Dodaj do ulubionych

Pytanie o handel w niedzielę

IP: *.szczecin.pl 27.06.04, 19:58
Rozumiem że Panowie związkowcy nie pracują w tygodniu lub mają niepracujące
żony??? Bo ja oprócz niedzieli NIE MAM DO CHOLERY KIEDY PÓJŚĆ NA ZAKUPY!!! I
nawet w niedzielę nie będę mógł??? Katolicy - w tyłkach Wam się
poprzewracało. Nie chcę Wam się pracować w niedzielę, to wypad, na Wasze
miejsce jest całe mnóstwo chętnych!


Obserwuj wątek
    • Gość: kupujący Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 21:41
      Kolejna głupota w drodze!!!!!!.Nikt i nic nie zabroni mi handlować lub kupować
      w niedzielę.Panom z Solidarności widzę już w głowach sie przewraca-Jaki kolejny
      głupi i absurdalny macie pomysł-? pochwalcie się-wszak wybory tuż tuż.Gratuluję
      dobrego samopoczucia
      • Gość: JACEK Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: 64.9.159.* 27.06.04, 23:09
        zakazywanie handlu w niedziele jest czysta glupota , nawet nie wiem co wiecej
        powiedziec, oh, wiem....kretynizm!!!
    • Gość: Mela Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.04, 23:17
      Niemcy, Austriacy, Holendrzy nie mówiąc o Skandynawach mają zamknięte sklepy w
      niedzielę. Idioci jacyś, czy co?... My jesteśmy mądrzy i będziemy mieli
      otwarte. No bo co mają robić jurczykopodobni w niedzielę - na mszę i do
      hipermarketu na spacer.
      • dutchman Re: Pytanie o handel w niedzielę 27.06.04, 23:30
        Gość portalu: Mela napisał(a):

        > Niemcy, Austriacy, Holendrzy nie mówiąc o Skandynawach mają zamknięte sklepy
        w
        > niedzielę. Idioci jacyś, czy co?...
        No oczywiscie ze idioci !! My polacy jestesmy najmadrzejsi na swiecie !!
        dutchman
        • dyrgosia Re: Pytanie o handel w niedzielę 28.06.04, 18:23
          Dla mnie niedziela jest jedynym dniem kiedy mogę RODZINNIE zrobić zakupy,
          zaznaczam nie są to tylko zakupy spożywcze. Kupujemy wszystko co jest nam
          potrzebne do następnych zakupów. Sklepik osiedlowy mi tego nie zastąpi, a
          biegać do kilku sklepów po prostu nie mam czasu.
    • Gość: andreas ważne umotywowanie IP: *.salsa.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 00:42
      Moim zdaniem nie jest ważne gdzie jest zakaz, ważne czym ma być umotywowany.
      Względy religijne - na pewno w tych krajach to nie to. U nas może być.
      Popieranie małych sklepów, zeby przetrwały obok marketów - JESTEM ZA! Na pewno
      taka decyzja nie zwiększy zatrudnienia - a nawet może zmniejszy. Trzeba by
      dobrze przemyśleć. Wzrosną, być może, obroty w małych (poniżej 300 m)
      obiektach, może tu wzrośnie zatrudnienie.
      Ja tam zakupy w markecie i tak robię w poniedziałek...
      • Gość: Marian Pażdzioch Re: ważne umotywowanie IP: *.ksiazat.v.pl 28.06.04, 01:25
        przecież markety wszystkie sa otwarte do 21 lub 22 przez cały tydzień. każdy
        może zrobić zakupy w dogodnym dla siebie czasie, przez 6 dni w tygodniu. wiem
        bo raz w tygodniu robię zapasy,(bez chleba i wędlin). więc skoro problem z
        zakupami w tygodniu odpada, to niedzielny handel ma sens? o co w tym wszystkim
        chodzi? niedzielne towary są lepsze, tańsze, czy co? w bogatych krajach, gdzie
        ludzie siłą rzeczy mają więcej pieniędzy sklepy są zamknięte w niedzielę. w
        biednych,(naszym) gdzie ludzie siłą rzeczy mają mniej pieniędzy, sklepy muszą
        być otwarte w niedzielę. hmm, mnie tam wszystko jedno, i tak nie kupuję w
        niedziele, ale myślę sobie; może jesteśmy tak nadziani że nie jesteśmy w stanie
        ich wydać w tygodniu? wszyscy! oprócz mnie?
        • Gość: Cros1 Re: ważne umotywowanie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 16:17
          Przeczytaj ten przedruk,może własnie o to biega:

          • Re: "Solidarność" domaga się zakazu handlu w nied IP: 5.5R* / 212.253.2.*

          Przeczytaj komentowany artykuł »
          Gość: Obłudnicy 25.06.2004 12:52 odpowiedz na list


          Jest następójąca różnica:sklepy prywatne zatrudniają przeważnie członków swojej
          rodziny+ do pomocy obce osoby.Czesto bywa tak,że tym obcym nie wypłaca się
          terminowo poborów lub wcale i się ich zwalnia z pominięciem prawa.Towar kupują
          w hipermarketach a następnie podbijają jego cene od 50-100 %.Czesto się zdarza
          że sprzedaż odbywa się z pominieciem rejestrowania w kasie fiskalnej,tłumaczą
          ten fakt brakiem dopływu energi elektrycznej.Jest to ewidentne oszukiwanie
          fiskusa kosztem obywatela.Czesto epromy w kasach fiskalnych są podmieniane
          aby zanirzyć obroty.Oczywiscie ten rodzaj przestępstwa jest tolerowany
          przez US i tu jest pies pogrzebany.Wlaśnie panom z Solidarnosci zależy
          na takim obrocie sprawy aby się jeszcze wiecej nachapać kosztem podatnika.
          Ten projekt ustawy ma właśnie służyć panom z Solidarności aby za wyłudzone
          pieniądze mogli się wylegiwać bezstresowo w niedzie
        • blackexit Re: ważne umotywowanie 29.06.04, 16:04
          Gość portalu: Marian Pażdzioch napisał(a):
          wiem
          > bo raz w tygodniu robię zapasy,(bez chleba i wędlin).

          jurczykowiec chodzi do hipermarketu ale jaja. niech no tylko marian sie dowie
          jak odzyska swiadomosc. pozdrawiam blackexit

          • Gość: Marian Pażdzioch Re: ważne umotywowanie IP: *.ksiazat.v.pl 02.07.04, 19:48
            staram się być wyrozumiały, nie czepiam się ciebie, więc daj se spokój z
            pazdziochem. nie masz innych zmartwień? czy co? m.p.
    • Gość: MG Do Debili, którzy będą głosować "ZA": IP: 80.48.150.* 28.06.04, 07:51
      Do Debili, którzy będą głosować "ZA": MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDZIECIE MI ROBIĆ
      ZAKUPY W INNY DZIEŃ TYGODNIA I PRZYNOSIĆ DO DOMU.
    • Gość: inny Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: 83.168.104.* 28.06.04, 19:49
      Ale w czym problem - niech się wypowiedzą ci co pracują w niedziele i święta .
      Ja pracowałem w Makro i tam byli chętni aby pracować w niedziele- dlaczego :
      ano dostaw towarów nie ma , nie trzeba na bieżąco układać towaru i co znamienne
      w dzień wolny można załatwić swoje sprawy w urzędach , u lekarza lub tym
      podobne .
      • Gość: Marian Pażdzioch Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: *.ksiazat.v.pl 29.06.04, 08:36
        i po to, aby w dzień wolny załatwić swoje sprawy w urzędach u lekarza itp,
        ludzie chętnie pracują w niedzielę? z taką perspektywą pracy przez rok, dwa czy
        więcej bez niedzielnego wypoczynku? e... coś mi się zdaje, że pracownik nie ma
        wiele do powiedzenia w tej kwestii. jeżeli pracowałeś w makro i tak ci się
        podobała ta praca, to dlaczego się zwolniłeś? przecież było tak fajnie. m.p.
    • zetkaf Kilka argumentow... za niedziela handlowa... 28.06.04, 20:35
      1) Niemcy, inne kraje maja wolne niedziele, to my tez... ROTFL, hipermarkety
      pracuja w Niemczech takze w niedziele, to i jako jedyne - malych sklepikow nie
      stac na zaplacenie jednorazowej kary.
      2) Ludzie nie beda jezdzic do hipermarketow w niedziele, to beda chodzic do
      malych sklepikow osiedlowych - jak powyzej, akurat odbilo sie na sklepikacj
      osiedlowych, ktorych nie bylo stac na oplacenie kary i w niedziele nie mogly
      sprzedawac, w przeciwienstwie do hipermarketow.
      3) Hipermarkety pracuja do 22, mozna pojsc w dogodnych godzinach w tygodniu -
      zycze ci, zebys mial taki tydzien, jak ja poprzedni. Po wyjsciu z pracy (a
      wlasciwie po wyczolganiu sie) jedyne o czym marzylem, to byly zakupy w
      hipermarkecie... no i w ten sposob w niedziele mi sie jedzonko skonczylo - to
      co, mialem glodowke urzadzic na znak protestu przeciwko zamykaniu hipermarketow?
      4) Skoro juz rownamy do Unii, to moze wyrownajmy takze pod wzgledem rownosci.
      Ciekawy pomysl byl, by sklepiki osiedlowe mogly w niedziele, a hipermarkety
      nie... dyskryminowac hipermarkety juz nie raz probowalismy, dostalo sie
      wszystkim, tylko nie im, a teraz jeszcze maja sie gdzie odwolywac i pociagac
      nasza ojczyzne za kase.
      5) Czesc ludzi wolalaby pracowac w niedziele, bo za te same 8 godzin dostaje
      ekstra za nadgodziny (praca w dzien wolny od pracy). Odpoczac mozna takze w
      srode, poniedzialek, itp.
      6) Argumenty katolickie mnie nie obchodza. Bo zaraz Zydzi zaczna sie domagac
      wolnych piatkow, Arabi wolnych srod, i kiedy pozostanie pracowac? STANOWCZE NIE
      panstwom religijnym, bo sie jak terrorysci zaczniemy zachowywac. Poza tym nie
      mozna mowic nie np. Zydom ktorzy chca pracowac w niedziele, tylko dlatego, ze
      my jestesmy katolikami...
      7). PODOBNO mamy OGROMNE BEZROBOCIE. Zakaz pracy w niedziele je zmniejszy?
      No to liczmy:
      obecnie mamy 7 dni w tygodniu, w ktore mozna pracowac. Razy powiedzmy 16 godzin
      dziennie (np. Tesco) pracy hipermarketu. Razem daje 112 roboczogodzin
      tygodniowo/42 godziny pracy tygodniowo. Czyli 2 i 2/3 pracownika na kazde
      stanowisko - kasa, pomocnik rozkladacz towarow, itp.
      To przekalkulujmy to na 5 dni w tygodniu (bo jak tak dalej pojdzie, to niedlugo
      w soboty tez nie bedzie wolno):
      5*16 godzin=80/42=niecalych dwoch pracownikow na kazde stanowisko.
      Czyli razem 0,76 pracownika mniej na kazdo stanowisko! Nawet zalozmy 0,5, bo
      nie kazdy pracuje tak dlugo, przemnozmy przez ilosc stanowisk w handlu... no
      nie, bezrobocie spadnie, jak nie powiem co...
      (liczac prosciej, na poczatek, za sama niedziele, trzeba bedzie wyrzucic 1/7
      osob pracujacych w handlu)...
      A podobno walczymy z bezrobociem?
    • enancjo Re: Pytanie o handel w niedzielę 29.06.04, 09:16
      .. ja nie biegam po sklepach w weekendy, bo np na
      zywnosciowce sa zawsze resztki z tygodnia ..
      .. a po ciuchy itp mozna zawsze wybrac sie w tygodniu,
      chocby wieczorem ...
      .. np w danii generalnie handluja w soboty do 1300-1400
      a pozniej do poniedzialku 1000 wszystko jest zamkniete
      i nikt nie narzeka .. wrecz nawet wymusza to na ludziach
      by odpoczywali i inaczej organizowali swoj czas np.
      chodzili do kina, na spacery, do teatru, wystawy, albo
      siedzieli w domu .. to moim zdaniem tez nie jest zla
      alternatywa ..
      Enancjo
      • Gość: Marian Pażdzioch Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: *.ksiazat.v.pl 29.06.04, 09:31
        ano właśnie! wypoczynek wtedy nie ograniczał by się do ilościowego picia piwa,
        jak to miało miejsce na wałach dopiero co. m.p.
        • ja_aska Re: Pytanie o handel w niedzielę 29.06.04, 09:51
          enencjo co ty gadasz? miesiąc temu byłam w Danii i zachaczyłąm o weekend. całe
          centra handlowe otwarte (świetne sery kupiłam w Bilce). do tego pierwszy raz w
          życiu spotkałam wielki magazyn z ciuchami czynny TYLKO w weekendy. nazywa się
          mały i duży hipcio (w tym paskudnym duńskim języku) i ma świetne ciuchy i tanie.
          • enancjo Re: Pytanie o handel w niedzielę 29.06.04, 13:37
            .. ja tam tylko mieszkalem i to kilka miesiecy, ale to bylo
            swego czasu i ten system bezzakupowy byl fajny .. bo naturalnie
            wymuszal zajecie sie innymi sprawami ..
            .. moze teraz sie im zmienilo ...
            Enancjo
            • ja_aska Re: Pytanie o handel w niedzielę 29.06.04, 13:40
              nie wiem jak było: dawno temu, w odległej galaktyce...." :):):)
              teraz jest czynne.
              • enancjo Re: Pytanie o handel w niedzielę 29.06.04, 13:52
                .. no to zostalem kosmita ..
                .. may the force be with you !!! in shopping !!
                Enancjo
                • ja_aska Re: Pytanie o handel w niedzielę 29.06.04, 14:19
                  mój ukochany Luke nie był kosmitą. był rycerzem. na pewno zabrałby mnie na
                  zakupy nawet w niedzielę.
                  • enancjo Re: Pytanie o handel w niedzielę 29.06.04, 15:02
                    .. ponadnormatywna dawka medichlorianow nie pozwolilaby
                    mu na zakupy w niedziele .. w koncu nie na kazdej planecie
                    sa lub beda niedziele ...
                    Enancjo
                    • ja_aska Re: Pytanie o handel w niedzielę 01.07.04, 09:36
                      u nas są i jest grupa oszołomów która koniunkturalnie chce ograniczyć swobodę
                      wyboru innym,
    • grogreg Ja - nie katolik z urodzenia jestem za. 29.06.04, 12:36
      Jeden dzien tygodnia wolny byc musi i basta.
      • ja_aska Re: Ja - nie katolik z urodzenia jestem za. 29.06.04, 12:48
        no to ja proszę o piątek!-!~!~!~!
        • dyrgosia Re: Ja - nie katolik z urodzenia jestem za. 29.06.04, 15:59
          ja jestem za poniedziałkiem....
          • Gość: pieszy Re: Ja - nie katolik z urodzenia jestem za. IP: *.fnet.pl 30.06.04, 00:54
            jeżeli jakiś, jeden dzień to może tradycyjnie: NIEDZIELA


            (i tyle)
            • ja_aska Re: Ja - nie katolik z urodzenia jestem za. 30.06.04, 07:57
              niedziela jest dla niektórych pierwszym dniem tygodnia. dlaczego znowu kk muszą
              demonstrować siłę? może coś mnie tradycyjnego i związanego z wc? np środa?
              • dyrgosia Re: Ja - nie katolik z urodzenia jestem za. 30.06.04, 16:45
                Środa jest za bardzo w środku, to już lepiej czwartek, większość świąt
                kościelnych jest w czwartek, np. boże ciało...
              • Gość: pieszy Re: Ja - nie katolik z urodzenia jestem za. IP: *.fnet.pl 30.06.04, 20:19
                jeżeli mniej tradycyjnie to może co tydzień inny dzień,

                a wieczorem tego dnia losowo zmieniać nazwy dni tygodnia.

                przy dużym szczęściu i wprawie czerwonego kameleona, wolny dzień zamieni się w
                tydzień, miesiąc, rok lub w WIECZNOŚC (ale jak mniemam to gorsze od święconej
                wody - więc zapewne pozostaniemy przy niedzieli. trudno.)

                (i tyle)
    • Gość: inny Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: 83.168.104.* 30.06.04, 18:27
      Rozumiem zabiegi katolików aby dzień , w którym Pan Bóg odpoczywał był dniem
      wolnym od pracy . Tylko dlaczego Pan Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo -
      tyle chamstwa , przemocy , nietolerancji jest na świecie , że chyba ktoś kto
      tego nie akceptuje może mieć inne zdanie na temat niedzieli.
      • ja_aska gosia 01.07.04, 09:26
        nie może być czwartek bo by to zbyt dużo ludzi gnało z nudów na ulice i przez
        te procesje normalny człowiek by nie mógł wyjść z domu.
    • Gość: małomówna Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:39
      Dziwnym jesteśmy narodem. Z jednej strony narzekamy na ciągły brak gotówki, z
      drugiej zaś walczymy o utrzymanie handlu w niedzielę. Sama też pracuję i
      szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele czasu w tygodniu by biegać po sklepach.
      Jeśli jednak mam w planie konkretny zakup to raczej nie czynię tego w
      niedzielę.Jest przecież jeszcze sobota - równie długa i dla wielu wolna od
      pracy. Więc w czym tkwi problem??? Mam wrażenie, że to "właściciele" wszelkiej
      maści hiper... i super... marketów boją się o spadek swoich dochodów, wmawiając
      przeciętnemu obywatelowi tego kraju, że w niedzielę to warto robić zakupy bo i
      w pewnym sensie taniej (ach te promocje, obniżki towarów o skróconej ważności).
      Jednak czy te rodzinne wypady do molochów handlowych nie wiążą się z tym, że
      właśnie tego dnia wydajemy więcej kasy niż to jest konieczne, że nabywamy
      towary, których tak naprawdę wcale nie potrzebujemy (5 kostek masła - bo
      taniej, 10 jogurtów - bo promocja, dwa proszki - w tym jeden gratis itd.), że
      nie wspomnę o wydatkach nadzwyczajnych - przecież małemu dziecku też trzeba coś
      kupić by wiedziało, że był na niedzielnej wycieczce w hipermarkecie. Nikt z nas
      chyba nie remontuje się co tydzień, a większość nie ma aż tak dużej wolnej
      gotówki by robić "gruntowne" zakupy w każdą niedzielę. Opamiętajcie się -
      przecież tam w tych sklepach (mowa o tych wielkich magazynach sprzedaży
      detalicznej) pracują ludzie, w większości kobiety, które też mają rodziny, też
      mają dzieci - może to one powinny się wypowiedzieć na temat tego czy handel w
      niedzielę jest konieczny, czy to samo można zrobić w pozostałe dni tygodnia.
      Rozumię sytuację, kiedy zbliżają się święta - wówczas byłoby nawet stosowne -
      jak za dawnych czasów - ostatnia niedziela przed świętami jest niedzielą
      handlową. To rozumię. Ale co tydzień latać po sklepach i denerwować się, że
      znowu coś podrożało - to chyba nie jest potrzebne dla naszego zdrowia
      psychicznego. Pamiętajcie również, ze to tylko hipermarkety (REAL, CASTORAMA,
      GEANT, NETTO, BIEDRONKA, BERTI... ITD.)mają tego dnia pootwierane swoje
      podwoje - nie ma w tej plejadzie żadnego sklepu rodzimego. U siebie niestety
      mają zakaz pracy w niedzielę, a w soboty pracują tylko do godziny 16-17. Owszem
      są wyznaczane dyżurne sklepy na sobotę, ale maksymalnie do godz. 19.00 i koniec
      kropka. Obywatele ich krajów sa bogaci, też pracują i jakoś nie biegają po
      sklepach w niedziele - wolą iść do parku lub do miasta, spędzić czas z rodziną.
      Tak to powinno wyglądać. Jeszcze trochę, a w naszych rodzinach to jedynie te
      wypady do sklepu będą naszym sposobem na wypoczynek i utrzymywanie więzi
      rodzinnych.
      • zetkaf Re: Pytanie o handel w niedzielę 01.07.04, 21:25
        > Dziwnym jesteśmy narodem. Z jednej strony narzekamy na ciągły brak gotówki, z
        > drugiej zaś walczymy o utrzymanie handlu w niedzielę.
        A co ma piernik do wiatraka?

        > Sama też pracuję i
        > szczerze mówiąc nie mam zbyt wiele czasu w tygodniu by biegać po sklepach.
        > Jeśli jednak mam w planie konkretny zakup to raczej nie czynię tego w
        > niedzielę. Jest przecież jeszcze sobota - równie długa i dla wielu wolna od
        > pracy.
        Niby tak, ale czasem w sobote chce sie posprzatac, a moze wrecz wyspac po
        imprezie dnia poprzedniego? I kiedy zrobic zakupy... poza tym niektorzy pracuja
        w sobote, wiec kiedy maja isc na zakupy? No, chyba ze zapewnimy wolna sobote
        dla wszystkich (w tym pracownikow hipermarketow), wtedy mozna zabronic handlu w
        niedziele... no dobrze liczylem, ze w sobote tez zakazemy ;>


        > Więc w czym tkwi problem??? Mam wrażenie, że to "właściciele" wszelkiej
        > maści hiper... i super... marketów boją się o spadek swoich dochodów,
        wmawiając
        > przeciętnemu obywatelowi tego kraju, że w niedzielę to warto robić zakupy bo
        i
        > w pewnym sensie taniej (ach te promocje, obniżki towarów o skróconej
        ważności).
        Nigdy nie lubie promocji w hipermarketach, bo sie kolejki straszne robia.
        Hipermarket traktuje jako miejsce, ktore jest otwarte, o jakiej porze mi odbije
        robic zakupy, i kupie tam prawie wszystko. PRZY OKAZJI bedzie taniej, ale
        glownie chodzi o to, ze nie musze lazic do jednego sklepu do mleko, a do innego
        po bulki... oczywiscie, nie wszystko sie da kupic w takim tesco, wiec ubolewam,
        jak trzeba znalezc warzywniak, bo zazwyczaj jest juz zamkniety :<

        > Jednak czy te rodzinne wypady do molochów handlowych nie wiążą się z tym, że
        > właśnie tego dnia wydajemy więcej kasy niż to jest konieczne, że nabywamy
        > towary, których tak naprawdę wcale nie potrzebujemy (5 kostek masła - bo
        > taniej, 10 jogurtów - bo promocja, dwa proszki - w tym jeden gratis itd.), że
        > nie wspomnę o wydatkach nadzwyczajnych - przecież małemu dziecku też trzeba
        coś
        > kupić by wiedziało, że był na niedzielnej wycieczce w hipermarkecie.


        > chyba nie remontuje się co tydzień, a większość nie ma aż tak dużej wolnej
        > gotówki by robić "gruntowne" zakupy w każdą niedzielę.
        Nikt nie musi robic gruntownych zakupow co tydzien, ale z drugiej strony nie
        zgrasz tak, zeby wszyscy chcieli w ta sama niedziele... i chodzi o jeszcze
        jedno - o kazdej porze dnia i nocy, jak mi odbije, jade na zakupy... poszedlbym
        nawet do sklepiku osiedlowego, bo blizej, niby wygodniej, ale czesto jak wracam
        z pracy jest juz zamkniety, a co mowic po nocy, w niedziele?

        Btw kumpel ostatnio potraktowal hipermarket jako rozrywke przed kinem... bo nie
        udalo mu sie kupic biltu na wlasciwa godzine, nie oplacalo sie juz wracac do
        domu, to lazil po kolejnych sklepach az do seansu... jedynie hipermarket byl
        otwarty do 24...

        > psychicznego. Pamiętajcie również, ze to tylko hipermarkety (REAL, CASTORAMA,
        > GEANT, NETTO, BIEDRONKA, BERTI... ITD.)
        BIEDRONKA HIPERMARKETEM??? BERTI? Widziales berti w Policach???
        ROTFL :>>>>>>>>>>>>


        > mają tego dnia pootwierane swoje
        > podwoje -
        to wlasnie rozumiem jako podreczny sklepik, idealny na zakupy niedzielne -
        optwarty w niedziele, blisko, czyli Berti, biedronka (no, pomijam wybor w
        biedronce), netto (tez roznie z wyborem)...


        > nie ma w tej plejadzie żadnego sklepu rodzimego.
        Nie widzialem tez sklepu rodzinnego z dobra, niekomunistyczna obsluga... czy w
        tej kwestii tez mamy rownac do sklepow rodzinnych (CZEGO chcial?)

        > kropka. Obywatele ich krajów sa bogaci, też pracują i jakoś nie biegają po
        > sklepach w niedziele - wolą iść do parku lub do miasta, spędzić czas z
        rodziną.
        Niemcy tez rezygnuja z zakazu handlu w niedziele, jak widac w tym watku, inne
        kraje tez...


        > Tak to powinno wyglądać. Jeszcze trochę, a w naszych rodzinach to jedynie te
        > wypady do sklepu będą naszym sposobem na wypoczynek i utrzymywanie więzi
        > rodzinnych.
        Otwarte sklepy nie wykluczaja innych sposobow spedzania czasu...
        czy ktos ci zakaze isc do parku/kina/restauracji/kafejki (sa tez w
        hipermarketach) bo sklepy sa otwarte w niedziele?

        Btw jestem osoba, ktora standardowo pracuje pon-pia, czasem trzeba przyjsc w
        dzien wolny od pracy. Wtedy celowo wybieram wlasnie NIEDZIELE, bo w sobote moge
        pojsc do sklepu, cos zalatwic... a jak nie mam nic do zalatwienia, to juz zadna
        roznica czy ide w niedziele czy w sobote z punktu widzenia zalatwiania, wiec
        ide w niedziele, wieksze szanse, ze nie bede nikomu przeszkadzal... bardziej mi
        zalezy na wolnej sobocie, niz niedzieli... i jak mi zabronia przychodzic w
        niedziele, kaza bezwzglednie przychodzic (jesli trzeba) w sobote, to ZABIJE!!!
    • hans_kloss_szczecin Re: Pytanie o handel w niedzielę 02.07.04, 08:16
      Związkowcy i politycy - ręcze precz od WOLNEGO RYNKU !!!

      A może związkowcy będą jeszcze ustalać asortyment i ceny jakie mają obowiązywać
      w sklepach ? :/

      Nigdy nie będzie normalnie ;/
      • ja_aska Re: Pytanie o handel w niedzielę 02.07.04, 09:22
        a jak ktoś nie ma rodziny? to co ma zrobić? zero rozrywki? co mają zrobić
        samotni starsi ludzie? po kościele do domu? czemu ma mi ktoś ograniczać
        rozrywkę?
        • hsps Re: Pytanie o handel w niedzielę 02.07.04, 09:32
          ja_aska napisała:

          > a jak ktoś nie ma rodziny? to co ma zrobić? zero rozrywki? co mają zrobić
          > samotni starsi ludzie? po kościele do domu? czemu ma mi ktoś ograniczać
          > rozrywkę?
          Aśka, to zakupy to dla ciebie rozrywka ? Brrrrrrrr...
          Nienawidzę zakupów, a rozrywki ... znam kilka....
          • Gość: Marian Pażdzioch Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: *.ksiazat.v.pl 02.07.04, 19:54
            w tej chwili nadawany jest program o jakości żywności w hipermarkietach na tvn
            oglądajcie m.p.
            • Gość: Marian Pażdzioch Re: ja wysiadam! IP: *.ksiazat.v.pl 02.07.04, 20:18
              jezeli nawet 1% wtym reportarzu jest prawdą, to ja wysiadam! od dawna
              zastanawiałem się dlaczego w tych sklepach tyle garmażerki na ciepło.
              dotychczas domyślałem się. teraz mam pewnośc. dobrze że nie kupowałem tam
              wędlin, chleba zresztą też. dlaczego chleba? może kiedyś o tym napiszą, lub
              powiedzą. komu się spieszy aby wiedzieć, niech spyta prawdziwych piekarzy.
              m.p.
        • dutchman Re: Pytanie o handel w niedzielę 02.07.04, 22:10
          ja_aska napisała:

          > a jak ktoś nie ma rodziny? to co ma zrobić? zero rozrywki? co mają zrobić
          > samotni starsi ludzie? po kościele do domu? czemu ma mi ktoś ograniczać
          > rozrywkę?
          Chodzenie po sklepach ma byc rozrywka ?????????????????Nieprawdopodobne !!!!!!
          A wybrac sie w trase na rowerze, pobiegac dla zdrowia, wyskoczyc nad morze na
          spacer po plazy, pojsc do kina, do teatru, na mecz, urzadzic barbecue,
          wyskoczyc na basen, poczytac ksiazke, posluchac muzyki, pojsc na spektakl do
          teatru czy na koncert, spotkac sie ze znajomymi, odwiedzic kogos kogo dawno sie
          nie widzialo itd itd itd...
          pozdrawiam
          dutchman
          dutchman
          • Gość: H56 Re: Zmieniłem zdanie IP: *.comnet.krakow.pl 02.07.04, 23:07
            wiecie co ? uważam ,że niedziela powinna być jednak dniem wolnym od pracy, tak
            jak było za PRL-u. Nikt z nas w niedziele pracować by nie chciał. Właściciele
            supermarketów w tym dniu stosują LBDJ,a swoim pracownikom nie dają żadnego
            wyboru. Umożliwmy innym też dać pozwolenie spędzenia czasu z rodziną.
            • dyrgosia Wolne niedziele dla wszystkich !!! 04.07.04, 14:39
              Dla lekarzy, pielęgniarek, opiekunek w Domach Dziecka, Starców, Opieki,
              strażaków, policjantów, piekarzy, cukierników, kolejarzy, motornicztch,
              kierowców autobusów, pracowników radia i telewizji, dziennikarzy, dozorców,
              stróżów, sprzątaczy, itp.......
              • Gość: H56 Re: Wolne niedziele dla wszystkich !!! IP: *.comnet.krakow.pl 05.07.04, 00:03
                oni mają dyżury i nie pracują w każdą niedzielę
                • dyrgosia Re: Wolne niedziele dla wszystkich !!! 05.07.04, 14:48
                  Gość portalu: H56 napisał(a):

                  > oni mają dyżury i nie pracują w każdą niedzielę

                  z tego co wiem pracownicy sklepów też...przynajmniej tych dużych.
                  z kodeksu muszą mieć przynajmniej jedną niedzielę wolną w miesiącu, tak jak ci
                  wszyscy, których wymieniłam wcześniej.
            • Gość: Cros1 Re: Zmieniłem zdanie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.07.04, 18:37
              Jestem za ale w PRL-u nie było kas fiskalnych i prywatnych sklepów.
              Poczytaj ten kwiatek i wiadomo o co chodzi.W niedziele US nie pracuje
              Chulaj dusza piekla nie ma.Ten proceder w Polsce nie jest nowoscią.

              Jak Bułgarzy oszukiwali w sklepach






              IAR 22-06-2004, ostatnia aktualizacja 22-06-2004 12:44

              W Bułgarii inspektorzy podatkowi wykryli nowy rodzaj oszustw - informuje
              gazeta "24 Czasa". W niektórych kasach fiskalnych na życzenie właścicieli
              placówek handlowych zostały wstawione specjalne chipy pozwalające uniknąć
              rejestracji części obrotów

              W związku z tym w bułgarskim resorcie finansów rozpoczęto prace nad nowym
              zarządzeniem regulującym stosowanie kas fiskalnych.

              Dodatkowe chipy można kupić na czarnym rynku za cenę od 50 do 100 dolarów.
              Wyposażone w nie kasy można zaprogramować na przykład na rejestrowanie w
              pamięci aparatu tylko co drugiej, czy co czwartej operacji sprzedaży, choć za
              każdym razem drukowany jest paragon. Można też rejestrować jedynie drobne
              transakcje, do określonej wysokości.

    • Gość: ac02 Re: Pytanie o handel w niedzielę IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 04.07.04, 15:42
      DO WSZYSTKICH, KTÓRZY SĄ ZA HANDLEM W NIEDZIELE: MACIE ZA DUŻO CZASU DLA SWOICH
      RODZIN? TO SAMI ZACZNIJCIE PRACOWAĆ W NIEDZIELĘ I MOŻE WTEDY ZROZUMIECIE NAS
      PRACUJĄCYCH W TEN DZIEŃ TYGODNIA!
      • zetkaf Re: Pytanie o handel w niedzielę 04.07.04, 18:19
        > DO WSZYSTKICH, KTÓRZY SĄ ZA HANDLEM W NIEDZIELE: MACIE ZA DUŻO CZASU DLA
        SWOICH
        >
        > RODZIN? TO SAMI ZACZNIJCIE PRACOWAĆ W NIEDZIELĘ I MOŻE WTEDY ZROZUMIECIE NAS
        > PRACUJĄCYCH W TEN DZIEŃ TYGODNIA!
        A jesli za niedziele dostaniesz inny dzien wolny? 1:1, a moze nawet 1:1,5 jak
        przewiduje kodeks pracy, to tak bardzo czi czasu ubedzie?
        rozumiem, ze praca w niedziele do najlzejszych nie nalezy, ale z drugiej strony
        pomysl o tych, dla ktorych jest to jedyny dzien zeby polazic po sklepach....
        niestety, w tej kwestii ktos musi wygrac kosztem kogos, byle kompromis byl jak
        najmniejszym wyrzeczeniem ze strony przegranych.

        ps. dla odmiany, u mnie w pracy, mimo iz stawki nie sa takie niskie, bardzo
        duzo osob az sie uprasza o nadgodziny. czy jestes pewien, ze u ciebie sie tacy
        nie znajda? A moze daloby sie kogos zatrudnic (myslisz, ze bezrobotny bez prawa
        zasilku nie pojdzie na to? i co, nie bedzie mial czasu na rodzine?) na
        niedziele?

        tak btw pomysl do przemyslenia: dyzury hipermarketow, jak to jest z aptekami.
        Wszystkie naraz w niedziele nie moga byc otwarte, ale np. pierwszy tydzien
        miesiaca - Makro, Tesco; drugi - obydwa Geanty, trzeci - King Cross, itp. :>

        Ciekawe, jak by sie to odbilo na ogladalnosci filmow w odpowiednie tygodnie w
        heliosie (tydzien hipermarketu na turzyznie i tydzien kupca polskiego) i
        Multikina (Geant w centrum)? :>>>>
        • ja_aska Re: Pytanie o handel w niedzielę 05.07.04, 11:06
          Samotna staruszka po mszy ma zapychać na rower? pogięło was? przecież piszę
          wyraźnie o starszych ludziach, samotnych.
        • tylo hhhhhhhhmmmmmmmmmmmmm 05.07.04, 16:29
          > A jesli za niedziele dostaniesz inny dzien wolny? 1:1, a moze nawet 1:1,5 jak
          > przewiduje kodeks pracy, to tak bardzo czi czasu ubedzie?

          kodeks pracy ?? a co takiego?? w hiperach krążą o tym mity, ale nikt tego nie
          widział?? kopa w d**ę możesz dostać co najwyżej. Jakiś pajac wcześniej pisał o
          większej kasie za pracę w weekend --> !!!!!!!!! ale zaj****y żart !!!!!!!
          ale i tak w hiperach jest lepiej niż było jak się real otwierał. Zresztą
          otwarcia są "najlepsze".


          > rozumiem, ze praca w niedziele do najlzejszych nie nalezy, ale z drugiej
          > strony pomysl o tych, dla ktorych jest to jedyny dzien zeby polazic po
          > sklepach....

          jedyny dzień ?? a co robiciew "normalnym" tygodniu ?? Za****ają od rana do
          nocy!!! i co ?? szczytem warzych marzeń jest pójść na zakupy w niedzielę ??? to
          poj****ni jesteście !!!!! zapi*****ć z rodziną nad morze i wypoczywać !! w
          puszczy poszaleć !!! a wy co ?? po hiperach z koszami ganiacie.

          > ps. dla odmiany, u mnie w pracy, mimo iz stawki nie sa takie niskie, bardzo
          > duzo osob az sie uprasza o nadgodziny. czy jestes pewien, ze u ciebie sie
          > tacy nie znajda?
          walą drzwiami i oknami !! niczego bardziej nie pragną jak przyjść do pracy w
          niedzielę i dostać 5 PLN za godzinę brutto.

          > tak btw pomysl do przemyslenia: dyzury hipermarketow, jak to jest z aptekami.
          wiesz co - lecz się. A może wprowadzisz w domu taki przepis - mąż jednego dnia
          śpi z tobą, drugiego z sąsiadką itd



          Nie jestem zwolennikiem zakazu handlu. Ale związany byłem z hiperami (w sumie 3
          w Szczecinie) i rozumiem ludzi, którzy tam pracują. Z jednej strony chcieliby
          wolne, ale widmo zwolnień zagląda im w oczy.
          • ja_aska Re: hhhhhhhhmmmmmmmmmmmmm 05.07.04, 16:39
            z powodu przepracowania pracowników zakazać wypadków w celu nie przeszkadzania
            kadrze pogotowia.
    • korfi Re: Pytanie o handel w niedzielę - może wystarczy? 05.07.04, 16:50
      Wydaje sie, że w takiej czy innej formie wszystkie argumenty za i przeciw
      zostały przedstawione. Dalsza dyskusja nie spowoduje zbytnich zmian w poglądach
      na sprawę. Co najwyżej nabije troche licznik na forum. Po prostu decydenci
      muszą podjąć odpowiednią decyzję czy będą ograniczać czy też nie. A każdy może
      sam oceniać ich zachowanie w tej sprawie i uwzględnić tę ocenę np. w
      najbliższych wyborach.

      -------------------------------------------------------
      Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka