
        > najwazniejsze, ze pokonaliscie krzyzakow. :)

        Przegralismy :)
        Jednym z rycerzy wreczajacych dwa miecze byl rycerz ze Szczecina, a przynajmniej
        w barwach (plaszcz z Gryfem)ksiestwa szczecinskiego.
        • Gość: Palikot Re: Byłem pod Grunwaldem IP: *.ias.bredband.telia.com 18.07.10, 21:01
          Ja dalbym dwa nagie wibratory.
        • krzysztofsf Reszta naszego wojska tez 18.07.10, 21:04
          www.szczecin.eu/zycie_w_miescie/aktualnosci/13750-szczecin_pod_grunwaldem.html
          Chorągiew Zachodniopomorska licząca 153 rycerzy, z których połowa pochodzi z
          województwa zachodniopomorskiego, a 50 stanie do walki, jest już pod Grunwaldem.
          Już jutro stanie u boku Ulricha von Jungingena by stoczyć jedną z
          najsłynniejszych bitew w historii Polski. Jak przed wiekami, walka rozpocznie
          się po tym, jak dwóch posłów przekaże polskiemu królowi dwa nagie miecze. Co
          ciekawe, jeden z wysłanników to emisariusz szczeciński.

          Rycerze zachodniopomorscy, jak wiemy, bitwę przegrają i dostaną się do niewoli
          Władysława Jagiełły. Polski król zaprosi jednak Kazimierza V do wspólnej uczty
          triumfalnej.
        • exman Re: Byłem pod Grunwaldem 18.07.10, 21:09
          I tak za friko je odpalił ? Pewnie dlatego że wybrakowane, bez pochewek były.
          • swarozyc Re: Byłem pod Grunwaldem 18.07.10, 21:13
            pochewki bez mieczy tez nagie i zziebniete..
            • beatrix13 za tydzień nasi Wikingowie w Wolinie 19.07.10, 00:44
              imprezują
              • popisowy Re: za tydzień nasi Wikingowie w Wolinie 19.07.10, 10:04
                Trzeba myśleć to nie boli……. Rzut oka na mapę uświadomi niedzielnym
                kierowcą że dróg 3 pasmowych tam nie ma, a to oznacza że wyjazd po
                zakończeniu inscenizacji będzie właściwie graniczył z cudem. to
                kilka uwag jak można było ominąć korki w miarę sprawnie opuścić pole
                bitwy

                1. Przyjechać w piątek i wyjechać w niedzielę - oszczędza się
                czas na stanie w samochodzie ( choć jak widziałem są fani takich
                przyjemności ) – zyskuje się jedną do dwóch nocy jak MacDonaldy i
                Popkorniarze wyjadą wtedy można zobaczyć jak można się super bawić
                kiedy zapada noc.
                2. Poczytać mapę ze zrozumieniem ( choć w erze nawigacji to
                umiejętność ginąca ) określić miejsce gdzie można zostawić samochód
                i piechotą przejść do pola Grunwaldu. Ważne aby miejsca były przed
                krzyżówkami gdzie będą korki ( ale do tego trzeba mieć wyobraźnię a
                nie tylko dobry samochód ). Tu było kilka możliwości do wybrania.
                3. Zaparkowałem we Frygowie na dojście do pola bitwy i powrót
                pokonałem w dwie godziny w obie strony. Kiedy wsiadałem do samochodu
                nie wiedziałem żadnych większych kłopotów na drogach. Jadąc do
                gdańska skierowałem się na Iławę ( musiałem ominąć korek na
                remontowanej drodze co spowodowało że nadłożyłem około 20 km i 15
                min ) potem Prabuty, Sztum, Malbork, Starogard Gdański i trasą 222
                dojechałem do obwodnicy na wysokości Straszyna czas około 2,5
                godziny co uważam za całkiem niezły czas do Szczecina też można było
                wytyczyć tak trasę aby nie ciągnąć się w korku.
                4. Była też możliwość trasy rowerowej pozwala zatrzymać
                samochód około 40 km od celu i wtedy spokojnie lasami dojechać na
                miejsce i wrócić po bitwie. To oczywiście propozycja dla ludzi 20 –
                45 roku życia jednak widząc te mercedesy, lexusy, passaty myślę że
                rowery mieli w garażach.
                5. Znajomym wytyczyłem drogi do Warszawy i też zamknęli się w 3
                godzinach no może w 4.
                6. Co do wody – jest taki wynalazek jak plecak i można wziąć
                wodę własną, i jakieś wspomagacze w formie izostara czy coś
                podobnego.
                7. Zabranie dzieciaka poniżej 6 roku życia na taką imprezę
                powinno być karalne przez sąd rodzinny za narażenie zdrowia dzieci,
                60 -70 proc. Interwencji to właśnie były dzieci.

                8. Rozumiem tę frustrację ludzi który stali w korkach. W GW i
                TVN i TVP nie powiedzieli że będą korki i że 150 – 200 tyś ludzi
                może je spowodować. No ale jak się nie myśli i zleca się to innym to
                tak się kończy.


                To tyle …… lud mamy ciemny i głupi bez względu czy katolicki czy
                tylko licki :) lub laicki
                • Gość: as Re: za tydzień nasi Wikingowie w Wolinie IP: *.globalconnect.pl 19.07.10, 11:17
                  wreszcie ktoś rozumny napisał.Ale większość się przyzwyczaiła do
                  wjazdu jak najbliżej zamiast jak najdalej.To samo jest w
                  szczecinie . czasami jest się lepiej przejść z pkta do pkt b w
                  centrum niż podjechać i mieć 2 razy problem z parkowaniem. W taki
                  upał zawsze bierze się butlkę wody.Sądzę że w Wolinie bedziemy mież
                  powtórkę bo rzadko kto porzuci samochód np 3-5 km przed
                  Wolinem.rozumiem że autem do wolina trzeba dojechać w zbroi ale bez
                  zbroi.
                  • krzysztofsf Re: za tydzień nasi Wikingowie w Wolinie 19.07.10, 11:35
                    Wolin najlepiej z noclegiem.
                    Bylem kilka lat temu pociagiem ze Szczecina i powrot wieczorem - bardzo meczace, jak chce sie sporo zobaczyc.
                    W zeszlym roku pojechalismy na 3 dni - dwa noclegi.
                    Idealnie, spokojnie po poludniu bez zalu mozna bylo wyjechac trzeciego dnia.
                    Nasycilismy sie z synem na kilka lat - za dwa, trzy lata pojedziemy podobnie, ponownie zobaczyc juz w nowej oprawie - sporo przez ten czas sie zapewne zmieni, dojdzie.
                    • baltickris1978 Re: za tydzień nasi Wikingowie w Wolinie 19.07.10, 14:28
                      faktycznie, już za tydzień. zapraszam wszystkich również na Wolin. to jest taki
                      ciąg dalszy tegorocznych letnich imprez historycznych. najpierw Kłuszyn, potem
                      Grunwald, teraz Wolin, potem jeszcze w stolicy rocznica wybuchu powstania, potem
                      jeszcze 90-lecie bitwy warszawskiej. fajnie, że się zaczynają ludzie
                      interesować. szkoda tylko, ze ten Grunwald to taki niewypał.
                      • Gość: popisowy już nie popadajmy ze skrajności w skrajność IP: *.gdynia.mm.pl 19.07.10, 22:58
                        Pod kontem widowiska było super, dbałość o szczegóły, datale
                        dopracowane do perfekcji, aż przyjemnie było patrzeć. Problem że na
                        600 lat grunwaldu pojawiły się ciche lisy pola karnego z Urzędu
                        Marszałkowskiego, smutne że żaden z Polskich VIP-ów nie poszedł do
                        obozu rycerskiego no cóż ale kampania się skończyła .....
    • wuk4 byłem pod Grunwaldem , byłem na Europride 20.07.10, 19:10
      byłem pod Grunwaldem 15.07, w czwartek. Przemawiał Komorowski i
      Buzek. Żar się lał z nieba. Ciekawe wioski rycerskie, przejazdy
      rycerzy przygotowujących się do bitwy. Trochę ciekawostek, monety
      okolicznościowe, repliki instrumentów muzycznych ze
      średniowiecznej, pogańskiej Litwy. Jadło i napoje takie i owakie.
      Jako goście Litwini, Niemcy i wszyscy Słowianie - Zachodni,
      Wschodni, rzadziej Południowi. Sporo świrów i oszołomów (przyjechał
      oddział Korwinmikkowo, ultrakatolicy, nacjonaliści, panslawiści,
      neopoganie itp.). Ale co tam... Zwiedziłem ruiny kaplicy
      pobitewnej, pochodziłem po obozach rycerskich, pooglądałem ciekawe
      rzeczy, coś sobie kupiłem, porozmawiałem z ludźmi... Ale...

      Byłem tam 15.07. - w 600-lecie bitwy. Chciałem tam być tego dnia w
      tym właśnie miejscu. Okazało się jednak, że Grunwald leży na
      terenie, gdzie psy dupami szczekają. Zwłaszcza turysta
      niezmotoryzowany nie ma tam wstępu. A jeśli już jakimś cudem się
      dostanie, to zmuszony jest nocować w rowie pod drzewem, bo z tej
      czarnej dziury nie sposób się wyrwać.

      Sąsiednia wioska Stębark, do której wszyscy goście przyjeżdżają, a
      później idą na pieszo na Pola Grunwaldzkie, to miejsce, gdzie nikt
      o turystach nawet nie myśli. O godz. 17. tam zwija się asfalt i już
      wydostać się stamtąd nie sposób. Ani PKS-u, ani busów. Nawet w dniu
      600-lecia - 15. lipca 2010. Ludzie pytają, czy jest jakiś autobubus
      albo jakakolwiek komunikacja do Olsztyna albo chociażby do Ostródy
      czy nawet do Olsztynka. Nie ma. Zdziwieni policjancji mówią, że
      trzeba iść na drogę wylotową "na okazję".

      Na szczęście udało mi się stamtąd wydostać taksówką do Ostródy,
      później do Olsztyna. Następnego dnia dotarłem pociągiem do
      Warszawy, a w sobotę maszerowałem wśród tęczowych flag. Też żar lał
      się z nieba. Zobaczyłem na jednym z transparentów napis: POD
      GRUNWALDEM TEŻ WALCZYLI GEJE.


      www.pardon.pl/artykul/12011/pod_grunwaldem_tez_walczyli_geje_zobacz/11


      Tak, to prawda. Uśmiechnąłem się i poczułem się jakoś pokrzepiony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka