Dodaj do ulubionych

Jak zostaliśmy "paprykarzami" (Polska je je je)

07.08.10, 16:30
Jak dowcipnie byłoby, gdyby nikt nie zechciał go produkować.
Obserwuj wątek
    • macrac1068 czekolada "Matylda" 07.08.10, 17:09
      Osobiście nostalgia mnie ogarnie za białą czekoladą "Matylda". Co prawda nie
      był to nasz wyrób lecz sprowadzany chyba z Jugosławii za czasów Gierka w
      późnych latach 70 słodki przysmak. Pychotka! Biała Milka nawet się nie umywa.
      Z lokalnych to chyba tylko jednak pozostaje nam pasztecik i Starka.
      • Gość: ANcymon Re: czekolada "Matylda" IP: *.uznam.net.pl 07.08.10, 18:26
        Reaktywować paluszki piwoszki!!!
        • Gość: czeźwy Re: czekolada "Matylda" IP: *.chello.pl 07.08.10, 23:47
          Gość portalu: ANcymon napisał(a):

          > Reaktywować paluszki piwoszki!!!

          i piwo "Kapitańskie"!

          i czekoladę z "Gryfa" w tabliczkach!
          • Gość: :) Re: czekolada "Matylda" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.10, 13:08
            Były też "odpadowe" słodkie bloki Bambo i Skrzat z Gryfa. Czasem
            jeszcze się pojawiają ale marka cukiernicza Gryf przepadła.:(
            • blooml oj te bloki Bambo... 24.07.11, 13:39
              zylka sentymentalna zaczyna mi drzec ;)

              Takie to bylo tandetne, opakowanio-zastepcze i tymczasowe, ze az piekne. Lubilem bardzo i nawet dzis mialbym ochote zjesc. Dawno nie widzialem.
        • xyz-xyz Re: czekolada "Matylda" 08.08.10, 10:02
          > Reaktywować paluszki piwoszki!!!

          Racja!!! Najpyszniejsze słone paluszki wszech czasów! Produkowane przez oddział
          Gryfa w Pyrzycach. Czasem mi się śnią. Do tego szczeciński Koźlak...
          • Gość: mariner Re: czekolada "Matylda" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.10, 10:22

            Dodam lody "Pingwin" produkowane przez Wladyslawa Kaszyckiego
            w piwnicy na Jednosci Narodowej.
          • Gość: Dżoana Re: czekolada "Matylda" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.05.22, 19:42
            Taaaaak! Piwoszki Gryfa!!!!
      • blooml Starka i paszteciki 24.07.11, 13:37
        Starka, o ile pamietam, niedawno poszla sie rypac. Mam nadzieje, ze jakis lokalny Carrington posmaruje i marka zostanie bo to akurat nie byle co.

        Paszteciki zas sa uwazane za wyrob szczecinski (i fajnie) ale, tak naprawde, sa rosyjskie lub wlasciwie: radzieckie. Ostaly nam sie po radzieckich jednostkach, stacjonujacych kiedys w Szczecinie.

        Nie zmienia to faktu, ze chetnie sie do nich przyznaje w Polsce ;) Nie bardzo zas passuja do Starki :b - najlepiej do barszczyku ;)
    • Gość: Vlad.H. glupota i debilizm IP: *.cable.quicknet.nl 08.08.10, 11:15
      no ale jak jestescie "katofunfle" to czego sie spodziewac...
      • Gość: asd Re: glupota i debilizm IP: *.chello.pl 08.08.10, 21:07
        Paluszki z gryfa byly zajefajne. Teraz to sa jakies male patyczki a nie
        paluszki. Takie grube byly i jakie pyszne.
        Dobrego paprykarza tez sie juz nie uswiadczy, jedynie z Neptuna jako
        tako jest zblizony do tamtego smaku.
        • Gość: Vlad.H. powtarzam raz jeszcze IP: *.cable.quicknet.nl 08.08.10, 23:47
          glupota i debilzim - teraz paprykarzu sie nie robi w Szczecinie i gowna nam do
          tego - trzeba bylo pilnowac dziedzictwa narodowego a tak... dalej jestesmy glupi
          PO szkodzie...
          • egs123 Re: powtarzam raz jeszcze 09.08.10, 07:18
            A ja polecam paprykarz firmy intersea z ryb karpiowatych. Może to
            nie to samo co pierwowzór z ryb afrykańskich, ale ja tego pierwszego
            to nawet nie mam prawa znać, a ten intersea jest naprawdę smaczny.
    • Gość: czy-telniczka Re: Jak zostaliśmy "paprykarzami" (Polska je je j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.10, 13:33
      lemisiaque napisał:
      > Jak dowcipnie byłoby, gdyby nikt nie zechciał go produkować.

      -----
      Czy to oznacza że autor tych słów nie zna nie lubi i nie chce uznać
      tego produktu?
      Czy to jest protest i negacja dla szczecińskiej reklamy regionu?

      Rozumiem że każde pokolenie ma swój ulubiony smak który często
      uwarunkowany był/jest sytuacją ekonomiczną kraju lub regionu.

      Paprykarz szczeciński jest moim wspomnieniem stołówki szkolnych lat.
      Czy podobnym tu pikantnym smakiem nie jest/została popularna pizza?
      Czy te dania nie zamykają się w słowach " przyrządzić coś z niczego"?

      Puszka paprykarza szczecińskiego wtedy bez dodatku i promocji-obraz.
      Warto szukać tej potrawy najlepiej poznanej i nadal popularnej.


    • Gość: Paprykarz Re: Jak zostaliśmy "paprykarzami" (Polska je je j IP: *.szczecin.mm.pl 09.08.10, 14:35
      Gość portalu: Pyra napisał(a):

      > Papryakrze ch#$%j wam w twarze!

      poznan to k#$% z krainy kwitnacej bulwy.
      milego dnia dla naszych braci mniejszych z wielkopolski:*
    • kamien77 Re: Jak zostaliśmy "paprykarzami" (Polska je je j 23.07.11, 10:25
      Moja mama pracowała dla Gryfu przez długie lata i nikt nie podrobi naszego paprykarza :) takz możemy nosić z dumą słowo paprykarze
    • blooml paprykarz mojego dziecinstwa 24.07.11, 13:31
      Pamietam "oprawe". Taka chyba plaska puszka, a pod wieczkiem... plasterek ogorka ;) Nie pamietam juz jednak jak smakowal :\

      Od dawna nie robi sie Paprykarza Szczecinskiego w Szczecinie. Mam taka nature, ze jak sie zapre na jakis produkt to kupuje wszystkie "klony" i szukam najlepszego. Kilka lat temu przejadlem chyba kilkanascie roznych produktow z napisem "Paprykarz Szczecinski". I z dostepnych najbardziej mi podpasowal paprykarz ze stajni "Łosos". Jest delikatny w smaku - i to chyba, o ile dobrze pamietam, odroznia go od pierwowzoru.

      Niby fajnie, ze cos sie robi w sprawie powrotu marki, ale chyba lepiej byloby jej z rak nie wypuszczac, nie?

      Jak juz jednak wroci do Szczecina to ma byc z ogorkiem, do piorruna! ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka