Dodaj do ulubionych

Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zroz...

18.11.10, 11:13
W 560 dni to można Panie Sztark cuda zdziałać a z budżetem co Pan dostał to można było przy okazji kilka dobrych wydarzeń zorganizować, które były by wyraźnym dowodem dla komisji, że nikt tutaj bajek nie opowiada. Ponadto po Pana wypowiedzi wyraźnie widać, że słaby z Pana zawodnik gdyż "metodologia" to nauka o metodach zatem nic dziwnego, że komisja nie zrozumiała Waszej metodologi :)

pl.wikipedia.org/wiki/Metodologia
pl.wikipedia.org/wiki/Metodyka
Pozdrawiam,
Otak2
Obserwuj wątek
    • 1przeciwnik_glupoty 1,5 roku opie...nia POciotków z PO? 18.11.10, 11:47
      Czyli, przez 1,5 roku brali kasę "wysokiej klasy fachowcy od kultury" i wspólnie nie zdołali spłodzić niczego, co nie byłoby studencką wprawką na podstawie wikipedii? Zapomnieli, że żeby urząd coś mógł robić chociaż 30% musi być od roboty a tylko 70% z rozdania rodzinno-partyjnego?
      Nie po to samorząd powołuje do życia instytucję od ESK, żeby ta się bawiła w pytania przez 1,5 roku a po to, żeby fachowcy potrafili jasno wytyczyć program i zapewnić poparcie społeczne.
      Ale to jak z Krzystkiem - 3,5 roku nic nie robił, poza zajmowaniem się "swoim mieszkankiem" a później ogłosił, że ma jeszcze 4 lata na taką zabawę zaplanowane...
      • blechtrommel Rozwiązać, zwolnić, zamknąć, zapomnieć 18.11.10, 14:15
        Pan Sztark może i ma dobre chęci, ale też posadka jest ciepła i ma swoje dobre strony. W starciu z innymi miastami musiał pokazać Szczecin od najlepszej strony, znaleźć atuty. Ponieważ realnie atutów dla zdystansowania konkurencji mamy niewiele, na plan pierwszy wysunięto plany. Oj, co my nie zrobimy, jak my nie będziemy współpracować - Europa oniemieje! Wizjonerzy, magowie, gawędziarze - to jest ostatnio w Szczecinie niezwykle poszukiwany zawód.

        Jury słusznie nie dało sobie zamydlić oczu. Szczecin przegrał, bo oparł projekt na mrzonkach, oferta miała mało konkretów. Plany i zamiary spisane na papierze to nie jest kulturalna oferta miasta! Jakkolwiek pięknie brzmiałyby hasła, są to martwe zapisy, które może będą zrealizowany, a może nie.

        Widzę w tym porażkę filozofii rządzących Szczecinem. Porażkę Krzystka, który przetarł szlak domorosłych marzycieli. Zamiast wziąć się do konkretnej roboty, zmieniać miasto małymi krokami, prezydent obiecał cudowną odmianę, tylko za 40 lat. I nic z tego nie wynika, poza malowaniem blach na nowe kolory. Czy jesteśmy bliżej miasta Pływającego Ogrodu niż np. pięć lat temu, gdy o tej koncepcji nikt nie słyszał? Ni ch...a! Jest to pomysł tak samo przekonujący jak trwała zmiana zawistnego, mściwego kurdupla w dobrego, mądrego i roztropnego polityka opozycji.
    • Gość: no Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.10, 11:57
      Kurwa, ale ściema.
    • kulturowiec Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr 18.11.10, 12:01
      Ciągłe tłumaczenie się, że porażka spowodowana jest brakiem czasu a może brakiem i doborem odpowiednich współpracowników oraz pomysłem na projekt. Skoro najważniejsze są dziury w chodniku i współpraca z Niemcami - Schwed i jedna z dzielnic Berlina - powalający potencjał kulturalny sąsiada oraz wzmianka o pastorze buntowniku w walce z Hitleraem. Najlepsza informacja we wniosku dotyczy braku polityki kulturalnej w mieście dla piszących pewnie jej nie ma ? Rewelacyjne jest przekucie porażki w sukces - to badania ciekawe dla kogo i po co, kto z nich bedzie korzystał i komu będą potrzebne, inkubator ?

      Trafnie sytuacją zdiagnozowano w Poznaniu przynajmniej przez diennikarzy. Patrz wymaluj opinia pasuje do Szczecina. Cytat "Poznań był beznadziejny. Raport o walce o ESK 2016" Michał Danielewski, Gazeta Wyborcza
      Żałuję, że uległem myśleniu w stylu "no, jak na Poznań to ten wniosek jest dobry". Należało bowiem patrzeć na niego trzeźwo, posługiwać się rozumem, a nie sercem. Z perspektywy czasu wydaje mi się również, że zaangażowanie artystycznych środowisk niezależnych w powstawanie poznańskiego wniosku było błędem.

    • Gość: szczecinianin Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: localhost 18.11.10, 12:17
      Ojej! Zła komisja winna! Nie zrozumiała wysublimowanego projektu który był przeznaczony dla ludzi z pojęciem o kulturze, a nie takich, za przeproszeniem, chamusiów biurokratycznych. "Instytucja Szczecin ESK 2016" jest wartością dodaną samą w sobie i nie potrzebuje żadnych komisji do oceny. Potrzebuje za to miejskich funduszy, najlepiej w zwiększonej ilości, gdyż obecne marne kilka milionów wystarczy jedynie na pensje.
      • Gość: Eskman Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.ip.netia.com.pl 18.11.10, 12:41
        Wywalic to całe towarzystwo na zbity pysk!!! Za co brali swoje pensje? Normalny człowiek po przegranej odchodzi bądź składa rezygnację. Ale tacy jak oni bez honoru zamienią jedne stołki na drugie i to z naszych pieniędzy!
        • Gość: glut Nie od razu wywalić. IP: 213.155.168.* 18.11.10, 13:16
          Przedtem wysmarować towarzystwo smołą, wytarzać w pierzu i przez trzy dni pędzać ulicami Ciecina przy akompaniamencie bębniarzy. Taki perfomance odbiłby się szerokim echem w mendiach, a na tym właśnie polega promocja kultury.
          • Gość: czy-telniczka Re: Nie od razu wywalić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 15:29
            :)))))) a, artyści marnują się pisząc na forum :) i nieodpłatnie. Dobry to był obraz.
        • Gość: Funio Ale kasę umieli policzyć IP: *.pcmedia.com.pl 18.11.10, 14:02
          Tutaj nie było niedomówień, przyspawani do stołków, nie odejdą dobrowolnie, dno kompletne, Jaki Mecenas Kultury czyli Golema takie tałatajstwo...
        • Gość: Tamara SZ Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.chello.pl 18.11.10, 14:03
          Wywalenie na zbity pysk to zbyt proste rozwiązanie problemu, przeciez zaraz okaże sie,że będzie następna inicjatywa, publiczne pieniądze, koledzy nie zapomną itd.
          Może trzeba powołać jakąś niezależna komisję , która przejrzy dokumentację , oceni na co i ile wydano pieniędzy, jakie obowiązywały kryteria, procedury .
          Na czym polegała chociażby " współpraca z Uniwersytetem".
          Komisji nie podobały się właśnie tego rodzaju określenia, przeciez wiemy , gdzie żyjemy, co to może oznaczać. Może, w celu uniknięcia wszelkich posądzeń nalezy skłonić urzędników
          ESK do upublicznienia tych informacji , czyli po prostu podania , kto , dlaczego , na co dostał pieniądze, kto przyznawał, kto rozliczał, jak obdarowany wykorzystał je ?
          • Gość: zawstydzony Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 17:58
            wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd ale też dla mnie jako mieszkańca Szczecina, jaki przynoszą nam takie niedouki i nieudaczniki. Szczecin ma takie położenie, jakiego nie ma żadne inne miasto w Polsce i ograniczyc pseudodziałania do pogranicza to kompletny brak wyobraźni. Najgorsze jest to, że takie osobniki ośmieszają MNIE jako mieszkańca tego MIASTA. Kto go wybrał i powierzył mu taki projekt? jakie on ma doświadczenie w kulturze? czy to ten który zajmował sie FESTIWALWM BLIŹniaczek. Nie wierzę, naprawdę nie wierzę, że można było coś takiego zrobic i tak się zbłąźnic.
            JAK on MYŚLI, NIBY KTO Ma OPRACOWAC STRATEGIĘ ROZWOJU KULTURY W SZCZECINIE - jego prezyden i pryncypał, czy Pan Bóg albo krasnoludki. On chce powiedziec że prezydent pracował przez lata bez strategii???????????????????????????????????

            KOMPROMITACJA
            PROTESTUJĘ PRZECIWKO TEMU ABY KOMPROMITOWAŁY MNIE/NAS SZCZECINIAN TAKIE OSOBNIKI. DO GARÓW ALBO ROBIENIA BLIŹNIAKÓW, MOŻE CHOC TO MU WYJDZIE, JAK NIE ZNA SIĘ NA KULTURZE
      • Gość: hydro-bot Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.chello.pl 18.11.10, 13:36
        Jeżeli planuje się coś jako przedsięwzięcie , które ma zapewnić kasę dla swoich, z naszego grajdołka , to trzeba sie liczyć z tym ,że obcy mogą nie zrozumieć o co nam chodziło.Może też wyjść na jaw , że w naszym grajdołku jest dosyć mętna woda , nasi pływają niekoniecznie przestrzegając reguł , pną się , wychylają główki z bagienka stojąc na cudzych plecach , a nawet na cudzych, zadeptanych szczątkach?
        Może otoczenie nie powinno się wzruszać łzami " pokrzywdzonych" , ale zająć oczyszczaniem
        bajorka?
        • Gość: Co zalatuje lisem Cholera- Sztark z okładami w stanie zapalnym IP: *.chello.pl 18.11.10, 14:54
          Na tych zdjęciach, które pokazują pana Sztarka i Suchocką i resztę tego towarzystwa widać ,że oni wszyscy są ciągle obwiązani takim wojłokami na szyi, czy to w lato, jesień, zima.
          Wszyscy wyglądają jakby cierpieli conajmniej na grypę , koklusz . Ja jak wchodzę do pomieszczenia to ściągam szalik żeby się gardło nie zagrzało potem na powietrzu.
          Te wszystkie zachowania mogą wskazywać ,że towarzystwo cierpi na jakąś chorobę nieżytową gardła . Może to początki jakieś epidemii.
          Niech się Soska tak do nich nie zbliża, bo sie zarazi i nie dokończy kampanii Krzystka.
          Proponuje całą tą kamarylę wysłać na obserwacje do Zdroi na zakaźny.
          • Gość: czy-telniczka Re: Cholera- Sztark z okładami w stanie zapalnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 15:41
            Co zalatuje lisem napisał(a):
            >...

            :)))))) i znowu jest wesoło :)
            Dobre wizualne uwagi.
            Niezależnie od panującej mody układanie/wiązanie szala/szalika w "pętle na szyi"
            nie może przynieść sukcesu lub sławy - dla mnie to jak sa......stwo i dlatego
            nie lubię gdy widzę u innych to smucę się z takiego wyboru.
      • Gość: ADKJ Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.chello.pl 19.11.10, 08:57
        Oj , chociaz jeden szczecinianin się wzruszył krzywda, jaką komisja wyrządziła dobrym chłopcom i dziewczynkom. Dołączam do grona . Płaczę, ciekną mi z oczu strumyki łez .Pociesza tylko fakt, ze w Szczecinie są jeszcze bardziej skrzywdzeni przez rózne komisje.Pamiętamy przecież wszyscy jak NASZA Inga napisała powieść , została nominowana do Nike , zachłystywalismy się zachwytami srodowiskowymi , Inga pojechała po Nike i nie dostała Nike , teraz opisuje , jakie to było wstrzasające, a najbardziej subiektywizm , brak kryteriów ocen , bo przecież koledzy, znajomi, ONA ocenili właściwe wartość JEJ dzieła , było to tak oczywiste,że JEJ pozostała tylko kwestia wyboru kreacji na galę , co zajęło jej całe długie wakacje , jakie mają nauczyciele akademiccy.
        Wstrząsające ! W biurze ESK tez przecież przyjaciele chwalili , /jak nie chwalili, to pałą w łeb/,wiadomo było,że istnieje coś takiego jak obiektywizm przy przyznawaniu pieniędzy , chwaleniu , biciu braw .
        W środowisku akademickim Szczecina też chyba obowiązuje zasada,że jeżeli MY oceniamy, to jest to esencja obiektywizmu , dostajemy medale , ordery , tytuły, to też , a jeżeli nie dostajemy ,to jest to spowodowane subiektywizmem.
    • Gość: czy-telniczka Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 15:21
      Art. cyt.
      "Marek Sztark, dyrektor instytucji Szczecin 2016, odpowiedzialnej za przygotowanie naszej aplikacji: - Nasza koncepcja zmierzała do tego, by metodą partycypacji społecznej opracować długoletnią i długotrwałą politykę kulturalną dla Szczecina, więc w samym założeniu nasze projekty do ESK nie mogły być konkretne".

      Czy ESK w 2016 roku - to strategia a polityka działania podobna jak FG 2050 ?

      "Nie da rady w ciągu 560 dni, a tyle mieliśmy czasu na pracę, opracować diagnozy, solidnej strategii, wydyskutować to społecznie i wydać z siebie konkretne projekty".

      Patrząc z posady/pozycji urzędowego animatora - tu słowa potwierdziły - niemoc
      w naturze lub z natury.

      "To byłyby pomysły przypadkowe, może dobre, ale niezgodne z naszą filozofią. Myśleliśmy, że komisja tę metodologię Szczecina zrozumie".
      .
      Jaka z natury jest sztuka/kultura? - myślę, że dominacją jest też spontaniczność.
      Wiek twórcy też ma swoje prawa i uwarunkowania w wyborze/zachowaniu.
      Kalkulacja i wyrachowanie - to przymioty dla innych dziedzin w gospodarce.
    • mouse_m Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas nie... 18.11.10, 16:33
      Szczecin jako miasto ma na razie niewiele do zaoferowania, co nie oznacza, że ma spocząć na laurach. Do zrobienia w dziedzinie kultury jest wiele.
      Miasto miało wspaniałą, wielokulturową historie, o której od dziesięcioleci - konsekwentnie milczy.
      Przeplatają się tu wątki niemieckie, szwedzkie, rosyjskie, a nawet francuskie. Tego w życiu kulturalnym nie widać. Gdzie jest postać Katarzyny II, wielkiej carycy, nb. wysoko ocenianej w Niemczech, która się tutaj urodziła?
      Miasto mogło by być, przy jej wykorzystaniu łącznikiem między Rosją, Polska i Niemcami, centrum trój-dialogu. Taka kulturalną "Trojką"m na wzór politycznych, funkcjonujacych w Europie.
      Czy my wiemy, co Szczecinowi przyniósł np. najazd szwedzki? Nic nie wiemy. Proponuję zobaczyć jak czci się króla Gustawa któregoś tam w Greifswaldzie, zwłaszcza na tamtejszym uniwersytecie.
      Czy my mamy świadomość, ze Szczecin był przez pół millennium stolicą suwerennego samodzielnego i interesującego państwa? Nic nie mamy, w muzeum prezentujemy wspaniale zbiory afrykańskie ale o dziedzictwie tej ziemi tendencyjnie zapominamy.
      Czy wiemy coś o Bugenhagenie, pierwszym kronikarzu Pomorza, bliskim przyjacielu Marcina L, a przecież obchodzimy dekadę 500-lecia Reformacji w Europie. Jego wkład w kulturę Europy jest b. duży, ale w Szczecinie o tym cicho sza, bo nie katolik.
      Kiedy nasze muzea zrobiły jakieś wielkie spektakularne przedsięwzięcie by pokazać dorobek kulturalny tych ziem? Ja nie pamiętam...
      Czy mamy jakiś znaczący międzynarodowy festiwal związany z kulturą? - Nie mamy. Nawet Międzyzdrojski Festiwal Chóralny jest u nas w postaci okruchów.
      Niebawem powstanie nowa siedziba filharmonii, mamy dobrego kierownika artystycznego i dyrygenta w tej instytucji, już teraz trzeba pomyśleć jak zainaugurować sezon w tej nowej filharmonii by był wydarzeniem nie tylko w kraju, ale w Europie.
      Kiedyś władze Brandenburgii z premierem włącznie zrobiły sobie wspaniały koncert berlińskich filharmoników w katedrze z prawykonaniem utworu jakiegoś młodego i uznanego kompozytora. Przybył do Szczecina premier landu, śmietanka towarzyska i kulturalna Berlina, katedra na pniu wykupiona do ostatniego miejsca.
      I co, ano w Szczecinie ten wspaniały koncert przeszedł bez echa, a w kraju praktycznie nikt o nim nie wiedział.
      Gdyby reklamowano kulturę w Szczecinie jak się reklamują kandydaci na radnych i prezydenta miasta - mielibyśmy czym się pochwalić.
      Szczecin ma szanse, i to wielkie, wspaniały potencjał do wykorzystania, by prezentować kulturę z tych najwyższych półek - ale na bok musi pójść szowinizm, zaściankowa mentalność, uprzedzenia historyczne, do głosu natomiast dojść kompetencja, wiedza i wysoki poziom konsumpcji dóbr kultury u tych, którzy mają nią w mieście kierować.
      Z poziomu disco polo i kiczu to się Szczecina nie przerobi na kulturalną stolice Europy.
      • Gość: kmicic Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.chello.pl 18.11.10, 19:50
        > Gdyby reklamowano kulturę w Szczecinie jak się reklamują kandydaci na radnych i
        > prezydenta miasta - mielibyśmy czym się pochwalić.
        > Szczecin ma szanse, i to wielkie, wspaniały potencjał do wykorzystania, by prez
        > entować kulturę z tych najwyższych półek - ale na bok musi pójść szowinizm, zaś
        > ciankowa mentalność, uprzedzenia historyczne, do głosu natomiast dojść kompeten
        > cja, wiedza i wysoki poziom konsumpcji dóbr kultury u tych, którzy mają nią w
        > mieście kierować.

        Praktycznie co tydzień organizuję w mieście spotkanie kulturalne - niestety, poza kilkoma portalami, nie mam szans na umieszcenbie anonsu o tych imprezach (skądinąd dotyczących kultury z najwyższej półki). Dlaczego?
        - "SZPAK" nie chce zamieszczać informacji o tych wydarzeniach (wstępy są bezpłatne, więc nie bedę płacił za ogłoszenie co tydzień z własnej kieszeni - i tak muszę zdobywać pieniądze na opłacenie prowadzących), bo nie organizuję tego na Zamku.
        - "Stetinum" ma inne (?) priorytety, a czasami zamieszcza wyrwane zdania z tekstu ogłoszenia, który im przesyłam (w dodatku wyrwany nieudolnie albo ze źle przepisanymi nazwiskami - czyżby nikt w "Stetinum" nie znał funkcji kopiuj/wklej? nie trzeba niczego przepisywać).
        - redakcja szczecińskiego dodatku największej ogólnopolskiej gazety, na forum której pisuję, ma mnie serdecznie w nosie - mimo przesłania tydzień wcześniej anonsu, w dniu gdy będzie sie odbywać moja impreza kalendarium ...świeci pustkami (i prawdopodobnie nigdy nie pojawi sie tam mój anons - za ciężko? ktoś nie lubi kultury wysokiej? jakieś animozje w stosunku do organizatorów? bo chyba nie chodzi o pieniądze - i o jakie?).
        - oficjalny portal miasta, które jest współorganizatorem (gros kasy pochodzi z dotacji miejskich dla różnych placówek, z którymi współpracuję i w których organizuję wydarzenia kulturalne) nie zamieszcza mojego ogłoszenia w danym dniu. Zamieszcza za to... a zresztą przeczytajcie sami anons o imprezie w danym dniu - anons, który jest w czymś lepszy (?!) od mojego:

        "Niewątpliwym wydarzeniem listopada będzie XXVI Jesienny Salon Muzyczny, który odbędzie się w okresie 13 – 28 listopada 2010 roku. Jesienny Salon Muzyczny to spotkania z muzyką nawiązujące do tradycji salonów artystycznych klasycyzmu, romantyzmu i początków XX stulecia. To niezwykle wartościowa impreza, propagująca to, co najpiękniejsze w kameralnej muzycznej literaturze. Kalendarz koncertów zawsze układany jest tak, aby zapewnić słuchaczom kontakt z najwyższego lotu sztuką interpretacyjną sławnych, znanych i uznanych wykonawców i twórców. W tym roku wystąpią m.in. Vadim Brodski – skrzypce, Adam Makowicz – fortepian, Agata Szymczewska – skrzypce, Krzysztof Jakowicz – skrzypce, Kwarte"

        1. ZDANIE URWANE W POŁOWIE (BA - SŁOWO URWANE W POŁOWIE!!!) - ANALFABETA REDAGUJE OFICJALNY SERWIS MAGISTRATU PRAWIE PÓŁMILIONOWEGO MIASTA?! ZGROZA!!!
        2. ANONS NIE ZAPOWIADA Ż A D N E J KONKRETNEJ IMPREZY, JEDYNIE INFORMUJE (BAAARDZO OGÓLNIE) O CYKLU WYDARZEŃ NA PRZESTRZENI DWÓCH TYGODNI.

        Co jeszcze powoduje, że nadal chce mi się robić spotkania w kilkusettysięcznym mieście, do niedawna walczącym o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, spotkania, na które przychodzi 10 osób zamiast 100, jak by to było w Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu, Lublinie (a nawet w gminnych miasteczkach przychodziło po kilkadziesiąt osób - mam porównanie)? Opinie widzów - ludzi zachwyconych i wdzięcznych, którzy nie mogą się nachwalic inicjatyw, pomysłowości i wiedzy prowadzących. Więc robię dalej, chociaż wszyscy odpowiedzialni w Szczecinie za politykę kulturalną (od Urzędu Miasta poczynając, a na większości portali i informacyjnych agencji kończąc) robią wszystko, aby mnie zniechęcić i zdeptać wszystkie moje inicjatywy i imprezy kulturalne...
        • Gość: czy-telniczka Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 21:33
          > > Gdyby reklamowano kulturę w Szczecinie jak się reklamują kandydaci
          >> na radnych i prezydenta miasta - mielibyśmy czym się pochwalić.

          Czytając uważnie poprzedni komentarz skopiowałam te słowa - jako "warto powtórzyć". One już były/są powtórzone.
          To wskazuje na braki i potrzebę info/promocji działań kulturalnych na co dzień.
          Dziś pisząc o kulturze pomyślałam - dlaczego tu forumowy Kmicic milczy?!
          A dziś jest długi i wyczerpujący temat komentarz :)
          Przekaz pisany to obraz środowiska zapomnianego - nie z ich, własnej winy.
          Wypada mi życzyć wytrwałości i powodzenia w działaniu.
          Pozdrawiam wysoką kulturę muzyczną - życzę wielu odbiorców.
          • Gość: kmicic Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.chello.pl 18.11.10, 21:40
            Dziś pisząc o kulturze pomyślałam - dlaczego tu forumowy Kmicic milczy?!
            > A dziś jest długi i wyczerpujący temat komentarz :)
            > Przekaz pisany to obraz środowiska zapomnianego - nie z ich, własnej winy.
            > Wypada mi życzyć wytrwałości i powodzenia w działaniu.
            > Pozdrawiam wysoką kulturę muzyczną - życzę wielu odbiorców.

            Dzięki, Droga Pani! Pozdrawiam jak najserdeczniej, do nóg się ścielę! Dla takich wpisów warto zacisnąć zęby, gdy ręce opadają...
            • Gość: Anatol Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 22:19
              ze swojej strony proponuje wytrwałości w poszukiwaniu sponsorów oraz przygotowania projektu również pod względem finansowania promocji. W przypadku dużych wydarzeń artystycznych na promocję przeznaczana jest nawet połowa budżetu.

              Sztuka jest jak każdy inny produkt i na rynku konkuruje z wszelkimi substytutami. Dodatkowo trzeba zadać sobie pytanie do jakiej kategorii odbiorców adresuje się projekt oraz jaki mają portfel wydatków i jaką część swoich dochodów mogą przeznaczyć na wydatki na kulturę.
        • Gość: lult Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 21:35
          on nie zorganizował żadnej imprezy, bo nawet nie wie jak to się robi. Facjata nawet nie upoważnia go do reprezentowania wydarzeń kulturalnych, jeżeli prezentowana na zdjęciiu to jego. Na taczkę i do g,,, natychmiast, bez sądu.
          Przegrac zawsze można ale zaprezentowac coś takiego?
          Jaki prezydent takie efekty
      • Gość: stanczyk Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 22:02
        > Miasto miało wspaniałą, wielokulturową historie, o której od dziesięcioleci - k
        > onsekwentnie milczy.
        Raczej bez przerwy o tym paple, choc to zwyczajna bzdura.

        > Gdzie jest postać Katarzyny II, wielkiej ca
        > rycy, nb. wysoko ocenianej w Niemczech, która się tutaj urodziła?
        A tu mieszkają Niemcy czy Polacy? mają oni coś do zawdzięczenia Katarzynie?

        > Miasto mogło by być, przy jej wykorzystaniu łącznikiem między Rosją, Polska i N
        > iemcami, centrum trój-dialogu. Taka kulturalną "Trojką"m na wzór politycznych,
        > funkcjonujacych w Europie.
        Ograny slogan, ktory nic nie znaczy. A poza tym co my mamy wspolnego z Rosją?
        O co to znaczy byc "centrum dialogu"? A nawet gdyby, to skąd pomysł, ze patrnerzy sa zainteresowani?

        > Czy my wiemy, co Szczecinowi przyniósł np. najazd szwedzki?
        Rabunek.

        > Nic nie wiemy. Prop
        > onuję zobaczyć jak czci się króla Gustawa któregoś tam w Greifswaldzie, zwłaszc
        > za na tamtejszym uniwersytecie.
        A głownym probemem Polakow zamieszkalych w Szczecinie po 1945 roku jest epizod szwedzki?

        > Czy my mamy świadomość, ze Szczecin był przez pół millennium stolicą suwerenneg
        > o samodzielnego i interesującego państwa? Nic nie mamy, w muzeum prezentujemy
        > wspaniale zbiory afrykańskie ale o dziedzictwie tej ziemi tendencyjnie zapomina
        > my.
        Nic nie ma w Muzeum o Gryfitach? Kiedys ty tam byl?

        > Czy wiemy coś o Bugenhagenie, pierwszym kronikarzu Pomorza, bliskim przyjacielu
        > Marcina L, a przecież obchodzimy dekadę 500-lecia Reformacji w Europie. Jego w
        > kład w kulturę Europy jest b. duży, ale w Szczecinie o tym cicho sza, bo nie ka
        > tolik.
        Wklad w kulture polega na tym ze jest sie protestantem? I kto "odkrył" Bugenhagena? ty?

        > Kiedy nasze muzea zrobiły jakieś wielkie spektakularne przedsięwzięcie by pokaz
        > ać dorobek kulturalny tych ziem?
        Jaki dorobek?

        > Czy mamy jakiś znaczący międzynarodowy festiwal związany z kulturą?
        co najmniej kilka.

        > Kiedyś władze Brandenburgii z premierem włącznie zrobiły sobie wspaniały konce
        > rt berlińskich filharmoników w katedrze z prawykonaniem utworu jakiegoś młodeg
        > o i uznanego kompozytora. Przybył do Szczecina premier landu, śmietanka towarzy
        > ska i kulturalna Berlina, katedra na pniu wykupiona do ostatniego miejsca.
        No to jak w koncu, dzieje sie cos czy nie?
        .
        > Szczecin ma szanse, i to wielkie, wspaniały potencjał do wykorzystania, by prez
        > entować kulturę z tych najwyższych półek - ale na bok musi pójść szowinizm, zaś
        > ciankowa mentalność, uprzedzenia historyczne, do głosu natomiast dojść kompeten
        > cja, wiedza i wysoki poziom konsumpcji dóbr kultury u tych, którzy mają nią w
        > mieście kierować.
        To sa zaklecia czy pobozne zyczenia?

        • Gość: Co zalatuje lisem Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.chello.pl 18.11.10, 22:46
          panie kmicic , pan żyje w jakieś malignie z tą filharmonią , szybciej ci wybitni fachowcy zejdą pobożnie z tego świata niż przeprowadzą się do tego zamku królowej śniegu.
          Tu nic nie powstanie, bo UE zakręciła kurek na takie przedsięwzięcia, ale nawet gdyby było tak jak do tej pory, to przecież ta Filharmonia to jeden z większych bajerów wyborczych. (Zdaje się w tym roku miał odbyć się pierwszy koncert, prawda)
          Przy okazji jeżeli ma pan udział w organizowaniu różnych koncertów, to po występie taki artysta chciałby może gdzieś pójść się rozprężyć, czy zobaczyć miasto . Co mu pan zaproponuje ?
          Takiemu Makowiczowi ( większość tych artystów zna to miasto) może klubik ? Albo drewniana budę na Wałach o wyszukanej kombojskiej nazwie? Albo stare-nowe?
          Przecież taki artysta jak go pan postawi w centrum miasta to widzi upadek , puste sklepy i powyginaną blachę ruin , nie trzeba nic tłumaczyć, miasto jest w nędzy to zastój, ludzie nie zarabiają pieniędzy, to nie kupią sobie na artystę biletu. Żadna reklama większa tu nic nie pomoże . Urzędnikami co dostają za friko nie obłoży pan krzeseł nawet w małej sali z międzynarodowym artystą co właśnie sprawdzamy.
          Prosze spytać Krzystka czy jego podwładni z MUZ oddali 300tyś , to niezła suma można by dla mieszkańców coś konkretnego za to zrobić . Ja bym postawił ławki na al Kwiatowej.
          Co można powiedzieć to tej władzy, kiedy oni nie mogą poradzić sobie z Grzybkiem i barem Extra , to o jakiej stolicy kultury tu mówić.
          • Gość: kmicic Odwal się pan, panie lisie, nie do mnie ta mowa! IP: *.chello.pl 19.11.10, 01:36
            Gość portalu: Co zalatuje lisem napisał(a):

            > panie kmicic , pan żyje w jakieś malignie z tą filharmonią

            Czy ja pisałem coś o FILHARMONII?!?!?! Kto tu z nas dwóch już bredzi w malignie?!
            • Gość: Co zalatuje lisem Re: Odwal się pan, panie lisie, nie do mnie ta mo IP: *.chello.pl 19.11.10, 10:47
              Przepraszam kmicica, pomyliłem się. O filharmonii zwracałem się do wszystkich, którzy wierzą ,że zostanie zbudowana .
              Starałem się być w miarę obiektywny, co do kulturalnego miasta, które nie potrafi zadbać o własny wizerunek. na ruinach nic się nie zbuduje . Proszę przykład jeden z wielu.
              www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101119/SZCZECIN/837036675
              • Gość: kmicic W porządku IP: *.chello.pl 19.11.10, 11:17
                Gość portalu: Co zalatuje lisem napisał(a):

                > Przepraszam kmicica, pomyliłem się.

                Ok, przeprosiny przyjęte.

                O filharmonii zwracałem się do wszystkich,
                > którzy wierzą ,że zostanie zbudowana .

                Ngdy w to nie wierzyłem.
        • Gość: Yanchez ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.pr2-nat.espol.com.pl 18.11.10, 23:39
          Brawo, te wszystkie komentarze do poszczególnych akapitów wypowiedzi "Mouse_m" są akademickimi przykładami zaściankowego myślenia. Nie ważne, co było przed nami, nie istotne, co robią sąsiedzi; grzejmy się we własnym grajdołku - innym od tego wara. Tylko dlaczego państwa, które cechują się wielokulturowością, mają większe osiągnięcia kulturalne i ekonomiczne niż te, w których panuje ksenofobia? Jakie wspaniałe osiągnięcia miał Lwów, prawdziwy tygiel narodowościowy, a który kiedyś też nie był polski?
          Jeżeli takie jest myślenie większości mieszkańców Szczecina, to nic dziwnego, że w tym mieście nic się dzieje. Nawet disco polo wyszło z opłotków i jakoś tam ewoluuje.
          Nie można się za bardzo dziwić pierwszym po II wojnie świat. polskim mieszkańcom Szczecina, że chcieli zatrzeć wszelkie ślady niemieckości w tym mieście. Była to potrzeba odreagowania po przejściach, które zgotowali im Niemcy. Ale myśleć tak samo 65 lat po wojnie?
          • Gość: stanczyk Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 00:08
            Bredzisz jak potłuczony. Po pierwsze, wielokulturowośc jako warunek rozwoju to bzdura, poniewaz rozwiiaja sie zarwono panstwa wielokkulturowe jak i monokulturowe, a akurat watpliwe jest czy rozwoj zawdzięcza coś wielokulturowosci, nawet w społeczenstwie wielokulturowym. W przypadku naszego panstwa wielokulturowosc zakonczyla sie klęska i upadkiem pasntwa. Nic nie wiem o wielkich osiagnieciach Lwowa, przynajmniej tych ktore maja związek z wielokulturowoscią.
            Po drugie, czym innym jest szacunek dla odmiennych kultur, a czym innym uczyenienie sobie ikony z wroga, ktory nasza kulture niszczyl. To raczej kwestia braku szacunku do samego siebie.
            Nikt nie zaciera sladów niemieckej historii Szczecina, to sa zwykle bajki. Z drugiej strony na pamieci o niemieckiej , raczej nie naszej kulturze Szczecina, nic sensowengo się nie zbuduje. Pamięc do muzeum. Zyć trzeba tu i teraz.
            I jeszcze raz przypominam: Szczecin ani nie byl ani nie jest wielokulturowy, a pamieć o historii niemieckiej nie ma nic wspolnego z wielokulturowoscią.
            • yanchez Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? 19.11.10, 01:44
              Widać niewiele zrozumiałeś i niewiele wiesz o kulturze i historii. Potwierdza to Twoja argumentacja: cienka i zawierająca sprzeczności. Życie tu i teraz, w zapatrzeniu w swoją wyjątkowość, w niemożliwości zauważenia, że za opłotkami nie wszyscy są wrogami albo mają coś ciekawego do zaoferowania? No, można i tak żyć. A każdego, kto ma inne zdanie, trzeba obrzucić inwektywami.
            • mouse_m Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? 19.11.10, 10:26
              Stańczyk, zerknij Ty na architekturę Szczecina i poszukaj w niej śladów innych kultur niż polska, to może zobaczysz tę wielokulturowość Szczecina. Odnoszę wrażenie, ze nie rozumiesz pojęcia kultura.
              Wspominasz Makowicza. To jak wiesz znakomity muzyk, w dziesiątce najlepszych pianistów jazzowych na świecie. W mieście które pretenduje do europejskiej stolicy kultury - przed jego przyjazdem media nadały by wywiady, pokazały dorobek, poprosiły lokalnych jazzmanów o opinie, w sklepach pojawiły by się nagrania muzyka. A Ty piszesz, że facet nie miałby gdzie po recitalu czy koncercie pójść na piwo!
              Twoje twierdzenie, ze ...Szczecin nie był ani nie jest nigdy wielokulturowy... jest ignorancją rzeczywistości.
              Czasy historyczne - kto zamieszkiwał Szczecin, kim byli tutejsi mieszczanie, kupcy, miejskie pospólstwo? Nie znasz historii miasta, więc nie wiesz.
              Czasy powojenne - kto zasiedlał to miasto, skąd dzisiejsi szczecinianie pochodzą? Wiesz? Chyba raczej nie wiesz. Wiesz jakich wyznań są obecni mieszkańcy miasta, ilu mieszka tu Niemców, Rosjan, Ukraińców, Wietnamczyków? Byłeś w cerkwi czy kościele luterańskim, jadłeś u szczecińskich Żydów szabasowa rybę? Bo ja tak, znam te środowiska i zapewniam Cie, że każde z nich kultywuje swoje tradycje i obyczaje - a to jest wszak element kultury.
              Niemiecka kultura, a więc sztuka, architektura ect. Szczecina - to wspaniale Wały Chrobrego, przepiękny Cmentarz Centralny, unikatowe, "gwieździste" z placami rozwiązania urbanistyczne miasta, modernistyczny kościół przy ul. Królowej Korony Polskiej czy najstarsze czynne kino na świecie - Pionier - to także kultura nasza, bo z niej nadal korzystamy i dbamy o nią.
              Miasto było i jest wielokulturowe. Tylko, my obecni szczecinianie nie potrafimy z tej wielokulturowości korzystać.
              Przede wszystkim - nie umiemy tej wielokulturowości dostrzec. My się jej po prostu ...wstydzimy, bo "szkopska" wroga.
              • Gość: Co zalatuje lisem Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.chello.pl 19.11.10, 11:05
                Ja w Szczecinie kontaktowałem sie z potomkami Francuzów, na początku lat 90 były próby reaktywowania gminy, forma i kultura przedwojennego szczecina, to też wielki wpływ francuzów. O tym mouse nie wspomina.
                Przy okazji z tą ideologią multi culti bym tak nie przesadzał, nie zdało egzaminu, pogłębiło podziały.
                O czym mówi wyraźnie Angela Merkel, że to była kolosalna pomyłka.
                • Gość: frankofil Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.chello.pl 21.11.10, 11:32
                  W latach 90. zaczęła się współpraca Szczecina nie tylko z Francuzami. Było to mozliwe , bo funduszami dysponowały własnie tamte państwa , one organizowały konkursy. Mógł więc wygrać ktoś spoza układów szczecińskich . To się niezbyt podobało miejscowym, niestety , a obcokrajowców zniechęcało. W tej chwili wszystkie kanały przepustowe są juz obstawione przez " właściwych " ludzi , żaden odszczepieniec nigdzie nie ma zadnych szans, ale oni nie radzą sobie tam , a to zraża, zniechęca.
                  Wychodzi coś kiedy grupka zubożałych emigrantów z Berlina dogada się z grupką szczecińskich artystów i razem organizują sobie wymianę i sponsoring.
                  Tego szanowna komisja tez mogła nie docenić.
                  • Gość: m Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 06:11
                    Szczecin 2016 skok na kasę.
                    • Gość: m Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 20:57
                      Za mało było kasy!
                    • Gość: glut Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: 213.155.168.* 29.11.10, 12:40
                      Skok na kasę pod protektoratem Krzystka.
                      • Gość: 2050 Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.10, 23:05
                        Skok na kasę aż do 2050 nie oddam władzy.
              • Gość: czy-telniczka Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 14:23
                Dziś powrót na tę stronę i miło mi , że gorąca dyskusja i temat w obiegu :)
                Pisałam, że z uwagą wypowiedż czytałam.

                Moje wątpliwości, to "rozległe nawiązanie do historii" miasta z przed 1945 roku
                i związku tworzenia kulturalnych wyborów i zachowań obecnie.

                Rozumiem, że budownictwo i archtektura określa charakter miasta - to jest długowieczność twórczej pracy archtekta.

                Byt ludzi na ziemi jest znacznie krótszy, i oni kształtują/tworzą kulturę z wyboru.
                Ja natomiast nie wyobrażam sobie, by można było się tego "świata" nauczyć.
                Każdy z osobna nosi go w sobie, a sztuka i kultura jest kluczem do poznania.

                Rasa, narodowość, historia życia i miejsce itp. może jest to rodzaj kodu, który staję się rozpoznawczym gdy trafi na odpowiedni grunt - nie wiem, tak myślę.
              • Gość: stanczyk Re: ESK 2016 w Szczecinie? Z kim i dla kogo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 02:24
                Niestety, nie zobacze wielokultorowosci Szczecina widzac niemiecka architekturę. jest oczywiste że Szczecina to miasto - przynajmniej do 1945 roku - niemieckie. A niemieckie nie znaczy "wielokulturowe". Z dwukulturowościa Szczecina mielismy do czynienia może przed krotki czas od Barnima Wielkiego, za ktorego zaczął sie mieszac autochtoniczny zywiol slowianski i naplywowi osadanicy niemieccy. Efeltem tego bylo wroścnięcie Szczecina w kulturę niemiecką jeszcze w średniowieczu i nic sie w tej sprawie nie zmieniło do 1945 roku, mimo okresowych epizodow z różnymi władcami. Od tego momentu jest to po prostu polskie miasto. Nawet nie byla mieszania sie Niemcow i Polaków. Przynajmniej znaczącego statystycznie.
                A Makowiczu nic nie pisze, cos ci sie pomylilo. Ale wiem ze to Polak.
                W kazdym miescie ktore jest nieco wiesze niz miasteczko mieszkaja grupy cudzoziemcow, czy niewielki wspólnoty religijne odstajace od ogólu. Ale to nie jest wielokulturowośc.
                Wielkulturowość Szczecina to byl ideologiczny wymysł po 1989 roku, ktory mial maskowac fakt, ze miasto było po prostu niemieckie. Powoli mija konieczność samooszukiwania się, choc ciagle znajduje sie tacy heroldzi falszu historycznego jak ty, ktorzy nie pozbyli sie jeszcze kompleksow wobec kultury niemeckiej.
                Z tego ze Polacy mieszkaja w budynkach poniemieckich nic nie wynika dla wielokulturowosci, poniewaz architektura XIX i XX wieku jest podobna w calej Europie, i rozwiązania architektoniczne Niemcow nie narzucily Polakom zmiany stylu zycia, chyba w tym sensie ze ktos przybyl ze wsi do miasta. Ale to jest znacznie powazniejsza roznica niz przeprowadzka z kamienicy polskiej do poniemieckiej, ten proces tez nie ma nic wspolnego z wielokulturowością.
                Dlatego nigdy nie skorzystamy z wielokulturowosci bo jej nie było - i nie ma.

        • mouse_m Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n 19.11.10, 11:37
          Postaram się odpowiedzieć, na Twoje pytania.
          1. Wielokulturowość nie jest bzdurą. jest faktem.
          2. Postać Katarzyny II w Szczecinie, to nie rozpamiętywanie, ale stwierdzenie faktu, tutaj się urodziła, stąd wyruszyła na podbój Rosji. W połowie października, niemiecki prezydent w czasie spotkania na uczelni ekonomicznej w Moskwie odwoływał się do księżniczki niemieckiej ze Szczecina, która zaliczana jest do wielkich modernizatorów Rosji, do spółki z Piotrem Wielkim i której dzieło kontynuują współcześni Niemcy pomagając modernizować dzisiejszą Rosję. Gdybyśmy uczciwie spoglądali na współczesna historię Europy, w tym na relacje polsko-rosyjskie, mielibyśmy nieco inne spojrzenie na jej postać. Ale to na marginesie. Faktem jest, ze ta caryca Rosji urodziła się w naszym mieście, tutaj dojrzewała, kształciła się i stąd wyjechała panować w Rosji. Jest to postać wielka w historii Europy i ma dla niej swoje zasługi, nawet dla Polski, o czym raczej wolimy nie pamiętać. Na pewno - dbająca o miasto rodzinne i je wspomagająca w czasach, by była w na carskim tronie.
          Dlatego mając w historii miasta taką postać, należałoby ją racjonalnie wykorzystać dla wielu celów - choćby, jak pisałam stworzenia centrum trój-dialogu rosyjsko-polsko-niemieckiego na różnych płaszczyznach - kulturowej, społecznej, politycznej czy gospodarczej.
          Polska jest UE, na osi strategicznej tej u Unii - Paryż - Berlin - Warszawa z kierunkiem na Moskwę. A w Szczecinie mieszkają nie tylko Polacy, ale i są tu i Niemcy i Rosjanie.
          3. Najazd szwedzki - to nie tylko rabunek. Poszukaj i poczytaj to zobaczysz. Pomorze w tym czasie to nie tylko pole bitwy sienkiewiczowskich "Ogniem i mieczem".
          4. Jan Bugenhagen - to jedna z czołowych postaci Reformacji. A Reformacja w Europie, w Szczecinie także to - złoty wiek nauki i kultury. O Bugenhagenie wie każdy protestant, nie trzeba go im odkrywać. Dla Szczecinian jest ważny - jest autorem pierwszej pisanej kroniki o Pomorzu, o Szczecinie ect.
          Dzięki staraniom Bugenhagena wzrósł wysoko poziom szkolnictwa na Pomorzu (po obu stronach Odry), trzebiatowska Szkoła Łacińska i jej humanistyczny program stały się sławne na całym Pomorzu i poza granicami kraju. W 1518 roku ukończył pisanie monumentalnego dzieła o historii miast pomorskich "Pomerania". Zawarł w nim syntezę historii kraju, bo Pomorze (Zachodnie i tzw. Przednie) ze Szczecinem jako stolicą, w tym czasie było samodzielnym państwem.
          Ale dla Ciebie, to cóż to za postać?!
          5.500 lat samodzielności państwowej - to nie dorobek tych ziem? Co Ty tak naprawdę Stanczyku wiesz o historii Szczecina przed 1945 r.
          6. W Szczecinie bywają wydarzenia o dużej randze kulturalnej - ale, jak już tutaj Kmicic napisał, mało kto się tym interesuje, informacja nich i propagowanie tych wydarzeń - jest fatalne. Sposób kreowanie kultury i sposób prowadzenia edukacji kulturalnej w mieście daje wiele do życzenia.
          Takim ludziom jak Ty zapomniano w czasach młodości wczepić pewne nawyki i potrzeby kulturalne, więc ich nie odczuwasz.
          7. To nie pobożne życzenia, lecz stwierdzenie faktu.
          • Gość: czy-telniczka Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 14:47
            Będę nadal "adwokatem" dla Stańczyka:
            cyt.
            "Ale to na marginesie. Faktem jest, ze ta caryca Rosji urodziła się w naszym mieście, tutaj dojrzewała, kształciła się i stąd wyjechała panować w Rosji.
            Jest to postać wielka w historii Europy i ma dla niej swoje zasługi, nawet dla Polski, o czym raczej wolimy nie pamiętać. Na pewno - dbająca o miasto rodzinne i je wspomagająca w czasach, by była w na carskim tronie".

            "Dlatego mając w historii miasta taką postać, należałoby ją racjonalnie wykorzystać dla wielu celów - choćby, jak pisałam stworzenia centrum trój-dialogu rosyjsko-polsko-niemieckiego na różnych płaszczyznach - kulturowej, społecznej, politycznej czy gospodarczej.

            ------
            Tu mam waŧpliwości dla idei tworzonej kulturze - jeśli wymiana to ją rozumiem.
            Gdy moje miasto obchodziło 700-urodziny plus następne lata - jest dobry to czas i miejsce na wspólne kulturalne projekty.

            "Polska jest UE, na osi strategicznej tej u Unii - Paryż - Berlin - Warszawa z kierunkiem na Moskwę. A w Szczecinie mieszkają nie tylko Polacy, ale i są tu
            i Niemcy i Rosjanie".

            -------
            Dla mnie szkoła i kultura to są przeżycia i .... jak świętości ważne i trwałe.
            Rozumiem, że np. historyk sztuki inaczej, patrzy inaczej - odbiorcy są dla kogo?
            Publiczna dyskusja pozwoli zrozumieć czym jest sztuka/tworzenie.
            Politycy inną rolę tu spełniają - jak pogodzić te światy? Pozdrawiam
          • Gość: kmicic Głos Polaka IP: *.chello.pl 19.11.10, 15:04
            niemiecki prezydent w czasie spotkania na uczelni ekonomicznej w Moskwie odw
            > oływał się do księżniczki niemieckiej ze Szczecina, która zaliczana jest do wie
            > lkich modernizatorów Rosji, do spółki z Piotrem Wielkim i której dzieło kontynu
            > ują współcześni Niemcy pomagając modernizować dzisiejszą Rosję.

            Modernizowanie kraju za pomocą osobistego odrąbywania głów bojarom, gdy ci nie chcieli obciąć sobie bród?! To ja już wolę mieszkać na drzewie i czytać "Głos wolny, wolność ubezpieczający", niepraktycznego przeciwnika "Pana Modernizatora". Nb. jeśli dla Niemców wzorem są Piotr Wielki Łotr i Katarzyna Matka Sku.rwysyna, to niech nas łaska Boska ma w swojej opiece, bo grozi nam powtórka z lat 1933-1945...
            • Gość: czy-telniczka Re: Głos Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 15:39
              Dziś na zakończenie - moja myśl głowie muzyka Chopina i wybrany ulubiony od lat dzwonek w telefonie.
              To pamięć z młodości i słowa piosenki "....kocham świat..." miały być dedykacją
              dla forum i artysty/ów.
              Forum Kmicic pisał komentarz - ja chcę zrozumieć świat muzyki - tu znalazłam ?!
              www.youtube.com/watch?v=kV8DyN93gPo
            • mouse_m Re: Głos Polaka 19.11.10, 15:49
              Kmicic,
              cholernie upraszczasz, mamy XXI w.
              Przypomnę Ci, że na tych ziemiach, tj na Pomorzu Zachodnim chrześcijaństwo wprowadzano przez wycinanie w pień całych wiosek, jak się nie chciały na nowego Boga zgodzić. Zwłaszcza wokół Kamienia Pomorskiego taką taktykę chrystianizacji zastosowano.
              Może, jeśli jesteś katolikiem - z tego powodu nie będziesz chodził do kościoła albo zmienisz wyznanie np. na buddyzm?
              Modernizacja gospodarki rosyjskiej czy struktur administracyjnych przy pomocy państw zachodnich, zwłaszcza Niemiec, ma w Rosji wielowiekowa tradycje. Gdybyś był lepiej zorientowany wiedziałbyś ile carskiej Rosji zawdzięcza np. nasz kraj w zakładaniu i rozwijaniu linii kolejowych, np Kolei Warszawskich w zaborze rosyjskim.
              Kolejnictwo w carskiej Rosji rozwijali na życzenie carów zachodni inżynierowie, do tego procesu włączono także polskich inżynierów.
              Dzisiaj Polska jest w UE i wielu specjalistów z różnych krajów modernizuje nasz kraj, a polscy lekarze,informatycy czy inżynierowie wpływają na rozwój unijnych państw.
              Warto byś o tym wiedział.
              Historia polsko-niemiecka i polsko-rosyjska to nie tylko dramaty nazizmu czy stalinizmu lub negatywne skutki rozbiorów. Masz wybiórczy stosunek do historii tych relacji.
              • Gość: kmicic Re: Głos Polaka IP: *.chello.pl 19.11.10, 16:10
                mouse_m napisał:

                > Kmicic,
                > cholernie upraszczasz, mamy XXI w.

                I dlatego nie rozumiem kompletnie, dlaczego wzorem dla modernizacji jakiegokolwiek kraju w XXI wieku ma być zbrodniczy psychopata z przełomu XVII i XVIII wieku, osobiście odrąbujący głowy w ataku szału przeciwnikom swojej "modernizacji", a także jeżdżący po Europie z walizeczką pełną instrumentów medycznych, aby samemu dokonywać sekcji zwłok (nie był anatomem ani patologiem - lubił to z wrodzonego sadyzmu). Jeśli więc chcesz mi podstawić taki wzór postępowania (albo szczecińską prostytutkę, która zniszczyła mój kraj w XVIII wieku), to sorry - bujaj się na drzewo.

                > Kolejnictwo w carskiej Rosji rozwijali na życzenie carów zachodni inżynierowie,
                > do tego procesu włączono także polskich inżynierów.

                Nie mówimy tu o kolejnictwie w XIX wieku, tylko o propagowaniu za pieniądze szczecińskich podatników osiągnięć Piotra Romanowa i panny Anhalt-Zerbst- nie manipuluj tematami rozmowy, bo zaraz skończymy te pogawędki, jak będziesz tak nieczysto pogrywać.

                > Historia polsko-niemiecka i polsko-rosyjska to nie tylko dramaty nazizmu czy st
                > alinizmu lub negatywne skutki rozbiorów. Masz wybiórczy stosunek do historii ty
                > ch relacji.

                Jeszcze bardziej wybiórczy mają Niemcy, upajający się postacią psychopaty albo puszczalskiej panienki ze Szczecina. A ponieważ już raz pewien psychopata ich opętał, więc wolę dmuchać na zimne...

                > Warto byś o tym wiedział.

                A ty, żebyś nie postępowała w myśl "historycznej nowej szkoły":

                Historyczna nowa szkoła
                Swą metodę badań ścisłą,
                Sprowadzoną hurtem z Niemiec,
                Rozpowszechnia ponad Wisłą
                I, nabywszy pogląd świeży,
                Nowym łokciem dzieje mierzy.

                Nie chcąc popaść w dawne błędy
                Mesjanicznych, mglistych mrzonek,
                Koło polskich sztywnych karków
                Okręciła swój postronek,
                By zgiąć bytu żądzę dziką
                Przed dziejowych praw logiką.

                Czcząc spełnionych faktów kolej
                I zwycięzców chytre godła,
                Nie spostrzegła, że część siły
                Za daleko ją zawiodła
                I że z rąk jej rozbiór Polski
                Wziął chrzest misji apostolskiej.

                W pełnym świetle jej dochodzeń
                Jasną gwiazdą lśni despotyzm
                I wychodzi czysto na wierzch
                Targowicy patryjotyzm...
                Gdyż Kościuszko to był wariat,
                Co buntował proletariat!

                I tak dalej... i tak dalej...
                Coraz śmielsze wnioski przędzie
                I, nicując dawne sądy,
                Nie powstrzyma się w zapędzie,
                Aż dowiedzie, że król Herod
                Dobroczyńcą był dla sierot.
                • mouse_m Re: Głos Polaka 19.11.10, 17:02
                  Kmicic proszę, dyskutuj bez agresji i epitetów.
                  Odnoszę wrażenie, że nie za bardzo się rozumiemy.
                  Możesz nie lubić Rosji i jej carów czy caryc, ale te epitety pod ich adresem niczego nie zmieniają, nadal byli wielkimi modernizatorami Rosji i takimi pozostają do dzisiaj. I wielowieczna praktyka modernizacji Rosji z udziałem Zachodu jest faktem.
                  Nigdzie nie piszę o propagowaniu Katarzyny II za pieniądze szczecińskiego podatnika, ale o wykorzystaniu postaci tej szczecinianki do promowania miasta (i zdobywania przy okazji pieniędzy do miejskiej kasy).
                  Stąd sugestia stworzenia centrum trój-dialogu w Szczecinie. Może się nazywać "Trojka - Szczeciński Dialog".
                  Gdyby ode mnie zależało, to na zaproszenie takiego rosyjsko-polsko-niemieckim centrum w Szczecinie koncertowała by znakomita młodzieżowa orkiestra subsydiowana przez spółkę Nord Stream AG ze Szwajcarii a politycy różnych opcji z trzech krajów dyskutowali by o gazociągu bałtyckim. Wyjaśniając sobie prosto w oczy nawzajem wszelkie za i przeciw.
                  Głowę dam, że pieniądze na to by się znalazły bardzo szybko tak w Rosji jak i w Niemczech oraz UE. Razem z Muzeum Narodowym wraz z Książnicą Pomorską i podobnymi placówkami z Greifswaldu przygotowałoby owe centrum - wystawę o tym, co niemiecka księżniczka ze Szczecina a później caryca Rosji dobrego zrobiła dla Szczecina i Pomorza, co ofiarowała, kogo sponsorowała, komu pomogła w karierze i dlaczego.
                  Przy okazji można byłoby pokusić się o to, by pokazać Katarzynę II w relacjach z Polską i zastanowić się dlaczego doszło do rozbiorów Polski.
                  I kolejne spotkanie, tym razem historyków trzech państw na ten temat. Przy okazji np. festiwal filmów historycznych dot. epoki, produkcji tych trzech państw. Mamy wszak uniwersytet, historyków, dobre związki naukowe z uniwersytetem w Greifswaldzie.
                  Tak przy okazji zastanów się ile forsy zyskaliby kioskarze, garncarze, plastycy ect. gdyby wypuścili na rynek np. "carski" kubek . Mogą Niemcy na rzecznym statku sprzedawać kubeczki z Chopinem, mogą szczecinianie Niemcom - ze szczecinianką Zofią Anhalt-Zerbst vel Catherine II.
                  Ty widzisz wyłącznie historię romansów Katarzyny II, ja nieco więcej.
                  Taka jest miedzy nami różnica.
                  ***
                  Ale wracając do kultury w Szczecinie, która ma swoje korzenie nie tylko w rodowodach szczecinian, ale także w tym, co miastu po sobie zostawili. Kultura to nie tylko to co tworzą i kreują współcześni, ale to także to co ci współcześni odtwarzają (np. w muzyce na koncertach poświęconych Karlowi Loewe), restaurują, odnawiają.
                  Makowicz nie były tak wielkim pianistą jazzowym, gdyby nie ćwiczył Bacha.
                  PS.
                  Jestem ta mysz a nie ten mysz.

                  • Gość: kmicic Re: Głos Polaka IP: *.chello.pl 19.11.10, 17:28
                    > Możesz nie lubić Rosji i jej carów czy caryc, ale te epitety pod ich adresem ni
                    > czego nie zmieniają, nadal byli wielkimi modernizatorami Rosji i takimi pozosta
                    > ją do dzisiaj.

                    Opisałem ci tę modernizację - ale jak grochem o ścianę. Obrzynanie głów, zniszczenie Cerkwi prawosławnej i uczynienie z niej narzędzia rusyfiukacji podbitych narodów i części aparatu państwowego, synobójstwo, zapędzenie Ukraińców do pańszczyzny (co się nie udało na lewobrzeżnej Ukrainie przez 130 lat od powstania Chmielnickiego), udział w rozbiorach, zorganizowanie pierwszych obnozów koncentracyjnych na Syberii (masowe zsyłki), porywanie obywateli obcych państw i porywanie własnych obywateli z Europy Zachodniej, a potem ich długoletnie więzienie albo mordowanie, mężobójstwo itd. Adolf Hitler też miał niezaprzeczalne osiągnięcia: zlikwidował bezrobocie, zbudował piękne drogi, oduczył ludzi jedzenia niezdrowego masła, był wegetarianinem i propagował jarska kuchnię oraz zdrowy tryb zycia (bez papierochów i alkoholu)... Dlaczego w Niemczech tak rzadko się szczycą jego wspaniałymi osiągnięciami modernizacyjnymi?

                    > Nigdzie nie piszę o propagowaniu Katarzyny II za pieniądze szczecińskiego podat
                    > nika, ale o wykorzystaniu postaci tej szczecinianki do promowania miasta (i zdo
                    > bywania przy okazji pieniędzy do miejskiej kasy).

                    Czyli najpierw musimy zapłacić za reklamy tej osiemnastowiecznej prostytutki od Hamburga po Monachium, aby potem - może - przyjechało tu jeszcze dwustu turystów z Niemiec więcej niż dotąd i żebyśmy wyszli na zero?...

                    > Stąd sugestia stworzenia centrum trój-dialogu w Szczecinie. Może się nazywać "T
                    > rojka - Szczeciński Dialog".

                    Dialog? Kogo z kim? Niemieckich wielbicieli Katarzyny z Polakami? Zacytuję Henryka sienkiewicza, który o takim dialogu powiedział krótko: "I stanęła sprawa na tem, jak pogodzić d.upę z batem". Jakoś nie słyszałem o zachwytach Irlandczyków nad polityką Cromwella albo Ukraińców nad polityką sanacji albo Czechów nad germanizacją po bitwie białogórskiej i wypędzeniu 30 tysięcy Czechów przez Habsburgów...

                    wystawę o tym, co ni
                    > emiecka księżniczka ze Szczecina a później caryca Rosji dobrego zrobiła dla Szc
                    > zecina i Pomorza, co ofiarowała, kogo sponsorowała, komu pomogła w karierze i d
                    > laczego.

                    Po wyjeździe ze Szczecina pruska mewka nigdy więcej tu nie przyjechała, a o Szczecinie skutecznie starała się zapomnieć, jak świadczą jej własne memuary (chyba ich nie czytałeś). Nie znosiła tego miasta, które przypominało jej, że jej tatuś był urzędnikiem z łaski króla pruskiego, stąd jako caryca próbowała się odgrywać na Berlinie, pokazując Fryderykowi II i Fryderykowi Wilhelmowi II, kto ma silniejszą pozycję przetargową - działał kompleks prowincjuszki... Nieprzypadkowo kazała zamordować swojego męża, wręcz nieprzytomnie zakochanego w monarchii pruskiej - ona Prus, Pomorza i Szczecina po prostu nienawidziła...

                    > Ty widzisz wyłącznie historię romansów Katarzyny II, ja nieco więcej.
                    > Taka jest miedzy nami różnica.

                    Widzę też, że nienawidziła ludzi, w tym własnego męża i syna, że krwawo tłumiła powstania, zsyłała i mordowała ludzi, łamała bezwzględnie kariery wybitnych intelektualistów (casus Radiszczewa), a ty widzisz tylko Carskie Sioło i śliczniutkie portreciki. Zapytam - ile procent analfabetyzmu zlikwidowały "reformy modernizacyjne" panienki ze Szczecina? Ile fabryk wybudowała w ramach tej modernizacji (w Anglii było już dawno po rewolucji przemysłowej, a podobno ta "modernizacja" wzorowała się na Europie Zachodniej)? Ja widzę tylko wojny z Turkami, które z dzisiejszego punktu widzenia nie mają żadnego znaczenia, likwidację Siczy Zaporoskiej, rozbiory Rzeczyspopolitej Obojga Narodów (jednego z trzech demokratycznych krajów ówczesnej Europy), wprowadzenie pańszczyzny i rozdawanie kochankom nieswoich ziem (Potiomkinowi na lewobrzeżnej Ukrainie, Zubowowi - na prawobrzeżnej) oraz założenie miast (np. Odessy), które i tak pewnie by powstały, bo założyliby je miejscowi, gdyby tylko mężobójczyni z Pomorza im na to pozwoliła...
                    • mouse_m Re: Głos Polaka 19.11.10, 20:00
                      Kmicic,
                      Każdy ocenia historię z takiej płaszczyzny, jaka mu wygodna.
                      Ja mniej emocjonalnie, bardziej merytorycznie o tej samej Katarzynie II.
                      A więc co ta caryca dała Rosji i jaki jest jej włlad w cywilizację tego kraju.
                      Rolnictwo – jej dzieło to podniesienie kultury rolnej. Sekularyzacja dóbr duchownych, ziemie klasztorne i cerkwi – do skarbu carskiego. Chłopstwo „kościelne”, ok. 900 tys. ludzi, dostało na własność, to co uprawiało, ograniczono daniny pańszczyźniane. Sprowadziła ekspertów z zagranicy, by ocenili areał rosyjski i określi optymalne uprawy. Zachęcała do uprawiania roli przez zachęty finansowe, sprowadziła osadników z Niemiec by uczyli tubylców nowoczesnego uprawiania ziemi i hodowli, wszystkim przysługiwało zniesienie podatków na 5,10 lub 30 lat, w zależności od umiejętności, jakie reprezentowali.
                      Przemysł i budownictwo – odkryła znaczenie bogactw naturalnych Rosji, dawała zezwolenia i sprzedawała kopalnie pod eksploatację, otworzyła w Petersburgu pierwszą szkołę górniczą ze sztuczną kopalnią do ćwiczeń. Niszczyła monopol i sprzyjała budowaniu manufaktur. Ściągnęła rzemieślników z Austrii, Niemiec i Francji by podnieść jakość wyrobów porcelanowych, przemysł ten stał się bardzo dochodowy i wizytówka Rosji. Powstają na mocy jej dekretów nowe stocznie, głównie do budowy nowoczesnych okrętów wojennych.
                      Zleciła opracowanie wg instrukcji wzorcowego planu miasta z elementami ochrony p/pożarowej i ośrodkiem lokalnej władzy, szkołą, sądem ect. Wg tego planu zbudowano w Rosji 216 miast.
                      Handel to – nawiązanie stosunków handlowych z Chinami, zniesienie ceł eksportowych, wspieranie handlu z Europą. Wzmocnienie gospodarczego i handlowego znaczenia Krymu i północnego wybrzeża Morza Czarnego, budowa nowych portów morskich i stoczni dla floty handlowej. Podniesienie poziomu szkolnictwa morskiego.
                      Edukacja i ochrona zdrowia – wprowadziła powszechne nauczanie przez państwo dla obu płci, powstają publiczne szkoły dla dziewcząt (m.in. Instytut Smoleński w Petersburgu ) dla córek szlacheckich i mieszczan w wieku od 5/6 do 18 lat. Powołała Komisję Edukacji (ministerstwo) oraz Szkołę Kształcenia Nauczycieli. Ze względu na problem sieroctwa i podrzutków ufundowała w Moskwie nowoczesny, jak owe czasy i nie mający równych w Europie - duży państwowy sierociniec, gdzie matka mogła zostawić bez problemów niechcianego potomka. Dzięki publicznej opiece medycznej spadła śmiertelność niemowląt. W 1976 r. w Petersburgu wynosiła ona - 19%, w Londynie - 32%, w Berlinie -28%. dzięki racjonalnej ochronie zdrowia ludność Rosji radykalnie wzrosła.
                      Dla opanowania różnych epidemii sprowadzono z zachodu naukowca, by wynalazł szczepionkę przeciwko ospie. Wynalazł i caryca sama się zaszczepiła by dać przykład innym. W 1763 r. powstała w Rosji na jej polecenie pierwsza uczelnia medyczna Kolegium Medyczne, kształciło lekarzy, chirurgów i aptekarzy.
                      Legislatura – wojskowy rygor zastąpiła cywilnymi prawami. Zwiększono ilość guberni i poprawiono na bardziej praktyczny system administracyjny kraju. Ponieważ bojarstwo i senatorzy nie potrafił nawet określić, ile miast jest w Rosji, kazała sporządzić mapy kraju.
                      Caryca wytaczała procesy za łapówkarstwo i nielegalne pędzenie wódki ( m.in. gubernatorom Smoleńska i Białogardu).
                      ***
                      To tylko fragment tego co Rosja zyskała pod jej rządami. I trudne tego nie dostrzegać.
                      • Gość: kmicic Re: Głos Polaka IP: *.chello.pl 19.11.10, 22:42
                        > Każdy ocenia historię z takiej płaszczyzny, jaka mu wygodna.

                        Nie wiem jak ty, ale ja jestem zwykłym człowiekiem - i z takiej perspektywy zwykłem oceniać historię. Jeśli ktoś jest krwawym tyranem i mordercą, nie zamierzam go wybielać z tego tylko powodu, że za jego rządów zboże rosło i rodziły się dzieci, a urzędnicy nie brali łapówek, bo się bali kary śmierci. Z tego powodu, że Mussolini kazał osuszyć Bagna Pontyjskie i przebudował centrum Rzymu, nie uznam go za dobroczyńcę Włoch i na miejscu Włochów nie szczyciłbym się okresem jego rządów w historii ojczystego kraju. Podobnie Ukraińcy w Polsce raczej pamiętają komunistom akcję "Wisła", a nie likwidację analfabetyzmu w ich społeczności po 1945 roku. Białorusini pamiętają II RP nie to, że "ochroniła" ich przed komunizmem, tylko to, że nie wolno im było mieć nawet 1 szkoły średniej z językiem białoruskim, na ponad 1 mln. ludzi...


                        Sekularyzac
                        > ja dóbr duchownych, ziemie klasztorne i cerkwi – do skarbu carskiego.

                        Zamieniła więc Cerkiew w posłuszny resort państwowy, narzędzie rusyfikacji i niszczenia innych narodów.

                        >ograniczono daniny pańszczyźniane

                        A na Ukrainie wprowadzono wówczas pańszczyznę i zamieniono Kozaków w chłopów pańszczyźnianych...

                        Zachęcała do uprawiani
                        > a roli przez zachęty finansowe, sprowadziła osadników z Niemiec by uczyli tubyl
                        > ców nowoczesnego uprawiania ziemi i hodowli, wszystkim przysługiwało zniesienie
                        > podatków na 5,10 lub 30 lat, w zależności od umiejętności, jakie reprezentowa
                        > li.

                        Wg Korwina-Mikkego Polacy płacili niższe podatki niż dzisiaj w ...Generalnej Guberni. Nie wiem, czy ktoś w Polsce chciałby z tego powodu wrócić do tamtych czasów...

                        Powstają na mocy jej dekretów nowe stocznie,
                        > głównie do budowy nowoczesnych okrętów wojennych.

                        Edward Gierek otworzył PRL na Zachód, sprowadzał nowoczesne technologie, otwierał Pewexy, pozwalał wyjechać Niemcom do RFN, przyznawał łatwiej paszporty niż jego poprzednicy, mówił płynnie po francusku - czy też będziemy się szczycili jego rządami? I co by na to powiedzieli sportowcy ze "ścieżek zdrowia" albo Staszek Pyjas?

                        wprowadziła powszechne nauczanie prz
                        > ez państwo dla obu płci,

                        Papierowe bujdy, dobre dla "użytecznych idiotów" pod tytułem Wolter i Diderot - przez następne 150 lat Rosja była krajem o największym odsetku analfabetów wśród krajów leżących (przynajmniej częściowo) w Europie (wystarczy porównać statystyki analfabetyzmu w II RP - i zestawić je z granicami zaborów).

                        Ze względu na problem sieroctwa i podrzutków ufundowała w Moskwie now
                        > oczesny, jak owe czasy i nie mający równych w Europie - duży państwowy sierocin
                        > iec, gdzie matka mogła zostawić bez problemów niechcianego potomka.

                        Zaraz się rozpłaczę, naprawdę... Prostytutka, która oddawała precz własne dzieci, płodzone z dziesiątkami partnerów, była tak wrażliwa na dziecięcą krzywdę podrzutków - po prostu Matka Teresa z Petersburga...

                        Dzięki publ
                        > icznej opiece medycznej spadła śmiertelność niemowląt. W 1976 r. w Petersburgu
                        > wynosiła ona - 19%, w Londynie - 32%, w Berlinie -28%. dzięki racjonalnej ochro
                        > nie zdrowia ludność Rosji radykalnie wzrosła.

                        A jak się ma wzrost śmiertelności obywateli Rosji w tym czasie z powodów politycznych do statystyk w Wielkiej Brytanii albo Prusach? Krwawo stłumione powstania, zesłańcy, kary śmierci bezwzględnie egzekwowane, porywanie ludzi z Europy a la RasPutin? Bo można też podać takie statystyki, że za królowej Wiktorii w Londynie nastapiła koncentracja prostytucji na poziomie światowym za to w rustykalnej, bogobojnej Rosji Mikołaja II domy publiczne w Petersburgu czy Moskwie były rzadkością - ale to byłaby manipulacja, bo bardziej niemoralnym krajem była Rosja, krwawo prześladująca ludzi z powodu ich poglądów politycznych, wyznania (unici), narodowości (Litwini, Polacy, Białorusini, Ukraińcy), a nie Francja czy Holandia.

                        Dla opanowania różnych epidemii sprowadzono z zachodu naukowca, by wynalazł sz
                        > czepionkę przeciwko ospie. Wynalazł i caryca sama się zaszczepiła by dać przykł
                        > ad innym. W 1763 r. powstała w Rosji na jej polecenie pierwsza uczelnia medyczn
                        > a Kolegium Medyczne, kształciło lekarzy, chirurgów i aptekarzy.

                        Niestety, poza Łomonosowem Rosja nie dorobiła się wybitnych naukowców, bo naukę można uprawiać tylko w kraju wolnym, gdzie nikt nie stoi z batem nad głową. Dlatego nowoczesna nauka rozwijała się w XVIII w. (i później) na zachód od granic Cesarstwa Rosyjskiego (z wyjątkiem pogrążonych w średniowiecznym terrorze inkwizycji Hiszpanii i Portugalii oraz tkwiących w tej samej epoce Bałkanów).
                        • cool_turalny Re: Głos Polaka 20.11.10, 02:00
                          "Niestety, poza Łomonosowem Rosja nie dorobiła się wybitnych naukowców, bo naukę można uprawiać tylko w kraju wolnym, gdzie nikt nie stoi z batem nad głową."

                          Auć, uwaga, uwaga. Ktoś tu przedobrzył i zapomniał o Mendelejewie i paru innych. Zresztą w Rosji Sowieckiej zamordyzm był jeszcze większy, a jednak nauka na najwyższym poziomie.
                          • Gość: kmicic Re: Głos Polaka IP: *.chello.pl 20.11.10, 02:57
                            > Auć, uwaga, uwaga. Ktoś tu przedobrzył i zapomniał o Mendelejewie i paru innych

                            Pisałem w odniesieniu do czasów Katarzyny - poza Łomonosowem trudno znaleźć wtedy kogoś innego.

                            Zresztą w Rosji Sowieckiej zamordyzm był jeszcze większy, a jednak nauka na n
                            > ajwyższym poziomie

                            Najwyższy poziom? To dlaczego przegrali zimną wojnę? Najwyższy poziom? Bo skonstruowali bombę atomową na podstawie wykradzionych Amerykanom planów? Najwyższy poziom? Masz na myśli osiągnięcia Łysenki w dziedzinie biologii? A w naszych czasach ten najwyższy poziom widzieliśmy podczas pierwszego rejsu pływającej trumny o nazwie "Kursk"... Nawet Hitlera pokonali nie dzięki zdobyczom nauki i techniki, ale wykorzystując pomoc zachodnią i stosując zasadę "na jednego zabitego Niemca przypada trzech zabitych czerwonoarmistów" - rzeczywiście, najwyższy poziom nauk wojskowych (zupełnie jak u Zulusów)... Podobnym poziomem może się dzisiaj szczycić "nauka chińska" - biorą/kradną zachodnie technologie i produkują w dużych ilościach. Ich jedynym wkładem "naukowym" są dwa miliardy małych rączek przy taśmach produkcyjnych...
                          • Gość: czy-telniczka Re: Głos Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 20:38
                            > Z resztą w Rosji Sowieckiej zamordyzm był jeszcze większy,
                            > a jednak nauka na najwyższym poziomie.[/b]

                            Są różne metody dla sukcesu - autora chyba rozumiem więcej.
                            Wspomnienia u mamy - to, że kilka m-cy po 17.09.1939 r. to jej rosyjska szkoła.
                            Gdy 11-letnie uczennice porównywały lub wspominały naukę z polskiej szkoły, wtedy nauczyciel je upominał i mówił im, o kim i jak mają zapomnieć, bo raczej nie wrócą i nie zobaczą swojej szkoły.
                            • Gość: o Re: Głos Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 08:36
                              Komisja nas zrozumiała: widziała, że jest to wielki skok na kasę!
                              • Gość: czy-telniczka Re: Głos Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.10, 15:43
                                > Komisja nas zrozumiała: widziała, że jest to wielki skok na kasę!

                                Nas ..? zrozumiała - ta wyrozumiałość jako solidarność z biednym PL regionem ?
                                Komisja EU ESK 2016 - to polityka u kogo ..? i za czyje pieniądze - powtórzę się tu.
                                • Gość: leg Re: Głos Polaka IP: *.18.am.szczecin.pl 01.12.10, 17:25
                                  sztark chce wiecej!
                                  • Gość: dziennikarz Re: Głos Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 15:09
                                    Co szczecin 2016 wydaje pieniądze nasze!
                                    • Gość: sz Re: Głos Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.10, 19:05
                                      Komisja doskonale was zrozumiała!
                                      • Gość: z nic sie nie zmieni IP: 46.112.145.* 12.12.10, 20:35
                                        Stolycą nie będziemy, ale biurko 2016 trwać będzie. kasiorka tak samo poleci jak leciała.
                                        • Gość: sz Re: nic sie nie zmieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.10, 21:51
                                          A dziennikarze nie widzą niczego!
                      • Gość: XX Re: Głos Polaka IP: *.chello.pl 19.11.10, 23:14
                        To ja dodam swoje trzy grosze:

                        Ze względu na problem sieroctwa i podrzutków ufundowała w Moskwie now
                        > oczesny, jak owe czasy i nie mający równych w Europie - duży państwowy sierocin
                        > iec, gdzie matka mogła zostawić bez problemów niechcianego potomka. Dzięki publ
                        > icznej opiece medycznej spadła śmiertelność niemowląt. W 1976 r. w Petersburgu
                        > wynosiła ona - 19%, w Londynie - 32%, w Berlinie -28%. dzięki racjonalnej ochro
                        > nie zdrowia ludność Rosji radykalnie wzrosła.
                        > Dla opanowania różnych epidemii sprowadzono z zachodu naukowca, by wynalazł sz
                        > czepionkę przeciwko ospie. Wynalazł i caryca sama się zaszczepiła by dać przykł
                        > ad innym. W 1763 r. powstała w Rosji na jej polecenie pierwsza uczelnia medyczn
                        > a Kolegium Medyczne, kształciło lekarzy, chirurgów i aptekarzy.

                        Dzięki światłym rządom NSDAP w Szczecinie zbudowano kilka szpitali, wyprowadzając miasto z zapaści gospodarczej i socjalnej, w jaką popadło po odcięciu od dorzecza Odry na skutek postanowień Traktatu Wersalskiego. Co więcej - z tych szpitali ludność napływowa po 1945 korzysta do dziś, nie budując praktycznie w ostatnich 20 latach kolejnych obiektów w ich miejsce (przeciwnie - likwidując już istniejące, jakby w Szczecinie AD 2010 mieszkało o połowę mniej ludzi niż w Szczecinie AD 1940). A jednak nie zamieniłbym dzisiejszych czasów na światłe rządy przewodniej partii z Brunatnego Domu w Monachium...

                        wojskowy rygor zastąpiła cywilnymi prawami. Zwiększ
                        > ono ilość guberni i poprawiono na bardziej praktyczny system administracyjny kr
                        > aju.

                        I w ramach tej likwidacji wojskowości i poszerzenia "cywilności" Rosja carska była jedynym krajem, gdzie cywilni urzędnicy kancelaryjni nosili mundury... Ach ta ślepa rusofilia - cierpisz na to samo, co Niemcy (Kohl, Schroeder, Merkel), Francuzi (Herriot, Mitterand) i wszystkie te G.B. Shawy i H.G. Wellsy, opiewające Lenina i Stalina w bezpiecznym ciepełku tysiące kilometrów na zachód od kraju swoich idoli, który to kraj ci idole zmienili w jeden wielki Auschwitz (ale za to produkujący najwięcej na świecie stali, rakiet kosmicznych, podrzutków, alkoholików i najlepszy balet)...
              • Gość: Vlad.H. Re: Głos Polaka IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 20.11.10, 14:50
                > ył lepiej zorientowany wiedziałbyś ile carskiej Rosji zawdzięcza np. nasz kraj
                > w zakładaniu i rozwijaniu linii kolejowych, np Kolei Warszawskich w zaborze ros
                > yjskim.


                uuuuuuuuuu tos po bandzie poszedl - popatrz na roznice miedzy infrastruktua na wschodzie i zachodzie Polski - niemal wyraznie widac granice zaborow - nierzetelne jest mowienie o zawdzieczaniu Rosji kolei w sytuacji gdy nie bylo Polski - moze gdyby byla Polska to infrastruktura wygladalaby jednak znacznie lepiej - a tak z tego co napisales ze to zasluga Rosji - Niemcy wylozyli sie wlasnie na tym gdy utkneli w blocie...

                nietakt i to razacy... zgadzam sie z Kmicicem i z Churchilem ktory okreslil Sowiecka Rosje jako pijana stara kurwe jakkolwiek wisi mi to czy ktos bedzie uzywal Katrzyny jako oatrakcji turystycznej - od faktow i historii nie da sie uciec a jesli sa chetni by za to placic to trzeba to wykorzystac a pieniadze przeznaczyc na promowanie naszych wartosci.
          • Gość: stanczyk Re: Dlaczego nie będziemy ESK 2016? Komisja nas n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 01:55
            Nic nie odpowiedziałes, nie ma ani jednego argumentu za wielokulturowościa Szczecina.
            Wyruszanie Katarszyny na podboj Rosji ze Szczecina to kolejna totalna bzdura. Byla nic nie znaczacym podlotkiem, ktorego nie pytajac o zdanie wydano za obcego człowieka. Jest osoba zasluzoną wielce dla budowy absolutyzmu, i nie ma sie czym chwalic. Nie wiem co dla Szczecina ma za znaczenie modrenizacja Rosji. Z pewnoscia promowac mozna Katarzyne w Rosji, bo tam są efekty tej modernizacji - np fundowane przez nia budowle. Trzeba wprost niewyobrazalnej naiwnosci aby wyobrazac soebie, ze ktos zainteresuje sie Szczecinem, ponieważ urodzil sie tu jakikolwiek polityk, chocby wybitny - ale gdzie indziej. Promować sie Szczecin moze tylko tym, co ma na miejscu, a nie chwalic sie jak prowincjusz niezsałuzonymi parantelami. Rod Anhalt-Zerbst nie jest ze Szczecina. Ojciec Katarzyny po prostu słuzyl w pruskim garnizonie.
            Uczciwe spojrzenie na Katarzyne niczego nie zmienia w kwestii tego, ze byla wrogiem Polski i że ją zniszczyla. Nasz glos w chorze zachwytow nad modernizacyjnymi zaslugami tyranów nie jest jej potrzebny. Natomiast z cala pewnością nasza kultura ma zupelnie inna filozofie władzy. O Szczecin nie dbala napewno, zwlaszcza ze nigdy w granicach Rosji sie nie znalazł. polski tez wtedy nie byl.
            Raczej lekcewaze argumnety typu "poczytaj to zobaczysz". Moge odpowiedzic tym samym. Jesli cos rzeczywiscie przeczytales, to chtenie zobacze tego efekty, a przechwałki lekcewazę. Jesli chodzi o Szwedów, nie widze zadnych zaslug w budowie arsenału, probie przeksztalcenia zamku ksiazecego w cos na ksztalt nudnej bryły palacu w Sztokholmie. Rowniez narazenie Szczecina na ogromne zniszczenia przez dynastyczne spory z brandenbyrskimi elektorami trudno uznac za zasługę.
            W kwestii Bugenhagena sam sie wytlumacz, dlaczego rzuciles glupote, ze to jego protestantyzm jest nimily szczecinaniom. Bugenhagen w calosci i nieopodzielnie miesci sie w kulturze niemieckiej - i językowo i religijnie; a my nie jestesmy Niemcami i chwalic sie cudzymi pisarzami byloby komiczne. Dla tych, ktorzy interesuja sie historia, postac Bugenhagena jest znana, ale dla nas nie ma zadnego znaczenia. Zreszta trzeba spotegowac swoją naiwnośc, by sądzic ze drugorzedny reformator religijny ma moc budzenia zainteresowania jakimkolwiek miastem.
            Samodzielnosc panstwowa to rowniez zasluga wątpliwa, zwlaszcza ze pomorskie księstewko wcale takie samodzielne nie bylo i egzystowalo jako ksiestwo rzeszy. Jest to przeszłośc zamierzchła, a zasługi gryfici mają wieksze dla Greifswaldu, niż Szczecina, i tam przekazali swe najceniejsze ocalałe zbiory.
            Co do nawykow, tobie po prostu nie wpojono zawyku myslenia, dlatego opowaidasz bajki. Nie jestesmy Niemcami, nie jestesmy dziedzicami ich historii. Jestesmy to od 1945 roku. I to jest fakt przed ktorym sie bronisz, zapewne wskutek komplesku polaczka.
    • Gość: Vlad.H. Komisja jest wina IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 18.11.10, 22:05
      to oczywista oczywostosc i kazdy inteligetny czlowiek to przyzna - komisje wypie...c, konkurs powtorzyc.
    • Gość: jab Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 10:12
      Zrozumieli Panie Sztark, to się nazywa SKOK NA KASĘ!
    • Gość: XXForEver Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: 62.69.221.* 19.11.10, 12:57
      Oczywiscie, że komisja nie zrozumiała aplikacji wykonanej przez luminarzy świeżo powołanych. Pan przebiegły Sztark z wianuszkiem swoich obszczymurkow awansowanych naprędce ma z kulturą tyle wspólnego co koń z koniakiem. Nie jest ani aktorem (doswiadczenia świetlicowe sie nie liczą) ani instrumentalistą ani plastykiem. Jest kaowcem - bez obrazy. Komisja składajaca sie z osób, ktore od lat organizują te wyscigi o stolice kultury w calej Europie, wie, czego szuka. Oczywiscie nam, biednym szczeciniakom mozna nawciskać kitu, że chloptasie sa lepsi od znawców i fachowców. Można zrobic Wilkowyje z jedynie słusznym wójtem. Jeżeli "działacze" z willi Lentza uważaja, że sa mądrzejsi w muzyce od dyrygentów, w malarstwie od malarzy, na scenie od reżyserów - ich prawo. Ale kto to myli ze sztuka jest albo idiota albo skorumpowanym cynikiem działajacym na szkode środowiska kultury, z ktorym ani szczudlarze ani zawodowe bliźnieta nie maja nic wspólnego. Kultura to instytucje kultury, nie zajecia pozalekcyjne obejmujace całe miasteczko.
      • Gość: kol Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 17:48
        jest więcej niż partyjnym funkcjonariuszem, jest czerwonym albo popieranym przez SLDowców aparatczykiem - i ot w tym szkopuł, dla SKK to był koń trojański, ale nasz "prezydent" właśnie z tym aparatem kolaborował jak widac.
        Jeżeli ktoś myślał, że Sztark to osoba co z kultuirą ma coś wspólnego i coś dla SKK zrobi, to chyba dzisiaj się urodził.
        Tak wię szkoda waszych epopei na temat kultury, wilokulturowości, bo tacy osobnicy nie wiedzą o czym piszecie,
        • Gość: m Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.10, 17:50
          Sztark wracaj do opery
          • Gość: nobel Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: 172.28.252.* 19.11.10, 22:58
            Bardzo ciekawa dyskusja. Pozwólcie, ze dolożę 2 gr.
            1. Ktoś musiał przegrać, padło na nas. Gdyby padło na Wrocek i tam byście mieszkali, napisalibyście mniej więcej to samo, zmieniając nazwiska.
            2. Ale Wrocek nie odpadł, bo Zdrojewski jest z Wrocka. A Szczecin odpadł, bo tak postanowiła PO (d.PZPR), która aktualnie chce żeby wygrał Litwiński a nie Krzystek. Sukces Szczecina w ESK byłby sukcesem Krzystka, a na to komitet centralny PO nie mógł pozwolić.
            • Gość: Wyborca Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr IP: *.chello.pl 19.11.10, 23:17
              A co na to Komitet Wojewódzki Partii?

              ---
              Zobacz jak powstawała Bartłomiejka.


            • wuk4 Re: Nie będziemy ESK 2016, bo "komisja nas nie zr 19.11.10, 23:37
              Gość portalu: nobel napisał(a):

              Szczecin odpadł, bo ta
              > k postanowiła PO (d.PZPR),

              Powiedz może na nich: Ubecy. Albo: Bolszewicy. Albo:Targowiczanie. A może jedno, drugie i trzecie?

              To, że nie lubisz tej partii (która w Szczecinie rządzi fatalnie i w ogóle ma sporo za uszami), nie jest powodem, żebyś robił z siebie idiotę. No chyba, że naprawdę jesteś idiotą, wtedy wszystko jasne.
    • yanchez Kultura? Z czym do gości? 20.11.10, 01:41
      Hiszpański świniopas Francisco Pizarro z oddziałem 180 rycerzy i 37 koni w 1533 r. podbił kilkumilionowe imperium Inków. Zniszczył wspaniałe państwo, wymordował kilka tysięcy Indian. Podbój ten zapoczątkował wielowiekową martyrologię narodu indiańskiego. Pizarro założył Limę, późniejszą stolicę Peru. Obecnie ludność Peru składa się z 45% Indian, drugie 45% stanowią Metysi. Nie przeszkadza to jednak nikomu, że w centrum Limy stoi pomnik Pizarra na koniu. Ludzie tu często przychodzą i robią sobie zdjęcia „na tle”. Jest to atrakcja turystyczna, tak samo jak pobliskie muzeum tortur z czasów Inkwizycji.
      Dlaczego więc w Szczecinie miejsce urodzenia carycy Katarzyny II Wielkiej nie może być taką atrakcją? Przecież słowo „atrakcja” pochodzi od łacińskiego „attractio” – przyciąganie.
      Dom, w którym urodziła się caryca, znajdował się w tym miejscu, gdzie teraz jest PZU Życie przy ul. Farnej (poprzednio zwanej ul. Subisława). Tak ten dom opisał w 1945 r. Stanisław Helsztyński, filolog anglista, tuż po wojnie kurator oświaty okręgu szczecińskiego:.
      Wracając sprzed zamku zatrzymujemy się na chwilę przed koszarową, dwupiętrową szarą kamienicą z napisem w języku rosyjskim i niemieckim: „Tutaj, w tym domu, ujrzała światło dzienne dnia 2 V 1729 caryca Katarzyna Wielka”. Wchodzimy do wnętrza – wielkie schody, szorstkie urządzenia szpitala wojskowego przytłaczają w świadomości naszej myśli, że tutaj, tak blisko triumfalnych poczynań Bolesławów i Krzywoustych, narodziła się ta, która położyła kres tronowi i dziedzictwu Piastów i Jagiellonów (Stanisław Helsztyński, Kronika rodzinna. Autobiografia, Warszawa 1986).
      Obecnie jest tam mała tablica informacyjna w językach polskich, angielskim i niemieckim. Nie ma w jęz. rosyjskim, a szkoda , bo Rosjanie mogliby się dowiedzieć, że ich sławna Imperatrissa była sprawczynią 3 rozbiorów Polski. Niemców było stać na napis po rosyjsku – Polaków nie. W Dusznikach Zdroju na jednej z kamienic stojących przy Rynku widnieje od XVII wieku napis w jęz. niemieckim (po 1945 dodano również tablicę po polsku):
      "Roku 1669 dnia 17 sierpnia Jan Kazimierz były król Polski, nocował u mnie. H. W. P."
      W Szczecinie przy pl. Orła Białego w tzw. Pałacu pod Globusem , 30 lat po Zofii Auguście von Zerbst (Katarzynie II), urodziła się księżniczka Zofia Dorota von Wuerttemberg, późniejsza caryca Maria Fiodorowna, druga żona Pawła I, synowa Katarzyny II. To miejsce też może być interesujące dla turystów. Szczecinowi brakuje takich miejsc. Co mamy pokazywać znajomym spoza Szczecina oprowadzając ich po mieście: Wały Chrobrego, Zamek Książąt Pomorskich, Pomnik Czynu Polaków i co jeszcze? W Paryżu przewodnicy prowadzą turystów pod dom, gdzie mieszkała Dalida.
      W gorączce przemian ustrojowych Polacy przypominają czasem afgańskich Talibów niszczących pociskami artyleryjskimi posągi Buddy w dolinie rzeki Bamian. W 2004 r. pierwszy raz pojechałem do Zakopanego. Przy okazji chciałem zobaczyć muzeum Lenina w Poroninie. Nigdy przedtem nie byłem w tych okolicach. Niestety, muzeum zlikwidowano, a mogło dalej być atrakcją Poronina, wzbudzającą ciekawość turystów napływających do Polski po wejściu do UE. I nie chodzi tu wcale o tworzenie miejsc kultu osób, które niezbyt dobrze zapisały się w dziejach Polski.
      Niektóre miejscowości, myślące o rozwoju ekonomicznym, naciągają historię lub wymyślają legendy, by przyciągnąć turystów zasobnych w „dudki”. W Szczecinie nic nie trzeba wymyślać, należy tylko czerpać garściami z dorobku tych pokoleń, które żyły tu przed nami. Naszym zadaniem jest stworzyć takie warunki, żeby globtroterzy chcieli do nas przyjeżdżać. Zazdrość bierze, gdy się widzi tłumy turystów spacerujących po Krakowie czy Toruniu od rana do wieczora. U nas nawet „deptaka” z prawdziwego zdarzenia nie ma.
      PS. Czytając tutaj wypowiedzi niektórych „forumowiczów” , pełne obraźliwych sformułowań czy nawet inwektyw pod adresem osób publicznych, zastanawiam się, dlaczego nie można kulturalnie dyskutować o kulturze? Nieudolność należy krytykować, ale dlaczego akurat językiem nic z kulturą niemającym?
      • Gość: stanczyk Re: Kultura? Z czym do gości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 02:01
        Brednie, brednie, brednie... Kilka tablic pamiatkowych ma uczynic szczecin atrakcyjnym? I trzeba byc czlowiekiem niebywalek wręcz kultury, aby sadzic ze Paryz jest ciekawy poniewaz mieszakla tam dalida. Naprawde nic nie wiesz wiecej o Paryzu? Dlatego tam ludzie jeżdzą? I znowu ten prowincjonalny nawyk porownywania średniego miasta do wielkiej metropolii śwaitowej... czy was pogieło?
        • Gość: Funio Wiwat Golema, Mecenas Kultury!!!! IP: *.globalconnect.pl 20.11.10, 13:46
          Kiedyś propaganda pisała, że nie zawiódł socjalizm a niedostatek socjalizmu, Sztark też tak klepie pierdoły i broni swego stołka ostatkiem sił, jak kiedyś broniono socjalizmu, to nie Mecenas Kultury zwiódł czyli Golema,ale to my zawiedliśmy mecenasa, chcę się to podsumować, żenada, jaki mecenas taka kultura, więc żadna kultura i postawili nas do kąta, a jak Sztark będzie dalej pierniczył, że w ministerstwie siedzą palanty co nic nie pojmują to nici z forsy na kulturę, nie dość że spartolili wszystko to jeszcze robią miastu niedźwiedzią przysługę i obgadują centralę, czy magistrat nasz to też debile co nic nie widzą?
        • yanchez Re: Kultura? Z czym do gości? 21.11.10, 00:32
          Nie popieram Myszy w jej apologizowaniu Katarzyny II i caratu, wystarczy wykorzystanie jej – choćby złej sławy. W jednym zgadzam się z Mouse_m; napisała bowiem do Ciebie: „Odnoszę wrażenie, ze nie rozumiesz pojęcia kultura”. Ja też odnoszę takie wrażenie - a po przeczytaniu Twoich wpisów – mam nawet pewność. Nie rozumiesz również naszych wypowiedzi. Czy wszystko trzeba wykładać jak kawę na ławę? Szkoda na to czasu i atłasu. Piszesz, cytuję:
          „Co do nawykow, tobie po prostu nie wpojono zawyku myslenia, dlatego opowaidasz bajki. Nie jestesmy Niemcami, nie jestesmy dziedzicami ich historii. Jestesmy to od 1945 roku. I to jest fakt przed ktorym sie bronisz, zapewne wskutek komplesku Polaczka”.
          Taka właśnie wypowiedź świadczy o tym, że masz trudności w ogarnięciu większej całości, a „kompleks Polaczka” to masz Ty – tylko, że w drugą stronę.
          „Dziurę w myśli trudno zatkać rzeczywistością" (St.J. Lec).
          • Gość: stanczyk Re: Kultura? Z czym do gości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.10, 23:40
            Wukorzytsac zła sławę.. powiadasz. No coz mozna traktowac Londyn jako miasto Kuby rozpruwacza (obecnie wszuysko jest na sprzedaz), ale ni kojarzy mi sie to z szerokościa horyzontów), choc mysle ze to nie ta opowiastka zbudowala sławe Londynu. I nie ma mozliwości wykorztsania złej slawy Katarzyny II dla Szczecina, poniewaz nie zachowal sie zaden zwiazany z nia aniz abytek ani anegdota. Niestniejaca metryka chrztu to za mało.
            Poza nieudolną proba obrazenia mnie (nie kazdy może) nie widac postępu w dyskusji. Argumenty typu "nie ogarnisz szerszej rzeczywistości" słyszalem tez od jehowitow. To "argument odwracalny" i pozbawiony wszelkiej treści. Pozkaz w czym sie myliłem w swej diagnozie naszego stosunku do historii niemieckiej i dlaczego, zamiast bufonic.
            Owszem trzeba wykladac kawe na lawe, by nie budzic podejrzenia, ze tak naprawde sie nie potrafi, czyli ze nieokreslona emocjonalna mgła ma wystaczyc za namysł. Ale jak juz zauwazyłem, nie wpojono wam nawyku myslenia. A kultura w tym znaczeniu w jakej o niej mowicie napewno nie ma co wspolnego z grzecznością. Sposoby bycia niegrzecznym to tez kultura. Tylko trzeba to umieć widziec z szerszej perspektywy.
      • Gość: czy-telniczka Re: Kultura? Z czym do gości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.10, 19:47
        yanchez napisał:
        >...

        Dzięki za krótki historii wpis/info, który swoim przekrojem na duży zasięg.

        Historia świata w szkole nie była dla mnie atrakcyjnym przedmiotem.
        Wtedy mówiłam, że to już było i nie mam na to wpływu ...itd.
        Lubiłam tworzyć rzeczy, rozwiązywać trudne zadania, poznawać nowości ...itd.

        > Niektóre miejscowości, myślące o rozwoju ekonomicznym, naciągają historię > lub wymyślają legendy, by przyciągnąć turystów zasobnych w „dudki”.

        > W Szczecinie nic nie trzeba wymyślać, należy tylko czerpać garściami z
        > dorobku tych pokoleń, które żyły tu przed nami.

        > Naszym zadaniem jest stworzyć takie warunki, żeby globtroterzy chcieli do
        > nas przyjeżdżać. Zazdrość bierze, gdy się widzi tłumy turystów spacerujących > po Krakowie czy Toruniu od rana do wieczora.
        > U nas nawet „deptaka” z prawdziwego zdarzenia nie ma.

        Słowa warto powtórzyć dla wyboru modelu dalszego tworzenia.

        PS
        Gdy czytałam wypowiedż - moje myśli to Muzeum Mikołaja Kopernika w Toruniu.
        Szkolna wiedza i moje wtedy wyobrażenia o nim zostały TAM zweryfikowane.
        Wspominam odwiedziny i uroczysty pobyt z okazji (...) na UMK w Toruniu.
        To była póżna jesień lub zima kilka lat temu, droga do lokalu w centrum i myśl.
        Obiad ...itd. to - już wybrany dawny/stylowy lokal gastronomiczny.
        Moje pytanie do uczestników dot. otwarcia muzeum M. Kopernika ...itp.
        Odpowiedż i zrozumienie u "najstarszej osoby z grona gości" mieszkańca miasta.

        Plany czasowe spaceru/pobytu nie przewidywały - ale też tego dnia mnie
        "Tam ciągnęło". Chciałam zobaczyć i poznać klimat miejsca - jako finisz Dnia.
        Świadomie siedzenie w lokalu zamieniłam na miły spacer w towarzystwie osoby
        dużo starszej, chętnej do zaproszenia - swojemu miastu i sprawie oddanej.

        Moje oczekiwania i poznane wnętrze i atmosfera domu były nowym doznaniem.
        Tego wyboru dnia i wspólnej tu decyzji nie zapomnę.
        Obecnie przodek tej rodziny od roku nie żyje - wtedy był zdrowym i silnym.
        Moja pamięć, wdzięczność za zrozumienie i odbioru MK - o Nim będzie zawsze.
        Foto, które Tam tam zrobiłam dostarczyłam Jego dzieciom - to, też jest historia.

        > W Szczecinie przy pl. Orła Białego w tzw. Pałacu pod Globusem ,
        > 30 lat po Zofii Auguście von Zerbst (Katarzynie II), urodziła się księżniczka
        > Zofia Dorota von Wuerttemberg, późniejsza caryca Maria Fiodorowna,
        > druga żona Pawła I, synowa Katarzyny II.

        Dla mnie to nowa wiedza info dotycz. Szczecina.

        > To miejsce też może być interesujące dla turystów.
        > Szczecinowi brakuje takich miejsc.

        Tak - tę myśl w odbiorze i drogę dla wyboru w działaniu podzielam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka