Dodaj do ulubionych

Sprawa dziecka poparzonego Kretem umorzona

11.01.11, 22:13
...bo dziecko trzeba pilnować i mieć oczy dookoła głowy i rodzice do siebie powinni mieć pretensje,ale jak to bywa,na kogoś winę trzeba zrzucić,a i może odszkodowanko wpadnie
Obserwuj wątek
    • zielony2 Sprawa dziecka poparzonego Kretem umorzona 11.01.11, 22:24
      rodzice skoro nie potrafią zaopiekować się własnym dzieckiem powinni mieć odebrane prawa rodzicielskie i to już dawno temu. ale nie, walczą może jeszcze kasę wyciągną. wyrok i do lochu!!
    • jur56 Sprawa dziecka poparzonego Kretem umorzona 11.01.11, 23:17
      No to szczęście mają rodzice . Jednak sklep to nie plac zabaw , chociaż rodzice mają i tak obowiązek
      sprawowania opieki nad dzieckiem i ponoszą za to odpowiedzialność prawną . Szkoda tylko
      że dziecko cierpi za brak odpowiedzialności rodziców .
    • 1przeciwnik_glupoty do trzech głupków, co przedemną pisali... 11.01.11, 23:36
      Jak dziecko przejedzie samochód, bo producent postanowił spie...ć nakrętki mocujące koła a warsztat przykręcający je udawał, że nie wie, że zależy mu tylko na kasie i sprzedaje gó...ane nakrętki, to będziecie winić rodziców?
      Że rodzice nie przewidzieli tego, że sklep kierując się wyłącznie zyskiem sprzedaje niezabezpieczone towary na najniższej półce dostępnej dzieciom?
      Że producent wykorzystał dziurę w przepisach?
      A przygłupy z prokuratury nie potrafią przeczytać prawa jak nie mają biało na czarnym rozporządzenia napisanego?
      • Gość: XXForEver Re: do trzech głupków, co przedemną pisali... IP: 62.69.221.* 12.01.11, 00:24
        Jak się skretyniały, niewychowany bachor położy plackiem na autostradzie, to też producenci nakrętek będą płacić odszkodowanie pazernym acz lekkomyslnym rodzicom? Jak do tego doszło, że dzieciak zaczął żreć te granulki? Z kim był w tym sklepie? A jakby wpadł mordą (pardon: twarzyczką) w drzwi, to należałoby drzwi usunąć komisyjnie? Może warto pomyśleć o usunięciu chodników w miastach, bo jakieś niebożątko pierdyknie łbem w trotuar. Bo lezie jak inwalida i sie wykopyrtnie biedactwo...
        Mniej wymagań - więcej postulatów, żądań, wymagań od świata. A dziecko chronić jak kisiel przed wiatrem.
        • 1przeciwnik_glupoty Re: do trzech głupków, co przedemną pisali... 12.01.11, 00:53
          1. Autostrady w życiu nie widziałeś, to pieprzysz. One są otoczone siatką, żeby żadne zwierze nie wbiegło.
          2. Naucz się kacapie Kodeksu drogowego... za dziecko na jezdni odpowiada rodzic.
          3. Jak samochód wjedzie na chodnik, bo mu się urwie koło, to też rodzica durniu oskarżysz? Czy gnoi, którzy wprowadzają do obiegu niebezpieczne substancje?

          Przy okazji - niedawno netto sprzedawało kreta w zaszetkach, które każdy mógł rozerwać wg uznania... mimo, że przepisy już są. Netto ma w dupie bezpieczeństwo klientów.
          • Gość: Fabian Re: do trzech głupków, co przedemną pisali... IP: 81.95.192.* 12.01.11, 02:55
            Dziecko to dla Ciebie zwierzę? O.o
          • xes_szcz Re: do trzech głupków, co przedemną pisali... 12.01.11, 08:20
            Człowieku, co ty za bzdury piszesz? :D
            ...samochód wjedzie na chodnik, bo mu się urwie koło. Samochód przejedzie dziecko z powodu złych nakrętek. Autostrady różnią się od innych dróg, tym że są siatką otoczone.

            Ty coś bierzesz?
          • Gość: Gucio Re: do trzech głupków, co przedemną pisali... IP: *.profidata.com.pl / 172.16.116.* 12.01.11, 10:12
            Po pierwsze dlaczego obrażasz ludzi? Kto Tobie dał takie prawo? Zastanów się, bo może tym głupkiem sam jesteś. Po drugie każdy ma prawo do swojego zdania i jego wyrażania i z tym zdaniem nie musisz się zgadzać. Po trzecie sąd i prokuratura zapewne wiedzą więcej niż my w tej sprawie. Po czwarte rodzice nie są bez winy. Po piąte sklepy zostały stworzone do handlu. Tyle fakty.
            Gdyby to dziecko połknęło mandarynkę (lub orzeszka) i nią się udusiło to co, też by była wina sklepu? Rodzice jeśli uważają, że są pokrzywdzeni proszę bardzo mogą wnosić z powództwa cywilnego sprawę do sądu i tam sprawa sięrozstrzygnie.
    • rekkoon Dziecko - słowo-klucz 12.01.11, 08:11
      DZIECKO - słowo-klucz. Cokolwiek stanie się jakiemuś bachorowi, od razu pół Polski pieje z przejęcia. Za chwilę producent kreta będzie musiał przerobić jego formułę i produkować jedynie bezpieczną wersję - bez środka żrącego, za to z cukrem, substancjami smakowymi, bez konserwantów i całkowicie jadalną. Mamusia nie przypilnowała, producent i sklep są winni? Teraz tylko czekać aż dziecko wpadnie pod pociąg i zlikwidują PKP.
      • Gość: vx Re: Dziecko - słowo-klucz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.11, 10:24
        Jak rzadko zdarzają się tu normalne, logiczne wypowiedzi!
        Pozdrawiam!
    • Gość: bajaderka Re: Sprawa dziecka poparzonego Kretem umorzona IP: 82.145.94.* 12.01.11, 08:12
      Zgadzam się z opinią, że winę w dużej mierze ponoszą rodzice. Oczywiście butelki i opakowania z detergentami powinny być lepiej zabezpieczone. ale producent dziennie produkuje tysiące opakowań, więc może się zdarzyć, że któreś po prostu będzie w wyniku błędu maszyny, łatwiej otworzyć. A nie sądzę, że jakakolwiek fabryka sprawdza każde z opakowań, zakręcając i odkręcając je w momencie gdy schodzi z taśmy.. Błędy zawsze się zdarzają przy masowej produkcji. a rodzice mają jedno dziecko, więc skoro nie potrafią go upilnować, to już jest dramat.
      • Gość: Sa W końcu jakiś mądry wyrok.. IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 23:27
        dość tego oszolomstwa. Rodzice winni i basta. Setki dziecioków po sklepach latają i są pilnowane a tu jakiś mały niepilnowany szkrab obala Kreta i jeszcze sklep winić. Ludzie opamietajta się. Jak tak dalej by szlo to niedługo przed wejściem do sklepu trzeba bedzie oświadczenia podpisywać, że świadomy tego czy tamtego. I przez takich poddebilków kolejki będa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka