Dodaj do ulubionych

Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj

22.04.11, 10:41
Niech mi dziennikarz wytłumaczy jak przesunięcie jednej willi o kilkadziesiąt metrów może opóźnić przygotowanie tak wielkiego projektu i dlaczego, poza tym jednym może mającym 100 metrów kwadratowych kawałkiem planu wszystkie pozostałe nie trafiły do Ministerstwa w terminie?

Niech mi też dziennikarz poda nazwisko dyrektora odpowiedzialnego za przekazanie w terminie tych danych?

Czy to są za trudne pytania, czy może po ich zadaniu dziennikarz już więcej nie miałby bzdetów do pisania pod dyktando ogłoszeniodawcy - urzędu miejskiego?
Obserwuj wątek
    • Gość: mis Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.11, 11:32
      trzeba pamietac, ze malo kto widzi, ale most tramwajowy juz stoi (byl oddany z mostem pionierow) za grube kilkadziesiat mln nieuzywany, bo willa blokuje
      • andreas.007 Kto ogrywa, sam zostaje ograny... 22.04.11, 11:41
        A czy ta willa tam wyrosła znienacka?
        Czy moze juz tam była...
        moze należało odrobine skorygowac plany i byłoby po problemie.
        Z tego co wiem willa nie stoi na trasie, ale raczej "przeszkadza" ,
        gdyz maja tam byc ułozone kolektory i dojscie na przystanek.
        Do tego wystarczyłaby korekta na etapie projektowania.
        Bo przeciez omija sie jeziora i inne przeszkody...

        Poza tym nie wiem, czy jezeli pan Krzystek chce "ograć" pana ministra,
        to czy przypadkiem nie ograny zostanie z tej dotacji Szczecin...
        Zreszta robienie na szybko kosztorysu teraz moze okazac sie nie trafionym
        podczas realizacji projektu, a wowczas nie bedzie opcji dobrania kredytu,
        gdyz juz bedzie obowiazywac ewentualnie ustawa Rostowskiego.
        • 1przeciwnik_glupoty Re: Kto ogrywa, sam zostaje ograny... 22.04.11, 11:50
          Spoko, Krzystek założy kolejną spółkę, która zaciągnie kolejne długi - już teraz długi spółek miasta są chyba tak duże jak oficjalny budżet.

          Rzecz w tym, że Krzystek nie uzbroił żadnych 100 hektarów pod inwestycje, więc nie będzie za co spłacać tej kasy.
    • yamato.1 Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 22.04.11, 12:03
      Nie napinaj się tak, bo ci żyłka pęknie. To jest zwykła informacja prasowa, a ty chciałbyś pracy magisterskiej na kilka stron pt "Problemy związane z szybkim tramwajem w Szczecinie: dogłębna analiza każdego faktu i każdej postawy".
      • 1przeciwnik_glupoty Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 22.04.11, 19:06
        Takie informacje będące żywym bełkotem miernot urzędniczych słyszę od ponad roku. W kółko ten sam tekst o prawie gotowym projekcie... po co te przedruki? Dziennikarz nie potrafi zadać ani jednego trafnego pytania?
        • yamato.1 Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 22.04.11, 20:35
          Jesteś żywym zaprzeczeniem swego nicka, wieczna marudo.
          • 1przeciwnik_glupoty Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 22.04.11, 20:46
            Dziubek, możesz sobie marudę odmieniać. Ale odpowiedz na pytanie, czemu od 1,5 roku mowa jest o 100 metrach kwadratowych działki wchodzącej w plan budowy i do tej pory nie narysowano alternatywnego przebiegu, albo projektu z przesuniętym domem? Kurwa, ile trzeba czasu, żeby zrobić takie rysunki?
            • yamato.1 Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 22.04.11, 21:57
              Mnie się pytasz? Dziennikarza? Idź do właściwego urzędu jako zwykly obywatel i spytaj! A swoje przekleństwa zostaw do rozmowy z takimi samymi chamskimi menelami, jak ty!
              • 1przeciwnik_glupoty od czego jest dziennikarz? 23.04.11, 10:07
                To ty głąbie jesteś dziennikarzem? Boże uchowaj! A jak się nazywasz? Chętnie poznam nazwisko, żeby wiedzieć, którego szmatławca nie kupować...

                ... jakbyś był DZIENNIKARZEM, tobyś matole wiedział, że masz prawo uzyskać informacje zgodnie z prawem prasowym... czyli prościej i szybciej niż obywatel, głupku.

                A jak nie masz nic do powiedzenia - a w szczególności nie umiesz merytorycznie odpowiedzieć na pytanie to kicaj na palmę banany zrywać.
              • Gość: luks Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj IP: 81.219.166.* 24.04.11, 19:54
                uuuu jakiś dziennikarzyna na usługach Krzystka i zapewne za kasę z miasta?
    • Gość: dociekliwy Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 22:01
      Też, uważam że pan dziennikarz jest tubą propagandową UM. Bo będąc rzetelnym dziennikarzem powinien zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi, a pytań jawi się tu mnóstwo. O wili oficjalnie wiemy od kwietnia 2009 r. (wówczas złożono wniosek o wpis do rejestru) jak to jest możliwe, że do dzisiaj nie skorygowano w planach położenia kolektora kanalizy i dojścia do przystanku, bo to stanowi problem dla projektu. Tramwajowe szyny oddalone są od budynku aż 10 metrów i nie stanowią problemu. Dla przykładu tramwaj jedzie bliżej budynków np. na ulicy Jagiellońskiej. Czemu zmarnowano czas od 2009 roku do dzisiaj i nie skorygowano na planie paru kresek, a teraz chce sie wyrzucać pare milionów na przestawianie budynku? Coś tu nie gra? A może to prawda co mówią niektórzy ludzie, że chodzi o atrakcyjną działkę na której stoi willa? Bo gdy w pobliżu będzie przystanek to znaczenie tej działki wzrośnie, czyli wzrośnie jej wartość, bo warto będzie tam postawić np. SUPERMARKET. Dlatego trzeba znależć preteks, aby wywłaszczyć obecnych właścicieli? Pytań jest wiele... Ale jak widać w Szczecinie media nie pełnią roli kontroli społecznej tylko wolą żyć w układzie z władzą, a niektórzy jeszcze kreują się przy tym na miłośników zabytków. A może ja się mylę i jestem oszołomem bo upatruje teorii spiskowej?
      • andreas.007 Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 22.04.11, 22:57
        Musze przyznac, ze tez dla mnie to szok, ze tak dlugo walcza z tym tematem,
        a nawet zdecydowano sie na przesuniecie domu - przeciez to musi byc duzy koszt!
        Przeciez łatwiej i taniej skorygowac plany.
        No chyba, ze rzeczywiscie jest jakis chetny na działke...
    • mmmmmm000 dla tych, którzy nie rozumieją... 22.04.11, 23:12
      Zaznaczam, że nie jestem urzędnikiem miejskim ani dziennikarzem, ale akurat temat inwestycji budowlanych znam dość dobrze.
      Problem tkwi w planie zagospodarowania przestrzennego. Niestety bez niego nie da się przeprowadzić tak dużej inwestycji. Na podstawie decyzji o warunkach zabudowy można współcześnie zbudować co najwyżej jakiś domek gdzieś na wsi. Architektów obowiązuje plan, który jest opracowywany przez miasto i zatwierdzany przez wojewodę. Wszelkie ewentualne zmiany muszą być dokonywane mocą uchwały miasta i ponownie zatwierdzane. Niezorientowanych informuję, że taki plan jest opracowywany przez planistów, potem wykładany do publicznego wglądu w celu możliwości składania ewentualnych uwag. Uwagi są uwzględniane lub nie i ponownie plan się wykłada do konsultacji. I tak się dzieje do momentu gdy wszystkie ewentualne wnioski są rozpatrzone (na tak lub nie). Z tego wynika, że zmiana planu to proces długotrwały i może zająć całe lata.
      Jeśli ktoś projektuje trasę tramwaju, a w planie zagospodarowania przewidziano rozbiórkę stojącego na drodze budynku, to dużo mniej skomplikowanym procesem jest doprowadzenie do usunięcia tego bdynku (zgodnie z planem) niż zmiana planu. Nie dziwię się urzędnikom, że taką rozbiórkę w swoich planach założyli, ponieważ budynek zgodnie z planem miał zostać rozebrany i nie miało go być. Zawinił... konserwator zabytków, który powinien był zgłosić obiekt jeszcze na etapie opracowywania planu zagospodarowania przestrzennego. Takie sytuacje się zdarzają. Spotkałem się np. z sytuacją poprowadzenia drogi przez działkę, która w dokumentacji figurowała jako niezabudowana. Tym czasem stał na niej... XVIII wieczny pałac! Nagle go przecież nikt tam nie wybudował, ale kogo winić? Procedury konserwatorskie są trochę zawiłe. Żeby w ogóle wpisać obiekt do rejestru zabytków potrzebne jest opracowanie tzw. metryczki, czyli dokumentacji udowadniającej jego "zabytkowość". Potem trzeba poczekać na nadanie numeru inwentarzowego, a później zwołać komisję doradczą, decydującą co z zabytkiem w ogóle można zrobić. Przecież nie każdy budynek da się przesunąć. O tym, czy akurat ten się do tego nadaje musi zadecydować komisja złożona z ekspertów budownictwa. Ostatnio głośny był przypadek przesuwania bramy w Poznaniu podczas budowy czteropasmówki do lotniska. Tam jednak budynek był już wcześniej wpisany do rejestru zabytków, a dokumentację przestawiania obiektu opracował wykonawca drogi.
      Czy można było temat domu załatwić szybciej? Zależy jak do tematu podszedł konserwator. Jeśli zajęło mu to około roku, to w mojej ocenie wyrobił się w czasie. Trzeba pamiętać, że konserwator ma prawo wstrzymać budowę już na etapie składania pozwolenia na budowę. W myśl naszych przepisów wszystkie projektowane ciągi komunikacyjne, muszą mieć opinię konserwatora zabytków, łącznie z opinią archeologiczną, za którą musi zapłacić inwestor. Bez tego dokumentacja jest niekompletna i żaden urzędnik nie wyda pozwolenia na budowę.
      Jeszcze jedno na koniec. Nie da się złożyć dokumentacji, jeśli cokolwiek w projekcie jest niejasne. Nawet, jeśli w miejscu budowy rośnie drzewo, a nie ma w dokumentacji zgody na jego wycinkę, to można sobie podarować i nie tracić czasu. Nie da się też złożyć dokumentacji częściowej, jeśli inwestycja składa się z określonej całości. Projekt musi być "zamknięty" czyli musi posiadać funkcjonalność. Nie da się np. złożyć wniosku o budowę samej kuchni, a potem transzami dostarczać dokumentację na kolejne pokoje budowanego domu. Bardzo dobrze, bo inaczej powstawałyby inwestycje, których może i nikt nigdy nie byłby w stanie dokończyć. Bo co by było, gdyby konserwator nie zgodził się przesunąć budynku, a trasę już by z obu stron zbudowano?
      • Gość: dociekliwy my rozumiemy i to aż za wiele... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 23:31
        Na ten temat w prasie i telewizji paru mądrych z branży już się wypowiedziało i również uważają, że nie ma problemu, aby szybko te zmiany wprowadzić, niektórzy uważają, że można je jeszcze zrobić!!! Winę pierwotnie ponosi tu rzeczywiście konserwator, ale proszę mi tu bajek nie opowiadać, że te drobne zmiany z kolektorem w projekcie nie można było wprowadzić przez dwa lata!!! Stare polskie przysłowie: jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, a w tym wypadku o działkę!!! Przesuwanie domu to bajer! Zresztą czytając ten artykuł odnosze wrażenie, że z tej inwestycji nici będą. Brak jakichkolwiek nowych konkretów. Ostatni artykuł o projekcie SST ukazał się na Boże narodzenie. Teraz zimny kotlet odgrzewa się na Wielkanoc , tylko po co?
      • andreas.007 Re: dla tych, którzy nie rozumieją... 22.04.11, 23:34
        Tylko willa nie stoi na drodze linii tramwajowej, ale zawadza
        planom ułożenia kolektorow i zbudowania przystanku...
        Chyba łatwiej jest zrobić kolektor w innym miejscu i przystanek,
        niż załatwianie całej - opisanej przez Ciebie - procedury z przesunieciem willi.
        Zreszta teraz teoretyzujemy... dom może sobie stać jak stoi przecież.
        Zmiany wymagalyby jedynie ułożenia kolektora i umiejscowienia przystanku!
        • Gość: dociekliwy ja widze schody... dla SST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.11, 23:56
          Tym bardziej, że nie jest pewne czy dom da się przestawić. Nie wystarczy pusta, niczym nie poparta deklaracja pana prezydenta, że budynek przestawi, a ludzi wywłaszczy i zrobi tam np. muzeum. To jest dzielenie skóry na niedźwiedziu. Bo żeby przesuwać budynek trzeba mieć zgodę jego właścicieli. Aby wywłaszczyć nie ma pierwotnej podstawy do wywłaszczenia, którą stanowił plan zagospodarowania przestrzennego, a który obecnie jest sprzeczny bo zakłada wyburzenie budynku, a konserwator nie pozwala go zburzyć, bo wpisał do rejestru. Ja widzę tu tylko schody i to wysokie! Dziwi mnie, że o te rzeczy nie pytają dziennikarze, tylko piszą na święta bzdety. Założę się z każdym, że projekt SST ....
        • Gość: mmmmmm000 jeszcze raz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 11:16
          Problem nie leży w ominięciu budynku, tylko w tym, że go tam w ogóle nie powinno być. Rzecz pozornie wydaje się prosta, ale jeśli projekt musi być zgodny z planem zagospodarowania przestrzennego, a w planie tym nie ma ego budynku, to trzeba zmienić plan. Inaczej projekt nie będzie zgodny z planem, dlatego nikt nie wyda pozwolenia na budowę. Kolektor czy choćby słup trakcyjny to jakby nie patrzeć część projektu. Nie bronię urzędników, bo być może można było się po prostu spotkać, omówić problemy i znaleźć sposoby ich szybkiego rozwiązania. Według mnie najwięcej winy ma jednak konserwator, który znając plan zagospodarowania przestrzennego nagle się budzi!
          • andreas.007 Re: jeszcze raz... 23.04.11, 13:15
            Nie moze w planie nie byc willi, ktora nawet jest do wyburzenia.
            W planie musi byc dom, zeby mozna było ubiegac sie o jego wyburzenie.
            Rozumiem, że projektanci ubiegali sie o tal\ka decyzje i moze nawet otrzymali,
            ale został wstrzymana, ale willa w planie musiała byc!

            Jeszcze raz - trudno o zgode na wyburzenie budynku, ktorego nie ma w planie.

            Chyba nie powiesz mi, ze budynku Dany nie było w planie zagospodarowania,
            bo była do wyburzenia... wlasnie dlatego musiała byc, zeby urzednicy mogli
            wydac decyzje o wyburzeniu...
            • andreas.007 Re: jeszcze raz... 23.04.11, 13:23
              Musze powiedziec, ze miałem przypadek, ze czegos nie było w planach,
              a chciałem powiedzmy uzyskac zgode na przyłaczenie sie...
              to musiałem brac geodete, który zrobił mapke i umieścił to w planie,
              a dopiero potem mogłem zgłaszac sie do urzedu o jakies decyzje w tej sprawie.

              Tak wiec willa musi byc w planach - zeby mozna było ubiegac sie o decyzje zburzenia.

              DEcyzje zburzenia cofnieto czy nie wydano.
              Mamy wiec w planach wille - wystarczy wiec skorygowac
              przebieg projektowanego kolektora i przystanku...

              Zapewne jednak projektanci licza sobie za to pare groszy.
              Moze nawet taniej wychodzi przesunac ta wille, zeby nie zmieniac projektu,
              bo willa właśnie jest w planach zagospodarowania i to koliduje z projektem.
              Trzeba cos zrobic, zeby nie kolidowało, a wiec zeby willa własnie z planów znikneła.
              No albo zmienic projekt...
              • Gość: dociekliwy Jeszcze coś ważnego! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 14:39
                Przytoczę jeszcze raz parę faktów. O wyjątkowej wartości budynku oficjalnie dowiedziano się na początku 2009 roku. Argumentacja miasta w różnych pismach i wypowiedziach medialnych brzmiała: zmiany w projekcie są możliwe, ale spowodują opóźnienie (raz podawano, że 2 lata innym razem 1,5 roku), a to może skutkować utratą dotacji dla projektu SST. Jeszcze straszono kwotą, że zmiany będą kosztować aż 1,5 mln złotych! Obecnie minęły dokładnie dwa lata, czyli czas podawany przez władze potrzebny dla zmian. Władza wolała jednak iść w zaparte i udawać, że zabytek to nie zabytek. Otwarcie tu sobie powiedzmy rozpoczęto robienie nacisków na konserwatora (którego jest tu wina ewidentna), aby ten wbrew opinii różnych ekspertów nie wpisywał budynku do rejestru zabytków. W kwietniu 2010 r. konserwator więc nie wpisał obiektu. Po uchyleniu decyzji konserwatora przez Ministra Kultury, konserwator jeszcze raz musiał rozpatrzyć sprawę. Tu jednak kosa trafiła na kamień, bo o sprawie dowiedziała się opinia międzynarodowa, która m.in. powiadomiła Unię Europejską. Pod wpływem międzynarodowej akcji protestacyjnej konserwator wpisał dom do rejestru, jednakże znowu wbrew ekspertą i Radzie Ochrony Zabytków, wpisał budynek bez otoczenia, tym samym spełnił oczekiwania władzy. Bowiem prezydent Krzystek na jednym ze spotkań przedwyborczych w listopadzie oświadczył, że w przypadku wpisania willi do rejestru będą willę przesuwać. Podobno już w tym kierunku zrobiono rozpoznanie i jest to technicznie możliwe, koszt około 5 milionów złotych, ale mimo to się opłaca, bo dostaniemy ok. 130 milionów dotacji. Proszę zwrócić uwagę nagle 5 milionów się opłaca, a wcześniej straszono, że zmiany w projekcie dotyczące paru kresek na planach projektu będą kosztować aż 1,5 miliona złotych!
                Obecnie wątpie czy projekt dostanie dofinansowanie, jest mało czasu, a wiele problemów prawnych, których szybko nie da się wyjaśnić. Gdyby do sprawy władze podeszły pragmatycznie i uczciwe, to by błyskawicznie błąd konserwatora zweryfikowały poprawkami. Mając wpływ na instytucje, które te poprawki zatwierdzają mogłyby ich zatwierdzenie szybko osiągnąć. W obecnej formie projekt nie ma szans na otrzymanie dotacji, bo m. in. skończy się poważnym skandalem międzynarodowym. Ale o tym co piszę powinien był się zainteresować pan dziennikarz i napisać porządny artykuł, a nie nam kolejne przedświąteczne bzdety serwować. Przypomnę, że w grudniu przed Wigilią napisał artykuł pt.
                „Zburzyć tę willę. Szybki tramwaj już nie może czekać”. Ten artykuł to kompromitacja tego pana! Po pierwsze jako miłośnika zabytków na jakiego się m.in. na stronie Sedina kreuje, a po drugie jako dziennikarza, który nawołuje do tak radykalnych dzialań (tu przypomnę przed Wigilią nawołuje do zburzenia zamieszkałego domu, jak czuli się mieszkańcy domu w Wigilijny wieczór), kiedy są inne możliwości wyjścia z problemu. Tacy nieodpowiedzialni dziennikarze niestety kształtują u nas opinie publiczną. Włos się jeży!
                • andreas.007 Re: Jeszcze coś ważnego! 23.04.11, 15:06
                  Bardzo konkreny post i pełen racji...
                  Zapewne gdyby nie zacietrzewienie urzedników,
                  to byłoby dzis juz po sprawie, a tak rzeczywiscie z uwagi na problemy rzadu,
                  moze sie okazać, ze to minister przechytrzy pana Krzystka i skresli projekt z listy!
                  Wytłumaczenie maja - miasto nie zdołało w terminie uzupełnic aplikacji.

                  Co do dziennikarza... to az przykro jak bardzo angazuja sie nawet politycznie,
                  zamiast opisywac rzeczywistośc zajmuje stanowisko w sprawie i to myląc się.
                • Gość: luks zapomniałeś dodać jedno IP: 81.219.166.* 24.04.11, 19:57
                  ta inwestycja jest za trudna dla Krzystka więc robi wszystko żeby jej nie realizować,czyli nie robi nic
    • Gość: :) Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 23:00
      Jeszcze mamy chyba tylko nadzieje, że mamy te miliony. A niedzieja to matka ...
      • ljkoziol2 Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 24.04.11, 02:00
        Ale chyba lepiej jest być głupim z ta matką,jak bez niej(czyli beznadziejnie).
        • Gość: :) Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.11, 12:08
          No jest jeszcze inna możliwość! Można mieć matkę i być mądrym, racjonalnym, przedsiębiorczym.... :)
          • andreas.007 Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 24.04.11, 13:26
            Matka, wiadomo kieruje się uczuciami, emocjami...
            Jednak czasami warto posłuchać ojca, który ma doświadczenie,
            a przede wszystkim wie, ze trzeba patrzeć ile się ma pieniędzy,
            bo odpowiada za cała rodzine i jej życie...
    • lojalista junior bez jaj... 25.04.11, 05:10
      p. kraśnicki znowu manipuluje informacją... miasto spóźniło się z wnioskiem nie dlatego, że na przeszkodzie stanęła willa w zdrojach, tylko dlatego, że na wstępnym etapie projektu inwestycji przeprowadzono niewłaściwą analizę terenu... to nie zabytkowa willa jest przyczyną zamieszania, a niekompetentni ludzie, którzy doprowadzili do tej sytuacji i tych, którzy ją tendencyjnie opisują... trzeba mieć jaja żeby nazywać rzeczy po imieniu...
    • Gość: EDEK Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj IP: *.szczecin.mm.pl 25.04.11, 22:28
      Zapytaj mieszkańców super willi:
      - dlaczego złożyli papiery do MKiOZ i chcą wpisania do rejestru zabytków także ogrodu?;
      - czy mają pojęcie gdzie naprawdę mieszkał Gruneberg;
      Zapytaj Pani konserwator zabytków:
      - dlaczego zmienia zdanie
      Zapytaj parlamentarzystów
      - w jaki sposób lobbują ten projekt w Warszawie;
      Zapytaj w UM
      - czy mogą korzystać z willi, która w 50 proc. należy do miasta
    • renata620 Re: Jeszcze mamy miliony na szybki tramwaj 15.09.13, 00:20
      1przeciwnik_glupoty napisał:

      > Niech mi dziennikarz wytłumaczy jak przesunięcie jednej willi o kilkadziesiąt m
      > etrów może opóźnić przygotowanie tak wielkiego projektu i dlaczego, poza tym je
      > dnym może mającym 100 metrów kwadratowych kawałkiem planu wszystkie pozostałe n
      > ie trafiły do Ministerstwa w terminie?
      >
      > Niech mi też dziennikarz poda nazwisko dyrektora odpowiedzialnego za przekazani
      > e w terminie tych danych?
      >
      > Czy to są za trudne pytania, czy może po ich zadaniu dziennikarz już więcej nie
      > miałby bzdetów do pisania pod dyktando ogłoszeniodawcy - urzędu miejskiego?

      Tego typu pytania najlepiej kierować nie do dziennikarza, bo on może odpowiedzieć, ale nie musi. Pytania tego typu najlepiej kierować do Prezydenta Szczecina - w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. On już musi odpowiedzieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka